Reklama

Festiwal Życia – ruszyły zapisy

2018-04-06 13:22

kz


To największe tego typu plenerowe wydarzenie chrześcijańskie w Polsce! Nadciąga Festiwal Życia 2018 w Kokotku! Już można się rejestrować.

O co chodzi? O radość, entuzjazm, poznanie sensu życia, odkrycie Boga (...), relacje, spotkanie, muzykę, warsztaty (…), o to wszystko i jeszcze więcej! – piszą na oficjalnej stronie www.festiwalzycia.pl organizatorzy. Oprócz Misjonarzy Oblatów MN w organizację wydarzenia zaangażowanych jest wszystkich 5 diecezji z terenu woj. śląskiego, a także grono kilkudziesięciu innych partnerów. Taka ambitna współpraca w Kościele to budujące zjawisko, pokazujące jedność i otwartość! Zaś o skali przedsięwzięcia świadczy spodziewana liczba 2000 uczestników, a także bogaty program, w którym znajdują się m.in. Luxtorpeda, TGD oraz znane nazwiska: ks. Jakuba Bartczaka, Anny Golędzinowskiej czy Jaśka Meli.

Jak mały Kokotek pomieści takie wydarzenie? To za sprawą dobrej współpracy sąsiedzkiej, otwartości ludzi i infrastruktury Oblackiego Centrum Młodzieży NINIWA. Nie można zapomnieć o życzliwości lokalnych władz Lublińca i honorowych patronatach marszałka, wojewody śląskiego i biskupów. Kokotek jest pełen atutów jak piękne położenie, lasy, staw, przy jednocześnie dobrym skomunikowaniu drogowym i kolejowym z resztą kraju.

Festiwal Życia to nie tylko program koncertów i konferencji. Atrakcji będzie znacznie więcej; popołudniowe aktywizacje, pokazy filmów, warsztaty, działania sportowe i panele dyskusyjne, czy dodatkowa mała scena, będąca okazją do zaprezentowania się mniejszych zespołów wyłonionych w specjalnym konkursie. Festiwal będzie miał charakter wielkiej wioski, gdzie oprócz stałych punktów programu, każdy znajdzie dla siebie coś w czasie wolnym.

Reklama

Wszystko to sprzyjać ma jednak przede wszystkim spotkaniu z Bogiem w przyjaznej, naturalnej atmosferze. Nie zabraknie codziennej Mszy świętej czy modlitw, których tłem będzie hasło „Wstań” i spektakularna historia z Księgi Jozuego o wejściu Izraelitów do Ziemi Obiecanej i najciekawszego bodaj w historii podboju miasta – Jerycha – za pomocą trąb! Organizatorzy planują adorację „non-stop” Najświętszego Sakramentu pod dużym namiotem nad brzegiem stawu, a także przystępność kapłanów służących m.in. spowiedzią. Hasło festiwalowe nawiązuje bezpośrednio do życia, by żyć prawdziwie i za zachętą Papieża Franciszka wstać z kanapy i zaangażować się – czy to w sam festiwal, czy dalej w codzienności.

W marcu uruchomiony został system rejestracji internetowej, zapisy już trwają. Lider może zgłosić całą grupę, a osoby indywidualne mogą zapisać się na własną rękę – o ile są pełnoletnie. Festiwal odbędzie się w terminie od 2 do 8 lipca, ale czas zapisów i progi cenowe – choć i tak niewysokie – zachęcają do jak najwcześniejszej rejestracji. Nie warto czekać i przegapić okazji!

Tagi:
festiwal

Przyjdź, a usłyszysz anielską muzykę!

2018-04-17 19:46

Anna Buchar

Dobra zabawa oddająca chwałę Bogu, popularyzacja piosenki religijnej, integracja uczestników z różnych placówek oświatowych, pogłębienie wiary i umiejętność dzielenia się nią – to wszystko już jutro podczas VI Międzyszkolnego Festiwalu Piosenki Religijnej "Anielska Muzyka”.

Anna Buchar

Festiwal organizowany jest przez Szkołę Podstawową nr 95 im. Jarosława Iwaszkiewicza, znajdującą się przy ul. Starogajowej 66-68 we Wrocławiu. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 10.

Serdecznie zapraszamy, by usłyszeć anielską muzykę w wykonaniu młodych mieszkańców naszego regionu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzieci, które potrzebują miłości

2018-04-21 21:01

Pan Kazimierz Szałata odwiedził Wybrzeże Kości Słoniowej i spotkał się 21 kwietnia br. w miejscowości Divo z dziećmi chorymi na najbardziej zjadliwą postać trądu "ulcère de Buruli".

Archiwum Kazimierza Szałaty
Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z Wybrzeża Kości Słoniowej

Z dziećmi, które pragną uwagi i ciepła, spędził cały dzień. – Warto było spędzić 14 godzin w samolocie do Abidżanu, a później jeszcze kilka godzin w samochodzie po bezdrożach Afryki - pisze p. Kazimierz Szałata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem