Reklama

Sklep sakralny

Abp Ryś: piękny Kościół tutaj mamy!

2018-03-21 20:12

xpk / Łódź (KAI)

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

W łódzkiej Atlas Arenie zakończyło się dziś dwudniowe spotkanie ewangelizacyjne, którego pomysłodawcą był arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś. Podczas wydarzenia przez jedną z największy hal sportowych w mieście przewinęło się blisko 15 tys. uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. "Mogę powiedzieć tylko jedno: piękny Kościół tutaj mamy!" – podkreślił metropolia łódzki na zakończenie spotkania.

- Oba spotkania były równie ważne – podsumowuje abp Ryś. - Pod pewnymi względami, dzisiejsze spotkanie było łatwiejsze, dlatego że młodzież ponadgimnazjalna jest poważniejsza, jest gdzieś na progu życiowych decyzji. Natomiast wiek gimnazjalny to czas, kiedy w życiu młodych wszystko się rozstrzyga. Wiek gimnazjalny jest szalenie ważny i istotny! Mogę powiedzieć tylko jedno: piękny Kościół tutaj mamy! – podkreślił metropolia łódzki.

Pytając młodych o ich odczucia dotyczące spotkania na arenie można było usłyszeć same pozytywne opinie związane z osobą abp. Rysia, dużą ilością młodych obecnych na hali oraz muzyką, która dodawała wyjątkowego klimatu całemu wydarzeniu.

Zobacz zdjęcia: Arena Młodych w Łodzi

- Największe wrażenie wywarł na nas ksiądz biskup Ryś, a szczególnie to, co mówił o garbie emocjonalnym czy doświadczeniach życiowych. To jest dla mnie poruszające i daje dużo do myślenia – tłumaczy Mikołaj Gajek. - Dla mnie czymś wyjątkowym było poczucie wspólnoty, jakiej doświadczyłem na Arenie Młodych – mówi Mateusz Milewski. Kiedy siedziałem przy ambonie, przy której mówił arcybiskup to było niesamowite, nie mogłem pojąć, że to się dzieje, że jesteśmy wszyscy razem, że słuchamy tego słowa głoszonego do nas – dodaje.

Reklama

To pierwsze tego typu spotkanie dla młodych z Łodzi zorganizowane w okresie wielkiego postu. Wpisuje się ono w czas rekolekcji szkolnych. Tuż przed rozpoczęciem okresu pasyjnego metropolita łódzki zaapelował do duszpasterzy w łódzkich parafiach, aby w tym roku jednym z dni rekolekcji dla młodzieży było spotkanie w Atlas Arenie, a drugi by zjednoczył uczniów w parafii na wspólnej Eucharystii.

Pytani o to czy powinno odbyć się kolejne tego typu spotkanie, młodzi bez wahania odpowiadali twierdząco. - Takie spotkania jak to powinny być częściej organizowane, gdyż podczas nich możemy poznać Boga, jakby tak bardziej Go poczuć niż w kościele i w normalnym życiu. To jest bardzo potrzebne! – mówi Monika Szwanke. - To spotkanie pokazuje stronę Kościoła, który jest dla ludzi, do ludzi i z ludźmi – podkreśla Krzysztof Galewski. – Ono pozwala młodzieży się spotkać w większej grupie, dowiedzieć się więcej o wierze nie będąc wykluczonym przez innych, nie obawiając się krytyki ze strony niewierzących – dodaje Mateusz Juszczykowski.

Wśród obecnych na spotkaniu, byli także nauczyciele i wychowawcy z łódzkich szkół. Nauczyciel języka angielskiego z I Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi prof. Bogumiła Matera dzieląc się swoimi wrażeniami zważyła, że takie spotkania prawdziwie poruszają duchowo. – Każdy mógł znaleźć tu coś dla siebie i głębokiego, i wesołego. Sama postać arcybiskupa – człowieka, który jest blisko nas. To bardzo, ale to bardzo przyciąga młodzież – tłumaczy.

Na uwagę zasługuje fakt, że w drugim dniu spotkania na Atlas Arenę przyjechali także młodzi z Kielc, którzy zachęceni propozycją siostry Pauli Drożdż - nazaretanki postanowili wyruszyć w drogę do Łodzi. – Jest nas tutaj grupa 60 uczniów z zespołu szkół prowadzonych przez zgromadzenie ss. Nazaretanek w Kielcach. Kiedy zaproponowałam młodym wyjazd do Łodzi myślałam, że nie będzie odzewu, a tu okazało się, że musiałam jeszcze domówić biletów, bo wcześniej zarezerwowałam tylko 50 sztuk – tłumaczy z uśmiechem siostra Drożdż.

W jednym z wywiadów na temat Areny Młodych, metropolita łódzki podkreślił, że to wydarzenie ma być początkiem spotkania młodych z Chrystusem. Oni mają Go spotkać i wraz z Nim iść dalej. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku Arena Młodych odbędzie się po raz kolejny, a na zaproszenie pasterza łódzkiej diecezji odpowie jeszcze więcej młodych, do których skierowane jest to wyjątkowe i niezapomniane wydarzenie ewangelizacyjne.

Tagi:
Łódź abp Grzegorz Ryś

Abp Ryś w łódzkiej cerkwi: Kościół jest jeden, choć chrześcijanie są podzieleni

2018-09-15 14:42

xpk / Łódź (KAI)

W łódzkiej katedrze prawosławnej p.w. św. Aleksandra Newskiego przy ul Kilińskiego trwają uroczystości związane z dorocznym odpustem prawosławnym ku czci patrona cerkwi. W liturgii uczestniczy metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś, który reprezentuje Kościół katolicki podczas obchodów tego prawosławnego święta.

BP KEP

- Dziś jako wspólnota prawosławna przeżywamy święto ku czci patrona naszej diecezji św. Aleksandra Newskiego. – tłumaczy ks. Aleksy Kucy. - O godz. 9:00 rozpoczął się akatyst ku czci św. Aleksandra, a po jego zakończeniu o godz. 10:00 rozpocznie się uroczysta liturgia połączona z procesją dookoła cerkwi – powiedział wikariusz katedralny.

Zapytany o swoją obecność na uroczystościach prawosławnych łódzki metropolita abp Ryś odpowiedział: "Kościół jest jeden, choć chrześcijanie są podzieleni. Ciągle jest ważne, aby tę jedność sobie uświadamiać wszędzie tam, gdzie jesteśmy razem i tam gdzie możemy być razem, bo to nam zadaje pytanie gdzie jeszcze możemy być razem. Dlatego tutaj jestem!"

- Ważne jest, żeby w Łodzi nie mówić o dziedzictwie czterech kultur tylko w kategoriach historycznych – bo łatwo jest dziś powiedzieć, że przed wojną Łódź była wyjątkowym miastem. Ta historia musi wchodzić nam w pamięć przez dzień dzisiejszy. Nie mówimy o poruszaniu się po muzeum, ale o żywmy organizmie jakim jest Kościół we wszystkich jego wymiarach – dodał abp Ryś.

Boskiej liturgii przewodniczy arcybiskup Jakub – ordynariusz diecezji białostocko – gdańskiej, a współcelebrują: arcybiskup Jerzy - prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego oraz biskup Atanazy - ordynariusz diecezji łódzko – poznańskiej. Obecne jest duchowieństwo diecezjalne i zakonne oraz wierni łódzkiej parafii prawosławnej.

- Nasza społeczność prawosławna w Łodzi ma dziś okazję, aby się spotkać i wspólnie celebrować święto odpustu parafialnego – tłumaczy Magdalena Niewiadomska. - To jest dla nas ważne wydarzenie, dlatego przybyliśmy, aby się tutaj wspólnie modlić o pomyślność dla naszej wspólnoty prawosławnej, dla rodzin, dla naszych dzieci – podkreśla parafianka.

Na terenie Łodzi znajdują się dwie świątynie prawosławne: katedra p.w. św. Aleksandra Newskiego przy ul Kilińskiego, która jest siedzibą ordynariusza diecezji łódzko-poznańskiej oraz cerkiew św. Olgi przy ul. Piramowicza. Jest także kaplica cmentarna, na cmentarzu prawosławnym przy ul. Telefonicznej. Od sierpnia 2017 roku na prawosławnej katedrze łódzkiej zasiada najprzewielebniejszy Atanazy, prawosławny biskup łódzki i poznański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Ryś do młodzieży: nie bójcie się pomyłki

2018-09-19 10:20

xpk, lk / Łódź (KAI)

Powołanie – to temat zorganizowanego w Łodzi presynodu o młodzieży. Pomysłodawcą spotkania będącego zapowiedzią październikowego synodu biskupów w Rzymie był abp Grzegorz Ryś. - Jest jakiś strach przed pomyłką. Myślicie, że Bóg jest taki jak dzisiejsze społeczeństwo, że jak się pomylicie, to was wyśmieje i zmiażdży? On nie jest taki - mówił do młodych metropolita łódzki. Gościem łódzkiego spotkania był kard. Luis Antonio Tagle z Filipin.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Uczestnicy spotkania wzięli m.in. udział w dyskusji na temat powołania do życia konsekrowanego. O wyborach życiowych młodych ludzi mówił także metropolita łódzki.

„Gdy odpowiadacie na pytanie, kim chcecie być, są dwa momenty, mówicie o zawodach oraz o tym, co możemy nazwać stanem życia: mąż, żona, matka, kapłan, osoba konsekrowana. Chcę wam powiedzieć, że obie te kategorie są ważne, gdy jest mowa o powołaniu. Duża część dokumentu przygotowująca synod kładzie nacisk na ten związek między zawodem a powołaniem. Oznacza to, że całe życie należy odczytywać w kategoriach powołania, by nie doszło do schizofrenii: religijny jestem w kościele, a po za nim już zupełnie inny - tłumaczył abp Ryś.

– Mówicie o powołaniu w kategoriach: spełnienie, intuicja, pasja. To wszystko jest ważne, ale nie patrzycie na to, w jakiej wspólnocie żyjecie. W tych wypowiedziach zabrakło Kościoła, zabrakło takiego widzenia, że moje życie jest we wspólnocie. Kościół, który prowadzi papież Franciszek, uświadamia nam, że ma swój cel poza sobą. Gdzie ja jestem w tej misji Kościoła? Czy to jest w ogóle mój sposób myślenia o powołaniu? – pytał abp Ryś.

Abp Ryś zauważył, że dzisiejszy młody człowiek boi się, że w swoich wyborach się pomyli. - Jest jakiś strach przed pomyłką. Skąd ten strach? Myślicie, że Pan Bóg jest taki jak dzisiejsze społeczeństwo, że jak się pomylicie, to was wyśmieje i was zmiażdży? On nie jest taki i Kościół nie jest taki. Nie bójcie się – apelował.

Ostatnią częścią dzisiejszego presynodu była Msza św., której przewodniczył i kazanie wygłosił kard. Tagle. Zwrócił uwagę, że każdy wciąż jest powoływany do czegoś i przez kogoś, bo powołanie jest częścią naszego życia. Stąd powinniśmy być ekspertami od powołania, ale niestety tak nie jest – stwierdził.

Hierarcha zwrócił uwagę, że trzeba sobie uświadomić, "kto lub co mnie woła?". - Do czego mnie woła i dlaczego? Kiedy słyszę to wezwanie - jestem do tego pociągnięty czy po prostu mówię: nie? Ale w świecie, w którym żyję sam, nie mogę być spełniony. Potrzebujemy czegoś większego niż my sami, kogoś większego od nas. Gdy poznajemy samych siebie, wtedy siebie samych odnajdujemy. W ostateczności prawdziwie powołanie jest słyszane, wybrane i spełnione we wzajemnych relacjach – zaznaczył kardynał.

Wnioski z łódzkiego presynodu i spotkania z młodzieżą abp Grzegorz Ryś przedstawi na październikowym synodzie biskupów o młodzieży w Rzymie, któremu przewodniczyć będzie papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaja Godek: sygnatariusze "Zatrzymaj aborcję" mają wątpliwości, czy w następnych wyborach poprzeć PiS

2018-09-19 13:56

lk / Warszawa (KAI)

Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy pod projektem "Zatrzymaj aborcję". Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię - powiedziała Kaja Godek podczas konferencji zorganizowanej w środę przez środowiska pro-life w Centrum Prasowym PAP w Warszawie.

Magdalena Kowalewska

W trakcie konferencji jej organizatorzy - Instytut Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny - przedstawili m.in. klasyfikację państw świata pod względem ochrony prawnej życia człowieka na prenatalnym etapie rozwoju.

Polska została w tym raporcie sklasyfikowana na 127. miejscu. Tylko 69 państw posiada przepisy słabiej chroniące życie niż Polska. Natomiast w 59 krajach obowiązuje prawo zapewniające pełną ochronę ludzkiego życia. Żyje w nich 40 proc. światowej populacji. Te dane, zdaniem środowisk pro-life, przeczą mitom, jakoby w Polsce dobrze chronione było życie nienarodzonych.

W trakcie konferencji poruszono kwestię procedowania nad złożonym w Sejmie projektem "Zatrzymaj aborcję".

Podkomisja ds. procedowania nad obywatelskim projektem "Zatrzymaj aborcję" została powołana 2 lipca i od tego czasu nie odbyła jeszcze ani jednego posiedzenia. W skład podkomisji weszło dziewięciu posłów: pięciu z PiS, dwóch z PO oraz po jednym z Nowoczesnej i Kukiz`15.

W środę 12 września przewodniczący podkomisji poseł Grzegorz Matusiak (PiS) powiedział KAI, że data rozpoczęcia prac nad projektem wciąż nie została ustalona.

"Chcemy [się zebrać] jak najszybciej, tym bardziej, że mamy bardzo dużo innych obowiązków, a to jest jeden z priorytetów. Staram się to w jakiś sposób zorganizować. Ja działam" - zapewnił Matusiak.

Podczas środowej konferencji w PAP po raz kolejny do opieszałości posłów odniosła się Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję".

"Projekt zawiera tylko 115 słów, tutaj tak naprawdę nie ma czego badać. Można sprawdzać, jaką czcionką jest napisany, albo czy są poprawnie wstawione przecinki" - stwierdziła Kaja Godek.

W opinii Godek, projekt najpierw przez kilka miesięcy blokowała przewodnicząca komisji polityki społecznej i rodziny Bożena Borys-Szopa, a potem poseł Grzegorz Matusiak. - Skutkiem tego jest śmierć trójki dzieci dziennie i to jest krwawe żniwo tych zaniechań - dodała.

Przypomniała, że uzasadnienie do projektu ustawy zawiera skutki społeczne jej uchwalenia. - Piszemy, że ten projekt czyni Polskę krajem bardziej ludzkim; że znosi niekonsekwencje, gdzie dzieci zdrowe są objęte ochroną, a dzieci chore nie - mówiła Kaja Godek.

Skutkiem zaś niewprowadzenia do tej pory ustawy - powiedziała - jest śmierć 877 dzieci. - To są ludzie, którzy mogli się urodzić, nie musieli umierać. Umarli ze względu na zaniechania polityków - dodała Godek.

Kaja Godek nawiązała do przedwyborczych deklaracji polityków PiS i ich programu z 2014 r., w którym zapewniali, że partia ta opowiada się za ochroną życia i sprzeciwia się aborcji.

"To nie jest tak, że my wymyśliliśmy sobie, że obecnie rządzący politycy muszą to zrobić. Wzięliśmy na serio obietnice zawarte w programie i w wypowiedziach różnych wysoko postawionych polityków tej partii, którzy mówili, że aborcja eugeniczna jest czystym złem" - przypomniała pełnomocniczka Komitetu "Zatrzymaj aborcję".

"W tej chwili mamy Sejm i Senat, w których Zjednoczona Prawica ma większość. Mamy prezydenta wywodzącego się z ZP, deklarującego, że tę ustawę podpisze. Nie ma żadnego powodu, aby tej ustawy nie procedować" - stwierdziła Kaja Godek.

Jak powiedziała, jest niezrozumiałe, dlaczego tak wiele reform od początku kadencji zostało przeprowadzonych pomimo presji medialnej, protestów ulicznych i nacisków instytucji europejskich, a "rzecz tak podstawowa jak ochrona dzieci jest odkładana na nie wiadomo kiedy".

Kaja Godek podkreśliła też, że "Zatrzymaj aborcję" ma poparcie Konferencji Episkopatu Polski, jest jedyną inicjatywą wymienioną z nazwy w biskupich komunikatach.

"Kościół staje po stronie życia, ale po tej stronie ma obowiązek stanąć każdy, kto kieruje się zdrowym rozsądkiem" - powiedziała Kaja Godek.

Pełnomocniczka "Zatrzymaj aborcję" przypomniała też o staraniach o spotkanie przedstawicieli Komitetu z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS Ryszardem Terleckim. Wystosowali w tej sprawie pismo, ale do tej pory nie uzyskali na nie odpowiedzi.

"Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część opinii publicznej w Polsce i wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy [pod projektem "Zatrzymaj aborcję" - KAI]. Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię" - powiedziała Kaja Godek.

Dodała, że osobom tym podoba się wiele dokonań obecnie sprawujących władzę, jednak dla nich istotne jest także zwiększenie prawnej ochrony życia nienarodzonych. - Mówią: zrobiono wiele, ale nie zrobiono tej jednej rzeczy. Nie ma powodu, aby nie wprowadzać ochrony życia. W kolejnych wyborach, nawet biorąc pod uwagę inne dokonania, będę patrzył na ochronę życia i moje sumienie nie pozwoli mi znowu zagłosować na PiS - dodała Godek.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Projekt został złożony w Sejmie 30 listopada ub. roku. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się ponad 830 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem