Reklama

Dom na Madagaskarze

Abp Głódź do Żołnierzy Niezłomnych: daliście świadectwo w walce o duszę narodu

2018-03-11 14:13

mp / Częstochowa (KAI)

Daliście świadectwo w tragicznym okresie dla Polski, kiedy chciano się dobrać do duszy narodu - mówił dziś na Jasnej Górze abp Sławoj Leszek Głódź do kombatantów podziemia antykomunistycznego. Z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych metropolita gdański przewodniczył Mszy św. podczas pierwszej wspólnej pielgrzymki Żołnierzy Niezłomnych z różnych środowisk. Hierarcha zaapelował w homilii o pamięć i modlitwę za tych, którzy ochronili duszę narodu. Po Mszy odsłonięto tablicę upamiętniającą ich zmagania o wolność.

Publikujemy treść homilii abp. Sławoja Leszka Głódzia wygłoszonej dziś w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze:

Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła J 3,21

Wielebny Ojcze Generale i Przeorze Jasnogórskiego Sanktuarium! Ojcowie i Bracia Paulini – kustosze jasnogórskiego Tronu Chwały wzniesionego przez przodków naszych dla Matki Chrystusa! Drodzy Kapłani! Czcigodni Weterani Niepodległościowego Antykomunistycznego Podziemia Zbrojnego! Żołnierze Wyklęci – Żołnierze Niezłomni! Bracia i Siostry w których sercach wiara trwa i Polska trwa!

Reklama

Jak zawsze ze wzruszeniem i radością serc gromadzimy się na modlitwie w tym niezwykłym miejscu Ojczyzny. W jasnogórskiej kaplicy Cudownego Wizerunku Matki Pana. Tej, którą nasi przodkowie obrali Królową swej ojczyzny. Królową tego wszystkiego, co Polskę stanowi.

To tutaj, od wieków – jak to ujął poeta – „Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,/ Cała w złocie i brylantach, modli się za nami” (Jan Lechoń, Matka Boska Częstochowska). Za Polską. Za naszym narodem. Za wspólnotą wiary, historii, nadziei. To tu, do polskiej Kany przychodzą polskie pokolenia. Wiedzą, że to właśnie tu – wyraźnie, mocno, nieustannie w sercu Matki, bije serce narodu. Polskiego narodu.

I. Modlitwa pamięci i wdzięczności

Dziś w ten głos polskich serc nakierowany ku sercu Matki włącza się szczególny ton. Wywiedziony z Waszych serc. Serc Żołnierzy Niezłomnych! Serc Żołnierzy Wyklętych! Szczególnych synów polskiego narodu. Twórców tej karty narodowej historii, która po latach niebytu i swoistej atrofii pamięci powraca na scenę polskiego życia. Budzi szacunek. Podziw.

Bowiem dziś ma miejsce pierwsza pielgrzymka Kombatantów Podziemia Antykomunistycznego do Jasnogórskiego tronu Łaski. Bóg zapłać tym, którzy tę peregrynację zorganizowali. Którzy Was, Czcigodnych Weteranów, do udziału w niej zaprosili. Którzy wasze czcigodne grono tu zgromadzili.

Kilka dni temu, w zimowy, mroźny czas obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zainicjowany przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień pamięci i o waszej drodze, walce, ofierze. Także dzień modlitwy w waszej intencji – sędziwych Żołnierzy Niezłomnych, żołnierzy polskiej Ojczyzny.

Również w intencji towarzyszy waszych zmagań o Niepodległą – poległych, straconych, zamęczonych, skrytobójczo zamordowanych, zmarłych na przestrzeni lat. Modlitwy pamięci, wdzięczności, nadziei, że Bóg, „będąc bogaty w miłosierdzie” (Ef 2,4) przyjął ich do społeczności zbawionych. Podejmiemy te modlitwę i dziś. Tu w duchowej stolicy narodu. W domu Matki, która nas zna.

II. Wasza służba Prawdzie

Umiłowani!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli przywołuje rozmowę Jezusa z żydowskim dostojnikiem Nikodemem. Intrygującym, zagadkowym członkiem Sanhedrynu, który potajemnie spotkał się z Jezusem. A w Wielki Piątek odważnie, nie bacząc na reakcje swego środowiska, wrogiego Jezusowi, oddał wielkodusznie stanowiący jego własność grób, aby złożyć w nim zdjęte z krzyża Ciało Jezusowe.

W czasie nocnej rozmowy Jezus ukazał Nikodemowi sens swej zbliżającej się śmierci. Swego wywyższenia na drzewie krzyża, „aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne” (J 3,15). A także rozświetlił przed nim to, co stanowi fundament chrześcijańskiej wiary. Prawdę o miłości Boga, który posłał Swego Syna na świat nie po to, aby świat potępić, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony (J 3,17).

Stanowi ta prawda fundament chrześcijańskiej wiary. Naszej chrześcijańskiej drogi. Także ofiarowanej nam łaski wiary. I jej konsekwencji, o której mówi pierwsze czytania z Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan: „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie do dobrych czynów, które Bóg przygotował, abyśmy je pełnili (Ef 2, 8-10).

Do dobrych czynów w służbie prawdy. Szukał tej prawdy dręczony niepokojem i niepewnością Nikodem, zabiegając o spotkanie nocną porą z Jezusem. Na drogę prawdy wstępują pokolenia chrześcijan – uczniów i naśladowców Chrystusa, których ich Mistrz powołuje do „wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go” (por. Mt 16, 24), abyśmy „szli za Nim Jego śladami” (1 P 2, 21).

Służba prawdzie. Wierność prawdzie. Jakże pięknie mówi o tym Jezus w nocnej rozmowie z Nikodemem: „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła” (J 3,21). Do tego światła, które przyszło na świat w Jezusie Chrystusie. Światła miłości. Światła zbawienia. Światła, które rozświetla to wszystko, co służy prawdzie. Prawdzie naszego indywidualnego życia. Prawdzie życia wspólnot. Narodu. Ojczyzny.

Umiłowani!

Czcigodni Weterani Podziemia Antykomunistycznego! Myślimy i mówimy dziś o was, jako o żołnierzach w służbie polskiej wolności i niepodległości. A takie ujęcie obejmuje także wasza służbę Prawdzie. Prawdzie o polskiej tożsamości, historycznej drodze narodu, jego tradycji, jego kulturze, wierze świętej. To ona przecież stanowi drogowskaz drogi polskich pokoleń.

Przyszło wam o tej wierności Prawdzie dać świadectwo. Zainicjować je w dramatycznym okresie naszej historii. W tragicznej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w końcowej fazie II wojny światowej. III. Do duszy narodu dobrać się nie mogą”

W Teheranie, w Jałcie, na konferencjach mocarstw antyniemieckiej koalicji, zdradzili ją sojusznicy: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania. Została oddana na pastwę Sowieckiej Rosji. Włączona do jej opresyjnego komunistycznego systemu politycznego. Ze wszystkimi tego konsekwencjami: politycznymi, militarnymi, społecznymi.

Tragedia Kresów – 40 procent terytorium II Rzeczypospolitej – odciętych od pnia Ojczyzny, włączonych do Związku Sowieckiego. Exodus dziesiątków tysięcy ich mieszkańców. Na bagnetach Armii Czerwonej przyniesiona komunistyczna władza. Sfałszowaniem wyborów, które miały być w założeniu wolnymi. Zaciskająca się pętla represji wobec polskich patriotów. Terror NKWD i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. „Stworzono sztuczną, jakby w sercach nie żyła prawdziwa, Polskę, która jest usankcjonowaniem wszelkiej podłości, zła i zdrady” – pisał jeden z was, Żołnierzy Niezłomnych , Stanisław Sojczyński „Warszyc”. A przecież ta Polska prawdziwa, odzyskana po latach zaborów w 1918 roku, silna tradycją, polskim duchem, katolicką wiarą, żyła w sercach milionów rodaków. „Napór komunizmu trwa i wzmaga się. Tylko do duszy narodu dobrać się nie mogą” – pisał w jednym z listów do pozostałego na emigracji bpa Józefa Gawliny, Kardynał Prymas August Hlond. „Polska nie może być bezbożna. Polska nie może się wyprzeć swej przynależności do świata chrześcijańskiego. Polska nie może zdradzać chrześcijańskiego ducha swych dziejów. Polska nie może być komunistyczna. Polska musi pozostać katolicka” – oznajmiali polskiej wspólnocie katolickiej Biskupi Polscy liście pasterskim z listopada 1946 roku .

IV. Jesteśmy z miast i wiosek polskich

A wy, Żołnierze Niezłomni, podjęliście heroiczną walkę. Pragnęliście zbrojnym czynem zaświadczyć o woli zerwania narzuconego ojczyźnie sowieckiego jarzma, odzyskania niepodległości. Byliście świadomi, że sami, własnym czynem, nie odniesiecie zwycięstwa. Nie pokonacie uzbrojonego po zęby komunistycznego Goliata. Szansy upatrywano w sytuacji międzynarodowej, w reakcji zachodnich demokracji na coraz bardziej agresywna politykę sowiecką, dążąca do budowy państwa światowego komunizmu. Wielu z was, pamiętało o słowach gen. Leopolda Okulickiego, komendanta głównego Armii Krajowej z jego ostatniego rozkazu: „Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwile wątpić, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy. Triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem”.

Wasza walka, leśni ludzie – bo tak i was nazywano, toczyła się w wielu regionach Ojczyzny, także na terenach Rzeczypospolitej wcielonych do Związku Sowieckiego: na Wileńszczyźnie, w Ziemi Lwowskiej.

Od początku określano was pogardliwymi określeniami: bandy, reakcyjne podziemie, faszyści. … „Żołnierze ! Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich (..) My walczymy za świętą sprawę, za wolną, niezależną, sprawiedliwą i prawdziwie demokratyczną Polskę” – to wasza odpowiedź na te oskarżenia, to wasza deklaracja, klarowna i jasna, to wasze świadectwo patriotyzmu i wierności temu, co polskie, co nasze, co święte…

Bo byliście z miast i wiosek. Ze wspólnot parafialnych, z katolickich, żyjących wiarą. Waszym żołnierskim drogom towarzyszyła codzienna poranna i wieczorna modlitwa. Wielu z was na mundurach zawieszali ryngrafy z wizerunkiem Matki Bożej. Szli do was z posługą sakramentalną, ze Mszą św. kapłani. Płacili niekiedy za to cenę życia.

Właśnie wszedł na ekrany film o ks. Władysławie Gurgaczu, duchowym opiekunie oddziału leśnych w Sądeckim, w 1949 roku skazanym na śmierć i rozstrzelanym. „Moje czyny były zgodne z tym o czym myślą miliony Polaków, tych Polaków, o których obecnym losie zdecydowały bagnety NKWD” – powiedział ten kapłan w ostatnim słowie podczas rozprawy sądowej.

Ludzie leśni. Żołnierze Niezłomni. Ludzie wrośli w legendę waszych okolic. Ostatni, Józef Franczak „Lalek” zginał podczas akcji Służby Bezpieczeństwa 21 października 1963 roku pod Lublinem. Vinctis non victis – pokonani, ale niezwyciężeni. Jak ci, polegli w Katyniu i innych miejscach kaźni na Nieludzkiej Ziemi. których nazwiska utrwalone zostały w Kaplicy Katyńskiej Katedry Polowej. Ich drogę, ich służbę ich ofiarę ujmuje właśnie taka łacińską sentencja: Vinctis non victis.

V. Polska Niepodległość odzyska

Umiłowani!

W rozmowie z Nikodemem Jezus wypowiada słowa: „Każdy bowiem kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione” (J 3,20).

Ileż tej ciemności, mroku zła, nienawiści, pogardy, napotkaliście na swej drodze Żołnierze Niezłomni. Mroku przesłuchań, tortur, więziennej izolacji. Także szczególnego mroku – zacierania śladów. Doły śmierci w zakątkach cmentarzy, tajne, nocne pochówki pozbawione jakiegokolwiek szacunku do ludzkiego ciała. To była norma dla Żołnierzy Niezłomnych.

Ileż zasiewano tego mroku niewiedzy u bliskich. Nie wiedzieli i często do dziś nie wiedzą, co się stało z tymi, których kochali. Uwięzionymi. Przepadłymi – bez wieści. Ileż było tego mroku niewiedzy, a nader często cynicznego fałszu w publikacjach o waszej drodze. Przez lata szkalowanych, wyszydzanych, postponowanych. Nie oddziały żołnierskie – tylko bandy. Nie ludzie idei – tylko reakcyjne podziemie. Dziesiątki lat utrwalano czarną legendę, opowiadaną potępieńczym tonem, bez obiektywizmu, jakiejkolwiek odpowiedzialności. Także w publikacjach mających rzekomo naukowy charakter. W pedagogice wstydu forsowanej przez wiele opiniotwórczych mediów i autorytetów wątek niepodległościowego, antykomunistycznego podziemia zajmował szczególne miejsce. W zapiekłym chłostaniu polskich dziejów, przedstawianiu ich w ciemnej tonacji, zakłamywaniu, upowszechnianiu w Polsce i poza nią. Powraca i dziś w atakach na Niezłomnych. W szczegółach zaczerpniętych z komunistycznej propagandy.

Choćby określaniem tamtych powojennych walk mianem wojny domowej. Cóż to za wojna domowa, kiedy naprzeciw polskim, antykomunistycznym, niepodległościowym patriotom, staje potęgą oddziałów bezpieczeństwa Związku Sowieckiego, regularne oddziały ministerstwa spraw wewnętrznych i wojska?

Umiłowani!

Podpułkownik Łukasz Ciepliński, zawodowy oficer II RP, dowódca Inspektoratu Rzeszowskie ZWZ-AK, od stycznia 1947 roku prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, człowiek wielkiej wiary z której czerpał siłę do swej ofiarnej służby sprawie niepodległości, w jednym z grypsów z mokotowskiej celi śmierci pisał do syna: „Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska Niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać”. Nie odnaleziono do dziś mogiły płk Cieplińskiego.

Trwa przywracanie godności ludzkiej i należnej chwały Żołnierzom Niezłomnym, Żołnierzom Wyklętym. Z ziemi polskiej, która gromadzi prochy minionych pokoleń, archeolodzy z pietyzmem wydobywają doczesne szczątki żołnierzy polskiej wolności zgładzonych przed laty przez wrogów wolności: swoich i obcych. Z honorami należnymi bohaterom składa się je na cmentarzach, w panteonach narodowej pamięci.

Doczesne szczątki tych ,,którzy – tak jak to wyraziła niedługo przed swą śmiercią 18 letnia, Danuta Siedzikówna „Inka – „zachowali się jak trzeba”. Powiedzieć można, nawiązując do Jezusowych słów wypowiedzianych do Nikodema: „zbliżyli się do świtała” (J 3,21). Światła miłości. Daru Boga bogatego w miłosierdzie. „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10).

Umiłowani Weterani Drogi Żołnierzy Niezłomnych ku Niepodległej!

Kilkanaście dni temu, 29 lutego 1768 roku, minęła 250 rocznica zawiązania Konfederacji Barskiej, pierwszego i najdłuższego (trwało cztery lata) powstania narodowego, podjętego przeciw rosyjskiej uzurpacji w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej. Stawali do walki, w różnych miejscach Rzeczypospolitej „z Boga ordynansu” - słudzy Chrystusa i Maryi. Ważnym elementem tamtych zmagań była długa, czteromiesięczna, zwycięska obrona Jasnej Góry.

Co dnia, podczas oblężenia rozlegała się pieśń: „Nie dasz nam zginać Opiekunko Święta/ Wszak Ty nam Matką – my twoje pisklęta/ Dopóki Polak wiary swej nie zaziębi/ Bronić nasz będziesz od wszelkich jastrzębi”.

Przytaczam te słowa, i kieruje je do was. Żołnierze Niezłomni. Bo przecież jesteście kolejnym ogniwem tych polskich zrywów podejmowanych w celu „ratowania wiary i wolności”. Z wdzięczność dumą, szacunkiem, żeście Drodzy Bracia w tej godzinie waszej próby wiary „nie zziębli”, żeście podjęli walkę z jastrzębiem komunizmu.

Znakiem waszej tu obecności, waszej I Pielgrzymki Żołnierzy Niezłomnych, pozostanie tablica, poświęcona „Żołnierzom Niezłomnym, którzy stanęli do walki o wolną Polskę przeciw komunistycznemu zniewoleniu, poległym w walkach, zakatowanym podczas śledztw, zamordowanym w wyniku zbrodni sądowych, długoletnim więźniom i represjonowanym”.

Niech w tej kaplicy Cudownego Wizerunku Królowej naszego narodu, przypomina waszą drogę do Niepodległej. Drogę Żołnierzy Niezłomnych – bohaterów polskiej wolności. Poświecę ją i pobłogosławię znakiem Chrystusa.

A teraz wspólnie, wy, Bracia Weterani i wszyscy uczestniczy tej Mszy świętej idźmy radośnie na spotkanie Chrystusa, Tego, który był, który Jest, który przychodzi.

Amen!

Tagi:
Jasna Góra żołnierze wyklęci

Zbiórka publiczna "Przywracamy Pamięć o Żołnierzach Wyklętych"

2018-10-30 17:23

Ruszyła kolejna edycja ogólnopolskiej zbiórki publicznej "Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych" organizowanej przez Fundację im. Kazimierza Wielkiego. Jak co roku w okolicach święta 1 listopada 2018 r. na terenie całej Polski będzie można spotkać naszych Wolontariuszy. Zbiórka odbywa się pod patronatem ogólnopolskich związków kombatanckich skupiających w swoich szerach Żołnierzy Wyklętych: Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Fundacja im. Kazimierza Wielkiego

Celem zbiórki jest propagowanie wiedzy, pamięci i tradycji polskiego podziemia niepodległościowego z lat 1939-1963, głównie Żołnierzy Wyklętych poprzez:

-budowę i remont nagrobków, pomników i tablic pamiątkowych;

-organizację edukacyjnych i popularnonaukowych wykładów i spotkań otwartych z historykami i kombatantami w całej Polsce;

- organizację uroczystości rocznicowych, pokazy grup rekonstrukcji historycznych, marsze i rajdy pamięci, koncerty, konkursy tematyczne, malowidła ścienne – murale, sesje historyczne;

- opracowanie i wydanie dokumentów źródłowych Dowództwa NSZ, które będą służyły historykom, studentom, badaczom, publicystom i dziennikarzom w dalszym badaniu historii;

- produkcja filmu dokumentalnego fabularyzowanego o losach żołnierzy podziemia niepodległościowego z przeznaczeniem do wykorzystania w szkołach;

- przygotowanie, wydanie i rozprowadzanie nieodpłatnie po szkołach, bibliotekach i wśród młodzieży broszur popularnonaukowych, naukowych i edukacyjnych.

Pierwsza edycja zbiórki publicznej „Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych” odbyła się w 2014 roku. Od tamtej pory Wolontariusze Fundacji im. Kazimierza Wielkiego kwestują podczas uroczystości 1 marca – Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych oraz święta 1 listopada. Dzięki zebranym środkom wspólnie upamiętniamy Bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego na terenie całej Polski poprzez m.in.: organizowanie wykładów otwartych, uroczystości rocznicowych i patriotycznych, organizację ogólnopolskiego konkursu „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni”, wydawanie publikacji, organizowanie wsparcia dla weteranów, organizacje rajdów, turniejów i innych przedsięwzięć upamiętniających Żołnierzy Wyklętych oraz budowę pomników i tablic ku czci Żołnierzy Wyklętych. W linkach poniżej znajdują się spisy inicjatyw zorganizowanych dzięki zbiórce „Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych” w 2015, 2016 i 2017 roku.

http://fkw.edu.pl/lista-inicjatyw-sfinansowanych-ze-zbiorki-przywracamy-pamiec-o-zolnierzach-wykletych-w-2016/

https://fkw.edu.pl/579/

https://fkw.edu.pl/art/zbiorka-dla-zolnierzy-wykletych/

Zbiórka publiczna trwa cały rok. Prosimy o wsparcie prowadzonej przez nas działalności statutowej.

Darowizny można przekazywać na nasze konto: PL 63 2030 0045 1110 0000 0257 1120.

Dane do przelewów z zagranicy: BIC (kod SWIFT) BGŻ S.A.: GOPZPLPW

Prosimy o wsparcie w rozpowszechnianiu informacji o zbiórce publicznej "Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych".

Za wszelkie wsparcie i pomoc serdecznie dziękujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Byłem masonem

Z dr. Maurice’em Cailletem rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 15/2009, str. 10-11

Masonerię, jak każdą tajną organizację, otacza aureola misterium. Wokół niej krąży wiele legend i trudno zdobyć wiarygodne informacje na jej temat. Dlatego cenny jest każdy głos, który pochodzi z tego zamkniętego dla niewtajemniczonych świata. Takim głosem jest książka-świadectwo francuskiego lekarza Maurice’a Cailleta - kiedyś agnostyka, przez 15 lat masona, przez 2 lata stojącego na czele jednej z masońskich lóż - który w czasie pobytu w Lourdes w 1984 r. nawrócił się na katolicyzm i wystąpił z masonerii („mason w śnie”). Poprosiłem go o rozmowę na temat jego doświadczeń w Wielkim Wschodzie Francji.

www.youtube.com
Maurice Caillet

Włodzimierz Rędzioch: - Jak to się stało, że w wieku 36 lat postanowił Pan wstąpić do masonerii?

Dr Maurice Caillet: - W 1968 r. pracowałem jako ginekolog. Byłem wtedy racjonalistą, materialistą i ateistą. W owym czasie starałem się o rozwód i czułem się osamotniony. W maju mój przyjaciel zaproponował mi wstąpienie do nowej „rodziny duchowej” - masonerii, z jej pociągającymi ideałami Wolności, Równości, Braterstwa, Tolerancji i Solidarności. Byłem oczarowany, tym bardziej że przyjął mnie bardzo serdecznie sam Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji - może dlatego, że byłem już wówczas znany jako lekarz stosujący sztuczne zapłodnienie i sterylizację oraz jako zwolennik liberalizacji aborcji. W ten sposób stałem się masonem. Byłem nim przez 15 lat, z czego 2 lata jako przełożony loży. Wiele szczegółów dotyczących mojej działalności w masonerii umieściłem na mojej stronie internetowej: www.cailletm.com.

- Czym są rytuały inicjacji masońskiej?

- Rytuały inicjacji masońskiej zbliżone są do obrzędów inicjacji wyznawców animizmu. Mają symbolizować przejście ze świata rzeczy świeckich do świata sacrum. Profan, tzn. kandydat na wolnomularza, poddawany jest czterem próbom symbolizującym ziemię, wodę, powietrze i ogień. Musi złożyć także przysięgę, iż będzie dotrzymywał tajemnicy masońskiej - zabrania ona wyjawiania nazwisk „braci” masonów oraz działalności loży, nawet współmałżonkowi.

- Wolnomularze starają się prezentować masonerię jako filozofię humanistyczną, której celem jest poszukiwanie prawdy. Jak jednak można poszukiwać prawdy, gdy głosi się jednocześnie skrajny relatywizm, a więc i prawda staje się czymś bardzo względnym?

- Wolnomularstwo wychwala humanizm, ale chodzi o humanizm bez Boga, który dowartościowuje i gloryfikuje człowieka - Boga określa się niekiedy jedynie jako Wielkiego Architekta Wszechświata. Wolnomularstwo poświęca się poszukiwaniu prawdy, a raczej częściowych prawd, gdyż dla masona nie jest możliwe odkrycie żadnej prawdy. Masoneria odrzuca także jakiekolwiek dogmaty, czyniąc w ten sposób z relatywizmu rodzaj dogmatu. Oznacza to także odrzucenie objawienia judeochrześcijańskiego.

- Czy to właśnie odrzucenie objawienia judeochrześcijańskiego powoduje, że masoneria, szczególnie francuska, jest tak bardzo antykatolicka?

- W Kościele francuskim istnieje silna tradycja gallikańska (gallikanizm - zainicjowany w średniowieczu ruch polityczno-religijny dążący do uniezależnienia Kościoła francuskiego od władzy papieskiej i ograniczenia uprawnień papieskich - przyp. W.R.), która istniała jeszcze przed powstaniem masonerii. Wielu biskupów, książąt i królów odrzucało opiekę Magisterium. Gdy w 1738 r. Klemens XII potępił przynależność do wolnomularstwa, we Francji ta ekskomunika nie została oficjalnie podana do wiadomości ani przez państwo, ani przez Episkopat. W czasie rewolucji francuskiej w 1789 r. duchowieństwo i arystokracja stały się kozłem ofiarnym władz rewolucyjnych - większość księży zostało zamordowanych lub skazanych na wygnanie. Po okresie względnego spokoju, w latach 1895-1905, Kościół francuski znowu był prześladowany przez rządy masońskie, aż do definitywnego rozdziału Kościoła od państwa, co nastąpiło w 1905 r. Z kolei rząd Vichy (kolaborujący z nazistowskimi Niemcami rząd Philippe’a Pétaina z siedzibą w mieście Vichy - przyp. W. R.), począwszy od 1940 r., prześladował masonów, którzy byli oddawani w ręce policji, więzieni i często wywożeni do Niemiec. Wzajemna niechęć pozostaje wciąż żywa, tym bardziej że w 1983 r. kard. Joseph Ratzinger uznał, iż dla katolika przynależność do wolnomularstwa jest grzechem ciężkim, który nie pozwala na przyjmowanie Komunii św. (chodzi o dokument „Declaratio de associationibus massonicis”, wydany w 1983 r. przez Kongregację Nauki Wiary, której prefektem był kard. Joseph Ratzinger - przyp. W. R.).

- Masoni składają przysięgę, która zobowiązuje ich do wzajemnej pomocy. Jakie praktyczne konsekwencje ma ta przysięga?

- Konsekwencje są różnorodne. Z punktu widzenia politycznego i społecznego wprowadza to pewien zamęt, który nie służy zdrowej demokracji. „Bracia” masoni przynależą zarówno do partii prawicowych, jak i lewicowych, lecz gdy chodzi o pewne kwestie społeczne - działają razem w tajemnicy, aby wprowadzać ustawy dotyczące np. antykoncepcji, aborcji, rozwodów, „małżeństw” osób tej samej płci, adopcji dzieci przez homoseksualistów, eutanazji czy manipulacji ludzkimi embrionami.
Z punktu widzenia gospodarczego niektóre prace zarezerwowane są w pierwszym rzędzie dla ludzi należących do masonerii, a to dzięki kontaktom w loży, a szczególnie w bractwach (les Fraternelles), które skupiają masonów określonej gałęzi działalności, np. Bractwo Budownictwa i Robót Publicznych.
Gdy chodzi o wymiar sprawiedliwości, spotykamy się z różnymi formami faworyzowania, jeżeli osoba osądzana należy do masonerii.
Masoni odgrywają dużą rolę w świecie kultury, szczególnie w mediach i w szkolnictwie. Dzięki ich działalności społeczeństwo systematycznie akceptuje ideały masońskie, takie jak źle pojmowana idea wolności, której celem miałoby być obalenie „tabu” tradycyjnej moralności.

- Z tego wynika, że wielki wpływ masonerii na życie polityczne, gospodarcze i kulturalne nie jest mitem, lecz rzeczywistością…

- We Francji wpływ masonerii nie jest już co prawda tak duży jak w XIX i na początku XX wieku, ale pozostaje ciągle rzeczywistością.

- Ostatnio wyjawił Pan, że w socjalistycznym rządzie Mitterranda było dwunastu masonów, a w obecnym rządzie Sarkozy’ego jest ich dwóch. Natomiast w swej książce jako przykład wpływu masonerii na politykę francuską podaje Pan sprawę wprowadzenia aborcji w 1974 r. Czy mógłby Pan podać jakieś szczegóły tej sprawy?

- Osobiście brałem udział w walce o wprowadzenie prawa zezwalającego na aborcję. W 1974 r. masoneria, przez organizację Planning Familial (Planowanie Rodzinne), wywierała presję na opinię publiczną, zawyżając dane dotyczące nielegalnych aborcji: 300 tys. w roku, podczas gdy poważne badania demograficzne podawały o wiele mniejszą liczbę - ok. 50 tys. Nowy prezydent Republiki - Valéry Giscard d’Estaing, który umieścił w swym programie wyborczym legalizację aborcji, zatrudnił jako swego osobistego doradcę Jeana-Pierre’a Prouteau - wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Francji. Natomiast doradcą Simone Veil, ówczesnej minister zdrowia, był dr Pierre Simon - wielki mistrz Wielkiej Loży Francji i założyciel Planning Familial. W Zgromadzeniu Narodowym (Assemblée Nationale - parlament francuski) bez problemów przegłosowano projekt, bo masoni z lewicy i z prawicy głosowali jak jeden mąż!

- Czy miał Pan kontakty z masonami poza Francją i czy wie Pan, jakie są wpływy masonerii w innych państwach?

- Nie miałem kontaktów z masonami poza Francją. Poza tym wyszedłem z masonerii w 1987 r. i od tej pory śledzę wydarzenia jedynie z mediów. Dlatego np. nie mogę potwierdzić tego, co piszą media na temat rozkwitu masonerii po upadku muru berlińskiego w państwach dawnego bloku sowieckiego, gdzie wolnomularstwo było prześladowane przez komunizm - inny „humanizm”, bez Boga.

- Jak to się stało, że nawrócił się Pan na chrześcijaństwo?

- W 1984 r. zawiozłem ciężko chorą żonę do Lourdes w nadziei, że wyzdrowieje. Podczas gdy moja małżonka była w basenie sanktuarium, ja poszedłem do krypty. Tam po raz pierwszy w życiu uczestniczyłem we Mszy św. Ewangelia tego dnia mówiła: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone”, a były to słowa znane mi z rytuału masońskiego na stopień Wielkiego Ucznia. Zobaczyłem też po raz pierwszy w konsekrowanej Hostii Światło, którego na próżno szukałem w 18 masońskich inicjacjach. Wstrząśnięty, usłyszałem wewnętrzny głos, który wzywał mnie do złożenia ofiary. Dlatego po Mszy św. poszedłem za księdzem do zakrystii i poprosiłem o chrzest, aby ofiarować całe moje jestestwo Bogu.

- Co oznacza dla Pana „być katolikiem”?

- Dla mnie być katolikiem znaczy wierzyć w Jezusa Chrystusa - prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, zmarłego za moje grzechy i zmartwychwstałego, akceptować naukę wszystkich soborów, czcić Boga w Eucharystii, czcić Matkę Bożą i przyjmować naukę Papieża (triduum candorum custodia - trzy prawdy strzegące jasności). W końcu oznacza to praktykowanie - w miarę moich możliwości - cnót teologalnych (wiary, nadziei i miłości) oraz cnót kardynalnych (męstwa, sprawiedliwości, roztropności i umiarkowania). Dzięki temu, że jestem katolikiem, mogę być także członkiem Związku Pisarzy Katolickich, co stanowi dla mnie wielką radość.

- Na zakończenie chciałbym Pana zapytać, czy porzucenie masonerii przysporzyło Panu problemów?

- Porzuceniu masonerii towarzyszył konflikt zawodowy z moim dyrektorem - masonem z tej samej loży. Gdy chciałem uregulować nasz konflikt przed państwowym wymiarem sprawiedliwości, a nie przed instancjami masońskimi, otrzymałem poważne pogróżki (grożono mi śmiercią). Chrystus jest jednak zwycięzcą i w końcu wygrałem proces przeciwko temu człowiekowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: prezydent Andrzej Duda wziął udział w zawodach z celem charytatywnym

2019-01-20 20:43

jg / Zakopane (KAI)

Celem zakopiańskich zawodów jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. 20 stycznia odbyła się piąta edycja zawodów, w której wziął udział prezydent RP Andrzej Duda. W otwarciu piątej edycji charytatywnych zawodów 12H Slalom Maraton na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem wziął udział Prezydent RP Andrzej Duda. Na stoku pojawiły się także legendy polskiego narciarstwa alpejskiego, najmłodsi sportowcy z Fundacji Handicap Zakopane oraz liczni kibice.

www.prezydent.pl

- To nasze dzisiejsze spotkanie przede wszystkim ma na celu pokazanie, że my ze świadczenia dobra nie zrezygnujemy, choćby nie wiem, jakie przeszkody się pojawiały. Że zło i przemoc nie zwyciężą z radością dawania siebie innym. Dziękuję, że Państwo tutaj są, by tę radość innym dawać - tym właśnie dzieciom, które pomocy potrzebują, wszystkim, którzy na co dzień są w trudniejszej sytuacji od nas - za to, że jesteście tutaj, by świadczyć im pomoc - powiedział prezydent Duda dziękując zawodnikom i organizatorom oraz życząc powodzenia w biciu rekordu. - Bardzo serdecznie chciałem podziękować wszystkim, którzy startują w tych zawodach i otwierają swoje serca na pomoc drugiemu człowiekowi. Cieszymy się, że w tych ważnych chwilach jest z nami zawsze prezydent Rzeczypospolitej. Bardzo za to dziękujemy. Dziękujemy również panom ministrom, ale przede wszystkim pani Małgorzacie Tlałce-Długosz. Pani nam pokazuje w Zakopanem, jak można pomagać i cieszyć się z tego wspólnego działania. Dziękuję wam wszystkim i życzę udanych zawodów - powiedział zakopiański burmistrz Leszek Dorula. To niezwykłe święto sportu, integracji i dobroczynności tym razem rozpoczęło się minutą ciszy, którą uczczono pamięć zamordowanego tydzień temu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Po części oficjalnej na stoku pojawili się przedzjeżdżacze: ks. Mariusz Dziuba - proboszcz Parafii Św. Krzyża, przyjaciel Fundacji Handicap Zakopane oraz podopieczni Fundacji i medaliści Olimpiad Specjalnych: Krystian Kicmal, Jakub Kaim, Patrycja Strama, Rafał Świczkowski, Klimek Zięba i Antoni Wiercioch. Natomiast pierwszym zawodnikiem na trasie 12H Slalom Maratonu był kapitan drużyny Prezydent RP Andrzej Duda. W zawodach wzięli udział także Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński oraz doradcy Prezydenta RP Piotr Nowacki i Rafał Kos. W oficjalnym otwarciu i dopingowaniu zawodników uczestniczyli ponadto ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP, podhalańscy samorządowcy oraz przedstawicielka głównego sponsora zawodów - firmy PZU. Celem zakopiańskich zawodów, które odbywają się pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP, jest atak na rekord polski w 12-godzinnym drużynowym slalomie non-stop (obecnie 679 km), a także aktywizacja sportowa osób niepełnosprawnych i pozyskanie środków na działania Fundacji Handicap. Podczas zawodów także amatorzy - dzieci i dorośli - walczą o rekord trasy Mini Slalom Maratonu. Slalom Maraton to także okazja do spotkania najlepszych polskich alpejczyków z różnych lat, medalistów Pucharów Świata i Europy, Mistrzów i reprezentantów Polski, które przypomina najpiękniejsze karty w historii polskiego narciarstwa alpejskiego. Organizatorami zawodów są: Fundacja Integracji Przez Sport Handicap Zakopane i Miasto Zakopane. Każdy przejazd jest premiowany przez Sponsora Głównego PZU wsparciem sportowców z Fundacji HANDICAP Zakopane. Im więcej przejazdów, tym większa pomoc. Sponsorami zawodów są także: Polana Szymoszkowa, Rossignol, Pro-Invest Solutions, Geotermia Podhalańska, Sport-timing, Limpol, Nosalowy Dwór, Społem, Fundacja Tatra-Rescue, Vola, Polskie Tatry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem