Reklama

Abp Depo: dziś wracają do nas imiona Żołnierzy Niezłomnych

2018-03-01 21:47

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Jesteśmy obecni na Eucharystii jako przejmujący trud pamięci i modlitwy za walczących o prawdę i wolność Rzeczypospolitej, aby przenieść tę pamięć dalej na przyszłe pokolenia Polaków” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem 1 marca przewodniczył Mszy św. w kościele pw. św. Jakuba apostoła w Częstochowie, w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

- Zgromadziła nas tutaj miłość ojczyźniana. Przez całe dzieje nasza Ojczyzna stawiała czoło jak nie Niemcom, to Turkom, w jednym momencie Tatarom, w innym Rosjanom potem Sowietom. Walka z zewnętrznym wrogiem jednoczyła nas w myśl hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”. I wydawało się, że nie ma siły, która w katolickim w większości narodzie będzie w stanie zaszczepić kłamstwo.- mówił abp Depo i podkreślił, że „II wojna światowa i czasy powojenne rozbiły naszą polską osobowość”.

Ks. Mariusz Frukacz

- Wierzono w walkę klas i szklane domy, w sprawiedliwość społeczną, front jedności narodu sprzeniewierzając się etyce i wierze w Boga. Uwierzono, że odchodzenie od korzeni polskości związanej z krzyżem i Ewangelią nie jest złe, tylko jest znakiem czasu i realizmu międzynarodowego. Dzisiaj znów to samo możemy usłyszeć – kontynuował abp Depo.

Ks. Mariusz Frukacz

Metropolita częstochowski odnosząc się również do czasów współczesnych zaznaczył, że „zagubiliśmy się w wolności”. - Pytanie dlaczego? Dlatego, że tylko w części przychodzimy na Jasną Górę. Nie stajemy tutaj jako całość. Nawet poprzez tajemnicę 1050 – lecia Chrztu Polski i przy Następcy św. Piotra nie stanęliśmy razem dzieląc się innym pojęciem wolności – podkreślił metropolita częstochowski.

Reklama

Arcybiskup przypomniał, że w okresie komunizmu „budowano czarną legendę o żołnierzach niezłomnych, a ich głos, że walczą o wolną Polskę był zagłuszany wyrokami śmierci, biciem w kazamatach”.

- Dzisiaj wracają do nas ich imiona i miejsca zbrodni. Mimo tragedii ta przelana krew przyniosła wolność budowaną na zapomnianej prawdzie: jedności z Bogiem w sumieniu i jedności z drugim człowiekiem – kontynuował arcybiskup.

- Żołnierze niezłomni mieli przed śmiercią jedno pragnienie, aby spotkać się z kapłanem i się wyspowiadać, aby odchodzić z tego świata bez nienawiści do tych, którzy ich zabijali. Natomiast ci, którzy ich zabijali musieli pić na umór, żeby zagłuszyć sumienia – przypomniał metropolita częstochowski.

Arcybiskup podkreślił również, że „naród w Polsce jest związany z Kościołem jak dwie dłonie dom modlitwy. Dlatego walczyło się z Kościołem, żeby te ręce złożone do modlitwy były na zawsze rozdzielone, by nie było już jedności ani z Bogiem, ani pomiędzy sobą”.

- Gdyby nie ofiara żołnierzy konspiracji Polska stałaby się zafałszowanym muzeum, tak jak próbowano to uczynić w Gdańsku, gdzie budowano Muzeum II wojny światowej bez śladu wpływu Kościoła katolickiego na walkę o niepodległość. Wówczas stalibyśmy się już po prostu cmentarzyskiem do zaorania – wołał abp Depo.

- Ci, którzy walczą przebaczeniem i prawdą to powracają jak męczennicy – dodał abp Depo i przypomniał słowa św. Urszuli Ledóchowskiej, która powiedziała, że „Polska jeszcze nie zginęła dopóki kochamy”.

- Dotykając własnego serca czujemy, że to jest nasz obowiązek Boży i ludzki i maryjny, by stać pod krzyżem do końca – zakończył abp Depo.

Mszę św. z metropolita częstochowskim koncelebrowali m. in. ks. Kazimierz Zalewski, proboszcz parafii pw. św. Jakuba ap. w Częstochowie, ks. Ryszard Umański, proboszcz parafii pw. NMP Częstochowskiej w Częstochowie i kapelan częstochowskiej „Solidarności”, o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry i ks. Włodzimierz Kowalik, wikariusz biskupi ds. ekonomiczno-administracyjnych archidiecezji częstochowskiej.

Ks. Mariusz Frukacz

W Mszy św. wzięli udział m. in. alumni Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego, poczty sztandarowe, organizacje kombatanckie, Korpus Kadetów, parlamentarzyści, samorządowcy.

Po Mszy świętej pod tablicą przy ul. Kilińskiego odbył się Apel Poległych Żołnierzy Wyklętych. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli Alejami Najświętszej Maryi Panny pod tablicę upamiętniającą gen. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” oraz pod tablicę na rogu ulic Jasnogórskiej i ks. Popiełuszki, gdzie znajdowało się więzienie Urzędu Bezpieczeństwa, w którym więzieni i bici byli żołnierze wyklęci. Tam złożono wieńce i zapalono pamiątkowe znicze.

Również w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Częstochowie odbył się Biega Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w którym wzięli udział uczniowie szkól podstawowych, ponadpodstawowych, studenci i mieszkańcy Częstochowy. Trasa biegu prowadziła obok miejsc, gdzie byli więzieni, a także mordowani żołnierze wyklęci, m.in. przy ulicy Śląskiej, Kilińskiego i ks. Popiełuszki.

Mianem „żołnierzy wyklętych” określani są żołnierze podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, stawiający opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowania jej ZSRR w latach 1944-1963.

Tagi:
abp Wacław Depo żołnierze wyklęci

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

2019-03-13 10:57

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 11/2019, str. II

Powiatowe obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyły się 1 marca w kościele pw. Chrystusa Króla w Biłgoraju

Joanna Ferens
Złożenie kwiatów przy pomnikach ofiar UB

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św., którą w intencji polskich bohaterów sprawował proboszcz parafii Chrystusa Króla, ks. Józef Michalik.

– Wdzięczni Panu Bogu za dar Eucharystii gromadzimy się wokół Ołtarza Chrystusowego w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Będziemy prosić Boga o życie wieczne dla tych, którzy poświęcili swe życie i zdrowie w walce o wolną, niepodległą i suwerenną Polskę. Wspominamy naszych bohaterów, których stopniowo i żmudnie wydobywamy z prochów ziemi i ludzkiej niepamięci, na którą skazać ich chcieli oprawcy służb bezpieczeństwa. Oni oddali życie za Ojczyznę, za prawdę stając do walki z totalitaryzmami niemieckim i radzieckim oraz represjami komunistycznymi – mówił kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa: uczczono pamięć uczestników akcji pod Arsenałem

2019-03-26 20:43

kos / Warszawa (KAI)

W Warszawie odbyły się dziś obchody 76 rocznicy akcji pod Arsenałem, jednej z najbardziej brawurowych operacji wojskowych przeprowadzonych w stolicy przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów w okresie II wojny światowej. Dzięki niej z rąk Niemców udało się odbić 21 zakładników, m.in. Jana Bytnara ps. „Rudy”. W intencji uczestników akcji odprawiona została w katedrze polowej Wojska Polskiego Msza św., której przewodniczył ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego. Po zakończonej Eucharystii u zbiegu ul. Bielańskiej i Długiej w historycznym miejscu przeprowadzenia akcji odbył się apel pamięci.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Homilię wygłosił ks. ppłk Robert Krzysztofiak, kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, dziedziczącej tradycje jednostek AK, który przypomniał okoliczności i przebieg akcji pod Aresnałem. Podkreślił, że jej uczestnicy powinni być dla współczesnych wzorem do naśladowania. – Jesteśmy w katedrze polowej nie tylko po to, aby się modlić za uczestników akcji, ale również po to, by oddać im hołd i czerpać od nich wzorce do naśladowania, do życia zgodnie z wartościami, które przyświecały ich harcerskiemu życiu, zgodnie z dewizą Bóg-Honor-Ojczyzna – powiedział.

Wyraził wdzięczność obecnym na Mszy św. kombatantom i uczestnikom II wojny światowej za świadectwo ich życia, które przekazują kolejnym pokoleniom. – Oni nadal pokazują, że warto dla wolności Ojczyzny poświęcić wszystko. Niech przesłanie „Rudego”, „Alka” i „Zośki” będzie dla nas przykładem jak postępować w życiu codziennym i świadczyć o wielkiej miłości do Boga, człowieka i Ojczyzny – zachęcał.

Eucharystię z ks. Dohnalikiem i ks. Krzysztofiakiem koncelebrował ks. Jerzego Błaszczaka, kapelan Szarych Szeregów. Uczestniczyli w niej kombatanci Armii Krajowej z prezesem Światowego Związku Żołnierzy AK prof. Leszkiem Żukowskim, generałowie WP gen. dyw. Wiesław Kukuła, gen. bryg. Ryszard Pietras, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, poczty sztandarowe wojskowe oraz szkolne, harcerze, a także członkowie grup rekonstrukcyjnych.

W trakcie Mszy św. poświęcona została tablica kpt. hm. Eugeniusza Stasieckiego, ps. „Piotr Pomian”, oficera 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu, zastępcy naczelnika „Szarych Szeregów”, zastępcy dowódcy Batalionu „Zośka”, poległego w Powstaniu Warszawskim, która zawiśnie w kościele garnizonowym w Lublińcu.

Po Mszy św. zebrani udali się pod budynek Arsenału, gdzie odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów przy głazie upamiętniającym akcję.

***

W nocy z 18 na 19 marca 1943 r. Gestapo zaaresztowało Henryka Ostrowskiego ps. „Heniek”, komendanta hufca-plutonu Praga Grup Szturmowych Szarych Szeregów. „Heniek” został poddany brutalnemu śledztwu w celu pozyskania informacji o siatce, do której należał. Kilka dni później ta sama grupa Gestapo dokonała aresztowania Jana Bytnara, komendanta hufca-plutonu „Południe”.

W znanej książce Aleksandra Kamińskiego „Kamieniach na szaniec” Ostrowski został przedstawiony jako ten, który załamał się w śledztwie i zdradził Jana Bytnara „Rudego”. Aleksander Kamiński nie dysponował jednak informacjami, że „Heniek” niczego nie zdradził Niemcom, w rzeczywistości wszystkie materiały gestapowcy wydobyli ze znalezionych w jego mieszkaniu notatek. Wmawianie „Rudemu”, że Ostrowski załamał się w śledztwie, było celowe dla wydobycia zeznań od Bytnara.

Akcją odbicia „Rudego” dowodzili Stanisław Broniewski „Orsza”, a bezpośrednio Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Wcześniej musiało się na nią zgodzić kierownictwo Szarych Szeregów.

Do ataku na więźniarkę doszło u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej w Warszawie w pobliżu budynku Arsenału. Samochód wiozący „Rudego” został obrzucony butelkami z benzyną i zatrzymany. W wyniku ostrzału dwóch żołnierzy podziemia zostało śmiertelnie rannych, a jeden schwytany i później rozstrzelany. Niemcy stracili 4 zabitych (załoga spalonej więźniarki Gestapo i policjant). Rannych zostało też 9 żołnierzy. „Rudego” przeniesiono do oczekującego nieopodal samochodu i wywieziono z miejsca akcji.

W akcji pod Arsenałem uwolniono 21 więźniów, wśród nich obok „Rudego” także Henryka Ostrowskiego „Heńka”. W sumie wzięło w niej udział 28 członków Szarych Szeregów. Następnego dnia w odwecie Niemcy rozstrzelali na dziedzińcu Pawiaka 140 Polaków i Żydów.

Tylko jedenastu uczestników akcji dożyło końca wojny. Dowódca grupy Tadeusz Zawadzki ps. „Zośka”, zginął 20 sierpnia 1943 r. w czasie rozbicia strażnicy granicznej w miejscowości Sieczychy. Odbity „Rudy” zmarł 30 marca 1943 r. na skutek obrażeń zadanych przez gestapowców w czasie przesłuchania. Tego samego dnia zmarł także Aleksy Dawidowski „Alek”, ranny podczas ewakuacji spod Arsenału.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem