Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Watykan: 2 kwietnia ukaże się papieska adhortacja o świętości

2018-03-23 10:20

st (KAI) / Watykan

TV Trwam

2 kwietnia Stolica Apostolska opublikuje trzecią adhortację apostolską papieża Franciszka, która tym razem będzie dotyczyła świętości – podaje agencja Zenit.

Jednocześnie przypomniano, że już 28 lutego o przygotowywanym dokumencie mówił koordynator Rady Kardynałów (K-9) – kard. Oscar Rodriguez Maradiaga – arcybiskup stolicy Hondurasu Tegucigalpa, należący do najbliższych współpracowników Ojca Świętego.

Tagi:
adhortacja

Świętość to radość

2018-04-18 11:44

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 10-11

W Watykanie 9 kwietnia 2018 r. została ogłoszona trzecia adhortacja apostolska papieża Franciszka, zatytułowana „Gaudete et exsultate” – Cieszcie się i radujcie (Mt 5, 12). W tym samym czasie w siedzibie Katolickiej Agencji Informacyjnej odbyła się polska prezentacja tego dokumentu

Grzegorz Gałązka

Wprezentacji wzięli udział o. prof. Jacek Salij OP, o. Stanisław Tasiemski OP oraz ks. dr Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Spotkanie moderował Marcin Przeciszewski, prezes KAI-u.

Ojciec Święty w swojej adhortacji pisze o powszechnym powołaniu do świętości, zagrożeniach w jej realizacji, aktualności programu zawartego w Ewangelii Jezusa Chrystusa, niektórych cechach świętości w świecie współczesnym, a także koniecznych do jej osiągnięcia walce, czujności i rozeznaniu. Papież zaznacza, że nie ma zamiaru przedstawiać szczegółowego wykładu o świętości, lecz ujęcie powołania do doskonałości chrześcijańskiej w aktualnym kontekście, z jego zagrożeniami, wyzwaniami i możliwościami.

– Papież zauważa, że obok świętych wyniesionych do chwały ołtarzy przez Kościół są nimi także osoby z sąsiedztwa, żyjące blisko nas, będące odblaskiem obecności Boga. Podkreśla, że świętość nie ogranicza się do Kościoła katolickiego, ale ma wymiar ekumeniczny. Franciszek wskazuje, że każdy stoi przed zadaniem rozpoznania swojej drogi do świętości, którą zaplanował dla niego Pan Bóg, a środki potrzebne do osiągnięcia świętości znajdujemy w Kościele – powiedział o. Tasiemski.

W adhortacji Papież wskazuje na dwóch wrogów świętości: współczesne postacie gnostycyzmu i pelagianizmu. Przestrzega przed próbami „zredukowania nauczania Jezusa do zimnej i surowej logiki, która dąży do panowania nad wszystkim” (nr 39), tworzenia swego rodzaju doktryny bez tajemnicy. Ojciec Święty przypomina o ograniczeniach rozumu, a także przestrzega tych, którzy w Kościele mają możliwość otrzymania głębszej formacji, przed pokusą rozwijania „swoistego poczucia wyższości wobec innych wiernych” (nr 45). Apeluje, by teologia i świętość ściśle łączyły się ze sobą.

Gdy omawia z kolei zagrożenia współczesnego pelagianizmu, Papież wskazuje, że chodzi tu o wolę pozbawioną pokory, o to, że „osoby odpowiadające tej mentalności pelagiańskiej lub semipelagiańskiej (...) liczą tylko na własne siły i stawiają siebie wyżej od innych, ponieważ zachowują określone normy albo ponieważ są niewzruszenie wierni pewnemu katolickiemu stylowi czasów minionych” (nr 49). – Ojciec Święty przypomina stałe nauczanie Kościoła, że nie jesteśmy usprawiedliwieni przez nasze uczynki lub wysiłki, ale przez łaskę Pana, który podejmuje inicjatywę. Świętość – co przypomina Franciszek – to nie poezja, to samo życie – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

O. Salij przyznał, że nie zna dokumentu Franciszka, w którym powoływałby się on na tylu świętych. – Ojciec Święty podkreśla też, że nie ma świętych wolnych od błędów i grzechów. To, że Papież tak pisze, sprawia, iż człowiek się raduje – dodał i kontynuował: – Papieżowi bardzo zależy, aby ten dokument był świadectwem wiary Kościoła katolickiego, bo świętość to najpiękniejsze oblicze Kościoła.

Papież w adhortacji zwraca uwagę na znaczenie radości i poczucia humoru obecnych w osobach dążących do świętości. Zachęca do rozwijania śmiałości i zapału ewangelizacyjnego, by nie ulegać nawykom i pesymizmowi. Wskazuje, że do świętości dążymy we wspólnocie ludu Bożego, pielęgnując życie modlitwą.

W ostatnim rozdziale Franciszek podkreśla realną obecność i działanie złego ducha – istoty osobowej, która nas dręczy. – Dawno nie było tak wyraźnego przypomnienia tej nauki – zwrócił uwagę o. Salij. Papież przestrzega przed traktowaniem szatana jako mitu, wyobrażenia czy symbolu. Jednocześnie wskazuje, że orężem w tej walce duchowej jest wiara wyrażająca się w: modlitwie, rozważaniu słowa Bożego, sprawowaniu Mszy św., adoracji eucharystycznej, sakramencie pojednania, uczynkach miłosierdzia, życiu wspólnotowym i zaangażowaniu misyjnym. \\

***

Najnowsza adhortacja papieża Franciszka podejmuje kluczowe zagadnienie powszechnego powołania do świętości.

Papieski dokument nie jest traktatem o świętości z wieloma definicjami i naukowymi analizami, ale raczej rozważaniem o aktualności Bożego wezwania na tle realiów współczesnego świata, z uwzględnieniem dzisiejszych zagrożeń, wyzwań i możliwości.

Bóg pragnie, abyśmy byli świętymi, i oczekuje, że nie zadowolimy się życiem przeciętnym, rozwodnionym, pustym, ale zaryzykujemy wędrówkę Jego ścieżkami, podążając mimo przeszkód za słowem Bożym.

Powszechne powołanie do świętości jest obecne na kartach Biblii już od pierwszych jej stron.

Idąc drogami świętości, zawsze możemy liczyć na pomoc Boga, na to, że postawi na naszym szlaku tych, którzy będą nas wspierać, kiedy się zatrzymamy, będą nas pobudzać do osiągnięcia celu naszej pielgrzymki. Wśród nich mogą być nasi bliscy: matka, ojciec, babcia, brat, siostra lub inne osoby. Może ich życie było trudne i ciężkie, nie zawsze doskonałe, ale pomimo to szli naprzód i to podobało się Panu.

Święci, którzy już znaleźli się w wiecznej obecności Boga, utrzymują z nami bliskie więzy miłości i komunii, wspierają nas i wstawiają się za nami.

Święci to nie tylko ci, którzy są już beatyfikowani lub kanonizowani. Duch Święty rozlewa świętość wszędzie, także poza Kościołem katolickim, w bardzo różnych środowiskach. Dostrzegajmy świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w ludziach ciężko pracujących, by zarobić na chleb, w osobach starszych i chorych, które nadal się uśmiechają.

Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Litwa: papież Franciszek przybył do Wilna

2018-09-22 11:09

tom, st (KAI) / Wilno

O godz. 11.16 (10.16 czasu polskiego) samolot Airbus 320 A włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wylądował na międzynarodowym lotnisku w Wilnie. Ojciec Święty w dniach 22-25 września odwiedzi Litwę, Łotwę i Estonię. Jest to 25. podroż zagraniczna obecnego Następcy św. Piotra.

elpapacol/instagram

Na pokład samolotu weszli, nuncjusz apostolski na Litwie abp Pedro López Quintana i szef protokołu dyplomatycznego.

Na płycie lotniska Franciszka powitała rezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė. Para dzieci w strojach ludowych wręczyła papieżowi bukiet żółto-białych kwiatów. Odegrano hymny Watykanu i Litwy.

Następnie Ojciec Święty przywitał się z premierem Sauliusem Skvernelisem, przedstawicielami litewskiego rządu oraz przewodniczącym Konferencji Episkopatu Litwy, arcybiskupem Wilna Gintarasem Grušasem.

Po ceremonii powitania papież udał się do lotniskowego saloniku dla VIP-ów na krótką rozmowę z panią prezydent.

Mimo chłodnej i deszczowej pogody na płycie lotniska zgromadziła się liczna grupa dzieci i młodzieży z flagami Litwy i Watykanu w dłoniach gorąco witając papieża Franciszka.

Z lotniska Ojciec Święty wyruszył samochodem zamkniętym do pałacu prezydenckiego. Tam przewidziano rozmowę z panią prezydent, a po niej rozpocznie się spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym na placu przed Pałacem Prezydenckim. Papież wygłosi do nich przemówienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w Kownie: zaświadczmy, że Jezus Chrystus jest naszą jedyną nadzieją

2018-09-23 10:46

tłum. st (KAI) / Kowno

Do otwartości na potrzeby najmniejszych i świadectwa, że „Jezus Chrystus jest naszą jedyną nadzieją” - cytując słowa motta swej pielgrzymki na Litwę – zachęcił Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej w parku Santakos w Kownie.

Julia Bernacka

Publikujemy tekst papieskiej homilii:

Drodzy Bracia,

Święty Marek poświęca całą część swojej Ewangelii nauczaniu skierowanemu do uczniów. To tak, jakby Jezus, w połowie drogi do Jerozolimy chciał, żeby jego uczniowie ponowili swój wybór, wiedząc, że to pójście za Nim przyniesie chwile doświadczenia i bólu. Ewangelista opisuje ten okres życia Jezusa przypominając, że trzykrotnie zapowiedział swoją mękę. Trzy razy wyrażali swoje zdumienie i sprzeciw, a Pan za każdym z tych trzech razy chciał przekazać im naukę. Właśnie usłyszeliśmy drugą z tych trzech zapowiedzi (por. Mk 9,30-37).

Życie chrześcijańskie zawsze obejmuje chwile krzyża, które czasami zdają się nie mieć końca. Minione pokolenia były naznaczone czasem okupacji, udręką tych, którzy zostali deportowani, niepewnością dla tych, którzy nie powrócili, wstydem donosicielstwa, zdrady. Księga Mądrości mówi nam o prześladowanym sprawiedliwym, o tym, kto cierpi zniewagi i męki tylko dlatego, że jest dobry (por. 2, 10-20). Iluż z was mogłoby opowiedzieć o tym samym, co usłyszeliśmy w przeczytanym fragmencie, z własnego doświadczenia lub któregoś z krewnych. Iluż z was doświadczyło zachwiania się wiary, ponieważ nie pojawił się Bóg, aby was bronić; ponieważ fakt, że wytrwaliście w wierze, nie wystarczył, aby zadziałał On w waszej historii. Kowno zna tę rzeczywistość; cała Litwa może zaświadczyć o tym z dreszczem zgrozy, na wspomnienie choćby tylko Syberii lub gett w Wilnie i Kownie czy innych. I może jednym głosem wraz z apostołem Jakubem, w usłyszanym fragmencie jego Listu, powiedzieć: pożądają, zabijają, zazdroszczą, walczą i prowadzą wojny (por. 4, 2).

Ale uczniowie nie chcieli, aby Jezus mówił im o cierpieniu i krzyżu. Nie chcieli nic wiedzieć o próbach i udręce. A św. Marek przypomina, że byli zainteresowani innymi rzeczami, o które posprzeczali się wracając do domu - kto z nich był największy. Bracia, pragnienie władzy i sławy jest najczęstszym sposobem zachowania tych, którzy nie potrafią uleczyć pamięci swej historii, a być może właśnie dlatego, nie godzą się także na zaangażowanie w pracę dnia dzisiejszego. A wówczas dyskutujemy, kto jest najbardziej błyskotliwy, kto był czystszy w przeszłości, kto ma większe prawo do posiadania przywilejów, niż inni. W ten sposób zaprzeczamy naszej historii „która jest chwalebna jako historia ofiar, nadziei, codziennej walki, życia spędzonego na służbie, wytrwałości w żmudnej pracy” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 96). Jest to postawa bezowocna i próżna, która rezygnuje z zaangażowania w budowanie teraźniejszości, tracąc kontakt z rzeczywistością cierpienia naszego wiernego ludu. Nie możemy być jak owi „eksperci” duchowi, którzy osądzają tylko z zewnątrz i spędzają cały czas rozmawiając o tym, co „powinno się robić” (por. tamże).

Jezus, wiedząc, co myślą, zaproponował im antidotum na te walki o władzę i niechęć do poświęceń. I aby nadać powagę temu, co zamierzał powiedzieć, usiadł jak Nauczyciel, zawołał ich i dokonał gestu: postawił w środku dziecko, chłopca, który zwykle zarabiał drobne sumy wykonując zlecenia, których nikt nie chciał wypełniać. Kogo postawi w środku dziś, tutaj, w ten niedzielny poranek? Kim będą najmniejsi, najbiedniejsi spośród nas, których winniśmy przyjąć w setną rocznicę naszej niepodległości? Kto nie ma nic do dania w zamian, żeby wynagrodzić nasze wysiłki i nasze wyrzeczenia? Może są to mniejszości etniczne naszego miasta lub bezrobotni, którzy są zmuszeni do emigracji. Może są to samotne osoby starsze lub ludzie młodzi, którzy nie znajdują sensu życia, ponieważ zatracili korzenie. „W środku”, to znaczy w takiej samej odległości, tak aby nikt nie mógł udawać, że nie widzi, nikt nie mógł twierdzić, że „jest to w gestii innych”, ponieważ „ja tego nie widziałem” lub „jestem zbyt daleko”. Bez protagonizmu, bez chęci bycia oklaskiwanymi lub pierwszymi. W Wilnie, rzece Wilejce przypadł los, by łączyć się i oddawać swoje wody oraz stracić swoją nazwę na rzecz Wilii. Tutaj z kolei ta sama Wilia traci swą nazwę, wlewając swe wody do Niemna. O to właśnie chodzi, aby być Kościołem wychodzącym, nie bać się wyjścia i poświęcenia, nawet wówczas, gdy zdaje się nam, że się rozpuścimy, zagubimy się za najmniejszymi, zapomnianymi, żyjącymi na obrzeżach egzystencjalnych. Ale wiedząc, że to wyjście oznacza także w niektórych przypadkach powstrzymanie kroku, odłożenie na bok niepokojów i naglących potrzeb, aby móc spojrzeć w oczy, wysłuchać i towarzyszyć tym, którzy pozostali na skraju drogi. Czasami musimy zachowywać się jak ojciec syna marnotrawnego, który trwa w bramie, oczekując na jego powrót, aby mu otworzyć, skoro tylko przyjdzie (por. tamże, 46); lub jak uczniowie, którzy muszą się nauczyć, że kiedy przyjmuje się kogoś maluczkiego, to przyjmuje się samego Jezusa.

Z tego powodu dzisiaj jesteśmy właśnie tutaj, pragnąc przyjąć Jezusa: w Jego słowie, w Eucharystii, w maluczkich. Przyjąć Go, aby pojednał naszą pamięć i towarzyszył nam w teraźniejszości, która wciąż pasjonuje nas swoimi wyzwaniami, znakami, jakie nam pozostawia. Abyśmy szli za Nim jako uczniowie, ponieważ nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie rozbrzmiewałoby w sercach uczniów Chrystusa. W ten sposób odczujemy jako swoje radości i nadzieje, smutki i lęki ludzi naszych czasów, zwłaszcza ubogich i cierpiących (por. SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konstytucja duszpasterska Gaudium et spes, 1). Z tego powodu i dlatego, że jako wspólnota czujemy się prawdziwie i wewnętrznie solidarni z ludzkością - tego miasta i całej Litwy – i z jej historią (por. tamże), pragniemy poświęcić swe życie służąc z radością, i w ten sposób uzmysłowić wszystkim, że Jezus Chrystus jest naszą jedyną nadzieją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem