Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

„Bądźcie solą dla świata” - bp Andrzej Przybylski do lekarzy z KSLP

2018-03-17 20:08

AKW

Magdalena Pijewska

- Miejmy pewność i przekonanie, że wzywa nas Pan, abyśmy byli solą dla świata, dla swojego środowiska – solą, to znaczy tymi, którzy nie są liczni, ale którzy środowisku nadadzą smak, sprawią, że nie stanie się obojętne na najgłębsze wartości dotyczące godności ludzkiej i miłości - powiedział bp Andrzej Przybylski w homilii podczas Mszy św. dla uczestników uroczystego zebrania Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, kończącego kadencję 2010-2018. Zebranie odbyło się 17 marca br., rozpoczęła je Msza św. w kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Częstochowie.

Bp Przybylski zwrócił uwagę na zapisy ewangeliczne, które mówią, że wrogowie Jezusa chcieli Go zabić dużo wcześniej niż na Golgocie. Dlaczego chcieli to zrobić, chociaż nie nie mieli pewnych argumentów, ponieważ Jezus zachowywał prawo, a to co głosił - orędzie miłości i wzywanie do przebaczenia - było zgodne z głębokością ludzkiego odczucia i ludzkiego serca. Dlaczego dziś próbuje się zepchnąć Jezusa na margines życia zawodowego, społecznego i osobistego , zabić Go w sensie duchowym? W czym Chrystus zagraża światu, w czym zagraża krzyż, w czym może zagrozić wiara? Dzieje się tak dlatego, że głoszenie przez Niego prawdy, odróżnianie dobra od zła, miłości od nienawiści, wskazywanie, że pewnych rzeczy nie wolno, sprawia, że jest czasem niewygodny dla ludzkich interesów i korzyści, dla ludzkich kompromisów ze złem. Chcielibyśmy czasem „wygodnego Chrystusa”, który wystarczyłby nam w warstwie miłości i miłosierdzia – ale po co nam mówi „nie zabijaj”, po co nam mówi: „nie cudzołóż”, po co nam mówi: „nie kradnij”.

- Chrystus, wiara i Kościół mogą być niewygodne w tym momencie, kiedy są takim kluczem aksjologii, punktami orientacyjnymi dla naszych działań i decyzji. I trochę te decyzje krępują, zwłaszcza tam gdzie by się chciało iść na skróty, tam, gdzie by się chciało iść łatwiejszą drogą, tam gdzie by się dało więcej zarobić, nawet za cenę zdrady wartości, godności człowieka – kontynuował bp Przybylski.

Reklama

Mówiąc o wspólnocie katolickich lekarzy Biskup zaznaczył, że błogosławione w Kościele są te osoby i te środowiska, które wbrew światowej wygodzie, idą pod prąd, dla których Bóg, Chrystus, wiara są kluczem i fundamentem do działań merytorycznych. Ta wspólnota jest zaczynem i źródłem niepokoju, bo oprócz kompetencji medycznych, wyróżnia ją troska o ochronę wartości etycznych, takich jak klauzula sumienia, bezwarunkowa ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, doktryny dotyczącej zła antykoncepcji. - Nie wolno nam chcieć „Chrystusa łatwego”, Chrystusa, który idzie na kompromisy, wybranego z tych stron Ewangelii, które są miłe, wygodne, nie ograniczają naszych potrzeb – podkreślił Biskup.

Krzyż jest najważniejszym, centralnym znakiem dla nas chrześcijan – przypomniał bp Przybylski i zaapelował, byśmy starali się, by krzyże nie zniknęły z sal szpitalnych i gabinetów, bo czasem w placówkach służby zdrowia, niezauważalnie zamienia się krzyż na antycznego węża Eskulapa. - Pilnujemy, aby ta obrona wartości, to świadectwo, były zawsze głoszone z miłością – Miłość Chrystusa nazywamy miłosierdziem, bo jest to taki rodzaj miłości, gdzie poraniony - nie przestanę kochać, gdzie odrzucony - nie przestanę walczyć o człowieka, gdzie zmarginalizowany - nie przestanę głosić wartości.

Ks. inf. Marian Mikołajczyk w imieniu środowiska lekarskiego podziękował bp. Andrzejowi Przybylskiemu za obecność, podzielenie się ważnymi refleksjami i złożenie trudnych spraw tego środowiska na ołtarzu.

Zobacz zdjęcia: Msza św. oraz wręczenie medali KSL

Uroczyste zebranie KSLP odbyło się w siedzibie Okręgowej Izby Lekarskiej. Prezes Zarządu dr n. med. Wanda Terlecka przypomniała, że stowarzyszenie powstało 11 lutego 1994 r. podczas obchodów Światowego Dnia Chorego na Jasnej Górze. Czas kadencji, która rozpoczęła się w maju 2010 r., był trudny. Mimo to zrealizowano wiele ważnych działań. Od października 2010 r. w KSLP rozpoczęto codzienną wspólną modlitwę różańcową za wszystkich polskich lekarzy. Wprowadzono coroczną Mszę św. przed Cudownym Obrazem na Jasnej Górze w intencji zmarłych lekarzy. Zarząd Główny zorganizował dwie ogólnopolskie konferencje naukowe na temat godności człowieka w aspekcie naprotechnologii i in vitro oraz na temat „Życie ludzkie według nauki” i wydał trzy pozycje książkowe. Zapoczątkowano tradycję dorocznych zjazdów integracyjnych organizowanych przez poszczególne oddziały i założono stronę internetową. Lista różnorodnych dokonań o charakterze duchowym, a także naukowym i praktycznym jest bardzo długa. Ważne jest również stałe „trzymanie ręki na pulsie” i zabieranie głosu w ważnych sprawach moralnych jak np. pismo do Króla i Parlamentu Belgii w sprawie powstrzymania prawa zezwalającego na eutanazję dzieci, pismo do Ministerstwa Zdrowia w sprawie szkodliwości i potrzeby zakazu stosowania w Polsce tabletki „Ella one”, pismo do Naczelnej Rady Lekarskiej w sprawie klauzuli sumienia.

Podczas zebrania prezes Zarządu KSLP dr n. med. Wanda Terlecka i prof. Jerzy Jurkiewicz wręczyli Medale „Zasłużony dla Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich”. Wśród odznaczonych jest red. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna „Niedzieli”. Dr n. med. Wanda Terlecka w uznaniu zasług dla stowarzyszenia otrzymała statuetkę specjalną z napisem: „Cokolwiek się robi dla Boga i ludzi z miłością. To ma wielką cenę w oczach Boga”.

Uroczyste spotkanie KSLP miało piękną oprawę muzyczną. Podczas Mszy św. śpiewał chór parafii pw. św. Piotra i Pawła w Częstochowie pod dyrekcją Włodzimierza Krawczyńskiego, natomiast w drugiej części z krótkim koncertem wystąpił jeden z najstarszych polskich chórów męskich - Rzemieślniczy Chór „Pochodnia” z Częstochowy pod dyrekcją Jarosława Łyczby.

Tagi:
stowarzyszenie stowarzyszenie lekarz bp Andrzej Przybylski

Minister zdrowia potwierdza: w przyszłym roku otwarcie kierunku lekarskiego na UKSW

2018-02-14 15:43

pgo / Warszawa (KAI)

„W przyszłym roku otworzy się kierunek lekarski na UKSW, liczę, że otworzymy dwa kolejne kierunki w innych szkołach” – zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie dla gazetaprawna.pl. Z kolei o planach utworzenia Wydziału Medycznego na UKSW w przyszłym roku akademickim już w styczniu poinformował KAI rektor UKSW ks. prof. Stanisław Dziekoński.

DarkoStojanovic/pixabay.com

„W przyszłym roku otworzy się nowy kierunek lekarski na UKSW, liczę, że otworzymy dwa kolejne kierunki w innych szkołach” – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie dla gazetaprawna.pl.

- Chcemy, aby pierwsi studenci medycyny rozpoczęli naukę w październiku 2018 roku – informował z kolei w styczniu w rozmowie z KAI ks. prof. Dziekoński. Przypomniał, że w 2017 r. uczelnia podpisała umowy związane z powstaniem wydziału medycznego.

Jak dowiedziała się KAI, wzorem dla wydziału medycznego na UKSW jest Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca w Mediolanie (Università Cattolica del Sacro Cuore). Wydziałem medycznym na tej uczelni jest poliklinika Gemelli w Rzymie, która jest oficjalnym szpitalem papieża. UKSW współpracuje ściśle zarówno z Uniwersytetem w Mediolanie jak i polikliniką Gemelli. UKSW otrzymało rekomendacje od włoskiej uczelni, w której wysoko oceniono projekt nowego wydziału.

Do stworzenia nowego wydziału i jego programu został powołany komitet sterujący, w którym jest prof. Federica Wolf, która odpowiada za kontakty międzynarodowe w Gemelli, prof. Grzegorz Gierelak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, dr n. med. Marcin Maruszewski, dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, dr hab. prof. UKSW Grażyna Gromadzka, dziekan Wydziału Biologii i Nauk o Środowisku UKSW oraz ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW.

Bazą kliniczną dla Wydziału Medycznego będzie Wojskowy Instytut Medyczny, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Instytut Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Aninie oraz Instytut Matki i Dziecka. - Rozmawiamy, jeszcze z szeregiem innych jednostek – mówił KAI ks. prof. Dziekoński. Jak podkreślił, władze UKSW chcą otworzyć wydział medyczny jak najszybciej. - Już dzisiaj w Polsce brakuje lekarzy. Nowa kadra medyczna będzie kształcona w oparciu o wartości, które nam są bliskie – zaznaczył rektor.

UKSW planuje również uruchomienie studiów I stopnia na kierunku pielęgniarskim w języku angielskim - poinformowała z kolei 7 lutego w rozmowie z KAI prof. UKSW dr hab. Grażyna Gromadzka, która należy do komitetu sterującego powstającego na UKSW Wydziału Medycznego. Uczelnia chce wnioskować o 100 miejsc na kierunek lekarski oraz ok. 60 na pielęgniarstwo.

- Naszym marzeniem jest, aby studia na kierunku lekarskim mogły ruszyć jeszcze w tym roku, żeby rekrutacja ruszyła w lipcu. W dużej mierze zależy to od oceny naszego projektu przez Polską Komisję Akredytacyjną i przez Ministerstwo Zdrowia, a także Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego - powiedziała w rozmowie z KAI prof. UKSW dr hab. Gromadzka.

Studenci pierwszego roku powstających kierunków, będą mieli zajęcia w znacznej części na kampusie przy ul. Wóycickiego. - Będą to zajęcia w salach wykładowych, a także w Centrum Laboratoryjnym Nauk Przyrodniczych. Studenci będą mieli również zajęcia na terenie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przedmiotem zawartego porozumienia z tą uczelnią jest m.in. udział naszych studentów w zajęciach z anatomii, które będą realizowane przez pracowników WUM - dodała.

W programie studiów zaplanowano szeroki wybór przedmiotów. - Będą to przedmioty skupione w blokach: ogólnomedycznym, z zakresu informatyki medycznej, podstaw organizacji i zarządzania w ochronie zdrowia, profilaktyki pierwotnej chorób cywilizacyjnych, medycyny estetycznej oraz blok przedmiotów z zakresu seksuologii, prokreacji, medycyny naczynopłodowej – mówiła w rozmowie z KAI prof. UKSW dr hab. Gromadzka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Warszawa: Uroczyste obchody imienin Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki

2018-04-19 18:19

pk, mp / Warszawa (KAI)

23 kwietnia w jego sanktuarium na warszawskim Żoliborzu obchodzone będą imieniny księdza Jerzego Popiełuszki. 0 godz. 18. celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy księdza Jerzego wspominać będą członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

Archiwum

Dzień imienin kapelana Solidarności jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii Świętego Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności.

Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii świętego Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę Świętą koncelebrowało wielu kapłanów grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana Solidarności organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

Obchody imienin księdza Jerzego w parafii Świętego Stanisława Kostki będą obchodzone następująco: W przeddzień imienin, 22 kwietnia o godzinie 19:00 odbędzie się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej pod przewodnictwem Jana Lewtaka. W repertuarze znajdą się utwory Wojciecha Kilara i Amadeusza Wolfganga Mozarta.

23 kwietnia w sam dzień imienin księdza Jerzego Popiełuszki o godzinie 18. celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o jego kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy księdza Jerzego wspominać będą członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na Eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej Solidarności. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Alessano: Ewangelia wzywa często do niewygodnego życia

2018-04-20 10:58

tlum. st (KAI) / Alessano

Na znaczenie zrozumienia ubogich i budowania Kościoła świadczącego, że Bóg jest jedynym prawdziwym dobrem zwrócił dziś uwagę papież Franciszek modląc się przy grobie biskupa Antonia Bello w Alessano, który bywa uważany za prekursora duszpasterskiego stylu Ojca Świętego. Dzisiaj przypada 25 rocznica śmierci tego Sługi Bożego.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Przybyłem jako pielgrzym na tę ziemię z której pochodził Sługa Boży, Tonino Bello. Przed chwilą modliłem się przy jego grobie, który nie wznosi się monumentalnie w górę, ale jest całkowicie zanurzony w ziemi: Don Tonino, zasiany w swej ziemi zdaje się nam mówić, jak bardzo ukochał ten region. Chciałbym się nad tym zastanowić, przywołując przede wszystkim jego słowa wdzięczności: „Dziękuję, moja ziemio, mała i uboga, która zrodziłaś mnie ubogim, jak ty, ale która właśnie dlatego obdarzyłaś mnie niezrównanym bogactwem zrozumienia ubogich i tym, że mogę im dzisiaj służyć”[1].

Zrozumienie biednych było dla niego prawdziwym bogactwem. Miał rację, ponieważ ubodzy są naprawdę bogactwem Kościoła. Przypomina nam o tym stale don Tonino, w obliczu powracającej pokusy, by dojść do porozumienia z możnymi chwili obecnej, dążenia do przywilejów, samozadowolenia w wygodnym życiu. Ewangelia – zazwyczaj przypominał to na Boże Narodzenie i na Wielkanoc - wzywa często do niewygodnego życia, ponieważ ten, kto idzie za Jezusem kocha ubogich i pokornych. Tak czynił Nauczyciel, tak głosiła jego Matka, chwaląc Boga, bo On „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych” (Łk 1,52). Kościół, który troszczy się o ubogich zawsze będzie dostrojony do kanału Boga, nigdy nie traci częstotliwości Ewangelii i czuje, że musi powrócić do tego, co istotne, aby konsekwentnie wyznawać, że Pan jest jedynym prawdziwym dobrem.

Don Tonino wzywa nas, byśmy nie teoretyzowali na temat bliskości wobec ubogich, ale byli blisko nich, tak jak to czynił Jezus, który będąc bogatym, dla nas stał się ubogim (por. 2 Kor 8,9). Don Tonino odczuwał potrzebę naśladowania Go, angażując się osobiście, aż do wyzbycia się siebie. Nie przeszkadzały jemu prośby, bolała go obojętność. Nie obawiał się braku pieniędzy, ale martwił się niepewnością pracy, problemem, który jest dziś tak aktualny. Nie tracił okazji, aby powiedzieć, że na pierwszym miejscu stoi pracownik z jego godnością, a nie zysk ze swoją chciwością. Nie stał z założonymi rękoma: działał lokalnie, aby siać pokój na całym świecie, w przekonaniu, że najlepszym sposobem, aby zapobiec przemocy i wszelkiego rodzaju wojnom jest zatroszczenie się o potrzebujących i krzewienie sprawiedliwości. Jest tak naprawdę, bo jeśli wojna rodzi ubóstwo, to także ubóstwo wywołuje wojnę [2]. Zatem pokój budowany jest począwszy od domów, ulic, warsztatów, gdzie osobistym wysiłkiem kształtuje się komunia. Don Tonino pełen nadziei powiedział: „Od zakładu, tak jak kiedyś od warsztatu z Nazaretu, wyjdzie słowo pokoju, które wytyczy drogę ludzkości spragnionej sprawiedliwości, ku nowym celom”[3].

Drodzy bracia i siostry, to powołanie pokoju należy do waszej ziemi, do tej wspaniałej ziemi pogranicza - finis-terrae – którą don Tonino nazywał „terra-finestra” [„ziemia- okno”], bo z południa Włoch otwiera się na południe świata, gdzie „najubożsi są coraz liczniejsi, a bogaci stają się coraz bogatsi i jest ich coraz mniej” [4]. Jesteście „otwartym oknem, w którym można obserwować całe ubóstwo ciążące na historii” [5], ale jesteście przede wszystkim oknem nadziei, aby Region Śródziemnomorski, historyczny basen cywilizacji, nigdy nie był napiętym łukiem walki, ale gościnną arką pokoju” [6].

Don Tonino jest człowiekiem swojej ziemi, bo na tej ziemi dojrzewało jego kapłaństwo. Tutaj rozkwitło jego powołanie, które uwielbiał nazywać ewokacją: przywoływaniem tego, jak szalenie Bóg miłuje szczególnie, każde po kolei nasze kruche życie; echo Jego głosu miłości, który przemawia do nas każdego dnia; wezwanie, aby zawsze iść naprzód, by odważnie marzyć, zdecentralizować nasze życie, by służyło innym; zaproszenie, by zawsze ufać Bogu, jedynemu, który potrafi przemienić życie w święto. Takim właśnie jest powołanie według don Tonino: powołanie, by stawać się nie tylko pobożnymi wiernymi, ale w pełnym tego słowa znaczeniu rozmiłowanymi w Panu, z żarliwością marzenia, porywem daru, śmiałością, by nie poprzestawać na półśrodkach. Gdy bowiem Pan rozpala serce, to nie można zgasić nadziei. Kiedy Pan prosi o nasze przyzwolenie, nie możemy odpowiedzieć „być może”. Warto, by nie tylko młodzi, ale my wszyscy, poszukujący sensu życia, byśmy słuchali i usłyszeli na nowo słowa don Tonino.

Na tej ziemi Antonio urodził się jako Tonino i stał się don Tonino. To proste i bliskie imię, które czytamy na jego grobie, wciąż do nas przemawia. Mówi o jego pragnieniu, by stać się maluczkim, żeby być blisko, by skracać dystanse, by zaoferować pomocną dłoń. Zachęca do prostej i autentycznej otwartości Ewangelii. Don Tonino bardzo to zalecał, zostawiając w spadku swoim kapłanom. Mawiał: „Miłujmy świat. Bądźmy dla niego życzliwi. Weźmy go pod ramię. Okazujmy miłosierdzie. Nie przeciwstawiajmy się jemu w obliczu rygorów prawa, jeśli wcześniej nie łagodziliśmy ich dawkami czułości” [7]. Są to słowa, które ukazują pragnienie Kościoła dla świata: nie światowego, ale dla świata. Niech Pan da nam tę łaskę Kościoła nie światowego służącego światu! Kościoła nie światowego, ale dla świata. Kościoła oczyszczonego z samoodniesienia i „ekstrawertycznego, wychylonego, nie owiniętego wokół samego siebie” [8]; nie czekającego aż otrzyma, ale udzielającego pierwszej pomocy; nigdy nie uśpionego w nostalgii za przeszłością, ale rozpalonego miłością do dnia dzisiejszego, na wzór Boga, który „tak umiłował świat” (J 3,16).

Imię „don Tonino” mówi nam także o jego zdrowej alergii na tytuły i zaszczyty, jego pragnieniu, by pozbawiać się wszystkiego dla Jezusa, który ogołocił się ze wszystkiego, jego odwadze, by uwolnić się od tego, co mogłoby przypominać oznaki władzy, aby uczynić miejsce dla mocy znaków[9]. Don Tonino z pewnością nie czynił tego dla wygody lub poszukując aprobaty, ale pobudzony wzorem Pana. W miłości do Niego możemy znaleźć siłę do porzucenia szat, które wstrzymują krok, by przyoblec się w służbę, aby być „Kościołem w fartuchu, jedyną szatą kapłańską odnotowaną przez Ewangelię” [10].

Co jeszcze mógłby nam powiedzieć don Tonino z tej swojej ukochanej ziemi? Ten wierzący z nogami na ziemi i oczyma skierowanymi ku niebu, a szczególnie z sercem, które łączyło niebo i ziemię, ukuł, wśród wielu innych, oryginalne słowo, które przekazuje każdemu z nas wielką misję. Lubił mówić, że my, chrześcijanie, „musimy być kontempl-aktywni, czyli ludźmi, którzy wychodzą z kontemplacji a następnie pozwalają, by ich dynamizm, ich zaangażowanie zaowocowało w działaniu” [11]., ludźmi, którzy nigdy nie oddzielają modlitwy i działania. Drogi don Tonino, przestrzegałeś nas od ponurzenia się w wir obowiązków bez siedzenia przed tabernakulum, byśmy się nie łudzili pracując na próżno dla królestwa Bożego[12]. A moglibyśmy zadać sobie pytanie, czy wychodzimy od tabernakulum, czy od nas samych. Mógłbyś nas również zapytać, czy gdy wyszliśmy - idziemy: czy podobnie jak Maryja, kobieta pielgrzymująca, wstajemy, aby dotrzeć i służyć człowiekowi, każdemu człowiekowi. Gdybyś o to zapytał, powinniśmy się wstydzić naszego bezruchu i naszych stałych usprawiedliwień. Przywrócić nas do naszego wzniosłego powołania; pomóż nam być coraz bardziej Kościołem kontemplacyjnym, rozmiłowanym w Bogu i namiętnie kochającym człowieka!

Drodzy bracia i siostry, w każdym czasie Pan stawia na drodze Kościoła świadków, którzy uosabiają dobrą wieść Wielkanocy, proroków nadziei dla przyszłości wszystkich. Z waszej ziemi Bóg zrodził jednego, jako dar i proroctwo dla naszych czasów. A Bóg pragnie, aby Jego dar został przyjęty, aby Jego proroctwo zostało zrealizowane. Nie zadowalajmy się spisaniem pięknych wspomnień, nie dajmy się powstrzymać tęsknotami za przeszłością ani nawet leniwą gadaniną chwili obecnej czy też obawami o przyszłość. Naśladujmy don Tonino, dajmy się porwać jego młodzieńczej gorliwości chrześcijańskiej, usłyszmy jego usilne wezwanie do życia Ewangelią bez taryfy ulgowej. Jest to mocne zaproszenie skierowane do każdego z nas i dla nas jako Kościoła. Niech nam pomoże szerzyć dziś wonną radość Ewangelii.

PRZYPISY:

1.„Grazie, Chiesa di Alessano», La terra dei miei sogni. Bagliori di luce dagli scritti ugentini, 2014, 477. 2.Por. ŚW. JAN PAWEŁ II, „Jeśli pragniesz pokoju, wyjdź naprzeciw ubogim, Orędzie na XXVI Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 1993. 3.La terra dei miei sogni, 32. 4.“Il pentalogo della speranza”, Scritti vari, interviste aggiunte, 2007, 252. 5.“La speranza a caro prezzo”, Scritti di pace, 1997, 348. 6.Por. „La profezia oltre la mafia”, tamże, 280. 7.“Torchio e spirit”. Omelia per la Messa crismale 1993», Omelie e scritti quaresimali, 2015, 97. 8.“Sacerdoti per il mondo”, Cirenei della gioia, 2004, 26. 9.“Dai poveri verso tutti”, tamże, 122 ss. 10.“Configurati a Cristo capo e sacerdote”, tamże, 61. 11. Tamże, 55. 12.Por. “Contempl-attivi nella ferialità quotidiana”, Non c’è fedeltà senza rischio, 2000, 124; “Soffrire le cose di Dio e soffrire le cose dell’uomo”, Cirenei della gioia, 81-82.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem