Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Adhortacja „Gaudete et exsultate”

2018-04-09 11:42

za eKAI

Grzegorz Gałązka

O powszechnym powołaniu do świętości, zagrożeniach w jej realizacji, aktualności programu zawartego w Ewangelii Jezusa Chrystusa, niektórych cechach świętości w świecie współczesnym, a także koniecznej do jej osiągnięcia walce, czujności i rozeznaniu pisze Papież Franciszek w swojej trzeciej adhortacji apostolskiej: „Gaudete et exsultate” – „Cieszcie się i radujcie” (Mt 5, 12). Jej tekst został zaprezentowany przez Stolicę Apostolską w poniedziałek, 9 kwietnia.

W NIEUSTANNEJ MODLITWIE

147. Wreszcie, nawet jeśli wydaje się to oczywiste, pamiętajmy, że elementem świętości jest stała otwartość na transcendencję, wyrażająca się w modlitwie i adoracji. Święty jest osobą o duchu modlitewnym, potrzebującą komunikacji z Bogiem. To człowiek, który nie wytrzymuje przytłoczenia w zamkniętej immanencji tego świata, a pośród swych wysiłków i dawania siebie innym, tęskni za Bogiem, wykracza poza swoje ograniczenia, oddając chwałę Bogu oraz poszerza swoje granice w kontemplacji Pana. Nie wierzę w świętość bez modlitwy, nawet jeśli niekoniecznie jest ona długa lub towarzyszą jej intensywne uczucia.

148. Św. Jan od Krzyża zalecał, by „starać się chodzić zawsze w obecności Boga, rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej, stosownie do uczynków, które się spełnia” . W gruncie rzeczy to pragnienie Boga nie może nie przejawiać się w pewien sposób w naszym życiu codziennym: „staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. Czy jesz, czy pijesz, czy rozmawiasz, czy obcujesz ze świeckimi, czy cokolwiek innego czynisz, staraj się tak postępować, by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca” .

149. Aby jednak było to możliwe, konieczne jest również poświęcenie pewnego czasu tylko Bogu, w samotności z Nim. Dla św. Teresy z Avili, modlitwa „nie jest niczym innym, jak nawiązywaniem przyjaźni, podejmując wielokrotnie nawiązywanie jej sam na sam z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje” . Chciałbym podkreślić, że nie jest ona zarezerwowana tylko dla nielicznych uprzywilejowanych, ale dostępna dla wszystkich, ponieważ „wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga” . Ufna modlitwa jest odpowiedzią serca, które otwiera się na Boga w relacji sam na sam, kiedy uciszane są wszystkie głosy, aby słuchać łagodnego głosu Pana, rozbrzmiewającego w milczeniu.

150. W takim milczeniu można rozpoznać, w świetle Ducha, drogi świętości, które proponuje nam Pan. W przeciwnym razie wszystkie nasze decyzje mogłyby być tylko „dekoracjami”, które zamiast wywyższać Ewangelię w naszym życiu, zakryją ją lub przytłumią. Dla każdego ucznia niezbędne jest przebywanie z Mistrzem, słuchanie Go, uczenie się od Niego, uczenie się nieustanne. Jeśli nie słuchamy, wszystkie nasze słowa nie będą niczym innym jak tylko zgiełkiem, który niczemu nie służy.

151. Pamiętajmy, że „to kontemplowanie oblicza Jezusa, który umarł i zmartwychwstał, składa na nowo nasze człowieczeństwo, również z tego rozbitego przez trudy życia albo naznaczonego przez grzech. Nie powinniśmy przyzwyczajać się do potęgi oblicza Chrystusa” . Zatem odważę się zapytać: czy są chwile, kiedy stajesz w Jego obecności w milczeniu, pozostajesz z nim bez pośpiechu i pozwalasz, by na ciebie patrzył? Czy pozwalasz, by Jego ogień rozpalał twoje serce? Jeśli nie pozwolisz, aby On podtrzymywał w twym sercu ciepło miłości i czułości, to nie będziesz miał owego ognia, a zatem jakże będziesz mógł rozpalać serca innych twoim świadectwem i słowami? A jeśli przed obliczem Chrystusa nadal nie potrafisz dać się wyleczyć i przemienić, to wówczas przeniknij do wnętrza Pana, wejdź w Jego rany, ponieważ tam ma swe mieszkanie Boże miłosierdzie .

152. Pragnę jednak, abyśmy nie rozumieli modlitewnego milczenia jako ucieczki, negującej otaczający nas świat. „Rosyjski pielgrzym”, który modlił się nieustannie, mówił, że modlitwa nie oddzielała go od rzeczywistości zewnętrznej: „gdy zdarzyło mi się spotkać kogoś, to wszyscy bez wyjątku wydawali mi się tak mili jak moi najbliżsi [...] Nie tylko bowiem czułem ją [rozkosz] we wnętrzu mojej duszy, ale wszystko to, co było zewnętrzne, ukazywało mi się w zachwycającej postaci” .

153. Również historia nie zanika. Modlitwa, właśnie dlatego, że karmi się Bożym darem, który objawia się w naszym życiu, zawsze powinna być ubogacona pamięcią. Pamięć o Bożych dziełach leży u podstaw doświadczenia przymierza między Bogiem a jego ludem. Jeśli Bóg zechciał wejść w dzieje, to modlitwa utkana jest wspomnieniami. Nie tylko pamięcią o objawionym Słowie, ale także o naszym własnym życiu, życiu innych osób, o tym, co Pan uczynił w swoim Kościele. Jest to wdzięczna pamięć, o której mówi także św. Ignacy z Loyoli w swojej „Kontemplacji pomocnej do uzyskania miłości” , prosząc nas, abyśmy przypomnieli sobie wszystkie dobrodziejstwa, jakie otrzymaliśmy od Pana. Kiedy się modlisz, przypatrz się własnej historii, a w niej odnajdziesz wiele miłosierdzia. Jednocześnie umocni to twoją świadomość, że Pan o tobie pamięta i nigdy o tobie nie zapomina. Dlatego warto poprosić Go, aby rzucił światło nawet na drobne szczegóły twojego życia, które Jemu nie umykają.

154. Błaganie jest wyrazem serca ufającego Bogu, które wie, że nie da rady o własnych siłach. W życiu wiernego ludu Bożego znajdujemy wiele błagań pełnych wiary, czułości i głębokiego zaufania. Nie ujmujemy wartości modlitwie proszącej, która wiele razy rozjaśnia nasze serca i pomaga nam iść naprzód, z nadzieją podejmując walkę. Błaganie wstawiennicze ma szczególną wartość, ponieważ jest aktem zaufania Bogu, a zarazem wyrazem miłości bliźniego. Niektórzy, z powodu uprzedzeń spirytualistycznych są przekonani, że modlitwa powinna być czystą kontemplacją Boga, bez rozproszeń, tak jakby imiona i twarze braci były zakłóceniami, których należy unikać. Przeciwnie, prawdą jest, że modlitwa będzie bardziej podobała się Bogu i będzie bardziej uświęcająca, jeśli w niej, poprzez wstawiennictwo, staramy się żyć podwójnym przykazaniem, jakie przekazał nam Jezus. Wstawiennictwo jest wyrazem naszego braterskiego zaangażowania wobec bliźnich, jeśli potrafimy włączyć w nie życie innych, ich najbardziej wstrząsające lęki i ich najpiękniejsze marzenia. O tym, kto wielkodusznie poświęca się wstawiennictwu, można powiedzieć słowami Biblii: „To jest przyjaciel naszych braci, który wiele modli się za naród” (2Mch 15, 14).

155. Jeśli naprawdę twierdzimy, że Bóg istnieje, to nie możemy Go nie adorować, czasami w milczeniu pełnym podziwu, lub opiewać Go w świątecznym uwielbieniu. W ten sposób wyrażamy to, co przeżywał bł. Karol de Foucauld, kiedy powiedział: „Gdy tylko uwierzyłem, że Bóg istnieje, zrozumiałem, że nie mogę żyć inaczej jak tylko dla Niego” . Także w życiu pielgrzymującego ludu jest wiele prostych gestów czystej adoracji, na przykład, gdy „spojrzenie pielgrzyma spoczywa na obrazie, który symbolizuje czułość i bliskość Boga. Miłość zatrzymuje się, kontempluje tajemnicę, smakuje ją w milczeniu” .

156. Modlitewne czytanie słowa Bożego, „słodszego niż miód” (Ps 119, 103) i „ostrzejszego niż wszelki miecz obosieczny” (Hbr 4, 12), pozwala nam trwać na słuchaniu Nauczyciela, aby był On pochodnią dla naszych stóp, światłem na naszej ścieżce (por. Ps 119, 105). Jak przypomnieli nam biskupi indyjscy, „przywiązanie do słowa Bożego nie jest tylko jednym z wielu nabożeństw, pięknych, ale trochę dowolnych. Należy do serca i do samej tożsamości życia chrześcijańskiego. Słowo ma przyrodzoną moc, by przemieniać życie” .

157. Spotkanie z Jezusem w Piśmie Świętym prowadzi nas do Eucharystii, w której to samo słowo osiąga swoją największą skuteczność, ponieważ jest Ona realną obecnością żywego Słowa. Tam jedyny Absolut otrzymuje najwspanialsze uwielbienie, jakie można Jemu oddać na tym świecie, ponieważ to Chrystus ofiaruje samego Siebie. A kiedy przyjmujemy Go w Komunii św., odnawiamy nasze przymierze z Nim i pozwalamy Mu na coraz pełniejsze wypełnianie Jego przemieniającego działania.

Tagi:
adhortacja Franciszek Gaudete et exsultate

Świętość to radość

2018-04-18 11:44

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 10-11

W Watykanie 9 kwietnia 2018 r. została ogłoszona trzecia adhortacja apostolska papieża Franciszka, zatytułowana „Gaudete et exsultate” – Cieszcie się i radujcie (Mt 5, 12). W tym samym czasie w siedzibie Katolickiej Agencji Informacyjnej odbyła się polska prezentacja tego dokumentu

Grzegorz Gałązka

Wprezentacji wzięli udział o. prof. Jacek Salij OP, o. Stanisław Tasiemski OP oraz ks. dr Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Spotkanie moderował Marcin Przeciszewski, prezes KAI-u.

Ojciec Święty w swojej adhortacji pisze o powszechnym powołaniu do świętości, zagrożeniach w jej realizacji, aktualności programu zawartego w Ewangelii Jezusa Chrystusa, niektórych cechach świętości w świecie współczesnym, a także koniecznych do jej osiągnięcia walce, czujności i rozeznaniu. Papież zaznacza, że nie ma zamiaru przedstawiać szczegółowego wykładu o świętości, lecz ujęcie powołania do doskonałości chrześcijańskiej w aktualnym kontekście, z jego zagrożeniami, wyzwaniami i możliwościami.

– Papież zauważa, że obok świętych wyniesionych do chwały ołtarzy przez Kościół są nimi także osoby z sąsiedztwa, żyjące blisko nas, będące odblaskiem obecności Boga. Podkreśla, że świętość nie ogranicza się do Kościoła katolickiego, ale ma wymiar ekumeniczny. Franciszek wskazuje, że każdy stoi przed zadaniem rozpoznania swojej drogi do świętości, którą zaplanował dla niego Pan Bóg, a środki potrzebne do osiągnięcia świętości znajdujemy w Kościele – powiedział o. Tasiemski.

W adhortacji Papież wskazuje na dwóch wrogów świętości: współczesne postacie gnostycyzmu i pelagianizmu. Przestrzega przed próbami „zredukowania nauczania Jezusa do zimnej i surowej logiki, która dąży do panowania nad wszystkim” (nr 39), tworzenia swego rodzaju doktryny bez tajemnicy. Ojciec Święty przypomina o ograniczeniach rozumu, a także przestrzega tych, którzy w Kościele mają możliwość otrzymania głębszej formacji, przed pokusą rozwijania „swoistego poczucia wyższości wobec innych wiernych” (nr 45). Apeluje, by teologia i świętość ściśle łączyły się ze sobą.

Gdy omawia z kolei zagrożenia współczesnego pelagianizmu, Papież wskazuje, że chodzi tu o wolę pozbawioną pokory, o to, że „osoby odpowiadające tej mentalności pelagiańskiej lub semipelagiańskiej (...) liczą tylko na własne siły i stawiają siebie wyżej od innych, ponieważ zachowują określone normy albo ponieważ są niewzruszenie wierni pewnemu katolickiemu stylowi czasów minionych” (nr 49). – Ojciec Święty przypomina stałe nauczanie Kościoła, że nie jesteśmy usprawiedliwieni przez nasze uczynki lub wysiłki, ale przez łaskę Pana, który podejmuje inicjatywę. Świętość – co przypomina Franciszek – to nie poezja, to samo życie – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

O. Salij przyznał, że nie zna dokumentu Franciszka, w którym powoływałby się on na tylu świętych. – Ojciec Święty podkreśla też, że nie ma świętych wolnych od błędów i grzechów. To, że Papież tak pisze, sprawia, iż człowiek się raduje – dodał i kontynuował: – Papieżowi bardzo zależy, aby ten dokument był świadectwem wiary Kościoła katolickiego, bo świętość to najpiękniejsze oblicze Kościoła.

Papież w adhortacji zwraca uwagę na znaczenie radości i poczucia humoru obecnych w osobach dążących do świętości. Zachęca do rozwijania śmiałości i zapału ewangelizacyjnego, by nie ulegać nawykom i pesymizmowi. Wskazuje, że do świętości dążymy we wspólnocie ludu Bożego, pielęgnując życie modlitwą.

W ostatnim rozdziale Franciszek podkreśla realną obecność i działanie złego ducha – istoty osobowej, która nas dręczy. – Dawno nie było tak wyraźnego przypomnienia tej nauki – zwrócił uwagę o. Salij. Papież przestrzega przed traktowaniem szatana jako mitu, wyobrażenia czy symbolu. Jednocześnie wskazuje, że orężem w tej walce duchowej jest wiara wyrażająca się w: modlitwie, rozważaniu słowa Bożego, sprawowaniu Mszy św., adoracji eucharystycznej, sakramencie pojednania, uczynkach miłosierdzia, życiu wspólnotowym i zaangażowaniu misyjnym. \\

***

Najnowsza adhortacja papieża Franciszka podejmuje kluczowe zagadnienie powszechnego powołania do świętości.

Papieski dokument nie jest traktatem o świętości z wieloma definicjami i naukowymi analizami, ale raczej rozważaniem o aktualności Bożego wezwania na tle realiów współczesnego świata, z uwzględnieniem dzisiejszych zagrożeń, wyzwań i możliwości.

Bóg pragnie, abyśmy byli świętymi, i oczekuje, że nie zadowolimy się życiem przeciętnym, rozwodnionym, pustym, ale zaryzykujemy wędrówkę Jego ścieżkami, podążając mimo przeszkód za słowem Bożym.

Powszechne powołanie do świętości jest obecne na kartach Biblii już od pierwszych jej stron.

Idąc drogami świętości, zawsze możemy liczyć na pomoc Boga, na to, że postawi na naszym szlaku tych, którzy będą nas wspierać, kiedy się zatrzymamy, będą nas pobudzać do osiągnięcia celu naszej pielgrzymki. Wśród nich mogą być nasi bliscy: matka, ojciec, babcia, brat, siostra lub inne osoby. Może ich życie było trudne i ciężkie, nie zawsze doskonałe, ale pomimo to szli naprzód i to podobało się Panu.

Święci, którzy już znaleźli się w wiecznej obecności Boga, utrzymują z nami bliskie więzy miłości i komunii, wspierają nas i wstawiają się za nami.

Święci to nie tylko ci, którzy są już beatyfikowani lub kanonizowani. Duch Święty rozlewa świętość wszędzie, także poza Kościołem katolickim, w bardzo różnych środowiskach. Dostrzegajmy świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w ludziach ciężko pracujących, by zarobić na chleb, w osobach starszych i chorych, które nadal się uśmiechają.

Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

PWT ma nowego duszpasterza!

2018-10-18 18:14

Anna Majowicz

Decyzją Wielkiego Kanclerza Papieskiego Wydziału Teologicznego, abp. Józefa Kupnego, nowym duszpasterzem akademickim uczelni został ks. Zbigniew Kowal.

Archiwum PWT
ks. Zbigniew Kowal

Ksiądz Zbigniew pochodzi z Wąsosza, miejscowości położonej ok. 80 km od Wrocławia, w dekanacie Góra. W 2004 r. ukończył wrocławskie seminarium. Tym samym od 14 lat gorliwie służy Bogu, Kościołowi oraz młodzieży - dwa lata temu objął funkcję diecezjalnego duszpasterza ludzi młodych.

Ksiądz Zbigniew mocno angażuje się w życie duszpasterstwa, dlatego jesteśmy pewni, że świetnie poradzi sobie z nowym wyzwaniem.

Księże Zbigniewie serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rechrystianizacja Europy

2018-10-18 20:21

Andrzej Tarwid

Polska wnosząc do Unii Europejskiej cenny bagaż wartości i tradycji oraz określoną wizję rozwoju gospodarczego i społecznego, chce być orędownikiem dobrych zmian. I realnie uczestniczyć w procesach decyzyjnych w Europie – napisał premier Mateusz Morawiecki w przesłaniu skierowanym do uczestników II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. I

Dzisiejsza, piąta już, kongresowa sesja odbyła się w gmachu Senatu RP. W spotkaniu zatytułowanym „Rechrystianizacja Europy” wzięli udział duchowni, politycy oraz intelektualiści i naukowcy m.in. z USA, Niemiec i Włoch.


Szef rządu napisał, że powrót do chrześcijańskiego fundamentu Europy to obecnie jedna „z najistotniejszych kwestii tworzących naszą rzeczywistość - przyszłości i funkcjonowania Europejskiej Wspólnoty”. - Nie sposób zrozumieć Europy bez uznania jej chrześcijańskich korzeni. To one zdecydowały o tożsamości Starego Kontynentu. Wprost wyrażał to Papież Polak – przypomniał Prezes Rady Ministrów i podkreślił, że Polakom szczególnie bliskie jest chrześcijańskie definiowanie życia w sferze działań jednostki. Ale także w różnych sferach życia publicznego: edukacji, kulturze, bezpieczeństwie i gospodarce.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. II

Mateusz Morawiecki zapewnił także, że obecne działania podejmowane przez nasz kraj wpisują się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla Europejskiej Wspólnoty. - Programu wzywającego do uszanowania narodowych tożsamości państw członkowskich. A nasza narodowa suwerenność wyrosła przede wszystkim z chrześcijańskich korzeni – podkreślił szef rządu.

Podczas kongresowych obrad wystąpił także przedstawiciel premiera Węgier. Pierwotnie Viktor Orban oraz Mateusz Morawiecki mieli mieli wziąć udział w dzisiejszej sesji Kongresu. Plany te pokrzyżował odbywający się równolegle z wydarzeniem w Senacie szczytu Unii Europejskiej w Brukseli poświęcony m.in. sprawie Brexit-u.

Przedstawiciel Węgier przypomniał, że rząd w Budapeszcie już 2 lata temu utworzył samodzielny sekretariat stanu ds. pomocy prześladowanym chrześcijanom. Obecnie rząd w Budapeszcie prowadzi programy humanitarne na terenie 6 krajów na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

- Spoglądamy na ten problem jak na misję narodową Węgier, ponieważ pomoc prześladowanym chrześcijanom jest naszym obowiązkiem moralnym. To poważny problem bo w 85. krajach cierpi 250 mln ludzi, jedynie z powodu swojej wiary – powiedział przedstawiciele Węgier i dodał, że prześladowania mogą dosięgnąć także chrześcijan mieszkających na Starym Kontynencie. W jego ocenie stanie się tak, jeżeli nie zachowamy naszej tożsamości. - Największe zagrożenie płynie z tych środowisk, które negują chrześcijańskie korzenie Europy – stwierdził.

Jaka ideologia stoi za dechrystianizacją Europy oraz co jest istotą chrystianizacji mówił na sesji kard. Gerhard Muller. - My wierzymy w Jezusa Chrystusa i wierzymy w to, co powiedział św. Tomasz nawiązując do Platona i Arystotelesa. Wierzymy w jedność Trójcy Świętej. Od Boga wychodzi dobro, od Boga wychodzi piękno i miłość. I to jest źródło i cel rechrystianizacji Europy – powiedział były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. (Więcej o wystąpieniu kard. Mullera czytaj na: http://niedziela.pl/artykul/38568/Kard-Muller-o-dechrystianizacji-i)

Kolejnym prelegentem na dzisiejszej sesji był Carl Anderson z USA. Najwyższy rycerz Zakonu Rycerzy Columba przypomniał m.in. słowa brytyjskiego historyka Christopera Dowsona, który już 70 lat temu przewidywał, że stoimy w obliczy najostrzejszego konfliktu duchowego. Dawson takie wnioski wyciągnął po analizach prac Marksa, Nietzschego, Freuda i tego jak ich idee zmieniły świat siedem dekad temu. A jak sytuacja wygląda obecnie?

- Wewnętrzna dynamika współczesnego ateizmu ma na celu nie tylko ograniczenie roli chrześcijaństwa, ale marginalizację chrześcijaństwa aż do zaniku – stwierdził Anderson. - Pytania do Polski brzmią: czy w Europie pozostanie miejsce na duchową suwerenności Polski i tradycję religijną Polski? Sam Anderson na te pytania odpowiedział tak: - Polska może dać Europie nową nadzieję, jeżeli pozostanie zdeterminowana bronić własnej suwerenności duchowej – powiedział.

Po Rycerzu Columba wystąpił dr Georg Weigel. Najsłynniejszy biograf Papieża Polaka odwołując się do encyklik i publicznych wystąpień Ojca Świętego zaproponował leksykon polityczny Jana Pawła II na przykładzie takich pojęć jak: wolność, prawda, solidarność, patriotyzm.

- Przez ponad 30 lat, od kiedy studiuję i piszę o Janie Pawle II zawsze uderzało mnie to, że osoba, która nie żyła w demokracji miała taki głęboki wgląd w kulturę i demokrację. Ale teraz, kiedy obchodzimy 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża powinniśmy popatrzeć na to nie jak na ciekawostkę, tylko jako na dar Opatrzności. Musimy być wdzięczni za te lekcje, jakie nam dał św. Jan Paweł II. Co najważniejsze powinniśmy uczyć się od niego. I to znacznie lepiej niż przez ostatnich 30 lat – powiedział na koniec wystąpienia autor „Świadka nadziei”.

Obrady w gmachu Senatu RP prowadził prof. Michał Seweryński. Wicemarszałek Izby Wyższej w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że w sferze życia politycznego zagrożeniem dla chrześcijaństwa jest swoista interpretacja zasady rozdziału Kościoła od państwa. W największym skrócie zasada ta wykorzystywana jest przez środowiska ateistyczno - liberalne do głoszenia całkowitej neutralności aksjologicznej państwa. W konsekwencji dochodzi do wypychania religii ze sfery publicznej i spychania jej jedynie do sfery prywatnej.

- Niektóre rządy wprost dążą do wyeliminowania chrześcijaństwa w ogóle. Podobnie działa Unia Europejska – powiedział prof. Seweryński i przypomniał, że taka polityka wzbudziła sprzeciw Kościoła, ale równeż niektórych środowisk ateistycznych. To one zaprotestowały po tym, gdy w preambule projektowanej Konstytucji UE nie zostały przywołane chrześcijańskie korzenie Europy.

- Życie współczesne dostarcza wielu przykładów, kiedy to chrześcijaństwo wypierane jest pod pozorem neutralności przestrzeni publicznej. Wszystko to robi się w imię tego, aby nie urazić niechrześcijan żyjących w Europie – powiedział wicemarszałek Senatu i od razu podkreślił, że w przypadkach odwrotnych, a więc wtedy, gdy deptana jest godność wierzących w Jezusa Chrystusa, to nikt nie broni chrześcijan. Wówczas „współcześni moraliści” wolą mówić np. o wolności artystycznej. Podobnie postępują większość świeckich mediów, które w sposób tendencyjny i nierzetelny opisują problem zabijania nienarodzonych dzieci czy celibatu księży.

Co w takiej sytuacji my, świeccy chrześcijanie, powinniśmy robić?

- Musimy podjąć wyzwanie, jakie współczesny świat nam rzuca – powiedział prof. Seweryński i wyjaśnił. - Wprawdzie tożsamość chrześcijańska jest nam zaszczepiona przez Chrzest św., ale wymaga także ciągłego podtrzymywania przez praktyki religijne, współpracę z Łaską a także przez własne świadectwo życia chrześcijańskiego. To świadectwo zawsze miało i ma szczególna wagę, bo poprzez nie świeccy chrześcijanie spełniają swoją misję ewangelizacyjną.

Na wszystkich dotychczasowych sesjach II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” świadectwo o św. Janie Pawle II daje Arturo Marii. Podobnie było dzisiaj.

Ponadto podczas sesji w Senacie wykłady poświęcone obronie życia wygłosili prof. Massimo Gandolfini, przewodniczący włoskiego Komitetu „Brońmy nasze dzieci” oraz promotor włoskiego „Family Day”. A także prof. Marina Casini, prawnik i bioetyk, opowiedziała o przeszłości i perspektywach obrony życia w Unii Europejskiej.

Ostatnie słowo do zgromadzonych w gmachu przy ul. Wiejskiej wygłosił ks. infułat Ireneusz Skubiś. Moderator „Ruchu Europa Christi” podziękował wszystkim zgromadzonym w Senacie oraz zaapelował: - Chrześcijanie Europy policzmy się! I działajmy solidarnie!

W piątek (19 października) odbędzie się VI sesja II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”. Wydarzenie w Szkole Wyższej Ekonomii i Zarządzania w Łodzi będzie poświęcone Europie Męczenników. W sobotę (20 października) Kongres ponownie zawita do Warszawy, gdzie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Bielanach zorganizowana zostanie sesja pt. „Silna rodzina, siłą Europy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem