Reklama

Nowy Testament

Dziennik watykański o wyzyskiwaniu sióstr zakonnych w Kościele

2018-03-02 19:03

kg (KAI/OR) / Watykan

Pixabay.com

Zakonnice często są traktowane jako służące kardynałów i biskupów, pracują, często ciężko, od świtu do nocy i są nisko opłacane – napisał watykański dziennik „L’Osservatore Romano” w miesięcznym, marcowym dodatku „Kobiety – Kościół – świat”. Wydanie to z datą 1 marca poświęcono tematowi „Kobiety a praca” przedstawiając sytuacje kobiet w różnych dziedzinach życia codziennego, w tym także sióstr zakonnych, które w domach hierarchach pełnią „służbę domową zdecydowanie mało docenianą”.

W artykule, zatytułowanym „Praca (prawie) darmowa sióstr”, jego autorka Marie-Lucile Kubacki pisze m.in., iż „wstają one o świcie, aby przygotować śniadanie [biskupowi], a kładą się spać późnym wieczorem, po podaniu kolacji, posprzątaniu mieszkania, umyciu naczyń i innych pracach” – dowiadujemy się z artykułu. Autorka zwraca uwagę, że siostry nie są zatrudnione na podstawie umowy o pracę, nie mają zapewnionych formalnych warunków, przyjmuje się, że będą pracować na zawsze. Rzadko kiedy gospodarz zaprasza ją, aby zasiadła z nim do stołu.

Od pewnego czasu słychać głosy ujawniające i krytykujące maskulinizm hierarchii katolickiej. Zdaniem innej autorki, s. Joan Chittister, piszącej dla amerykańskiego pisma „Huffington Post”, „Kościół, głoszący równość, jest nadal jednym z ostatnich bastionów dyskryminacji na tle płciowym”. A szefowa dodatku do dziennika watykańskiego Lucetta Scaraffia zauważyła – w kontekście zjawiska pedofilii wśród duchowieństwa – że „większa niepodporządkowana obecność kobiet mogłaby zerwać męską zasłonę zmowy milczenia, która w przeszłości często pokrywała milczeniem ujawnianie występków”.

W artykule wstępnym do tego wydania inna autorka – Silvina Pérez przypomniała wypowiedź Anuradhy Seth, doradczyni ekonomicznej ONZ-owskiego Programu Rozwoju, iż „największym rabunkiem w historii” jest ogólna zarobkowa dyskryminacja kobiet. Według działaczki ONZ otrzymują one średnio o 23 proc. niższe płace od mężczyzn. Zdaniem autorki zarzuty te dotyczą także Kościoła, i to głębokich jego korzeni. „Wiele sióstr ma wrażenie, że robi się wiele w celu dowartościowania powołań męskich, ale bardzo niewiele w odniesieniu do powołań żeńskich” – czytamy w artykule.

Reklama

Z innego tekstu można się dowiedzieć, że liczne zakonnice boją się mówić o swoich problemach, gdyż ich historie są często „bardzo skomplikowane”; zdarza się np., że opiekę nad ciężko chorą matką opłaca zgromadzenie zakonne córki, starszy brat z rodziny afrykańskiej mógł ukończyć studia w Europie dzięki przełożonej zakonnej itp. Ogólnie siostry „czują się dłużne, związane takimi układami i dlatego milczą”, a niektóre zażywają nawet środki przeciwlękowe, aby znieść te trudne problemy – stwierdza autorka innego materiału.

Ale wina za zaistniałą sytuację ponoszą nie tylko hierarchowie, zdarza się bowiem, że same przełożone zakonne naginają się do tych nadużyć. Na przykład rektor jednej z rzymskich uczelni katolickich, podziwiając zdolności i wiedzę pewnej siostry, chciał, aby zrobiła ona na tym uniwersytecie licencjat z teologii, ale sprzeciwiła się temu jej przełożona, twierdząc, że „zakonnice nie powinny stawać się zarozumiałe i dumne”.

„Klerykalizm zabija Kościół” – mówi s. Paule, pełniąca ważny urząd w Kościele. Przytoczyła przypadki kilku sióstr posługujących przez 30 lat w pewnej instytucji kościelnej, do których, gdy zachorowały, nie pofatygował się żaden ksiądz z tych, którym służyły. „Zostały z dnia na dzień zwolnione bez żadnego słowa wyjaśnienia” – powiedziała zakonnica. Jej zdaniem potwierdza to pogląd, iż są one postrzegane jako „wolontariuszki, którymi można rozporządzać według upodobania”, co sprzyja „prawdziwym nadużyciom władzy”.

Według autorek książki „Le donne e la riforma della Chiesa” (Kobiety a reforma Kościoła) – Cettiny Militello i Sereny Noceti - kobiety są niezastąpionym motorem rzeczywistych zmian, a mimo to maskulinizm ciągle jeszcze jest obecny. Nawet czołowi egzegeci angażują się w taką zmaskulinizowaną interpretację tekstów biblijnych.

Na łamach dodatku watykańskiego Carmen Bernabé przytacza znamienny przykład takiej postawy. W Liście św. Pawła do Rzymian autor w 16, 7 wspomina o Androniku i Junii jako „znamienitych apostołach”. To drugie imię często bywa tłumaczone jako „Juniusz”, aby osłabić pogląd, iż kobieta była apostołką Chrystusa. Jest to „dobry przykład na to, jako kobiety z władzą pozostawały niewidzialne i jak ich władza została umieszczona w środowiskach i na sposoby, która mężczyźni wszystkich czasów uważali za właściwe i odpowiedni dla kobiet” – podkreśliła autorka.

Tagi:
zakonnica

Dar powołania

2018-09-04 13:45

Krystyna Radomska
Edycja lubelska 36/2018, str. II

Marek Wepa
S. Paulina przyjęła gratulacje i zapewnienie o modlitwie

W parafii pw. św. Michała Archanioła w Wojsławicach podczas uroczystej Mszy św. 19 sierpnia wspólnota dziękowała Bogu za dar powołania s. Pauliny Mazurek ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. Grzegorz Grabarczyk, rodak z Wojsławic, a przedstawiciele parafii razem z proboszczem ks. Zbigniewem Kasprzykiem złożyli najlepsze życzenia w pełnieniu misji w winnicy Pana. 15 sierpnia w Łodzi s. Paulina złożyła śluby wieczyste, w których uczestniczyli rodzice i krewni oraz proboszcz z Wojsławic.

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej założył bł. Edmund Bojanowski, świecki działacz społeczny, który patriotyzm rozumiał jako służbę bliźniemu. Służebniczki tworzą wspólnotę apostolsko-charytatywną, której celem jest pomoc drugiemu człowiekowi. Siostry opiekują się chorymi i starszymi, prowadzą żłobki, przedszkola i szkoły, katechizują dzieci i młodzież; przekazując prawdy wiary, uczą, jak kochać Boga i człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Krajewski: kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono czyta moje życie

2018-09-22 17:42

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono mnie czyta, ono czyta moje życie, a ja zaczynam widzieć świat, tak jak widzi je Bóg. Słowo Boże jest dobre wtedy, gdy ktoś się rodzi i umiera, kiedy ktoś jest zakochany i jest po uszy w grzechu i wyjść nie może, ono jest dobra na każde cierpienie – mówił kardynał Krajewski podczas swojej kardynalskiej Mszy prymicyjnej w łódzkiej katedrze.

Grzegorz Gałązka

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w trzy miesiące od nominacji kardynalskiej odbyła się Msza święta prymicyjna kardynała Konrada Krajewskiego, który w tej samej katedrze 30 lat temu z rąk abp. Władysława Ziółka przyjął święcenia kapłańskie.

W liturgii obok abp. Grzegorza Rysia i abp. seniora Władysława Ziółka uczestniczyli biskupi pomocniczy bp Ireneusz Pękalski i bp Marek Marczak, kapłani, siostry zakonne i licznie zgromadzeni wierni z całej archidiecezji.

Kardynał, przywołując przypowieści o ziarnie i siewcy z dzisiejszej ewangelii, odniósł się do swojego życia - Doskonale pamiętam, kiedy byłem nieurodzajną glebą, kiedy nie chciałem słuchać tego, co mówi Bóg. Kiedy ono padało, nawet mnie porywało, ale potem piękno tego świata, wszystko co jest związane z moim ciałem, zabierało ten głos, niszczyło, nie było żadnego wzrostu. Ale Jezus mówi, że jest jeszcze diabeł, a papież Franciszek dopowiada – on tańczy najpierw wobec niego, potem wobec kardynałów, metropolitów, arcybiskupów i zabiera wszystko, żeby się nie urodziło, by zniknęło. Ziarnem, które Jezus rzuca nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie tego przyjąć, jest słowo Boże – zaznaczył kardynał.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na znaczenie i rolę słowa Bożego w codzienności, w domu, w życiu. - Wszystkie książki, jakie mamy w swojej bibliotece, to jest słowo ludzkie, ale jest jedna księga, która jest słowem Boga. Dlaczego jest gdzieś w biblioteczce, skoro po czytaniu jej mówimy: oto słowo Boże, oto słowo Pańskie? Podnosimy je, okadzamy, uroczyście wnosimy. Gdzie w twoim domu jest Pismo święte? A może warto je wyjąć, by poznać Boga, by dowiedzieć się czego On ode mnie chce? – pytał.

Kardynał podzielił się także swoim doświadczeniem codziennego czytania ewangelii i wielkiego szacunku do słowa Bożego. – Czytam codziennie Pismo święte, ono we mnie wzrasta, ono jest we mnie. Zaczyniajmy i my dzisiaj czytać słowo Boże. Nie patrzmy na innych, na całą archidiecezję, ale na siebie. Wyjmijmy dzisiaj Pismo święte – apelował do zebranych. – Codziennie czytam ewangelię na następny dzień i staram się tą ewangelią żyć. Przypominam sobie ją wieczorem, w południe i przed zaśnięciem. Nieraz nie pamiętam, zapomniałem i wtedy idę i czytam na nowo – dzielił się swoim doświadczeniem kardynał.

Po komunii świętej wszyscy zebrani w katedrze odśpiewali hymn Te Deum Laudamus, dziękując za pierwszego kardynała, który pochodzi z archidiecezji łódzkiej.

Z życzeniami zwrócił się do kardynała prymicjanta arcybiskup łódzki, który przypomniał, że "choć przez swoją posługę kardynalską należysz do kleru rzymskiego, to wiedz, że ta katedra jest nadal twoim domem. To jest dom twojego powołania. Wracaj do tego domu, odkrywaj swoje powołanie, żyj nim, wypełnij je i osiągnij świętość, tego wszyscy ci życzymy" - mówił abp Ryś.

Po zakończonej liturgii w domu biskupim każdy mógł osobiście złożyć życzenia kardynałowi prymicjantowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec do młodzieży: siejcie z odwagą Boże słowo

2018-09-23 12:51

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Wraz z Chrystusem powinniśmy wyjść ze swoich domów, zejść z wygodnej kanapy, porzucić samych siebie, by wraz z Jezusem Chrystusem z odwagą siać ziarna słowa Bożego” – apelował do młodzieży biskup Ignacy Dec. Biskup świdnicki 22 września w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach przewodniczył Mszy św. w ramach Festiwalu Młodych ‘Light for Life’.

BP KEP
Bp Ignacy Dec

W homilii biskup świdnicki zwrócił szczególną uwagę na sprawę głoszenia Bożego słowa w każdym środowisku życia. „Słowo Boże przyjęte, przemyślane i wprowadzane w nasze życie, jest do dzielenia się z drugimi. Pan Jezus, przed odejściem do nieba powiedział do uczniów: ‘Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu’ (Mk 16,15). To głoszenie Ewangelii nie obejmuje jedynie warstwy werbalnej, warstwy słowa, ale jest głoszeniem także poprzez czyny, poprzez postawę życia. Mówiąc inaczej, jest zasiewem słowa Bożego naszym słowem i naszym życiem” – podkreślił bp Dec.

Przywołując postać św. siostry Faustyny Kowalskiej kaznodzieja wskazywał, że to wszystko, co doświadczyła przed Chrystusem, na Jego polecenie notowała w swoim ‘Dzienniczku’, by Boży przekaz dotarł do następnych pokoleń.

Biskup Dec zwrócił również uwagę na fakt, że najczęściej Pan Bóg głosił i głosi swoje słowo przez ludzi, których wybiera i posyła. „Kiedyś wybierał proroków. Gdy nastała pełnia czasu, przysłał na świat swojego Syna, jako naszego Zbawiciela. On stał najważniejszym siewcą Bożego słowa na ziemi. Tę misję siania Bożego słowa przekazał potem Apostołom i całemu Kościołowi” – mówił biskup.

Kaznodzieja dodał przy tym, że wraz z pierwszym Siewcą, którym jest Chrystus powinniśmy wyjść ze swoich domów, zejść z wygodnej kanapy, jak nam mówił papież Franciszek, porzucić samych siebie, czyli naszą małoduszność i egocentryzm, by wraz z Nim siać ziarna słowa Bożego. „Świat, w którym żyjemy i któremu mamy głosić Boże słowo, jest bardzo różny, jest dla słowa Bożego różną glebą. Nie powinniśmy się jednak tym zrażać, ani się bać, że nasze starania i świadectwo życia chrześcijańskiego nie przynoszą wielkiego plonu. Wyjdźmy ponownie siać z Jezusem. Resztę Jemu zostawmy, wiedząc, że to On jedynie daje wzrost i zapewnia, że wiele zasianych przez nas ziaren, mocą Ducha Świętego wykiełkuję i wyda plon. Pamiętajmy, ze każde zdrowe ziarno nosi w sobie zarodek życia i potężne siły witalne, wielkie energie życiowe” – mówił bp Dec.

22 września w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach blisko 2300 uczestników wzięło udział w Festiwalu Młodych. Spotkanie odbyło się. Programem tego spotkania były: konferencja Ireneusza Trojana pt. „Rób to co kochasz”, strefa młodych, adoracja Najświętszego Sakramentu z rachunkiem sumienia i okazją do spowiedzi, Eucharystia pod przewodnictwem bp Ignacego Deca oraz koncerty: Exodus 15, Arkadio, Michał Król. Organizatorem spotkania było Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży, wolontariusze oraz franciszkanie, kustosze sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem