Reklama

Gietrzwałd włącza się w obchody 100-lecia niepodległości pod znakiem pokuty i pojednania

2018-03-14 11:01

mp / Gietrzwałd (KAI)

Anna Głos
Miejsce objawień współcześnie

Abp Józef Górzyński zaprasza Polaków 30 czerwca do sanktuarium w Gietrzwałdzie na celebrację „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, która skoncentrowana będzie wokół sakramentu pokuty i pojednania. Metropolita warmiński mówił o tym podczas 378. zebrania plenarnego KEP w Warszawie.

Abp Górzyński przypomina, że „w dotkniętych brakiem wolności Polakach coraz wyraźniej dojrzewała świadomość, że zniewolenie zewnętrzne narodu poprzedziło jego wewnętrzne zniewolenie”. W tej sytuacji w XIX stuleciu stopniowo dojrzewała świadomość wad narodowych i grzechów zniewalających całą narodową społeczność. Wyjaśnia, że wówczas uświadomiono sobie, że „na drodze do wolności nie wystarczy tylko walka z zaborcą, ale musi być także walka duchowa ze swoimi słabościami, połączona z duchową przemianą, czyli nawrócenie”.

Wydarzeniem, które wpisało się niezwykle mocno w proces odrodzenia duchowego i moralnego Polaków były objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie na Warmii, trwające od 27 czerwca do 16 września 1877 r. W związku z tym – jak proponuje obecny metropolita warmiński: „w ramach obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości pragniemy przywołać gietrzwałdzkie orędzie Maryi, a w szczególności Jej wezwanie do modlitwy i do walki ze słabościami i wadami zniewalającymi naród (...) Pragniemy, aby dzisiaj przypominało nam ono na czym polega prawdziwa wolność i jak należy jej strzec”.

Dodaje, że „w świetle Maryjnego napomnienia sprzed 140-laty chcemy zapytać czy nie narażamy wolności Polski i wolności osobistej przez nasze wewnętrzne zniewolenia”.

Reklama

W związku z tym, 30 czerwca w Gietrzwałdzie odbędzie wspólna celebracja sakramentu pokuty i pojednania poprzedzona rachunkiem sumienia, przeżyta w świetle gietrzwałdzkich objawień, pod hasłem: „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”.

„Wierzę, że pomoże nam to przeżyć świętowaną rocznicę niepodległości na miarę chrześcijanina, który historię naznaczoną Bożym działaniem uobecnia, by dzisiaj dać Bogu należną odpowiedź” – dodaje abp Górzyński.

Tagi:
Gietrzwałd

Abp Górzyński: Zagubienie wolności wewnętrznej może grozić utratą wolności narodu!

2018-06-17 16:06

rozmawiał Marcin Przeciszewski / Olsztyn (KAI)

Podczas Dnia Pokutnego 30 czerwca br. w Gietrzwałdzie dokonamy osobistego rachunku sumienia z wolności: jak my dziś wolność rozumiemy i na ile ją szanujemy – mówi KAI abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, zapraszając jednocześnie wszystkich do udziału w tym wydarzeniu, organizowanym w nawiązaniu do 100-tnej rocznicy niepodległości.

Wojciech Łączyński/archidiecezja.warszawa.pl

Marcin Przeciszewski (KAI): W końcu czerwca odbędzie się w Gietrzwałdzie Dzień Pokutny „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, skoncentrowany wokół sakramentu pokuty. Jaki jest jego zamysł?

Abp Józef Górzyński: Będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś, w nawiązaniu do przesłania, jakie pozostawiła tu Matka Boża w swych objawieniach z 1877 r. Jest to nasz wkład w 100-lecie niepodległości. Chodzi o lepsze poznanie i przeżycie orędzia z Gietrzwałdu z , w którym zbiegają się ściśle dwa konteksty: historyczny i aktualny. Wezwania Matki Bożej pokazywały, że droga do odzyskania utraconej wolności jest drogą duchowa: poprzez walkę z nałogami i zniewalającymi nas wadami narodowymi. Ukazywały, że drogą do uzyskania wolności Polski jest odzyskanie najpierw wolności wewnętrznej przez Polaków.
Ten kontekst historyczny jest niezwykle interesujący. Można wykazać olbrzymi wkład objawień z Gietrzwałdu w kształtowanie postaw Polaków, które doprowadziły do odzyskania wolności narodowej. A służyło temu najpierw – jak już powiedzieliśmy - odzyskanie wolności wewnętrznej, duchowej. Badania prowadzone przez historyków ukazują, w jak znacznej mierze fakt tych objawień wpłynął na zmianę otaczającej rzeczywistości. I nie tylko na Warmii, ale także w innych częściach Polski, w pozostałych zaborach, do których wieść o objawieniach szybko dotarła. Historycy dość zgodnie stawiają tezę, że Gietrzwałd był jednym z najistotniejszych czynników, które przyczyniły się do odzyskania naszej narodowej niepodległości.

- A czy dziś, pomimo odzyskania wolności zewnętrznej, wciąż nie jesteśmy ludźmi za mało wolnymi?

- Z punktu widzenia duchowego tak. Wszyscy mamy pewien grzech zaniedbania. Polega on na tym, że rachunku sumienia pod tym kątem nie czynimy, albo robimy go za rzadko.
Rolą Kościoła jest dbać o człowieka wolnego i towarzyszyć mu na drodze wolności. I nawet wtedy, kiedy istnieje niewola zewnętrzna, fundamentalna sprawą dla człowieka jest wolność wewnętrzna. W tym momencie pojawia się pojęcie prawego sumienia, bez którego wolność nie jest możliwa. Jest to wciąż wołanie o człowieka sumienia, tak jak to zrobił Jan Paweł II w Skoczowie w 1995 r.

- I właśnie Dzień Pokutny w Gietrzwałdzie ten wątek podnosi na nowo: związek wolności wewnętrznej z zewnętrzną?

- Tak i towarzyszy temu odczytanie wciąż aktualnego dziś aspektu objawień z Gietrzwałdu. Jest to wezwanie, abyśmy byli wewnętrzne wolni i nie ulegali takim czy innym duchowym i moralnym zniewoleniom, zagrażającym nam w sytuacji wolności. Musimy pamiętać, że wolność nigdy nie jest dana na wieli i możemy w łatwy sposób ją utracić. Chodzi więc najpierw o to, abyśmy stali się wewnętrznie wolni. Bez tego nie da się prawidłowo przeżywać daru wolności w wymiarze społecznym i narodowym. Jeśli bowiem damy się wewnętrznie zniewolić, stwarzamy zagrożenie dla zewnętrznej wolności naszej ojczyzny.
Kontekst 100-lecia niepodległości sprzyja ponownemu odczytaniu orędzia z Gietrzwałdu w tym właśnie kontekście. I nie możemy go przegapić w roku obchodzonego hucznie jubileuszu odzyskania niepodległości. Nie wyobrażam sobie więc, aby Gietrzwałd mógł nie zaistnieć na mapie rocznicowych wydarzeń związanych z odzyskaną wolnością. I temu ma służyć pokutna celebracja „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, jaka odbędzie się tutaj 30 czerwca.

- Czy – krótko mówiąc - będzie to narodowy rachunek sumienia w przededniu 100-lecia niepodległości?

- Nie, będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś. Zachęcamy doń każdego indywidualnie. A chodzi o właściwie rozumianą wolność, tę wewnętrzną. Nie stawiamy sprawy w ten sposób, że chcemy zrobić narodowy rachunek sumienia innym: np. naszym wrogom czy tzw. „zdrajcom”, jak to nieszczęśliwie jest mówione. To byłoby całkowicie sprzeczne z duchem objawień z Gietrzwałdu, z wolą Matki Bożej.
Gietrzwałd jest fenomenem w drodze Polski do wolności. Maryja wzywała tutaj, aby każdy z nas zajął się najpierw sobą, stanem swego sumienia, a nie okupantem. Dlatego dziś chodzi nam o osobisty rachunek sumienia każdego Polaków w kontekście wolności: jak my ją dziś rozumiemy i na ile szanujemy? A przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy nie narażamy wolności ojczyzny, dlatego, że gubimy gdzieś naszą wolność wewnętrzną. To jest największe zagrożenie dla Polski dziś, i stąd w roku niepodległości musimy o to apelować.

- Koresponduje z ważnym wątkiem naszej historiografii, który twierdził, że najistotniejszą przyczyną rozbiorów Polski była utrata wolności wewnętrznej…

- Dokładnie tak. Nim doszło do utraty zewnętrznej wolności Rzeczypospolitej, najpierw wolność straciliśmy wewnętrznie. Gietrzwałd i orędzie stąd płynące inspiruje nas w pierwszym rzędzie odbudowania tej właśnie, wewnętrznej wolności.

- A w ślad za tym romantyczny nurt wolnościowy w XIX w., poczynając od Mickiewicza i wileńskich filomatów powtarzał, że „odrodzenie wewnętrzne, moralne doprowadzi do odrodzenia narodowego”.

- I ten nurt znalazł dobitne potwierdzenie w objawieniach Matki Bożej z Gietrzwałdu w 1877 r. Gietrzwałd stał się jednym z fundamentalnych impulsów, które tę myśl na nowo postawiły i rozpropagowały, tak by dotarła ona do Polaków ze wszystkich zaborów.
Dlatego dziś, u progu stulecia niepodległości, chcemy spowodować taką okoliczność, wydarzenie, podczas której będziemy mogli się spytać: jak my dziś, ciesząc się z wolności, tę wolność szanujemy. Czy przypadkiem tego wielkiego daru odzyskanej wolności nie narażamy poprzez nasze wewnętrzne zniewolenia? I temu właśnie służyć ma pokutna celebracja, jaka odbędzie się na błoniach Gietrzwałdu 30 czerwca.

- Myśl znakomita i potrzebna. Ale tak to konkretnie Ksiądz Arcybiskup chce przeprowadzić?

- Zasadniczym wydarzeniem w tym dniu będzie wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty i pojednania, której towarzyszyć będzie adoracja Najświętszego Sakramentu, a następnie dziękczynienie i Eucharystia. Pozwala to nam połączyć te elementy, o których mówiliśmy wcześniej. Po pierwsze spojrzeć na siebie w świetle objawionego Słowa Bożego i przeprowadzić rachunek sumienia. Powtarzam, chodzi o własny rachunek sumienia, a nie przeprowadzenie go komuś: narodowi czy rządzącym. Wreszcie, dokonać dziękczynienia Bogu za odzyskaną wolność, co zwieńczy Dzień Pokutny.
Do tej spowiedzi tysięcy ludzi na błoniach gietrzwałdzkich chcemy zmobilizować wszystkich duchownych archidiecezji warmińskiej oraz innych przybyłych z wielu stron Polski. Spowiedź będzie odbywać się w warunkach polowych: ”tam gdzie jest ksiądz, tam jest spowiedź”. Podobnie jak to bywało podczas papieskich pielgrzymek czy Światowych Dni Młodzieży. Po czym rozpocznie się Eucharystia: moment szczytowy spotkania, wyrażający dziękczynienie za dar wolności. Dzień Pokutny zakończy wspólne uwielbienie wraz z zespołem „Deus Meus”. Całość trwać będzie od 9 do 18-tej na błoniach rozciągających się wokół sanktuarium w Gietrzwałdzie.

- Kto przyjedzie, jak wielkie rzesze?

- Zapraszamy całą Polskę. Cieszymy się ponieważ coraz więcej osób się zgłasza. Liczymy na obecność Episkopatu, władz państwowych i lokalnych oraz wiernych świeckich. Od całego Episkopatu otrzymałem duże wsparcie duchowe.
Największy odzew mamy ze strony samych wiernych, zgłaszają się dosłownie ze wszystkich stron Polski. Sadzę, że liczba pielgrzymów będzie nie mniejsza niż podczas ubiegłorocznych uroczystości jubileuszu 140-lecia objawień.

- Powiedział Ksiądz Arcybiskup przed chwilą, że utratę wolności zewnętrznej poprzedziła utrata wolności wewnętrznej. Jak tę lekcję historii należy rozumieć dzisiaj? Czy dramatyczna wizja ponownej utraty niepodległości nie towarzyszy Księdzu Arcybiskupowi?

- Nie chciałbym, abyśmy akcent Dnia Pokuty przenieśli na sferę polityczną. Kościołowi chodzi o sferę wewnętrzną, o duchowe życie Polaków oraz o ich sumienia. Nasze przesłanie ukierunkowaliśmy więc na refleksję wokół wolności wewnętrznej, gdyż rolą Kościoła jest wewnętrzna formacja człowieka i jego wolności. Kościół kształtuje człowieka wewnętrznie wolnego i stąd wnosi tak wielki wkład w budowanie wolności narodowej. Wolność jest związana z wewnętrzną wolą kształtowania ludzkiego sumienia. Jeśli człowieka uformujemy jako człowieka prawego i wewnętrznie wolnego, będzie to człowiek, który będzie potrafił walczyć o wartości w życiu zewnętrznym.

- Na Warmii w te wakacje będzie miało miejsce inne znamienne wydarzenie, jakim jest jubileusz koronacji Obrazu Matki Bożej w Świętej Lipce. Jakie stamtąd popłynie przesłanie?

- 11 sierpnia w Świętej Lipce będziemy obchodzić 50-lecie koronacji tamtejszego obrazu Matki Bożej. Dokonał jej kard. Stefan Wyszyński z udziałem kard. Karola Wojtyły. Rocznica koronacji będzie wydarzeniem ogólnopolskim i odbędzie się z udziałem Episkopatu. Przewidziano bardzo bogaty program obchodów, m. in. wpisuje się w nie także 125-lecie zakończenia edukacji w szkole muzycznej wybitnego polskiego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego.
Z jubileuszem koronacji zbiega się 400-lecie przyłączenia Świętej Lipki do katolickiej Warmii. Dokonał tego Zygmunt III Waza w 1618 r. Odtąd jest ona katolickim sanktuarium, funkcjonującym jednak w otoczeniu protestantyzmu.

- W związku z tym, mówi si o roli Świętej Lipki w budowaniu jedności międzychrześcijańskiej.

- Tak. Warmia jest szczególnym regionem, gdy chodzi o przenikanie się dwóch chrześcijańskich tradycji: katolickiej i protestanckiej. Warmia była enklawą katolickości w otoczeniu protestanckim. Towarzyszyły temu jednak nie wojny religijne, ale przeciwnie, wzajemne przenikanie się i wzbogacanie protestantyzmu i katolicyzmu. Do sanktuarium w Świętej Lipce przybywali zatem licznie katolicy, ale i protestanci. Jest to charakterystyczne dla tego sanktuarium. Protestanci przyjeżdżali nawet na Świętolipskie odpusty, mimo, że Kościoły protestanckie je odrzuciły.
Dzisiaj, w nawiązaniu do tej bogatej tradycji, sanktuarium to nosi tytuł sanktuarium jedności chrześcijan. Przesłanie do budowania jedności, jakie stamtąd płynie jest wciąż aktualne.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: drzewo dębu i życzenia dla archidiecezji na jubileusz 1050-lecia

2018-06-23 18:41

msz / Poznań (KAI)

Baner z życzeniami dla archidiecezji i ziemia w woreczkach przywieziona z wszystkich parafii – to dary, które towarzyszyły podczas drugiego dnia obchodów jubileuszu 1050-lecia najstarszego biskupstwa na ziemiach polskich. Jubileuszowe drzewko zostało postawione przed ołtarzem na placu katedralnym.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Katedra świętych Apostołów Piotra i Pawła

Na pamiątkę obchodów jubileuszu 1050 lat biskupstwa w Poznaniu w ziemi z wszystkich 413 parafii na Ostrowie Tumskim zostanie zasadzony dąb. Ziemię w woreczkach przywieźli przedstawiciele parafii archidiecezji.

Chętni mogli też napisać życzenia dla archidiecezji na banerze zawieszonym przy katedrze.

Obchody jubileuszowe odbywają się pod hasłem „Poznań. Chrystus i my”. Ich celem jest ukazanie natury i misji Kościoła, lepsze poznanie jego historii i zaangażowanie wiernych w działalność ewangelizacyjną. 

Biskupstwo poznańskie powstało w 968 r. i do roku 1000 obejmowało całe państwo polskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rycerze Kolumba podsumowali rok bratni

2018-06-24 12:35

jg / Zakopane (KAI)

Rycerze Kolumba z całej Polski przyjechali do Zakopanego, aby podsumować rok formacyjny, zwany przez nich rokiem bratnim. Rycerze Kolumba z naszego kraju zaangażowali się m.in. w odbudowę domów i szpitali na terenie objętym wojną w Syrii. Z obiektów będą korzystać chrześcijanie i inni mieszkańcy kraju.


Spotkanie podsumowujące rok bratni w Zakonie Rycerzy Kolumba odbywa się w zakopiańskiej "Księżówce" - Domu Rekolekcyjnym Episkopatu Polski. - Cieszę się z obecności blisko 40 Rycerzy z wielu rad w Polsce, którzy przybyli do Zakopanego wraz ze swoimi małżonkami. Za nami bardzo udany okres. Zaangażowaliśmy się w obchody Roku św. Brata Alberta. Udało nam się zebrać 100 tys. złotych dla placówek prowadzonych przez braci i siostry albertynki na terenie całego kraju - mówi w rozmowie z KAI Tomasz Wawrzykowicz, delegat stanowy w Polsce Rycerzy Kolumba. Dzięki akcjom pomocy zorganizowanym przez Rycerzy Kolumba zebrano dla placówek prowadzonych przez braci i siostry albertynki środki czystości, a także koce, kołdry i inne rzeczy. - Siostry i bracia podkreślają, że dzięki naszej akcji, która przyniosła takie korzyści, na kilka lat mają zapewnione normalne funkcjonowanie swoich placówek - cieszy się Tomasz Wawrzykowicz. Rycerze Kolumba pospieszyli z pomocą również osobom poszkodowanym w nawałnicach w sierpniu ubiegłego roku na północy Polski. - Udało się m.in. zorganizować bardzo dobrze wyposażone kontenery dla rodzin, które straciły dach nad głową. Rodziny mogły spokojnie przeżyć okres zimowy - wyjaśnia Wawrzykowicz.

Dzięki staraniom Rycerzy Kolumba Cartias Polska przekazała na rzecz poszkodowanych w nawałnicach 40 tys. złotych. Zaś 10 tys. dolarów przekazała Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba. - Cały czas ta pomoc płynie. Organizujemy koncerty, na których występuje nasz brat Ryszard Rynkowski i cały dochód z nich przekazujemy dla osób poszkodowanych w nawałnicach w sierpniu ubiegłego roku - podkreśla delegat stanowy w Polsce Zakonu Rycerzy Kolumba. Rycerze współorganizowali także akcję "Jaś w drodze", która miała na celu działania pro-life. Towarzyszyła jej akcja pomocy dla domu samotnej matki prowadzonej przez siostry zakonne w Wadowicach.

Rycerze Kolumba poznali plany na kolejny rok bratni. Spotkają się na corocznej pielgrzymce na Jasnej Górze od 5 do 6 października tego roku. Będzie w niej uczestniczył Carl Anderson, Najwyższy Rycerz ze Stanów Zjednoczonych.

Rycerze Kolumba z całego świata, także w Polsce zaangażują się także w organizację peregrynacji w Polsce obrazu Matki Bożej Opiekunki Prześladowanych Chrześcijan. - Będzie temu towarzyszyć dzieło miłosierdzia, o którym jeszcze nie chcemy mówić. Ustalamy szczegóły również z Episkopatem Polski. Jednocześnie pragnę podkreślić bardzo dobrą współpracę z polskimi hierarchami - zaznacza Wawrzykowicz. Rycerze Kolumba w kolejnym roku bratnim będą współpracować z ks. infułatem Ireneuszem Skubisiem w ramach projektu Europa Christi oraz ze Stowarzyszeniem "Pomoc Kościołowi w Potrzebie". - W ramach tej współpracy kierujemy środki jako zakon na odbudowę domów i szpitali na terenie Syrii, państwa dotkniętego wojną. Z naszej pomocy korzystają nie tylko chrześcijanie - podkreśla delegat stanowy w Polsce Zakonu Rycerzy Kolumba.

Paweł Put z ludźmierskiej Rady Rycerzy Kolumbów, na terenie której już drugi raz w przeciągu ostatnich kilku lat odbywa się spotkanie podsumowujące rok bratni, podkreśla, że działanie w zakonie to najlepsza lokata w życiu. - Nie liczą się dla nas jakieś niesamowite dobra materialne, ale po prostu niesienie drugiemu człowiekowi pomocy w różnych aspektach. Dla mnie to najlepsza lokata, lokata w Boże Miłosierdzie - mówi KAI Paweł Put z Rycerzy Kolumba. Podhalańscy Rycerze Kolumba organizują wielkie akcje w swoim terenie, np. akcję krwiodawstwa na początek wakacji, pomagają w obsłudze spotkania modlitewnego "Jezus na lodowisku", dowożą osoby starsze na Dzień Chorych do Ludźmierza.

Spotkanie Rycerzy Kolumba w Zakopanem zakończy Msza św. w kościele Świętego Krzyża. Liturgii będzie przewodniczył emerytowany metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Hierarcha wygłosi też homilię skierowaną do Rycerzy Kolumba.

Rycerze Kolumba są międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. W Polsce obecni są od ponad 11 lat i liczą ponad 5 tys. członków działających w 104 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm. Organizację założył ks. Michael McGivney, który w 1882 r. w New Haven w Stanach Zjednoczonych zgromadził grupę mężczyzn pragnących wspierać się wzajemnie i formować w wierze katolickiej. 15 marca 2008 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego ks. McGivney'a.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem