Reklama

Wiosenne Sympozjum Biblijne

2018-03-17 19:56

Organizatorzy

BillionPhotos.com/Fotolia.com

Instytut Nauk Biblijnych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ma zaszczyt zaprosić na Wiosenne Sympozjum Biblijne, które odbędzie się 20 marca 2018 r. w Auli C-1031 Collegium Joannis Pauli II.

Temat tegorocznego sympozjum brzmi: „Weźmijcie Ducha Świętego” (J 20,22). Duch Święty w Kościele”. Przedmiotem zainteresowania jest w tym roku działanie Ducha Świętego w Kościele i refleksja nad recepcją teologii biblijnej w pastoralnej praktyce Kościoła. Wybór tego tematu jest podyktowany chęcią praktycznego włączenia się w realizację programu duszpasterskiego Konferencji Episkopatu Polski na lata 2017/19. Tę problematykę będą analizować prelegenci reprezentujący różne polskie ośrodki studiów biblijnych w Polsce i za granicą.

Reklama

Zachęcamy serdecznie do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Do pisma jest dołączony plakat ze szczegółowym planem sympozjum. Te informacje znajdują się także na stronach internetowych Instytutu Nauk Biblijnych KUL (http://www.kul.pl/instytut-nauk-biblijnych,154.html).

Tagi:
Biblia sympozjum

Ekumeniczny komentarz do kontrowersyjnej księgi Biblii

2018-07-05 21:21

dg (KAI) / Warszawa

„Mądrość zstępująca z góry. Komentarz strukturalny do Listu św. Jakuba” - to owoc naukowej współpracy ewangeliczki, prof. ChAT Kaliny Wojciechowskiej i ks. prof. Mariusza Rosika z Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Autorzy pierwszej takiej publikacji w Europie tłumaczą dla KAI jej znaczenie dla biblistyki i ekumenizmu oraz wyjaśniają kontrowersje wokół Listu Jakuba.

Aleksandra Saj

Kalina Wojciechowska zaznaczyła, że wydany obecnie Komentarz jest pierwszą na gruncie polskim próbą ukazania wspólnego, katolicko-luterańskiego spojrzenia na List Jakuba, który od starożytności budził wiele kontrowersji. „Euzebiusz z Cezarei umieścił go w grupie pism zwanych «antilegomena», a więc budzących wątpliwości w niektórych wspólnotach starożytnego Kościoła. Dotyczyły one przede wszystkim autorstwa oraz znikomej – jak się na pierwszy rzut oka wydaje – liczby elementów świadczących o jego chrześcijańskim charakterze. W XVI wieku wątpliwości te odżyły, pojawiły się też nowe, związane m.in. ze stylem listu. Najbardziej znanym krytykiem Listu Jakuba jest niewątpliwie Marcin Luter, który powołując się na wątpliwości starożytnych, zakwestionował autorstwo pisma”ka.

Podobny pogląd wyraził ks. M. Rosik: "List św. Jakuba od wieków był kością niezgody między katolikami a protestantami. Prawdziwej «czarnej legendy» doczekał się on już w XVI wieku, kiedy jego apostolskość podważył Marcin Luter i nazwał go «listem słomianym». Powód? List nie ma charakteru ewangelicznego, czyli «nie wspomina ani razu cierpienia, zmartwychwstania, Ducha Chrystusowego. Wymienia Chrystusa kilka razy, lecz nic o Nim nie uczy. Mówi tylko ogólnie o wierze w Boga» (M. Luter, Przedmowa do Listów św. Jakuba i św. Judy). Od czasów reformacji List Jakuba kojarzy się głównie z frazą «wiara i uczynki», przeciwstawianą Pawłowej zasadzie «tylko wiara»”.

K. Wojciechowska wskazała na poważne skutki teologiczne, jakie miał Lutrowy klucz hermeneutyczny – głoszenie Chrystusa, czyli Ewangelii o usprawiedliwieniu: „Spowodował on pewną wtórną hierarchizację pism Nowego Testamentu. Zgodnie z tą hermeneutyką, najwyżej w hierarchii stały listy apostoła Pawła i pisma Janowe (oprócz Apokalipsy), podczas gdy List Jakuba, który wymienia Chrystusa zaledwie dwa razy, ma mniejszą wartość. Na to nałożyła się pozorna opozycja Pawłowego usprawiedliwienia z wiary i Jakubowego usprawiedliwienia z wiary i uczynków, która przez długie lata wyznaczała kierunki egzegezie i komentarzom do Listu Jakuba”.

Stanowiska obu wspólnot religijnych – katolickiej i luterańskiej – w dużej mierze zostały uzgodnione, czego wyrazem jest Wspólna deklaracja o usprawiedliwieniu, podpisana w 1999 r. przez Kościół katolicki i Światową Federację Luterańską.

Ks. Rosik zwrócił uwagę, że Komentarz ukazuje się w rok po pięćsetnej rocznicy reformacji. „Może okazać się dużym krokiem na drodze ekumenicznego zbliżenia. To pierwszy w Europie tak szczegółowy komentarz (liczy ponad 300 stron, a List Jakuba to zaledwie 5 rozdziałów), w którym zwrócono baczną uwagę na kwestie teologiczne, niekiedy odmiennie interpretowane przez Kościoły katolicki i luterański, a także kwestie literackie (syntaksa i leksyka). Choć proponujemy własne tłumaczenie Listu, Komentarz może być czytany paralelnie z wydaną w tym roku Biblią Ekumeniczną” - dodał kapłan.

"W naszym Komentarzu «Mądrość zstępująca z góry» odeszliśmy od konfrontacyjnego spojrzenia. Pomocne okazało się niekonwencjonalne, strukturalne potraktowanie tekstu oraz wyeksponowanie jego przynależności gatunkowej. List Jakuba należy bowiem do literatury mądrościowej i to właśnie mądrość oraz jej przejawy są centralnym tematem pisma, stąd też tytuł Komentarza. Katalog przejawów i cech mądrości znajduje się w Jk 3,17 i ten werset uznano za porządkujący całą strukturę listu. Mądrościowa perspektywa pozwoliła inaczej niż dotychczas odczytywać tradycyjnie kontrowersyjne teksty, które zinterpretowano w duchu dialektycznej hermeneutyki integralności (i wiara, i uczynki, a nie albo wiara, albo uczynki; i ciało, i dusza, a nie albo ciało, albo dusza; i aspekty wewnętrzne, i aspekty zewnętrzne, itd.). Tę integralność starano się wyeksponować jako jedno z głównych przesłań listu. Nie oznacza to jednak, że komentarz pozbawiony jest zupełne elementów wyznaniowych. Tradycyjne konfesyjne komentarze umieszczone są jednak w przypisach, a nie w tekście głównym. Dzięki temu udało nam się uniknąć konfrontacyjno-polemicznego dwugłosu" – powiedziała prof. Kalina Wojciechowska.

***

K. Wojciechowska, M. Rosik - „Mądrość zstępująca z góry. Komentarz strukturalny do Listu św. Jakuba”. Wydawnictwo Naukowe ChAT, Warszawa 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty, który się nie starzeje

2018-09-12 10:40

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 24-25

To właśnie św. Stanisław Kostka (1550-68), który dokonał swojego żywota jako 18-letni młodzieniec w rzymskim nowicjacie Towarzystwa Jezusowego. Jego liturgiczne wspomnienie przypada 18 września.

Archiwum
Scipione Delfini, Stanisław Kostka, ok. 1560 r. nowicjat jezuitów w Szampanii

Patron Polski, polskiej młodzieży przemawia i dziś nie tylko do młodych, ale również do tych nieco starszych. Trzeba tylko na nowo odkryć jego przesłanie. Jest to ważne zwłaszcza w Roku św. Stanisława Kostki, który został ogłoszony przez naszych biskupów z racji 450. rocznicy jego śmierci, oraz w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Owo niestarzejące się przesłanie przemawia z marmurowej rzeźby św. Stanisława znajdującej się w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Wiecznym Mieście. Nad nią widnieje obraz umiłowanej przez naszego rodaka Matki Bożej, która obsypuje go różami. Ten widok tak zapamiętał Cyprian Kamil Norwid: „Jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci: / Niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie, / Upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię. /

I nie zleciała dotąd na ziemię – i leci...”. Podobnie jest ze świadectwem życia św. Stanisława.

Determinacja i tęsknota za Bogiem

W czasie, kiedy Kościół w Polsce skoncentrowany jest w swoich duszpasterskich poczynaniach na Osobie i darach Ducha Świętego, a katolicki świat przygotowuje się do październikowego rzymskiego Synodu Biskupów, który m.in. będzie poświęcony młodzieży i łasce rozeznania swojego życiowego powołania, chyba nie ma lepszego świętego, na którym można by się wzorować. To przecież św. Stanisław przez całe swoje życie dawał świadectwo dojrzałej wiary. Stawiał sobie cele do zrealizowania i konsekwentnie do nich dążył. Mimo młodzieńczego wieku zachowywał się jak przystało na mężnego, dojrzałego mężczyznę, a jego wędrówka z Wiednia do Rzymu przeszła już do legendy.

Przyszedł na świat w Rostkowie na wskroś katolickim Mazowszu, w zamożnej i wiernej Kościołowi rodzinie, która odznaczała się patriotyzmem, wyrażającym się m.in. w wiernej służbie Ojczyźnie w czasach Jagiellonów i Wazów. Św. Stanisław właśnie w takiej atmosferze wyrastał. Niemniej jednak najważniejsza dla niego była wiara, bo przecież – jak sam mawiał – „ad maiora natus sum” (do wyższych rzeczy się urodziłem). Dlatego tak bardzo tęsknił za Panem Bogiem, co odnotowała Zofia Kossak-Szczucka w swojej – być może mniej znanej – powieści pt. „Z miłości”. Autorka, która pisała także dla „Niedzieli”, prezentuje w niej osobę św. Stanisława Kostki na tle XVI-wiecznej Europy. Czytamy tam m.in.: „Najświętsza Panienko (...), proszę Cię i suplikuję, byś mnie raczyła zabrać sobie jak najprędzej (...), aby (...) chwałę Twoją najcudowniejszą oglądać”.

Poddać się woli Pana

Dziś, kiedy borykamy się z kryzysem powołań kapłańskich i zakonnych, bardzo ważne jest, by podkreślić niezłomną wiarę św. Stanisława. Wyrażała się ona m.in. w kulcie Jezusa obecnego w Eucharystii i wzmiankowanej czci do Maryi. On po prostu trwał w katolickiej wierze i był wierny swojemu powołaniu. Poddawał się woli Pańskiej.

Świetnie scharakteryzowali św. Stanisława polscy biskupi w liście ogłaszającym jego rok. Warto przypomnieć fragment tego listu:

„Żyjąc w XXI wieku, nie powtórzymy dokładnie czynów św. Stanisława Kostki. Naszym zadaniem jest raczej zrozumienie ducha tego świętego, który nie dał się zwieść mirażowi wygodnego życia, zabezpieczonego majątkiem rodziców. Miał odwagę przeciwstawić się panującym modom i naciskom grupy. Nie chciał ani imponować, ani uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Był silną osobowością, miał swoją klasę i styl. Do końca zachował wolność. To nie był młody człowiek, który nie wie, po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a niedający nic z siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, że prędzej czy później poczułby się w nim oszukany lub zawiedziony. Wiedział, że charakter – to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą. Wiedział też, że stawać się dojrzałym człowiekiem, to podejmować trud rozwoju. Nie był mięczakiem, który mówi: taki już jestem, a zło usprawiedliwia słabością, obwinia innych, oskarża warunki i historię. Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział”.

Nic dodać, nic ująć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dolnośląski Festiwalu Nauki w roku Jubieluszu

2018-09-19 13:35

Agnieszka Bugała

Arch. Pwr

Hasło przewodnie tegorocznej odsłony DFN brzmi „1918-2018” i nawiązuje do obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. – Pragniemy, aby imprezom i wydarzeniom festiwalowym towarzyszyła radość z osiągnięć naszego kraju, a także refleksja nad jego historią oraz perspektywami rozwoju – mówi prof. Piotr Dudziński, pełnomocnik rektora ds. DFN na Politechnice Wrocławskiej.

Festiwal będzie znakomitą okazją do dokonania przeglądu rozgałęzień i osiągnięć współczesnej nauki. – Wydziały Politechniki Wrocławskiej zaprezentują w atrakcyjnej formie szerokie spektrum wiedzy na temat innowacyjnych oraz istotnych badań naukowych – zapewnia prof. Dudziński.

Już od piątku będzie można m.in. zobaczyć laboratorium w mikroskali, poznać tajniki chemii, fizyki czy geoinżynierii, poznać najnowsze rozwiązania inżynierii biomedycznej, pokibicować walkom robotów czy samemu poeksperymentować.

Tradycyjnie to właśnie na Politechnice odbędzie się jedna z wiodących imprez DFN – debata oksfordzka. W tym roku w publicznej dyspucie wezmą udział uczniowie z I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Lubinie oraz z XIII Liceum Ogólnokształcącego im. Aleksandra Fredry we Wrocławiu. Młodzież będzie dyskutować na temat „1918-2018 – wartość patriotyzmu”. Początek 24 września o godz. 11.00 w auli PWr (bud. A-1, wybrzeże Wyspiańskiego 27).

DFN zakończy się w środę, 26 września, uroczystą galą na Politechnice. Jej gościem będzie dziennikarz i popularyzator nauki dr Tomasz Rożek. Od wielu lat zajmuje się on edukowaniem i wyjaśnianiem zjawisk i technologii pojawiających się w otaczającym nas świecie. Prowadzi w TVP program "Sonda 2", a w radiowej Trójce „Pytania z kosmosu”. Jest również autorem kanału na YouTube i profilu na Facebooku – „Nauka. To lubię”. Początek spotkania o godzinie 11.00.

Udział w festiwalowych imprezach jest bezpłatny, ale na niektóre zajęcia obowiązują jednak wcześniejsze zapisy.

Po edycji stacjonarnej DFN zawita kolejno do różnych miast w regionie: Legnicy, Bystrzycy Kłodzkiej, Głogowa, Jeleniej Góry, Wałbrzycha, Lubina, Zgorzelca, Bolesławca, Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa.

Więcej informacji na festiwalowej stronie internetowej: http://www.festiwal.wroc.pl/2018


Materiał powstał dzięki pomocy Biura prasowego Politechniki Wrocławskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem