Reklama

Nowy Testament

Nowe władze Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

2018-04-21 21:15

Ewa Oset

Ewa Oset

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich podsumowało dotychczasową działalność i wybrało nowe władze na kolejną kadencję podczas Walnego Zgromadzenia, które miało miejsce 21 kwietnia br. w Częstochowie, w auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Dotychczasowa prezes – dr n. med. Wanda Terlecka, założycielka i pierwsza ordynator oddziału chorób płuc Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, sprawowała tę funkcję przez dwie kadencje, od 2010 r. - Przynależność do Stowarzyszenia łączy się z tym, że wymagamy od siebie więcej, by więcej z siebie dać innym ludziom, a przede wszystkim pacjentom – powiedziała dr Terlecka. Jej działalność na polu zawodowym i społecznym została doceniona m.in. przez Kapitułę Honorowej Nagrody Zaufania. Do jej rąk trafił niedawno „Złoty OTIS” 2018. To nagroda przyznawana co roku osobom zmieniającym oblicze ochrony zdrowia.

Zobacz zdjęcia: Walne Zgromadzenie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

Podczas Walnego Zgromadzenia dotychczasowa prezes przedstawiła działania podejmowane przez Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy w ciągu ostatnich ośmiu lat. Były to m.in. spotkania modlitewno-formacyjne, podczas których polecano Bogu żyjących i zmarłych lekarzy polskich, a także cały naród polski, zjazdy okolicznościowe, konferencje naukowe. Członkowie Stowarzyszenia prowadzili też działalność charytatywną, brali udział w pielgrzymkach, a przede wszystkim byli odważnym głosem katolickich lekarzy. Upominali się o ochronę życia ludzkiego, zajmując stanowisko w obronie nienarodzonych, stosowania naprotechnologii zamiast in vitro, szkodliwości i zakazu w Polsce tabletki „Ella one”, eutanazji. Solidaryzowali się z lekarzami, np. z prof. dr. Bogdanem Chazanem czy dr Wandą Półtawską, autorką „Deklaracji wiary”, którzy za swoje poglądy i przyznawanie się do Chrystusa byli obiektem nagonki ze strony niektórych mediów.

Zarząd Stowarzyszenia widzi potrzebę większej współpracy różnych środowisk medycznych w Polsce, a także pracowników służby zdrowia z kapłanami – duszpasterzami Służby Zdrowia i kapelanami szpitalnymi. Ma też nadzieję, że lekarze, zwłaszcza młodzi, jako ludzie sumienia będą przyznawać się w życiu zawodowym i społecznym do swojej wiary.

Reklama

Nowym prezesem KSLP, wybraną na najbliższe cztery lata, została dr Elżbieta Kortyczko z Oddziału Śląskiego. Jak powiedziała, priorytetem jej działań jako prezesa będzie kontynuowanie dotychczasowej linii Stowarzyszenia oraz próba szukania odpowiedzi na problemy, jakie niesie współczesny świat, szczególnie w odniesieniu do bezwarunkowego szacunku wobec życia ludzkiego. Wiceprezesami zostali: prof. dr hab. Alina Midro, genetyk kliniczny z Białegostoku oraz prof. dr hab. Bogdan Chazan, ginekolog położnik z Warszawy. Ustępująca prezes została przez Walne Zgromadzenie obdarzona tytułem honorowy prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Spotkanie katolickich lekarzy poprzedziła Msza św. w redakcji „Niedzieli”, sprawowana przez biskupa pomocniczego archidiecezji częstochowskiej Andrzeja Przybylskiego, krajowego duszpasterza Służby Zdrowia – ks. dr. Arkadiusza Zawistowskiego oraz ks. inf. Mariana Mikołajczyka. Podczas homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że zmartwychwstały i żyjący w Kościele Chrystus nadal chce uczyć wszystkich ludzi o Bogu i prowadzić ich do swego Ojca. Potrzebuje do tego ludzi, w tym lekarzy. Lekarzy żyjących wiarą. Do takich należą niewątpliwie członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Zobacz także: Bp Andrzej Przybylski do lekarzy

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich powstało w 1994 r. Inicjatywa zrodziła się w czasie obchodów Światowego Dnia Chorego na Jasnej Górze, w obecności kard. Fiorenzo Angeliniego i bp. Adama Dyczkowskiego. Pierwsze Walne Zgromadzenie miało miejsce również na Jasnej Górze, 21 maja 1994 r. Stowarzyszenie, które posiada regionalne oddziały, nosi imię bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Duszpasterzem krajowym Służby Zdrowia jest od 2 lat ks. dr Arkadiusz Zawistowski z Warszawy.

Tagi:
lekarz

Lekarz sługą życia

2018-06-27 09:37

Rozmawia Ewa Oset
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 26-27

Stasique/fotolia.com

Ewa Oset: – Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich, działające od 1994 r., skupia lekarzy, którzy bezwarunkowo opowiadają się po stronie życia. Jak zaczęła się Pani działalność w stowarzyszeniu?

Dr Elżbieta Kortyczko: – Szukałam w nieprostym życiu lekarskim jakiegoś oparcia, prawdy, ludzi myślących podobnie jak ja. Każdy człowiek jest inny, inaczej myśli, ale są pewne trwałe prawdy moralne, zasady etyczne – to prawo naturalne i prawo Boże. W moim środowisku padało niekiedy stwierdzenie: „Ela, chyba jest z tobą coś nie tak, skoro jesteś przeciwko in vitro, przeciwko rozwojowi medycyny”. Nie jestem przeciwko rozwojowi medycyny, ale metoda in vitro całkowicie pogwałca prawa człowieka. Nie wszystko, co technicznie możliwe, jest moralne i etyczne. Szukałam więc ludzi myślących podobnie. W 2000 r. wstąpiłam do Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich i do Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Zaczęłam brać czynny udział w stowarzyszeniu, jeździć na spotkania z ruchami pro-life. Zainteresowałam się wtedy naprotechnologią. Można powiedzieć, że zafascynowałam się tą gałęzią wiedzy, co doprowadziło do tego, że ukończyłam naprotechnologię. Pracuję jako neonatolog, ale jestem również doradcą metody Creightona, metody, która bardzo merytorycznie zajmuje się problemami związanymi z płodnością małżeństwa. Znajomość płodności kobiety, płodności małżeństwa to baza wspólnego małżeńskiego życia. To metoda, która buduje małżeństwo – pozwala zaplanować poczęcie dziecka, eliminuje lęk przed niechcianą ciążą, natomiast czasowa wstrzemięźliwość – kiedy chcemy odłożyć poczęcie dziecka w czasie – wyzwala u małżonków takie uczucia, jak: miłość, tęsknota, ciepło, serdeczność. W przeciwieństwie do antykoncepcji, która od podstaw niszczy związek, bo zaburza samą naturę antropologiczną i moralną miłości małżeńskiej, oddzielając zjednoczenie od prokreacji oraz niszcząc godność i uprzedmiotawiając każdego z małżonków.

– Jest Pani świadkiem cudu narodzin człowieka, radości, ale też dramatów rodziców, których dziecko zaraz po porodzie umiera lub jest ciężko chore. Co Pani, jako lekarz i jako człowiek, sądzi o aborcji eugenicznej?

– Płodność kobiety jest największym darem, który kobieta otrzymała. Dawcą życia jest Bóg. Małżonkowie – kobieta i mężczyzna – są współpracownikami łaski Boga w przekazywaniu życia. Jest wiele świadectw potwierdzających, że kobieta, która z jakichś powodów społecznych zabiła dziecko, do końca życia nie umie sobie z tym poradzić. To syndrom poaborcyjny, który mocno obciąża jej psychikę. Przykazanie: „Nie zabijaj” odnosi się do wszystkich i do każdej sytuacji. Podstawowym prawem człowieka jest prawo do życia. Także dziecko poczęte ma pełne prawo do życia, tym bardziej kiedy jest chore. Pracuję w klinice, w której hospitalizujemy ciężko chore noworodki. Mimo że staję z drugiej strony barierki, staram się być z tym dzieckiem, z jego rodzicami, którzy przeżywają bardzo trudne chwile. Staram się zapewnić dziecku prawidłową opiekę, zgodną ze standardami medycznymi, pamiętając, że to ciężko chore dziecko, często wentylowane mechanicznie, na lekach krążeniowych, odżywiane pozajelitowo, po wielu operacjach – to wymagający pomocy i obecności człowiek. Rodzice potrzebują nie tylko informacji, ale też wsparcia, ciepła. Niejeden raz nadzieją dla nich jest wiara, ufność w życie wieczne. Ona pomaga im znieść cierpienie czy śmierć własnego dziecka. Wiara pomaga też wtedy, kiedy muszą się opiekować chorym dzieckiem i wspierać jego rozwój.

– Jakie jest stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich wobec głośnej ostatnio sprawy Brytyjczyka Alfiego Evansa, którego odłączono od aparatury podtrzymującej życie i nie dano mu szansy na leczenie we Włoszech? Czy można wyznaczyć granicę uporczywej terapii?

– Trudno nam orzekać w sprawie Alfiego Evansa, gdyż nie posiadamy dokumentacji medycznej. Jeśli chodzi o rokowania u ciężko chorych dzieci, my, jako lekarze, możemy na podstawie całokształtu obrazu klinicznego stawiać diagnozy i prognozować, co może nastąpić. Jako neonatolog obserwuję, jaka niesamowita wola życia jest u wielu ciężko chorych małych pacjentów. Staramy się, na ile to możliwe, pomóc im, leczymy ich do końca i do końca odżywiamy. Medycyna uczy pokory. Lekarz nigdy nie wie na sto procent, jak zachowa się organizm w danej sytuacji. Na sto procent wie tylko Pan Bóg. To do Niego należy życie. Natomiast standardy postępowania w obliczu końca życia są określone: np. żywienie nie należy do nadzwyczajnego postępowania i powinno być do końca kontynuowane. Wytyczne postępowania określają powoływane lekarskie komisje bioetyczne, które orzekają o śmierci pnia mózgu.

– W dniach 26-27 maja br. na Jasnej Górze odbywała się Pielgrzymka Służby Zdrowia, w czasie której została przedstawiona uaktualniona Karta Pracowników Służby Zdrowia. Czym jest ten dokument?

– Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia, przygotowana przez Papieską Radę ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, jest wydaniem uzupełnionym i poprawionym pierwszej Karty Pracowników Służby Zdrowia z 1994 r. Polskie tłumaczenie publikacji, zaprezentowane 8 września 2017 r. w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, ze wstępem abp. Zygmunta Zimowskiego, jest pierwszym jej wydaniem w języku innym niż włoski. Karta zawiera wytyczne postępowania etyczno-moralnego lekarzy na podstawie dotychczasowych dokumentów Kościoła, łącznie z nauczaniem św. Jana Pawła II po 1994 r., a także nauczaniem papieży Benedykta XVI i Franciszka. Dokumenty te mówią o właściwej postawie lekarzy w obliczu rozwoju medycyny. Treści i fundament zawarte w Karcie pozostają niezmienione, ale ukazane są w świetle najnowszych dokumentów Magisterium Kościoła i w formie językowej bardziej przystępnej dla współczesnego odbiorcy. Nowa Karta, tak jak poprzednia, dzieli się na trzy części – są odnośniki do narodzin, do życia i do śmierci człowieka. Jej przesłaniem jest obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, bo lekarz jest przecież sługą życia.

– Jak zachęcić młodych lekarzy do działalności społecznej?

– Przez formację każdego z członków stowarzyszenia, dawanie świadectwa. Bo młody człowiek szuka prawdy. Jest wielu młodych wspaniałych lekarzy. Świat podsuwa różne propozycje, a on musi wybierać. Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich poza tym, że zapewnia osobistą formację, to również integruje środowisko lekarzy katolickich. Mamy coroczne kilkudniowe spotkania w różnych regionach Polski. Mają one charakter modlitewny, ale także kulturalno-turystyczny. W programie uwzględnione są też spotkania z biskupem miejsca i duszpasterzami służby zdrowia. Najbliższe takie spotkanie odbędzie się we wrześniu br. w Rzeszowie. Kiedy myślę, jak zdobyć młodych lekarzy, spoglądam na świętych. Przykłady bowiem pociągają.

– Trudno było przyjąć funkcję prezesa Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich?

– Dzięki modlitwom, dobrym radom przyjęłam tę funkcję. Zdaję sobie sprawę, że to ogromna odpowiedzialność, ale nie jest to dzieło moje, lecz Boże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sejm ustanowi nowe święto państwowe

2018-07-18 12:37

lk / Warszawa (KAI)

Komisja kultury i środków przekazu zatwierdziła w środę projekt ustawy ustanawiającej w dniu 14 kwietnia nowe święto państwowe - Święto Chrztu Polskiego. Ma ono upamiętniać faktyczny początek polskiej państwowości, nie będzie jednak dniem wolnym od pracy. Wkrótce projektem zajmie się Sejm.

Artur Stelmasiak

Projekt zainicjowany przez niezrzeszonego posła Jana Klawitera wpłynął do Sejmu w marcu ub. roku. Podpisało się pod nim 34 posłów różnych ugrupowań, od PiS i Kukiz`15 po PSL oraz parlamentarzyści nieprzynależący do żadnego z klubów lub kół.

Na środowym posiedzeniu komisji kultury i środków przekazu posłowie debatowali nad preambułą projektu (jest w niej mowa o doniosłości decyzji Mieszka I) i dokonali jego uproszczenia do trzech artykułów.

W projekcie ustawy można przeczytać, że Chrzest Polski, dokonany 14 kwietnia 966 roku, był kluczowym wydarzeniem w dziejach naszego narodu i państwa, dlatego zasługuje na upamiętnienie ustanowieniem w tym dniu święta państwowego.

"Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość" - czytamy w uzasadnieniu złożenia projektu.

Wnioskodawcy projektu ubolewają jednak, że Chrzest Polski jest "praktycznie nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa".

"Dlatego dzisiaj, w dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy Chrztu Polski" - stwierdzono w uzasadnieniu projektu.

Autorzy projektu wyrażają też nadzieję, że dzień 14 kwietnia stanie się okazją do zadumy i refleksji nad odpowiedzialności za naszą przyszłość. "Niech odwaga i dalekowzroczność Mieszka I będzie inspiracją dla naszych polityków" - brzmi uzasadnienie.

Jakkolwiek 14 kwietnia byłby dniem święta państwowego, to nie stałby się w zamyśle autorów projektu dniem wolnym od pracy. Jego ustanowienie nie skutkowałoby zatem zwiększeniem kosztów finansowych - obciążeniem budżetu państwa lub budżetów samorządów.

"Zachęca jedynie obywateli polski do refleksji i wywieszenia w tym dniu flag biało-czerwonych" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Sprawozdawcą projektu na sali plenarnej będzie poseł Dariusz Piontkowski (PiS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem