Reklama

Biały Kruk 2

Jest przełom w sprawie projektu "Zatrzymaj aborcję"

2018-03-19 18:38

lk / Warszawa (KAI)

wpolityce.pl
Sejmowa komisja spawiedliwości

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wydała pozytywną opinię o obywatelskim projekcie "Zatrzymaj aborcję". Za taką rekomendacją dla sejmowej komisji praw społecznych i rodziny, która ma wkrótce podjąć dalsze prace nad projektem likwidującym tzw. przesłankę eugeniczną, opowiedziało się 16 posłów, a 9 było przeciw. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja.

Na początku obrad poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) zgłosiła wniosek formalny o zdjęcie z porządku obrad dyskusji na projektem "Zatrzymaj aborcję". W jej opinii, projekt "zmusza kobiety do rodzenia śmiertelnie lub ciężko chorych dzieci" i jest sprzeczny z Konstytucją oraz Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych.

Zaapelowała też do komisji, by wystąpiła o opinie do ekspertów takich jak prof. Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy prof. Monika Płatek z Wydziału Prawa i Administracji UW oraz zaproszenie ich do dyskusji w innym terminie.

Wniosek Gasiuk-Pihowicz został poddany pod głosowanie. Za jego przyjęciem głosowało jednak tylko 8 posłów, a 15 było przeciwko. Takim samym stosunkiem zakończyło się głosowanie nad wnioskiem posłanki o przeniesienie dyskusji nad projektem "Zatrzymaj aborcję" z końca na początek posiedzenia.

Reklama

Przed dyskusją do posłów zwróciła się Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję". - Wysoka Komisjo! Nie rozmawiamy o suchym przepisie. Mówimy o ludziach. Osoby niepełnosprawne, ich rodziny i przyjaciele patrzą na Was - powiedziała.

W późniejszej dyskusji Gasiuk-Pihowicz skrytykowała ewentualne, jej zdaniem, skutki wprowadzenia nowelizacji, czyli zaprzestanie prowadzenia badań prenatalnych. Monika Wielichowska (PO) stwierdziła, że Polska jest państwem świeckim i politycy nie powinni słuchać duchownych. Skarżyła się też, że rządy PiS przyniosły zakończenie dofinansowania procedury in vitro i likwidację edukacji seksualnej w szkołach.

Joanna Scheuring-Wielgus stwierdziła, że posłowie PiS "na pewno zostali już poinformowani o tym, jak mają głosować i jakie piekło chcą nam, kobietom, zgotować". Jej zdaniem, w Polsce dokonuje się rocznie aż 150 tys. nielegalnych aborcji, a ponadto wiele Polak wyjeżdża w celu jej dokonania zagranicę.

"Warto, aby państwo także zrozumieli, że dziecko ma prawo do życia" - odpowiedział Stanisław Piotrowicz.

Robert Winnicki skrytykował posłankę Gasiuk-Pihowicz, która użyła w swojej wypowiedzi stwierdzenia "tak zwane życie poczęte". - Ja nigdy bym tak o pani nie powiedział - dodał. Skrytykował też dane o 150 tys. nielegalnych aborcji. - To są dane z sufitu - stwierdził. Tłumaczył, że nowelizacja pozwoli uratować wiele wartościowych żyć, bo każde jest wartościowe.

Europoseł Marek Jurek pogratulował inicjatorom projektu oraz podziękował tym, którzy go podpisali. Powiedział, że przyjęcie tego projektu będzie wypełnieniem woli wyrażonej w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r. TK stwierdził wówczas, że „od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”. - Temu orzeczeniu powinniśmy być wierni - podkreślił Marek Jurek.

Argumentował też, że aborcja nigdy nie była standardem europejskich praw, gdyż legalizacji dzieciobójstwa nie zaakceptowałby Robert Schuman czy Alcide De Gasperi. Zaapelował też o "konsensus sumień". "Nie róbcie z tego sporu partyjnego" - mówił Marek Jurek.

Poseł Bartłomiej Wróblewski, autor wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności przesłanki eugenicznej z Konstytucją, przytoczył gwarantowane w ustawie zasadniczej prawa związane z ochroną życia. Konstytucja w art. 38 wprost wyraża prawo do życia, w art. 30 mówi o nienaruszalnej godności człowieka, w art. 32 mówi o zasadzie równości.

- Zgodnie z tą zasadą, podmioty, które mają taką samą cechę, należą do tej samej grupy, powinny być traktowane w sposób równy. Wydaje mi się, że jest dosyć oczywiste, że nie powinno dochodzić do dyskryminacji dzieci chorych, niepełnosprawnych w sytuacji, gdy dzieci zdrowe są chronione - powiedział Wróblewski.

Choć polska Konstytucja jest nadrzędna wobec prawodawstwa międzynarodowego, to i w nim są argumenty wskazujące na ochronę dzieci przed ich narodzeniem. To np. Deklaracja Praw Dziecka, Konwencja Praw Dziecka, stanowisko Komitetu ds. Osób Niepełnosprawnych ONZ z jesieni 2017 r., w którym zwraca się uwagę dyskryminację osób chorych, gdy w związku z podejrzeniem choroby dopuszczalna jest aborcja.

Zdaniem Wróblewskiego głosowanie za prawem do życia nienarodzonych powinno być sprawą ponadpartyjną. Stwierdził, że czuje olbrzymi dyskomfort z powodu łamania kręgosłupów moralnych posłów wszystkich ugrupowań, bo w każdym z nich w Sejmie są posłowie, którzy opowiadają się za życiem.

"Uważam też, że musimy dużo więcej robić, by pomóc takim osobom i ich rodzinom oraz przeciwdziałać formom dyskryminacji, jakie wciąż są obecne w naszym społeczeństwie" - dodał poseł Wróblewski.

Stwierdził, że jeśli dzięki programowi Rodzina 500+ o ponad 90 proc. zmalało ubóstwo wśród dzieci i dotyczy to także dzieci niepełnosprawnych. Wspomniał o programie pomocowym "Za życiem". - Musimy pamiętać, że prawo do życia jest prawem uniwersalnym i podstawowym. Bez prawa do życia nie można się powołać na żadne inne prawo, bez niego nie ma żadnych innych wolności - podkreślił Bartłomiej Wróblewski.

Mec. Jerzy Kwaśniewski z Instytutu Ordo Iuris wskazał na zasadę "in dubio pro vita humana", wyrażoną w orzeczeniu TK z 16 lipca 2007. Trybunał uznał wówczas, że skoro prawo do życia jest prawem wobec państwa pierwotnym i w zasadzie nienaruszalnym, to wszelkie wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony.

Kaja Godek stwierdziła na zakończenie, że projekt "Zatrzymaj aborcję" nie oznacza zaostrzania prawa, ale jego łagodzenia. - Przyznanie prawa do życia kolejnej grupie ludzi jest łagodzeniem prawa, a nie zaostrzaniem - dodała. Powiedziała, że 25 lat temu, gdy wchodziła w życie ustawa o planowaniu rodziny, zrobiono pierwszy krok w kierunku ochrony życia, a dziś trzeba zrobić krok następny.

- Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że aborcja jest ohydnym morderstwem i nie chce tego morderstwa - argumentowała, prosząc w imieniu niepełnosprawnych dzieci i ich rodzin o pozytywną opinię komisji na temat projektu.

Zgłoszony przez Komitet Inicjatywy Obywatelskiej "Zatrzymaj aborcję" projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży Sejm skierował do dalszych prac w komisji 10 stycznia. Zgodnie z zaleceniem głosujących, dyskusja nad projektem ma się odbyć na posiedzeniu komisji spraw społecznych i rodziny, która z kolei miała zasięgnąć opinii komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Ma ona jeden postulat – wykreślenie aborcji eugenicznej z polskiego prawa, czyli możliwości zabijania dziecka ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności. Na mocy tego zapisu zabija się 95 proc. dzieci poczętych w polskich szpitalach.

Według danych Ministerstwa Zdrowia z 2016 r., 1042 na 1098 aborcji dotyczyło właśnie podejrzenia choroby lub niepełnosprawności.

Projekt zakłada zmianę ustawy z 7 stycznia 1993 r., znowelizowanej w 1996 r., o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, wprowadzając do tejże trzy zmiany. Najistotniejszą z nich jest uchylenie art. 4a ust 1 pkt 2, brzmiącego: "Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu".

Pod projektem „Zatrzymaj aborcję” podpisało się ponad 830 tys. Polaków.

Tagi:
sejm

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z protestującymi w Sejmie opiekunami osób niepełnosprawnych

2018-04-20 11:26

wpolityce.pl

Jest tak jak panie mówicie. Jest stopniowa poprawa. Zaprosiłem na to spotkanie też panią Bogusławę, którą znam od lat. Wychowuje dziecko, które ma ciężkie porażenie mózgowe dziecięce – powiedział prezydent.

wpolsce.pl

Przyznaję, że od kilku lat jesteśmy w bieżącej konsultacji – dodał.

Uczestnicy protestu zaprezentowali prezydentowi film z kampanii wyborczej. Na filmie prezydent mówi właśnie o problemach rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Ja pamiętam co ja mówiłem – powiedział Andrzej Duda. Absolutnie potwierdzam – dodał.

Na filmie słyszymy jak prezydent mówi, że państwo nie może się bać i wstydzić spotkań z takimi osobami.

I nie boję się i nie wstydzę – stwierdził.

Jeden z uczestników protestu przypomniał w jaki sposób do tej pory zajmowano się tą sprawą

Za czasów poprzednich rządów został powołany okrągły stół, z którego nic nie wynikło – powiedział.

My prosimy o niewiele – skomentowała matka jednej z osób niepełnosprawnych.

Prezydent poprosił o pełną listę potrzeb protestujących. Jest nam bardzo źle, że w takim państwie jak Polska musimy walczyć o swoje – stwierdził jeden z uczestników.

Prezydent zapowiedział, że powstanie projekt ustawy. Ja rozmawiam z panią minister Rafalską. Będę rozmawiał też z panem premierem. Przygotujemy projekt ustawy. Nie mówię, że to będzie mój projekt, to może być projekt pani minister – powiedział.

Zaprosił też uczestniczki protestu to Kancelarii Prezydenta, by omówić problem. Jeżeli panie zechcecie, to ja bym zaprosił do mnie do Kancelarii, by usiąść na chwilę i spisać to, co jest oczekiwane – stwierdził.

Przyznał też, że do tej pory obóz rządzący nieodpowiednio podszedł do tematu. Być może były kwestie, które należało wziąć pod uwagę wcześniej – mówił.

Jak tak słucham, to wydaje mi się, że to nie są jakieś oczekiwania z sufitu – dodał.

Ja tą sprawą się już zajmuje. Będę się tą sprawą zajmować dopóki nie będzie zamknięta

Po spotkaniu z protestującymi prezydent odpowiadał na pytania dziennikarzy. Chciałbym byśmy to między sobą uzgodnili i było to w jak najszybszym tempie rozwiązane – powiedział.

Ten rząd od dwóch i pół roku w stopniu nienotowanym od 1989 roku działa na rzecz rodziny – dodał.

Prezydent był pytany też o pomysł 500+ dla osób niepełnosprawnych. Będziemy o tym rozmawiać – stwierdził.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Asia Bibi prosi o post i modlitwę w swej intencji – 27 kwietnia

2018-04-26 16:59

vaticannews.va / Islamabad (KAI)

Asia Bibi zaapelowała do chrześcijan na całym świecie, by podjęli post i modlitwę w intencji jej uwolnienia. Po dziewięciu latach spędzonych w więzieniu jej sprawa jest bliska rozstrzygnięcia. W najbliższym czasie odbędzie się rozprawa sądowa, decydująca o jej ewentualnym oswobodzeniu.

www.christianisinpakistan.com

Pakistańska matka i chrześcijanka, która pod fałszywym zarzutem bluźnierstwa przeciwko Mahometowi, a tak naprawdę za swą wiarę w Chrystusa od lat przetrzymywana jest w więzieniu apeluje, by w najbliższy piątek - 27 kwietnia - podjąć post i modlitwę w intencji sprawiedliwego przebiegu procesu i jej uwolnienia.

Wiadomość tę przekazał Ashiq Bibi, który w ubiegłych dniach odwiedził żonę w więzieniu, by poinformować ją o zbliżającej się rozprawie Sądu Najwyższego. Mężczyzna wyznał, że jego żona jest w dobrej formie, pełna nadziei i ufności. „Powiedziała nam, że cały najbliższy piątek spędzi na modlitwie i prosi o nią wszystkich ludzi dobrej woli” – dodał mąż Asii Bibi. Wyraził nadzieję, że wsparcie jego żonie okaże cały chrześcijański świat, jednocząc się w prawdziwie uniwersalnej modlitwie. Adwokat kobiety podkreślił, że jest ona dla wszystkich przykładem ogromnej siły i niezachwianej wiary.

Data rozprawy apelacyjnej ma być podana w przyszłym tygodniu. Rozprawę poprowadzi prezes Sądu Najwyższego, co daje nadzieje na przejrzysty i sprawiedliwy proces.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: konferencja "Jan Paweł II i jego dziedzictwo"

2018-04-26 19:53

vaticannews.va / Rzym (KAI)

"Jan Paweł II i jego dziedzictwo" – to temat międzynarodowej konferencji na papieskim uniwersytecie Angelicum. Zorganizowała ją w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża polska ambasada przy Stolicy Apostolskiej.

Ze zbiorów Natalii Janowiec

Zdaniem kard. Pietra Parolina - który nie mogąc osobiście wziąć udziału w konferencji, przysłał swoje przesłanie – prawdziwym dziedzictwem Jana Pawła II jest Sobór Watykański II. To bowiem soborowe nauczanie niczym kompas wyznaczało kierunek jego pontyfikatu.

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz podkreślił jednak, że rozważając pontyfikat św. Jana Pawła II, trzeba mieć świadomość, że należy on do grona najznamienitszych papieży w historii Kościoła. Jego dziedzictwo sytuuje się na tym samym poziomie, co teksty św. Augustyna czy św. Tomasza z Akwinu. Jest to skarb, który nie ulegnie zapomnieniu – mówi ks. Mazurkiewicz.

- Jan Paweł II zostawił nam bardzo wiele bardzo głębokich tekstów, które mogą dziś być trochę zakurzone, dlatego, że pokolenia się zmieniają i jest moda także na nowość. Nawet jeśli coś jest wyrażone mniej trafnie, mniej głęboko, ale wyrażone zostało wczoraj, to ludzie na to często bardziej reagują – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Mazurkiewicz. – Natomiast myślę, że dla nas, także jako tych, do których Jan Paweł II przemawiał bezpośrednio i na których wywarł olbrzymi wpływ, zadaniem jest to, żeby nie tylko powtarzać, lecz dalej prowadzić refleksję Jana Pawła II, czyli tekst rozumieć w ten sposób, że on odnosi się do nas w dzisiejszych warunkach. To jest nasze zadanie. Nie zamknąć w muzeum myśli Jana Pawła II, tylko nieustannie prowadzić nad tym tekstem refleksję, a ta nasza refleksja będzie ożywiała te teksty.

Wśród uczestników konferencji znaleźli się również naoczni świadkowie tego pontyfikatu, jak abp Mieczysław Mokrzycki, jeden z sekretarzy osobistych Jana Pawła II, a dziś metropolita lwowski. W swym wystąpieniu mówił w wkładzie Papieża Polaka w pojednanie z Kościołem prawosławnym.

- Jan Paweł II od samego początku wziął sobie do serca tę modlitwę: "Spraw, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz". Ojciec Święty spotykał się z przedstawicielami Kościoła prawosławnego – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Mokrzycki. – Bardzo zabiegał o spotkanie z patriarchą Moskwy. Różne spotkania i wspólne modlitwy przełamywały bariery. Mogliśmy to odczuć na nieoficjalnych spotkaniach. Nawet jeśli nie było oficjalnego zbliżenia, deklaracji, to jednak w spotkaniach osobistych, mniej urzędowych było widać tę wielką rolę, jaką Jan Paweł II odegrał w przełamaniu barier. My tego osobiście doświadczamy. Na Ukrainie śmiało mogę pójść do arcybiskupa z Patriarchatu Moskiewskiego. W Poczajowie, w wielkim sanktuarium prawosławnym jesteśmy przyjmowani z wielkimi honorami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem