Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kobiety, różnicie się od nas pięknie!

2018-03-07 07:37

Antoni Szymański Senator RP

Masson/fotolia.com

Zwykle chwalimy ludzi za to, co zrobili. Rzadziej odnajdujemy powód do radości w fakcie czyjegoś ISTNIENIA. 8 marca robimy wyjątek: doceniamy nie tylko wybitne i zasłużone kobiety, ale każdą Osobę płci żeńskiej.

Człowiek istnieje, jako kobieta lub mężczyzna.

Jest to owoc kreatywności Stwórcy, który w ludzką naturę wpisał różnorodność i wzajemne dopełnianie się. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył, więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i kobietę. (Rdz 1,26-27)

Z ludzką płciowością związane jest powołanie do wzajemnego obdarowywania się. Zaistnieliśmy, jako odrębne płcie, by sobie służyć i uzupełniać. Dopiero razem stanowimy obraz Stwórcy, który jest Miłością. Być może ktoś uzna to za nieco staromodny pogląd, ale uważam, że warto pielęgnować różnice między kobiecością i męskością. Dobrze jest dbać o to, by nie zlewało się i nie zubażało to, co stanowi o różnorodności człowieczeństwa.

Reklama

Gdy myślę o męskości – na czoło wysuwają się wartości takie jak odpowiedzialność, zdecydowanie, strategia, siła, wierność, zaradność, troskliwość czy opiekuńczość. Kobiecość objawia się dla mnie miedzy innymi w kreatywności, intuicji, inteligencji emocjonalnej, wrażliwości, delikatności, wyczuciu piękna. Oczywiście nie ma cech ani talentów zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn ani jedynie dla kobiet. Jednak nie zamazujmy na siłę faktu, że różnimy się i to różnimy pięknie!

Niestety, aż nazbyt często różnice miedzy kobietami i mężczyznami sprowadzane są do kwestii równościowych. Środowiska feministyczne nakręcają atmosferę nieufności miedzy płciami, sugerując, że kobiety wciąż jak przed wiekami są wykorzystywane i niżej traktowane w społeczeństwie. Suponują, że sukces zawodowy, niezależność finansowa czy prawo do aborcji są głównymi wyznacznikami godności współczesnej kobiety a macierzyństwo czy poświęcenie wychowaniu dziecka to wartości peryferyjne lub wręcz anachroniczne. Niestety dla nagłaśniania swoich idei wykorzystują również święto 8 marca.

Na szczęście wiele wskazuje na to, że ideologia nie przesłania towarzyskiego charakteru Dnia Kobiet. Natrafiłem na badania, z których wynika, że większość pań oczekuje specjalnych względów w dniu 8 marca. Dzień ten stanowi sympatyczną okazję do powiedzenia naszym ukochanym paniom: „jak dobrze, że jesteście!”

Pozwalam sobie i ja skorzystać z tej okazji. Drogie Panie dzięki Wam świat jest dużo ciekawszy, posiada smak i barwę – po prostu chce się na nim żyć! Przyjmijcie wyrazy najszczerszego ciepła, pamięci i sympatii. Niech bycie kobietą będzie Wam miłe, a świat wokół Was i dzięki Wam staje się co dzień lepszy. Życzę, by mężczyźni, którzy Was otaczają nie tylko 8 marca sprawiali, że czujecie się kobieco i nieprzeciętnie.

Tagi:
kobieta

Dyskusja o kobietach w społeczeństwie i Kościele

2018-12-02 13:43

md / Kraków (KAI)

Potencjał kobiet w parafiach nie jest dobrze wykorzystywany – podkreślały uczestniczki spotkania „Kraków czyta Jana Pawła II – o godności kobiety”, zorganizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Jak zauważyły, parafie, które nie angażują kobiet, nie będą budowały wspólnoty i spełniały swojej roli.

Evgeny Atamanenko/fotolia.com

Konferencja odbyła się z okazji 30-lecia ogłoszenia Listu Apostolskiego Jana Pawła II „Mulieris Dignitatem” (O godności i powołaniu kobiety) i 100-lecia przyznania kobietom biernych i czynnych praw wyborczych. Dyskusję, podzieloną na trzy bloki tematyczne, prowadził ks. dr hab. Marcin Godawa.

O roli kobiety w Kościele mówiły psycholog i dr filozofii Justyna Melonowska oraz dr teologii Elżbieta Wiater. Przypomniała ona, że Jan Paweł II zwracał uwagę na fakt, że na początku Objawienia w Nowym Testamencie stoi kobiece „fiat”. – Kobieta jest pierwszą osobą, która doświadcza tej tajemnicy – podkreślała prelegentka. Podała również przykład Marii Magdaleny, która przyniosła apostołom wiadomość o pustym grobie. – Jest coś proroczego w tym, jak reagują na jej słowa. Oni jej nie wierzą. Zostaje sama, niewysłuchana i ten motyw w życiu wielu kobiet w Kościele będzie się powtarzał – oceniła.

Justyna Melonowska podkreślała, że cała historia chrześcijaństwa jest pytaniem o kobiety i można w niej znaleźć zarówno przykłady obrony godności kobiety i jej powołania, jak i wyrządzanych krzywd. Zwróciła uwagę, że papież w swoim dokumencie opisuje wiarę ewangelicznych kobiet jako „autentyczny rezonans umysłu i serca”. Przypomniała, że Jan Paweł II „stanowczo zabraniał kobietom maskulinizacji”, której przykładem jest walka o równouprawnienie. Jednocześnie zachęcał, by kobiety wchodziły w życie społeczne, publiczne i polityczne.

O miejscu kobiet w życiu publicznym dyskutowały w drugiej części spotkania Brygida Grysiak z TVN24 oraz dr Marta de Zuniga z Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. – Musimy dziś zapytać, gdzie jesteśmy, jako katoliczki i kobiety konserwatywne, w debacie publicznej? Czy nas głos jest słyszalny? – zastanawiała się publicystka. Jej zdaniem, warto pytać o to, czy kobiety wierzące wykorzystują zdobycze ruchu feministycznego i czy potrafią mówić swoim głosem, a nie głosem „z ambony”. Wyznała również, że jej pragnieniem jest, aby wśród katoliczek było wiele „mocnych, silnych i odważnych” kobiet.

Brygida Grysiak przyznała, że największą siłę i pewność siebie dało jej macierzyństwo. – W moim życiu dwie wartości dają mi wolność: macierzyństwo i wiara w Chrystusa – dodała. Według niej, równie ważne jak aktywność publiczna jest „uprawianie własnego ogródka”, czyli bycie „tu i teraz” w swoich życiowych rolach oraz umiejętność docenienia kobiecej intuicji. – Kobiece interwencje rozwiązały wiele konfliktów – przekonywała.

Uczestniczki dyskusji zgodziły się z tym, że w przestrzeni publicznej potrzebne jest dziś kobiece świadectwo wiary. Ich zdaniem, potencjał kobiet w Kościele nie jest dobrze wykorzystywany, co widać zwłaszcza w parafiach, gdzie, według de Zunigi, zaangażowanie kobiet sprowadza się często do „upieczenia szarlotki i sprzątania kościoła”. – Jeśli dziś parafie nie budują wspólnoty i nie wypełniają swojej roli, to dlatego, że nie angażują kobiet, które mogłyby wypełnić je treścią – podkreślała.

Ostatni blok poświęcony był macierzyństwu. Szefowa portalu Stacja7 Aneta Liberacka mówiła o służebności kobiet i podkreśliła, że dziś jest duży problem z tym pojęciem. Dąży się do równouprawnienia, walczy się, by kobiety nie zostały wtłoczone w model służenia, który kojarzy się z wykorzystywaniem, zapominając przy tym, że służba to „wypełnienie misji, która daje szczęście i spełnienie w życiu”. – Tego uczy Maryja, która jako Służebnica wypełnia misję Jezusa – dodała Liberacka. Podkreśliła również, że nie ma macierzyństwa bez ojcostwa i nie wolno odsuwać mężczyzn od wychowania dzieci. Przyznała jej rację blogerka Natalia Białobrzeska. – Warto postawić na partnerstwo – stwierdziła.

„Kraków czyta Jana Pawła II” to projekt Instytutu Tertio Millennio. Jego celem jest ponowne odkrycie i zgłębienie nauczania Jana Pawła II i zauważenie jego ciągłej aktualności. W ramach cyklu nad fragmentami pism polskiego papieża podejmują dyskusję znane osoby z życia publicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek podkreślił wymowę kolędy „Cicha noc”

2018-12-12 11:24

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty pozdrawiając podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie pielgrzymów języka niemieckiego podkreślił wymowę kolędy „Cicha noc”.

Joanna Łukaszuk-Ritter
Wystawa szopek w Wiedniu. Kaplica Cichej Nocy

„Pozdrawiam w szczególności delegację parlamentarzystów austriackich, którzy przybyli z okazji 200-lecia kolędy «Stille Nacht» - `Cicha noc`". Dzięki swojej głębokiej prostocie sprawia ona, że możemy pojąć wydarzenie Świętej Nocy. Zbawiciel Jezus, narodzony w Betlejem, objawia nam miłość Boga Ojca. Chcemy Jemu powierzyć całe nasze życie” – stwierdził Ojciec Święty.

Natomiast zwracając się do pielgrzymów włoskich Franciszek nawiązał do dzisiejszego wspomnienia Matki Bożej z Guadelupe i powiedział: „Niech Matka Boża towarzyszy nam w świętowaniu Bożego Narodzenia i ożywi w nas pragnienie przyjęcia z radością światła swego Syna Jezusa, abyśmy sprawiali, żeby jaśniało coraz bardziej w nocy świata”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje w mocy Ducha

2018-12-12 22:32

Agata Pieszko

W Duszpasterstwie Akademickim Wawrzyny zakończyły się właśnie rekolekcje adwentowe głoszone przez księdza Jakuba Bartczaka – rapera, pielgrzyma i szalonego duchownego z darem słowa Bożego! Ksiądz Kuba mimo złamanej nogi wygłosił rekolekcje śpiewająco.

Krzysztof Wowk

„Wszystko zaczyna się od tej dziecięcej wiary – mówił w trakcie swojego rekolekcyjnego nauczania w DA Wawrzyny ks. Kuba Bartczak – a to miejsce jest dla mnie szczególne właśnie ze względu na tę dziecięcą wiarę, bo ja się tu w duszpasterstwie wychowywałem. Moja mama pod koniec lat 80. woziła księdza Orzechowskiego samochodem no i my z moim bratem mega się cieszyliśmy, że ksiądz z nami jedzie, bo dawał nam czekoladę. Zawsze opowiadał jakieś śmieszne rzeczy, a w duszpasterstwie było pełno studentów, którzy zawsze byli weseli i robili coś ciekawego. Mój Kościół z dzieciństwa, to jest właśnie ten tu”.

Od lat 80. niewiele się zmieniło! W DA Wawrzyny nadal jest pełno wesołych studentów spotykających się po to, by wspólnie działać. Nie chodzi tu jednak tylko o spotkanie, a o wzajemne budowanie się w wierze. Szczególnym czasem, który sprzyja temu procesowi jest adwent i odbywające się wtedy rekolekcje. Pomagają one dobrze przygotować się na przyjście Pana Jezusa. Ksiądz Kuba przez wszystkie dni nauczania (od 09.12 do 12.12) mówił o tym, jak można to zrobić: „Prawdziwa wiara i Słowo Boże rodzi się tam, gdzie jest zupełnie cicho. By usłyszeć Boga, trzeba najpierw wyjść na pustynię. Bóg domaga się od nas tego, żebyśmy uspokoili swoje serce”. – uświadamiał rekolekcjonista. Bóg się nie będzie przekrzykiwał przez telewizor, telefony i seriale. Sami musimy chcieć odłożyć to na bok i wsłuchać się w Jego głos. „Bóg domaga się tego, byśmy ze swojego serca uczyli sanktuarium – to takie miejsce, w którym jest prawdziwa cisza”. – tłumaczył kapłan.

W tym treningu duchowym pomaga oczywiście Duch Święty, w którego mocy i my jesteśmy silni. To dzięki niemu możemy rozeznawać swoje powołanie, walczyć o wiarę i poszukiwać miłości.

Zwieńczeniem tegorocznych rekolekcji duszpasterskich „W mocy Ducha” była wspólna adoracja i uwielbienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, po którym ksiądz Bartczak zaśpiewał kilka rapowych kawałków na chwałę Bożą. Te rekolekcje na pewno zostaną w pamięci na długo!

Podczas tego czterodniowego spotkania młodzież z duszpasterstwa korzystała zarówno z nauki jak i ze wspólnie spędzanego czasu. Po konferencji brać studentka spotykała się w holu duszpasterstwa przy kominku, by razem jeść, rozmawiać i dzielić się refleksjami.

Oby te rekolekcje wydały owoce i obyśmy umieli z nich korzystać!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem