Reklama

Św. Jan Paweł II o świętowaniu niedzieli

2018-03-11 09:56

wk, ps, mip / Warszawa (KAI)

TV.Niedziela.pl

Dziś pierwsza niedziela ustawowo wolna od handlu. Z tej okazji przypominamy fragmenty listu Jana Pawła II o świętowaniu niedzieli. W tym roku mija 20 lat od ukazania się dokumentu.

O konieczności świętowania niedzieli apelował do katolików św. Jan Paweł II w liście apostolskim "Dies Domini" opublikowanym 7 lipca 1998 r. w Watykanie. Jan Paweł II przypominał wiernym o potrzebie uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. i zachowania niedzieli jako dnia wolnego od pracy.

Niedziela to nie „weekend”

Jak wskazał papież, powszechna się stała praktyka "weekendu", czyli cotygodniowego czasu odpoczynku. „Gdy niedziela zatraca pierwotny sens i staje się jedynie zakończeniem tygodnia, zdarza się czasem, że horyzont człowieka staje się tak ciasny, że nie pozwala mu dojrzeć nieba. Nawet odświętnie ubrany nie potrafi świętować” – pisał.

Reklama

W tym kontekście papież podkreślił, że „od uczniów Chrystusa oczekuje się, aby nie mylili świętowania niedzieli, które powinno być prawdziwym uświęceniem dnia Pańskiego, z zakończeniem tygodnia rozumianym zasadniczo jako czas odpoczynku i rozrywki”.

Centralnym punktem niedzieli jest Eucharystia, o czym zdaje się zapominać wielu chrześcijan. Dlatego też, zdaniem papieża, konieczne jest „ponowne odkrycie głębokich uzasadnień doktrynalnych, które stanowią istotę przykazania kościelnego, aby wszyscy wierni uświadomili sobie wyraźnie, jak nieodzowną jest niedziela w życiu chrześcijańskim”.

Jan Paweł II przypomniał, że dzień Pański wyznaczał rytm całej dwutysiącletniej historii Kościoła. „Czyż jest do pomyślenia, by nie odmierzał także jego przyszłości?” - pytał papież. Jednocześnie odpowiadał, że świętowanie chrześcijańskiej niedzieli pozostaje kluczowym elementem chrześcijańskiej tożsamości.

Odpoczął dnia siódmego

Papież wskazał, że niedziela przypomina dzieło stworzenia. Zdaniem Jana Pawła II, biblijny opis stworzenia stanowi dla nas przykład postępowania. Po sześciu dniach pracy, kiedy człowiek realizuje misję kontynuowania dzieła Stwórcy, nadchodzi dzień odpoczynku. Jest to dzień inny od pozostałych - "Bóg go poświęcił i pobłogosławił". W tradycji Izraela dzień "odpoczynku Boga" był dniem szabatu, poświęconym Bogu.

W chrześcijaństwie dzień ten nabrał nowego znaczenia, gdyż podkreśla ścisłą więź ze zmartwychwstaniem Chrystusa. „To właśnie stanowi treść chrześcijańskiej niedzieli: dzięki niej każdego tygodnia wciąż na nowo w myślach i w życiu wiernych staje się obecne wydarzenie paschalne, które jest źródłem zbawienia świata”. Jan Paweł II przypomina, że z niedzielą wiąże się także symbolika dnia ósmego, który zapowiada powtórne przyjście Chrystusa i wieczność.

Spotkanie ze wspólnotą

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa niedziela stała się także dniem spotykania się wspólnoty wiernych, która świętowała zmartwychwstanie Chrystusa. To właśnie tego dnia chrześcijanie zbierali się na "łamaniu chleba". Niedziela stała się dniem budowania Kościoła.

Również dziś niedzielna celebracja dnia Pańskiego i Eucharystii stanowi centrum życia Kościoła, zatem konieczne jest uczestnictwo w zgromadzeniu liturgicznym. „Człowiek wierzący, jeśli nie chce ulec naciskowi środowiska, musi znajdować oparcie w chrześcijańskiej wspólnocie. Jest zatem konieczne, aby sobie uświadomił, jak kluczowe znaczenie dla jego życia wiary ma zgromadzenie niedzielne. Jest naprawdę sprawą najwyższej wagi, aby każdy chrześcijanin uświadomił sobie, że nie można żyć wiarą i w pełni uczestniczyć w życiu chrześcijańskiej wspólnoty, jeśli nie bierze się regularnie udziału w niedzielnym zgromadzeniu eucharystycznym” – pisał Jan Paweł II w liście „Dies Domini”.

Ojciec Święty przypominał katolikom, że z obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. może zwolnić ich tylko poważna przeszkoda. Natomiast duszpasterzom zwraca uwagę, iż muszą zapewnić wszystkim rzeczywistą możliwość udziału w Eucharystii, a podczas Mszy św. sprawowanych w sobotni wieczór (będących celebracją niedzielnej pamiątki zmartwychwstania) celebransi są zobowiązani do wygłaszania homilii i odmawiania z wiernymi modlitwy powszechnej. Jan Paweł II wskazał także, że choć transmisje radiowe i telewizyjne nie pozwalają wypełnić obowiązku niedzielnego, to stanowią one cenną pomoc dla tych, którzy nie mogą pójść do kościoła zwłaszcza, jeśli z posługą przychodzą nadzwyczajni szafarze Eucharystii.

Odpoczynek prawem człowieka

Jan Paweł II przytoczył nauczanie Leona XIII, który w Encyklice "Rerum novarum" wskazał, że świąteczny odpoczynek jest prawem człowieka pracy i państwo powinno je gwarantować. Tym samym świętowanie niedzieli jest nie tylko sprawą wierzących ale dotyka elementarnych praw człowieka, prawa do odpoczynku, godnego życia i wolności religijnej.

„Także w obecnej sytuacji historycznej - pisał Jan Paweł II - mamy obowiązek tak działać, aby wszyscy mogli zaznać wolności, odpoczynku i odprężenia, które są człowiekowi niezbędne ze względu na jego ludzką godność oraz związane z nią potrzeby religijne, rodzinne kulturowe i społeczne, trudne do zaspokojenia, jeśli nie jest zagwarantowany przynajmniej jeden dzień w tygodniu dający wszystkim możliwość wspólnego odpoczynku i świętowania”.

Wierzący są zobowiązani w sumieniu do takiego zaplanowania odpoczynku niedzielnego, aby mogli uczestniczyć w Eucharystii, „powstrzymując się od prac i zajęć nie licujących z nakazem świętowania dnia Pańskiego”. Natomiast sam wypoczynek „musi być źródłem duchowego wzbogacenia, zapewnić większą wolność, umożliwiać kontemplację i sprzyjać braterskiej wspólnocie”.

„Odpoczynek niedzielny pozwala sprowadzić do właściwych proporcji codzienne troski i zajęcia: rzeczy materialne, o które tak bardzo zabiegamy, ustępują miejsca wartościom duchowym; osoby, wśród których żyjemy, odzyskujemy prawdziwe oblicze, gdy się z nimi spotykamy i nawiązujemy spokojną rozmowę” - wskazywał papież.

Papież zachęcił także do twórczego spędzenia czasu wolnego i wyboru rozrywek, które mogą wzbogacić człowieka. „W ten sposób dzień Pański staje się także dniem człowieka” – pisał Jan Paweł II. Niedziela powinna być dniem, w którym wierni mogą się poświęcić dziełom miłosierdzia, działalności charytatywnej i apostolstwu.

Tagi:
Jan Paweł II Niedziela handel w Niedzielę

Mamy już 25 lat

2018-10-31 08:30

Ks. Piotr Nowosielski, redaktor odpowiedzialny „Niedzieli Legnickiej”
Edycja legnicka 44/2018, str. I

Bieżący rok jest dla naszej edycji „Niedzieli” rokiem jubileuszowym. Przed 25 laty, w pierwszą niedzielę września 1993 r., ukazał się pierwszy numer „Niedzieli Legnickiej”, dzięki porozumieniu zawartemu między redakcją „Niedzieli”, reprezentowaną przez ówczesnego redaktora naczelnego ks. inf. Ireneusza Skubisia, a pierwszym biskupem diecezji legnickiej Tadeuszem Rybakiem.

Chcemy tę rocznicę przeżyć na dziękczynnej modlitwie za ćwierć wieku obecności w życiu duszpasterskim naszej diecezji. Stąd też jubileuszowe obchody koncentrujemy w dwóch miejscach: w stolicy diecezji – Legnicy, zatrzymując się przy relikwiach Wydarzenia Eucharystycznego w sanktuarium św. Jacka oraz w Krzeszowie – miejscu obecności najstarszego obrazu Maryjnego w Polsce i wiekowej przy nim modlitwy pielgrzymów, przybywających tu szczególnie z Polski, Czech i Niemiec. Ze względów organizacyjnych te spotkania modlitewne odbędą się: w Legnicy – 5 listopada o godz. 17.00 w sanktuarium św. Jacka, a następnego dnia w Krzeszowie, od godz. 10.30. Tam Mszy św. jubileuszowej przewodniczyć będzie w samo południe biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wraz z księżmi redaktorami z całej Polski.

Zapraszamy do wspólnej modlitwy wszystkie osoby, którym bliska jest „Niedziela”. Zaproszenie kierujemy pod adresem: czytelników, korespondentów, naszych byłych i aktualnych współpracowników, kolporterów, dobrodziejów oraz przedstawicieli redakcji centralnej z Częstochowy i edycji diecezjalnych. Będziemy oczekiwać gości w wymienionych wyżej dniach i miejscach.

Pierwszy numer „Niedzieli Legnickiej” mieścił się na dwóch stronach, a zawierał wywiad ks. Ireneusza Skubisia z bp. Tadeuszem Rybakiem oraz prezentację niedawno powołanej do życia diecezji. W treści wywiadu ksiądz biskup zawarł główne motywy, które stały u podstaw jego decyzji o związaniu się diecezji z naszym tygodnikiem. „Moim osobistym pragnieniem jest współpraca diecezji z «Niedzielą» i przez to pismo poszerzanie oddziaływania Kościoła. Przekonałem się, że «Niedziela» jest pismem, które odpowiadałoby oczekiwaniom i potrzebom tutejszego środowiska. W sposób aktualny traktuje bowiem naukę Kościoła, odważnie podejmuje współczesne problemy życia społecznego i religijnego, przynosi aktualne informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie, informacje, które ukazują kierunki działania Kościoła, jego wielką służbę człowiekowi, społeczeństwu i oczywiście, naszemu narodowi” – mówił wtedy bp Rybak.

Dziś edycja liczy 8 kolorowych stron, a czas jej istnienia zaowocował różnymi przedsięwzięciami. Za trud propagowania czytelnictwa prasy katolickiej w parafiach redakcja w Częstochowie co roku składa podziękowanie księżom proboszczom, a za ich pośrednictwem wiernym w parafiach, przyznając medal „Mater Verbi”. Na przestrzeni lat te medale trafiły do ponad 20 parafii, a także do osób indywidualnych, będących stałymi współpracownikami naszej edycji.

Od ćwierć wieku „Niedziela Legnicka” popularyzuje nauczanie kolejnych biskupów diecezjalnych i relacjonuje wydarzenia duszpasterskie. Stała się też fundatorem nagród w konkursach, olimpiadach festiwalach piosenki. Była organizatorem sympozjów i innych wydarzeń służących popularyzowaniu mediów katolickich.

Dziękując wszystkim naszym czytelnikom za sięganie po „Niedzielę Legnicką”, a współpracownikom za jej prowadzenie i rozpowszechnianie, zapraszam do wspólnej modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: wiara i patriotyzm idą w parze

2018-11-18 17:13

jc / Sosnowiec (KAI)

"Wiara i patriotyzm idą w parze. Każdy, kto walczy z wiarą, godzi w Polskę" – mówił bp Grzegorz Kaszak, ordynariusz diecezji sosnowieckiej podczas uroczystości poświęcenia wzniesionego przy katedrze pomnika upamiętniającego funkcjonariuszy służb mundurowych, urzędników państwowych i samorządowych, którzy poświęcili swoje życie w służbie Bogu, niepodległej Ojczyźnie i społeczeństwu. W ceremonii udział wzięli przedstawiciele Komendy Głównej Policji i komendanci wojewódzcy, służby mundurowe, władze państwowe i samorządowe.

Diecezja Sosnowiecka

"Chcemy, by pamięć o bohaterskich dokonaniach tych osób i ich udziale w procesie odzyskiwania niepodległości i odbudowy państwa polskiego trwale wpisała się w naszą tradycję. Człowiek na drodze swego życia potrzebuje wzorców. Dobry przykład nie tylko daje do myślenia, ale również pociąga. Dlatego dzisiaj niejako stawiamy tych naszych bohaterów przed nasze oczy i oczy pokoleń, które po nas przyjdą" – mówił bp Kaszak.

Zauważył, że choć często mówi się o bohaterstwie żołnierzy, wkład policjantów, strażaków, pograniczników, celników, czy urzędników centralnych i samorządowych w odrodzenie się i budowanie Polski jest pomijany. Mówiąc o nowym pomniku zaznaczył, że chce by był on "znakiem wołającym o modlitwę za tych, dla których niepodległa Polska była największym skarbem".

"Miłość do Ojczyzny to powinność wynikająca z IV przykazania Dekalogu, które brzmi: Czcij ojca swego i matkę swoją. Z zachowania Bożych przykazań, a więc także z tego, co zrobiliśmy dla naszej Ojczyzny, będzie nas rozliczał sam Stwórca, bowiem dziedzictwo, któremu na imię Polska, zostało wypracowane w trudzie przez naszych rodziców, dziadów i pradziadów i ofiarowane nam niczym ojcowizna. W naszych rękach znajduje się więc wielki skarb, okupiony krwią i blizną milionów Polaków, bez którego – jak uczy nas historia naszego narodu – Polakom nigdy nie będzie się dobrze, szczęśliwie i godnie żyło. Na każdym z nas ciąży więc wielka odpowiedzialność za losy Ojczyzny, z realizacji której będziemy rozliczani na Sądzie Ostatecznym. Zastanówmy się zatem, co powinniśmy czynić, aby służba i ofiara naszych bohaterskich przodków nie została zaprzepaszczona. Na pewno musimy dbać o to, by ocalić i zachować narodową tradycję i pamięć, które kształtują naszą tożsamość" – apelował biskup. Przypomniał też, że Zagłębie znajduje się w czołówce ziem polskich zaangażowanych w polski czyn zbrojny prowadzący do niepodległości.

"Niestety tradycyjny polski indywidualizm i prywata nadal określa stan wielu umysłów. Bo czy współczesną formą tego naszego, jakże szkodliwego indywidualizmu i prywaty nie są na przykład ryzykowne instytucje udające banki, zakładane tylko po to, by ktoś mógł łatwo i szybko się wzbogacić, okradając innych? A cóż powiedzieć o wielu innych aferach? Ileż to pieniędzy, zamiast trafić na wyznaczony cel, trafiło do kieszeni przestępców. Są to kwoty wręcz niewyobrażalne. Ileż można by było za nie wybudować dróg, ileż leków zrefundować, ileż podwyżek i nagród przyznać chociażby pełniącym z poświęceniem swą służbę policjantom czy innym funkcjonariuszom służb mundurowych itd. Dlatego żebyśmy byli w stanie dobrze troszczyć się o nasz skarb, któremu na imię Polska, musimy zacząć od siebie, bo wolność i niepodległość nie są dane raz na zawsze. Trzeba nieustannie o nie dbać" – ubolewał bp Kaszak, apelując o nieustanną modlitwę za Ojczyznę i tych, którym zawdzięczamy jej wolność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem