Reklama

Abp Gądecki: kapłaństwo domaga się pokory

2018-03-21 20:10

ms / Lubiń (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela
Abp Stanisław Gądecki

Reguła św. Benedykta, podkreślająca potrzebę ducha pokory i karności zakonnej, pozwala kapłanom zrozumieć słowa Chrystusa „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” – mówił podczas święceń kapłańskich benedyktyna abp Stanisław Gądecki. Uroczystość odbyła się w święto Przejścia do Nieba Świętego Ojca Benedykta w kościele opackim w Lubiniu.

„Dzień święceń kapłańskich jest radosną chwilą w życiu otrzymującego święcenia, w życiu jego rodziców, rodziny, krewnych, przyjaciół, znajomych i dobrodziejów, przede wszystkim jednak w życiu lubińskiej benedyktyńskiej rodziny zakonnej. W dniu dzisiejszym radość przeżywa Kościół Poznański, a także Założyciel Zakonu, święty Benedykt” – mówił podczas święceń abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski rozważał w homilii słowa Ewangelii mówiące o konieczności trwania w nauce Jezusa. „Jezus pragnie «trwać w chrześcijaninie» i zaprasza chrześcijanina do tego, aby ten «trwał» w Nim” – podkreślił abp Gądecki.

„Kryzys chrześcijaństwa w świecie rozpoczyna się od braku autentycznej miłości wzajemnej. Wspólnoty chrześcijańskie, kapłani diecezjalni, zgromadzenia zakonne, parafie, rodziny, nie promieniują nieraz ewangeliczną miłością; zewnętrzny obserwator nie rozpoznaje w nich uczniów Chrystusa. Dostrzega u nas to, czym żyje świat, lecz nie dostrzega w nas tego, czym żył Chrystus” – zauważył metropolita poznański.

Reklama

Zdaniem abp. Gądeckiego zbyt wiele mówi się dziś o akcjach, działaniach i doskonaleniu metod apostolstwa, a zapomina się o tym, że najpierw latorośl trzeba wszczepić w krzew winny, w Chrystusa, z którego popłynie strumień nie naszej, lecz Chrystusowej miłości braterskiej.

„Gorliwy kapłan będzie o to zabiegał, by Prawdy szukać, znajdować ją i wyrażać w świetle miłości, by miłość rozumieć, cenić i żyć nią w świetle Prawdy. Bez Prawdy bowiem miłość staje się sentymentalizmem, staje się pustym słowem, które można dowolnie pojmować” – zauważył abp Gądecki.

„Święcenia kapłańskie we wspólnocie benedyktyńskiej są dużym wydarzeniem, gdyż w życiu mniszym tylko nieliczni je przyjmują. Obecnie wspólnota w Lubiniu liczy 13 mnichów, z czego czterech to kapłani. Przez ślub stałości miejsca, nowy kapłan jest także darem dla lubińskiej parafii, która istnieje w połączeniu z klasztorem od XII w.” – powiedział KAI br. Maksymilian Nawara z opactwa w Lubiniu.

Tagi:
kapłaństwo abp Stanisław Gądecki pokora

Kilka słów o pokorze

2017-02-15 15:05

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 8/2017, str. 8

Ks. Zbigniew Chromy
Bazylika Konania w Jerozolimie

Bóg mówi: „Ja jestem Panem, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu…”.

W tym fragmencie proroctwa Ezechiela spotykają się ze sobą przestroga i nadzieja. Oto nie ma nic tak mocnego i wzniosłego, co nie mogłoby zostać poniżone oraz nic tak wątłego i słabego, co nie mogłoby zostać wyniesione przez Boga. Przestroga płynąca z tego fragmentu proroctwa jest taka: Bóg poniża wyniosłych, Bóg pysznym się sprzeciwia, a symbolizują to wysokie cedry i zielone drzewo, zaś nadzieja jest w tym, że On wywyższa uniżonych, daje łaskę pokornym, czego symbolem jest drzewo niskie i suche, któremu Bóg przywraca zieloność.

Tę ideę oddają doskonale słowa św. Pawła Apostoła: „kto stoi, niech baczy, aby nie upadł, Bóg powiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” oraz inny fragment z listów Apostoła Narodów, przypominający nam o Sądzie: „wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, dobre lub złe”, wtedy to właśnie jedni będą poniżeni a inni wywyższeni. Skoro Bóg sprzeciwia się pysznym i wyniosłym, a pokornych wywyższa i obdarza łaską, dobrze będzie, jeśli przez chwilę zastanowimy się po raz kolejny nad cnotą pokory, cnotą, która daje człowiekowi dostęp do łaski Bożej, przez którą dostępujemy zbawienia.

Gdybyśmy mieli jednym słowem określić, czym jest pokora, wystarczyłoby ją zastąpić słowem „prawda”, bo czymże ona jest, jeśli nie uznaniem w prawdzie własnej niegodności i przyznaniem, że wszystko, co wartościowe i dobre w naszym życiu otrzymaliśmy w darze! To właśnie szczególnie chrześcijanin powinien wiedzieć. Apostoł Paweł przypomina o tym w 1 Liście do Koryntian: „cóż masz, czego byś nie otrzymał. A jeśliś otrzymał, to czego się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał”. Jeśli zatem pokora, to przede wszystkim stanięcie w prawdzie wobec Boga i ludzi, to trzeba powiedzieć za Benedyktem XVI, że prawda o nas jest taka: „Chrześcijanin to człowiek, który wie, że żyje przez to, iż został obdarowany, i stąd wszelka jego sprawiedliwość na tym tylko może polegać, że sam staje się ofiarodawcą, podobnie jak żebrak, który wdzięczny za to, co otrzymał, hojnie rozdaje dalej. Ten, kto sądzi, że sam sobie zawdzięcza czyste sumienie i sam siebie potrafi ukształtować, nie jest sprawiedliwy. Ludzka sprawiedliwość może się spełnić tylko przez porzucenie własnych pretensji i we wspaniałomyślnej postawie człowieka w stosunku do Boga. Jest to sprawiedliwość na miarę, „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy” – ta prośba okazje się właściwą formą sprawiedliwości (która musi opierać się na pokorze i prawdzie), polega na przebaczeniu drugim, bo istotnie żyjemy z otrzymanego przebaczenia. Zdarzeniem zapierającym dech w piersiach jest przecież fakt, że Bóg w niepojętej i wspaniałomyślnej rozrzutności nie tylko wszechświat, ale i samego siebie wydał, aby ten pyłek, jakim jest człowiek, doprowadzić do zbawienia. Rozum człowieka, który tylko oblicza, zawsze będzie musiał uważać za absurd to, że Bóg miałby dla ludzi wydać siebie samego. Bo to by oznaczało, że Bóg, który jest wszechpotężny, potrafi się uniżyć, by przez to ukazać swą wielkość, że Bóg sam jest pełen pokornego uniżenia wobec człowieka, który często sam siebie uważa za pępek świata.

W czasie rozmowy z Bogiem, w momencie, gdy przed jego oczami przechodziła chwała Boża, Mojżesz słyszał słowa: „Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny (rahum) i litościwy (hanun), cierpliwy, bogaty w łaskę (hesed) i wierność (emet), zachowujący swą łaskę (hesed) w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech” (Wj 34,6n). Pośród hebrajskich terminów określających miłosierną miłość Boga jest słowo hanun – litościwy. Dosłownie termin ten oznacza pochylenie się Boga. Kiedy małe dziecko chce popatrzeć na twarz kochającego ojca, ten musi zniżyć się do poziomu dziecka (uklęknąć) albo podnieść dziecko do góry, by mogło popatrzeć w oczy kochającego ojca. Bóg w Chrystusie uczynił jedno i drugie. Uniżył się, aby zagubiony człowiek mógł ujrzeć Boskie Oblicze, które jest przebaczające. Mówi o tym św. Paweł w hymnie chrystologicznym powstałym bardzo krótko po wydarzeniach paschalnych: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci” (Flp 2,6-11). By mogło dokonać się odkupienie, Bóg najpierw wejrzał na pokorę swojej Służebnicy, z której przyjął ciało, by je następnie złożyć w ofierze za nas. Tak więc u źródeł naszego zbawienia znajduje się najpierw pokora i uniżenie się samego Boga, a następnie Tej, którą Bóg pokornie prosi o zgodę, by z Niej stać się człowiekiem. Jeśli poważnie traktujemy prawdę o tym, że jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga, to musimy uznać także, że jesteśmy stworzeni, by być pokorni tak, jak On.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: Piknik Rodzinny przed Oknem Papieskim

2018-07-17 12:19

Wydział Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej

    Wydział Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej zaprasza 25 lipca w godz. 17.00 – 20.00 na Piknik Rodzinny, organizowany w 50. rocznicę ogłoszenia encykliki "Humanae vitae" bł. Pawła VI.

Materiały promocyjne Wydziału Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej

    Spotkanie będzie okazją do wspólnej zabawy dla starszych i młodszych, rodziców i dzieci, dziadków i wnuków. Imprezę poprowadzi profesjonalny wodzirej, wystąpi również zespół dziecięcy. W ramach atrakcji przygotowano dmuchany zamek, występy klauna, bańki mydlane i skręcanie balonów. W konkursie dla rodzin do wygrania będą cenne nagrody.

    Organizatorzy proszą o wcześniejszą rejestrację udziału w wydarzeniu. Jest ona bezpłatna i umożliwia udział w rodzinnym konkursie. Podczas rejestracji wymagane jest założenie konta na portalu Evenea (nie pociąga to za sobą żadnych zobowiązań) lub zalogowanie się na stronę przez konto na portalu społecznościowym:

    https://evenea.pl/panel/moje-wydarzenia/podglad/?ID=199382

    Zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem