Reklama

Abp Jędraszewski: nie może zabraknąć głosu Kościoła jako strażnika wiary i moralności

2018-04-26 18:20

kana / Kraków (KAI)

Adam Bujak

W środowy wieczór w krakowskich „Polach Dialogu” odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Gość na Polach”. Tym razem zaproszenie przyjął abp Marek Jędraszewski. W odniesieniu do setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę metropolita krakowski zaznaczył, że Kościół nadal ma swoje zadania do wypełnienia: "Nie może zabraknąć głosu Kościoła jako strażnika wiary i moralności".

Arcybiskup mówił m.in. o zbliżającej się beatyfikacji sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej. Zaznaczył, że jest to wydarzenie ważne nie tylko dla diecezji, ale dla całego Kościoła powszechnego. Ponadto podkreślił, że tym, co wyraźnie wyróżnia Kościół krakowski, jest jego dynamika. – Jestem przekonany, że w Polsce nie ma tak brzemiennego w wydarzenia Kościoła, jak Kościół krakowski. Tutaj ciągle coś się dzieje - mówił.

Metropolita wspomniał także o licznych spotkaniach, jakie prowadzi ze świeckimi. – Tych spotkań jest bardzo dużo. Jak dodał, w chwili obecnej wielkim wyzwaniem dla Kościoła w Krakowie jest duszpasterstwo młodych. – Opieka duszpasterska nie może ograniczać się tylko do nauczania dzieci i młodzieży w szkołach - mówił.

Wyraził zaniepokojenie tym, co słyszy z ust młodzieży: plebanie są zamknięte na inicjatywy młodych, a księża nie mają dla nich czasu. – To poważne sygnały, których lekceważyć nie można. To wymaga zbiorowego namysłu ze strony katechetów i katechetek - dodał. Jak zauważył, aby móc współpracować z młodzieżą, najważniejsze są dwa czynniki: czas i serce.

Reklama

W odniesieniu do setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę metropolita zaznaczył, że Kościół nadal ma swoje zadania do wypełnienia. – Nie może zabraknąć głosu Kościoła jako strażnika wiary i moralności - mówił.

W czasie spotkania nie zabrakło także rozmów na temat prześladowanych chrześcijan. Abp Jędraszewski mówił, że w dyskusji dotyczącej uchodźców „nie chce się dostrzec źródła problemu”. – Pomoc świadczona tam, na miejscu, dociera do konkretnych ludzi. Prosta ekonomia mówi, że dzięki temu możemy tą pomocą objąć kilkakrotnie więcej osób - podkreślił. Metropolita powtórzył także wezwanie episkopatów z terenów Bliskiego Wschodu. – Trzeba wziąć pod uwagę głosy tamtejszych biskupów, którzy apelują o to, by nie dopuszczać do ucieczki chrześcijan z tamtych terenów - mówił.

Metropolita został zapytany także o sytuację odwołania konferencji na Uniwersytecie Jagiellońskim dotyczącej tematyki pro-life. – Co to za uniwersytet, który odrzuca to, co nauka mówi o początkach życia? Co to za uniwersytet, który ustępuje z tego, o czym mówi nauka współczesna, w imię ideologii? - powiedział arcybiskup. Jak dodał, takie działania wynikają z postawy lęku przed oceną. – Ludzie się boją: co sobie o nas pomyślą? Co o nas napiszą? - wyjaśnił metropolita. Jako chrześcijanie powinni nosić głowy podniesione wysoko, a ci, którzy nie wierzą w Chrystusa, „ze swego kalectwa duchowego” nie mogą robić reguły obowiązującej wszystkich ludzi.

Na koniec spotkania abp Jędraszewski przyjął życzenia imieninowe, kwiaty i upominki od zebranych.

„Gość na Polach” to owoc współpracy Papieskiego Stowarzyszenia PKWP z krakowską redakcją "Gościa Niedzielnego”. Celem cyklicznych spotkań jest przybliżenie sytuacji z krajów objętych konfliktami zbrojnym oraz tych, gdzie chrześcijanie są zagrożeni.

Tagi:
Kraków dialog abp Marek Jędraszewski

Historycy w Krakowie: Jan Paweł II przywrócił Europie świadomość swych historycznych korzeni

2018-10-10 19:02

led / Kraków (KAI)

W swoim długim pontyfikacie przez podróże, przemówienia, dokumenty, Jan Paweł II przywrócił starej Europie świadomość swych historycznych korzeni - mówili dziś w Krakowie historycy podczas konferencji „Papież zza żelaznej kurtyny”. W dwudniowych obradach uczestniczyli badacze z krajów dawnego bloku sowieckiego. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z jego węgierskim odpowiednikiem – Komitetem Pamięci Narodowej (NEB).

GRZEGORZ GAŁĄZKA

W konferencji "Papież zza żelaznej kurtyny" uczestniczyli badacze z krajów dawnego bloku sowieckiego z m. in. Rumunii, Bułgarii, Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Niemiec i Polski oraz ze Stanów Zjednoczonych. Głównym tematem obrad była sytuacja kościołów chrześcijańskich w dyktaturach komunistycznych, ze szczególnym uwzględnieniem działalności Jana Pawła II jako przywódcy Kościoła katolickiego. Naukowcy omówili także reakcje na wybór i wpływ pontyfikatu Jana Pawła II na sytuacje Kościoła w krajach bloku sowieckiego.

Podczas spotkania dr hab. Adam Dziurok z katowickiego IPN mówiąc o reakcjach na wybór Karola Wojtyły w Polsce. Zwracał uwagę, że niemal każdy Polak z dumą mówił wówczas "habemus papam", to według jednej z anegdot, Edward Gierek miał zareagować słowami "habemus klapam". - To jest ta zasadnicza różnica między reakcjami władz partyjno-państwowych a reakcjami społeczeństwa - podkreślił. Według niego, wybór ten oznaczał poważny problem dla władz komunistycznych. Historyk powiedział, że z raporty ówczesnych władz partyjnych i administracyjnych dowodzą, że w społeczeństwie nastąpił ogromny wybuch radości, ale odnotowano także duże ożywienie religijne. - Wierni w rozmowach z księżmi nie ukrywali zadowolenia uważając, że teraz nastały dobre czasy dla katolików - mówił dr Dziurok.

Mówiąc o stanowisku ówczesnych władz, naukowiec wyjaśniał, że władze PRL zalecały do celów propagandowych, żeby awans metropolity krakowskiego interpretować jako świadectwo korzystnej sytuacji wyznaniowej w PRL. Jak dodał, uważano, że "wybór Polaka na papieża należy rozważać w kontekście spraw ogólnonarodowych, ponieważ na takie wyróżnienie zapracował cały naród, a nie tylko Kościół, a wynik konklawe był w dużej mierze następstwem wzrostu autorytetu PRL na arenie międzynarodowej".

Natomiast dr Bernadett Wirthne Diera z węgierskiego Komitetu Pamięci Narodowej mówiła, że z dokumentów sporządzonych w tamtym czasie wynika, że przedstawiciele władz na Węgrzech oraz zarówno przedstawiciele Kościoła katolickiego przyjęli wybór Karola Wojtyły z obawami. Jej zdaniem wątpliwości te wynikały z tego, że na Węgrzech w kwietniu 1945 r. doszło do całkowitego zerwania kontaktów dyplomatycznych z Watykanem, a także przyczyniła się do tego trudna sytuacja Kościoła na Węgrzech, w jakiej znalazł się w latach 50-tych. Prelegentka zwróciła uwagę na to, że inna była reakcja węgierskiego społeczeństwa na wybór papieża Polaka. - Jednoznaczne było wrażenie, że zarówno osoby wierzące jak i niewierzące w większości przyjęły ten wybór z ogromnym entuzjazmem - mówiła.

Z kolei ks. Jan Mikrut z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie mówił, że "Jan Paweł II był brzemienny w skutkach dzięki swojej aktywności". - W ponad 1160 audiencjach generalnych wzięło udział ponad 18 milionów pielgrzymów, nie licząc audiencji i uroczystości religijnych. Papież uroczyście celebrował 147 beatyfikacji, ogłosił 1338 błogosławionych, to więcej niż przez dwa tysiące lat chrześcijaństwa. Nie chcę powiedzieć, że to lepiej, ale przez dwa tysiące lat nie było takiej liczby świętych i błogosławionych jak miało to miejsce za czasów pontyfikatu Jana Pawła II" - mówił. Jak dodał, Jan Paweł II jako pierwszy od ponad 450 lat papież niepochodzący z Włoch, odegrał ogromną rolę nie tylko dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale dla całej Europy. - W swoim długim pontyfikacie przez swoje podróże, przemówienia, dokumenty Jan Paweł II przywrócił starej Europie świadomość swych historycznych korzeni - zaznaczył historyk.

Międzynarodowa konferencja naukowa w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża pod hasłem „Papież zza żelaznej kurtyny" odbywała się w dniach 9-10 października w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W czwartek kontynuowana będzie w Budapeszcie. Jej zakończenie zaplanowano w siedzibie węgierskiego parlamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem