Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Jędraszewski do kapłanów: trzeba za wszelką cenę głosić prawdę o Bogu

2018-03-03 16:06

md / Kraków (KAI)

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Trzeba za wszelką cenę głosić prawdę o Bogu, choć związane jest to z tajemnicą krzyża - mówił abp Marek Jędraszewski w homilii skierowanej do kapłanów archidiecezji krakowskiej. Zgromadzili się oni w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej na wielkopostnej pielgrzymce pokutnej.

W pielgrzymce uczestniczyło ok. 300 kapłanów z różnych parafii archidiecezji krakowskiej. Obecni byli również krakowscy biskupi Jan Zając, Jan Szkodoń oraz Damian Muskus OFM.

„Trzeba nam wrócić do Boga. Trzeba nam przeżyć głębię miłosierdzia, które nieustannie ofiaruje nam w swoim Synu Jezusie Chrystusie” – mówił do kapłanów abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślił wagę tradycji, na której należy budować Kościół „dzisiaj i na jutro”, aby treścią myślenia nie była uległość, ale jednoznaczny sprzeciw wobec zła i nieprawdy. Uwrażliwiał, że prawda Ewangelii musi „tętnić w kapłańskich sercach głosem właściwie ukształtowanego sumienia”.

Reklama

Przywołując słowa papieża Franciszka z adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium”, abp Jędraszewski przestrzegał księży, by wystrzegali się acedii: poddania, zwątpienia, wypalenia się i braku żaru.

„Osoby odczuwają naglącą potrzebę zachowania autonomii, tak jakby zadania ewangelizacji były jakąś niebezpieczną trucizną, a nie radosną odpowiedzią na Bożą miłość, wzywającą nas do misji” – opisywał ten stan metropolita krakowski. „Spełnić siebie, przynieść owoc jako kapłan można wtedy, kiedy człowiek całkowicie oddaje się Chrystusowi, a nie wtedy, gdy zabiega o własną autonomię i walczy o własny czas” – podkreślił.

Innym powodem duchowej acedii, zdaniem kaznodziei, jest nakładanie na siebie różnych obowiązków bez właściwej motywacji. Według niego, to sprawia, że życie staje się męką i prowadzą do zniechęcenia, co ostatecznie prowadzi do duszpasterstwa zrutynizowanego, które jest pełnieniem urzędu, a nie głoszeniem prawdy o Bogu, który jest pełen miłosierdzia. „A przecież spełnienie w posłudze kapłańskiej można odnaleźć tylko wtedy, gdy w pełni oddamy się Chrystusowi i głosimy prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie” – zauważył metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał też papieski apel: „Nie pozwólmy okradać się z radości ewangelizacji”. „Trzeba za wszelką cenę głosić prawdę o Bogu. Nie własną, nie taką, która jest wymysłem własnych poglądów czy powtarzaniem innych, dalekich od prawdziwego nauczania Kościoła” – wezwał. Dodał też, że głoszenie prawdy Ewangelii związane jest z tajemnicą krzyża. „Ewangelia będzie zawsze budziła w wielu środowiskach sprzeciw i musimy sobie z tego zdawać sprawę” – podkreślił.

Po Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu abp Marek Jędraszewski odczytał modlitwę zawierzenia Jana Pawła II Matce Bożej Kalwaryjskiej.

Tagi:
abp Marek Jędraszewski

Bóg, honor, Ojczyzna

2018-09-01 20:43

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

W 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej w Katedrze na Wawelu metropolita krakowski Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. i modlił się za naszą Ojczyznę.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

II wojnę światową rozpoczęły naloty na bezbronne miasto Wieluń o godzinie 4.40. Najeźdźcy, za pomocą terroru, chcieli osiągnąć efekt podobny do hiszpańskiej Guerniki, wzbudzając lęk i strach ludności cywilnej. Zbombardowano domy, synagogę, kościół i szpital. Zginęło około 1000 osób.

– Nad polskim niebem górowały czarne krzyże Luftwaffe. Owe czarne krzyże były uproszczeniem hitlerowskiej swastyki (…) To jeden z symboli tego, co wydarzyło się 1 września 1939 roku.

Drugim symbolem była heroiczna obrona Westerplatte. Polscy żołnierze bronili się przez 7 dni. Ich bohaterstwo stało się natchnieniem dla innych. Polscy celnicy i kolejarze uniemożliwili okupantom zdobycie mostów w Tczewie, a pracownicy Poczty Gdańskiej bronili honoru polskiego urzędnika, chcąc do końca służyć społeczeństwu.

– Polska stała się pierwszą ofiarą dwóch antychrześcijańskich systemów totalitarnych: hitlerowskiego, nazistowskiego zachodu i sowieckiego wschodu.

Arcybiskup przypomniał o układzie Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939, który był czwartym rozbiorem Polski, a także o postawie aliantów, którzy nie powiadomili o nim władz naszego kraju.

– Zostaliśmy sami. Wydano nas na wyniszczenie totalitarnym ustrojom (…) Naród polski, jako podmiot własnej kultury, tradycji, historii i dumy, miał przestać istnieć. Polacy mieli zostać niewolnikami rasy panów.

Mimo klęski kampanii wrześniowej, Polacy zaczęli tworzyć struktury podziemnego państwa, mające zabezpieczyć dalsze trwanie narodu i zorganizowali zbrojny opór przeciwko okupantom. Wybuch II wojny światowej był swoistą szkołą dla pierwszego pokolenia Polaków, urodzonych w wolnej, niepodległej Polsce. Ich postawa świadczyła o głębokim patriotyzmie i miłości do Ojczyzny na wzór powstańców styczniowych. Hierarcha przypomniał stwierdzenie szefa Kedywu płk. Józefa Rybickiego, który mówił, że patriotyzmu nie uczono w szkołach II RP, tylko nim oddychano. Zacytował fragment „Elegii o chłopcu polskim” K. K. Baczyńskiego: „I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią, w noc”, podkreślając, że trafnie charakteryzuje on postawę młodych ludzi Pokolenia Kolumbów, którzy niestrudzenie bronili wolności swojej Ojczyzny.

– Odarto ciebie z dzieciństwa i radości wieku młodzieńczego. Zostałeś skazany, by walczyć.

Arcybiskup wspomniał, że kiedy Stanisław Pigoń dowiedział się o tym, że Krzysztof Kamil Baczyński poszedł do pionu dywersji AK, powiedział do swojego kolegi, profesora Kazimierza Wyki: „Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami”. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że takimi brylantami byli: Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Gajcy, Wacław Bojarski, Andrzej Trzebiński, Zdzisław Ludwik Stroiński, Bronisław Onufry Kopczyński, Wojciech Mencel, Krystyna Krahelska, Teresa Bogusławska, Józef Andrzej Szczepański. Do tego pokolenia należał również Karol Wojtyła, który podczas okupacji angażował się w działalność teatralną, recytował utwory polskich romantyków, tworząc tym samym nowe pokolenie ludzi wysokiej kultury, którzy wiedzieli, że trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność za los narodu.

Kończąc homilię, arcybiskup podkreślił, że 35 lat po zakończeniu wojny, 26 sierpnia 1980 roku, na Jasnej Górze, Prymas Wyszyński mówił o niezbędności suwerenności narodowej, moralnej, społecznej, kulturalnej i ekonomicznej.

– Dzisiaj jesteśmy świadkami wielu wysiłków, aby „Polska była Polską”. Są one spłatą tej wysokiej ceny krwi żołnierzy września 1939 roku i tego Pokolenia Kolumbów, prawdziwych brylantów, które szły na szaniec, aby bronić honoru Polski (…) Trzeba służyć Polsce uczciwie i do końca, budując jej dobrą przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Ryś do młodzieży: nie bójcie się pomyłki

2018-09-19 10:20

xpk, lk / Łódź (KAI)

Powołanie – to temat zorganizowanego w Łodzi presynodu o młodzieży. Pomysłodawcą spotkania będącego zapowiedzią październikowego synodu biskupów w Rzymie był abp Grzegorz Ryś. - Jest jakiś strach przed pomyłką. Myślicie, że Bóg jest taki jak dzisiejsze społeczeństwo, że jak się pomylicie, to was wyśmieje i zmiażdży? On nie jest taki - mówił do młodych metropolita łódzki. Gościem łódzkiego spotkania był kard. Luis Antonio Tagle z Filipin.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Uczestnicy spotkania wzięli m.in. udział w dyskusji na temat powołania do życia konsekrowanego. O wyborach życiowych młodych ludzi mówił także metropolita łódzki.

„Gdy odpowiadacie na pytanie, kim chcecie być, są dwa momenty, mówicie o zawodach oraz o tym, co możemy nazwać stanem życia: mąż, żona, matka, kapłan, osoba konsekrowana. Chcę wam powiedzieć, że obie te kategorie są ważne, gdy jest mowa o powołaniu. Duża część dokumentu przygotowująca synod kładzie nacisk na ten związek między zawodem a powołaniem. Oznacza to, że całe życie należy odczytywać w kategoriach powołania, by nie doszło do schizofrenii: religijny jestem w kościele, a po za nim już zupełnie inny - tłumaczył abp Ryś.

– Mówicie o powołaniu w kategoriach: spełnienie, intuicja, pasja. To wszystko jest ważne, ale nie patrzycie na to, w jakiej wspólnocie żyjecie. W tych wypowiedziach zabrakło Kościoła, zabrakło takiego widzenia, że moje życie jest we wspólnocie. Kościół, który prowadzi papież Franciszek, uświadamia nam, że ma swój cel poza sobą. Gdzie ja jestem w tej misji Kościoła? Czy to jest w ogóle mój sposób myślenia o powołaniu? – pytał abp Ryś.

Abp Ryś zauważył, że dzisiejszy młody człowiek boi się, że w swoich wyborach się pomyli. - Jest jakiś strach przed pomyłką. Skąd ten strach? Myślicie, że Pan Bóg jest taki jak dzisiejsze społeczeństwo, że jak się pomylicie, to was wyśmieje i was zmiażdży? On nie jest taki i Kościół nie jest taki. Nie bójcie się – apelował.

Ostatnią częścią dzisiejszego presynodu była Msza św., której przewodniczył i kazanie wygłosił kard. Tagle. Zwrócił uwagę, że każdy wciąż jest powoływany do czegoś i przez kogoś, bo powołanie jest częścią naszego życia. Stąd powinniśmy być ekspertami od powołania, ale niestety tak nie jest – stwierdził.

Hierarcha zwrócił uwagę, że trzeba sobie uświadomić, "kto lub co mnie woła?". - Do czego mnie woła i dlaczego? Kiedy słyszę to wezwanie - jestem do tego pociągnięty czy po prostu mówię: nie? Ale w świecie, w którym żyję sam, nie mogę być spełniony. Potrzebujemy czegoś większego niż my sami, kogoś większego od nas. Gdy poznajemy samych siebie, wtedy siebie samych odnajdujemy. W ostateczności prawdziwie powołanie jest słyszane, wybrane i spełnione we wzajemnych relacjach – zaznaczył kardynał.

Wnioski z łódzkiego presynodu i spotkania z młodzieżą abp Grzegorz Ryś przedstawi na październikowym synodzie biskupów o młodzieży w Rzymie, któremu przewodniczyć będzie papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo i Muzyka u Jezuitów

2018-09-19 18:15

Jadwiga Kamińska

Marek Kamiński
O. Remigiusz Recław wręcza odznaczenie Teresie Żylis-Gara

Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa w Łodzi rozpoczął się IX Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Słowo i Muzyka u Jezuitów”. Eucharystii w intencji artystów przewodniczył o. Józef Łągwa. Po Mszy św. zgromadzeni w świątyni wysłuchali koncertu „60 lat na scenach operowych świata Teresy Żylis – Gara”. Wybitna śpiewaczka operowa przybyła do Łodzi aby uczestniczyć w koncercie. Z rąk proboszcza parafii

o. Remigiusza Recława odebrała medal przyznany przez Ojca Generała Zakonu Jezuitów.

W koncercie wystąpili Agnieszka Makówka – mezzosopran, Barbara Rogala – sopran, Bartosz Szulc – bas-baryton oraz Orkiestra Kameralna „Arte Positiva” pod dyrekcją Kamila Chałupnika.

Zobacz zdjęcia: Słowo i Muzyka u Jezuitów

W roku 100-lecia Odzyskania Niepodległości 1918-2018 odbył się koncert galowy „Bukiet dla Niepodległej” w Teatrze Wielkim w Łodzi. Patronat honorowy nad Festiwalem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. W liście skierowanym do organizatorów Pan Prezydent napisał:

Z wyrazami uznania dla organizatora Stowarzyszenia „Słowo i Muzyka u Jezuitów” za wartościową inicjatywę, która wzbogaca życie kulturalne miasta; w przekonaniu, że zarówno uroczysty koncert „Bukiet dla Niepodległej”, nawiązujący do narodowego jubileuszu naszej Ojczyzny, jak i pozostałe spotkania z muzyką różnych epok i kultur, wykonywaną przez cenionych artystów polskich i zagranicznych, przysporzą słuchaczom wielu artystycznych wrażeń i duchowych przeżyć; z życzeniami dalszej pomyślnej działalności Stowarzyszenia oraz kolejnych osiągnięć służących polskiej kulturze i dziedzictwu.

Powyższy list został odczytany podczas uroczystego koncertu, w którym wystąpili m.in. Monika Kuszyńska, Natalia Niemen, Renata Przemyk, Maria Semotiuk, Tadeusz Wożniak, Andrzej Zieliński oraz Stowarzyszenie Śpiewacze „Harmonia” i Chór Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Henryka Wieniawskiego a także Studenci Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Koncert prowadzili Anna Popek i Jan Pospieszalski, scenarzystą i reżyserem był Bogusław Semotiuk.

Szczególnym zainteresowaniem młodych Łodzian cieszył się koncert w Teatrze Muzycznym „Młodzi z Łodzi dla Łodzi”. Na scenie teatru wystąpili studenci i wychowankowie Łódzkich Państwowych Wyższych Szkół Artystycznych. Wielkimi brawami nagrodzono najmłodszych wykonawców z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Henryka Wieniawskiego Natalię Kowalską – akordeon i Jakuba Hanuszkiewicza – fortepian. Owacyjnie przyjęto także występ Agnieszki Skrzypczak z zespołem Pink Roses oraz Małgorzaty Pietrzykowskiej – mezzosopran. Nad całością koncertu czuwał również Bogusław Semotiuk.

W ramach festiwalu w świątyni Ojców Jezuitów przy ul. Sienkiewicza 60 można będzie wysłuchać następujących koncertów: Chóru Dziewczęcego Szkoły Katedralnej w Poznaniu „Paradiso” (7 października), Zespołu „Cantus Solemnis” (14 października), Łódzkiej Jesieni Chóralnej u Jezuitów (21 października), Bluesowych Zaduszek (2 listopada), Koncertu Muzyki Polskiej (4 listopada), Widowiska słowno – muzycznego „Przybyli ułani pod okienko” (11 listopada), natomiast koncert finałowy odbędzie się 18 listopada.

Na koncerty zaprasza organizator festiwalu Stowarzyszenie „Słowo i Muzyka u Jezuitów”. Wszystkie koncerty są bezpłatne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem