Reklama

Wiosna, rodzina i godność życia

2018-03-26 09:14

Antoni Szymański Senator RP

Aleksandra Bielecka

Świeże daty: dzień kalendarzowej wiosny kiedy nasz rząd dokonał podsumowania dwóch lat funkcjonowania programu 500+ i przypadający w tym samym dniu Światowy Dzień Zespołu Downa. Koincydencja zdarzeń skłania mnie do podzielenia się garścią refleksji o rodzinie i godnym człowieczeństwie.

Początek wiosny w naszym kraju kojarzy się nieodmiennie z nadzieją. Ideę przywracania do życia niesie zbliżająca się Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Budzi się natura, żegnamy ostatnie płatki śniegu, a pojawiający się od czasu do czasu grad zaczynamy traktować jak ciekawostkę przyrodniczą. Jest to moment, w którym coraz śmielej snujemy wakacyjne plany. Nasze oczy zwracają się ku przyszłości.

Pierwszy dzień wiosny stanowił dla premiera Morawieckiego, minister Rafalskiej oraz Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej dobrą okoliczność, by podsumować dwa lata funkcjonowania programu 500+. Bez wątpienia dzieci są naszą przyszłością, a dotychczasowe efekty ocenianego programu napawają nadzieją.

Reklama

Przypomnijmy fakty. Według informacji ministerstwa obecnie z programu korzysta 3,68 mln dzieci (to jest 55% osób do 18 roku życia w skali całego kraju, a w gminach miejsko-wiejskich 58%). Trafiła do nich potężna suma ponad 42 mld zł. Ograniczyło to ubóstwo rodzin i doprowadziło do wzrostu urodzeń w kraju (w 2017 r. przyszło na świat o 20,8 tys. więcej dzieci niż w 2016 podczas, gdy jeszcze w 2014 r. prognozowano znaczny spadek urodzin do roku 2018).

Najważniejsze jednak jest moim zdaniem to, że program zaczął zmieniać sposób myślenia Polaków o przyszłości. Obecnie z nieco większym optymizmem patrzymy na nasz przyrost naturalny, a także konsekwentnie na przyszłość osób starszych i emerytów. Nic dziwnego, że premier Morawiecki stwierdza: Jak popatrzymy na to, co się zadziało, to można powiedzieć, że ten program odbudowuje godność polskich rodzin, daje w ich ręce instrumenty, narzędzia, środki, jakich do tej pory nie było.

Należy również zauważyć, że od 2018 r. o 15 % wzrosła liczba rodzin, które otrzymują świadczenie z programu 500+ wychowując dziecko z niepełnosprawnością. I w tym momencie pora na plan pierwszy wysunąć drugi znak czasu, towarzyszący pojawieniu się wiosny anno domini 2018. Otóż od 2005 r., 21 marca jest uznany jako Światowy Dzień Zespołu Downa. Przypomnijmy, że są to osoby, które mają pełne prawo przede wszystkim do narodzin, a następnie do pełnego uczestniczenia w życiu społecznym, do edukacji, opieki zdrowotnej i do szacunku.

Dzieci i dorośli z zespołem Downa są dla nas nieustającym przypomnieniem, że wartości człowieka nie mierzy się zdolnościami intelektualnymi. Jednocześnie ich sukcesy w edukacji pokazują, jak głęboko niesłuszne są stereotypy, zaniżające potencjał rozwojowy osób z zespołem Downa. Jestem przekonana, że jeżeli damy im miłość i zrozumienie, jako społeczeństwo ich zaakceptujemy, damy im szansę na rozwój – duża część z nich może naprawdę dużo osiągnąć – stwierdza Anna Jaki, żona znanego polityka. Znamienne jest również to, jak dzieci z trzema chromosomami w dwudziestej pierwszej parze (nieprzypadkowo na dzień święta wybrano datę 21.03 ) zmieniają nasze życie rodzinne. Wspomniana Anna Jaki mama Radka w sposób wzruszający wyznaje: Opieki nad takim dzieckiem nie dałoby się pogodzić z wychodzeniem z domu o siódmej rano i wracaniem do niego o 21:00. Bo tak wyglądało moje życie. Rzuciłam więc pracę i podjęłam się pełnej opieki nad synem oraz codziennej pracy nad jego rozwojem. Radek uratował mi życie.

Ostatnie zdanie warto uczynić mottem dnia 21 marca 2018 r. Dzieci – również te niepełnosprawne – ratują nasze życie (osobiste i społeczne). Z tego powodu rodzina powinna nieustannie znajdować się w centrum troski państwa. Służą temu różnorakie programy, które trzeba nieustannie oceniać i udoskonalać. Gdy rodzina staje w centrum naszych wartości, również jako całość społeczeństwa będziemy bliżej siebie, a odmienność spostrzeżemy jako wartość.

Śpiewają o tym nauczyciele, rodzice i dzieci z Zespołu Placówek Szkolno Wychowawczo Rewalidacyjnych w Wodzisławiu Śląskim. Ten wzruszający, wiosenny i optymistyczny teledysk dedykuję wszystkim Osobom z zespołem Downa, ich rodzinom i opiekunom. Dziękuję, że ratujecie w nas to co w życiu najważniejsze.

Tagi:
edytorial

Wielki marsz wolnych Polaków

2018-11-14 11:41

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Demokracja w Polsce ma się bardzo dobrze, a Polacy są dumnym narodem. Pokazali to w 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Potrafili godnie uczcić swoje narodowe święto. Nie zmarnowali okazji, która się zdarza raz na 100 lat. Zamanifestowali polskość i otwarli polską duszę. 11 listopada 2018 r., w samo południe, na wezwanie polskich biskupów zabiły dzwony we wszystkich kościołach. I wydarzyło się coś, co wyraźnie świadczy o zjednoczeniu nas, Polaków. Zachęceni przez prezydenta Andrzeja Dudę umówiliśmy się na godzinę 12, aby razem od Bałtyku do Tatr i wszędzie, gdzie żyją nasi rodacy, zaśpiewać hymn państwowy. Nawet trębacze z wieży bazyliki Mariackiej w Krakowie zamiast hejnału Mariackiego zagrali „Mazurka Dąbrowskiego”. W tym świątecznym dniu Polacy pokazali, że pamiętają o narodowych bohaterach, którzy wymodlili, wywalczyli i wypracowali niepodległość. Nasza Biało-Czerwona jedność była widoczna na ulicach stolicy oraz innych polskich miast i miasteczek. W Warszawie ponad 250-tysięczny pochód – z Prezydentem, Premierem, Marszałkami Sejmu i Senatu – przeszedł w radosnym, rodzinnym marszu. Wielki marsz wolnych Polaków pod Biało-Czerwoną, jak tego pragnął prezydent Duda. Dobitnie podkreślił on, że jest to nasza państwowa, narodowa flaga: Biało-Czerwona, nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona.

Polska Fundacja Narodowa w ramach przygotowań do obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zaproponowała w serwisie YouTube spot pokazujący różne formy podróżowania, w którego finale zaznaczono, że „największa nagroda po odbytej podróży to powrót do domu”. Tym powrotem do domu jest właśnie odzyskanie przez Polskę niepodległości. Podano, że nasza podróż do domu trwała 123 lata. – Teraz mija 100 lat, odkąd Polacy odzyskali dom. Świętujmy razem z nimi! – mówi w tym wideoprzekazie Mel Gibson. Spot z udziałem jednego z najsłynniejszych aktorów na świecie z pewnością dotarł daleko poza granice naszego państwa.

Gdy słyszymy głosy, że Polacy powrócili do domu, jednocześnie musimy zwrócić uwagę, że wewnętrznie nigdy domu nie utraciliśmy. Więcej – zawsze wiedzieliśmy, gdzie jest nasz dom. Nasi przodkowie w czasie niewoli, mocni wiarą i wartościami wyniesionymi z polskiej rodziny, pielęgnowali swoją polską duszę. Długo byli narodem bez państwa. Przetrwali też czas walki z Bogiem. A to właśnie dlatego, że na straży polskiej niepodległości stał Kościół. W bliższych nam czasach papież Pius XII wyraził to w słowach: „Nie zginęła Polska i nie zginie, bo Polska wierzy, Polska się modli, Polska ma Jasną Górę”. Polacy nie poddali się ani wtedy, gdy na 123 lata ich państwo zostało wykreślone z map świata, ani wtedy, gdy musieli się zmierzyć z niemieckim ludobójstwem i sowieckim totalitaryzmem. Bo Polacy wierzą w Boga i są prowadzeni przez wielkich mężów stanu. W tych dniach wspominaliśmy polskich ojców niepodległości, a na początku rocznicowych uroczystości oficjalnie został dołączony do nich prezydent Lech Kaczyński. W Warszawie stanął na cokole obok marszałka Józefa Piłsudskiego. Podczas uroczystości odsłonięcia pomnika prezydent Duda powiedział, że obecną Polskę mamy w dużej mierze dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, „który przez całe życie realizował misję dla Ojczyzny i dla niej na koniec zginął. Miał wizję rozwoju Polski, którą my teraz realizujemy”.

Zobacz także: Wielki marsz wolnych Polaków - edytorial
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy wspominają Wielki Głód na Ukrainie

2018-11-20 13:43

vaticannews / Rzym (KAI)

Włochy wspominają klęskę Wielkiego Głodu na Ukrainie (Holodomor). Z tej okazji specjalny list do wspólnoty ukraińskiej wystosował przewodniczący włoskiego episkopatu. W Rzymie organizowany jest szereg wydarzeń upamiętniających tę tragedię, m.in. projekcja filmu, wystawy artystyczne i spotkania z ludźmi kultury.

wikipedia.org
Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

Wielki Głód to klęska, jakiej doświadczyły narody znajdujące się pod butem Związku Radzieckiego kierowanego przez Józefa Stalina w latach 1932-33. Aparat władzy zarządził wtedy powszechną i przymusową kolektywizację płodów rolnych. Według różnych szacunków, śmierć głodową poniosło prawie 10 mln ludzi, z czego około jedna trzecia mieszkańców terytorium ówczesnej Ukraińskiej SRR. 26 państw na świecie uznało tę tragedię za ludobójstwo, w tym Watykan, Polska i Stany Zjednoczone.

Znak głębokiej komunii i uczucia, które łączy ze wspólnotą ukraińską, opłakującą swoich bliskich, braterskiej gościnności, która jest prawdziwą solidarnością – tak kard. Gualtiero Bassetti nazywa w swoim liście spotkanie Ukraińców w neapolitańskiej katedrze i okolicznościową liturgię koncelebrowaną przez abp. Światosława Szewczuka oraz biskupów ukraińskich i włoskich. „Nie zapominać – pisze przewodniczący Episkopatu Włoch – nie znaczy jedynie patrzeć wstecz, ale przekazywać przyszłym pokoleniom to, co się wydarzyło, by nie zanikła pamięć o tym horrorze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież: wolność religijna najwyższym wyrazem ludzkiej godności

2018-11-20 19:41

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek skierował przesłanie do organizatorów inicjatywy „Wenecja na czerwono”. Podjęli ją wspólnie: Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Patriarchat Wenecji dla przypomnienia o milionach chrześcijan, którzy są dzisiaj prześladowani, a szczególnie o Asii Bibi, która po dziewięciu latach więzienia została uznana za niewinną przed Sąd Najwyższy Pakistanu.

Grzegorz Gałązka

Z tej okazji dzisiaj wieczorem Wielki Kanał w Wenecji oraz niektóre miejsca Laguny zostaną oświetlone na czerwono. Pragnę, napisał Ojciec Święty, aby ta „pożyteczna inicjatywa” uwrażliwiająca na dramat prześladowanych chrześcijan wzbudziła należną uwagę ze strony wszystkich. Chrześcijanie w wielu miejscach świata doświadczają dyskryminacji ze względu na swoją wiarę.

Orędzie zostało przekazane patriarsze Wenecji abp. Francesco Moraglii, a podpisane zostało przez kard. Pietro Parolina, sekretarza stanu. W tekście czytamy ponadto, że są kraje w których narzuca się jedną religię, w innych z kolei trwają gwałtowne prześladowania oraz systematyczne wyszydzanie uczniów Jezusa. Dlatego tak ważne jest organizowanie tego typu wydarzeń. Zwracają bowiem one uwagę świata na różne przejawy pogwałcenia wolności religijnej. A ono stawowi najwyższy wyraz ludzkiej godności – czytamy w papieskim przesłaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem