Reklama

Arche Hotel

Pielgrzymki do Lourdes dla chorych, niepełnosprawnych i seniorów

2018-04-27 12:02

Graziako/Niedziela

Pielgrzymka odbędzie się w terminie 19-23 września 2018 roku.

Jest organizowana z okazji 160. rocznicy Objawień Maryjnych w Lourdes.

Pielgrzymi udają się do Francji specjalnym samolotem z Warszawy.

W programie:
- nawiedzenie Groty Massabielskiej
- Eucharystia
- konferencje
- udział w procesjach w Lourdes.

Reklama

Szczegółowymi informacjami służy Biuro Pielgrzymkowo-Turystyczne Ad Astra,

które zajmuje się stroną logistyczną przedsięwzięcia; tel. kontaktowy: 607-856-463.

Tagi:
pielgrzymka

Kochani, zapraszam! – list abp. Grzegorza Rysia przed sezonem pielgrzymkowym

2018-07-20 10:07

xpk / Łódź (KAI)

- Kochani, zapraszam: spotkajmy się w doświadczeniu wędrującego za Panem Kościoła! – tak rozpoczyna swój list do mieszkańców Łodzi i całej diecezji metropolita łódzki Grzegorz Ryś, który tuż przed rozpoczęciem okresu pielgrzymkowego w Archidiecezji Łódzkiej kieruje do nich swoje słowo.

Archidiecezja Łódzka

Odwołując się do słów Ojca św. Franciszka zachęca swoich wiernych: Warto jest przez kilka dni znaleźć się jak apostołowie z Jezusem w drodze – stać się grupą Jego uczniów w „szkole”, która się przemieszcza. I doświadczyć tego, o czym mówi Papież: jak zmienia się nasz „wzrok wiary” – jak dalece poszerza się mój horyzont widzenia świata; jak pogłębia się sposób widzenia swych bliźnich i samego siebie – podkreśla.

Metropolita łódzki wskazuje, że pielgrzymka to czas pięknych rekolekcji: zmierzenia się ze sobą w świetle codziennie słuchanego Słowa, codziennie przeżywanej Liturgii i w codziennym doświadczeniu realnej wspólnoty sióstr i braci (czasami to wręcz odkrycie, że taka wspólnota w ogóle jest możliwa!) – zauważa. Dzieląc się swoim doświadczeniem pielgrzymowania dodaje: "Wiem, do czego Was zapraszam – sam dwadzieścia sześć razy pielgrzymowałem na Jasną Górę pieszo z Krakowa. Wybieram się również w tym roku – mam nadzieję powędrować z Wami i Wam posłużyć, idąc na początek z Ozorkowem, a potem z Łodzią i Pabianicami – zaznacza. Swoje zaproszenie do wspólnego wędrowania na Jasną Górę arcybiskup łódzki kieruje w sposób szczególny do ludzi młodych. "Młodzi, chodźcie! Na pielgrzymce znajdziemy czas, byśmy mogli ze sobą pobyć i porozmawiać, wzajemnie pozadawać sobie ważne pytania, i z uwagą poszukać na nie odpowiedzi – podkreśla łódzki pasterz. Na zakończenie swojego listu abp Ryś zwraca się także do tych, którzy nie mogę uczestniczyć w pielgrzymowaniu. "Proszę was, byście duchowo towarzyszyli wszystkim pielgrzymom. Powierzcie im bez obaw Wasze intencje. Z takiej wspólnej intensywnej modlitwy urodzi się dla naszego Kościoła niejedno i niebagatelne dobro! – zakończył metropolita łódzki.

Z archidiecezji łódzkiej do sanktuarium Królowej Polski co roku na szlak pielgrzymi wyrusza 18 pielgrzymek. Najwcześniej, bo na uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej (tj. 16 lipca) idą pielgrzymi z Piotrkowa Trybunalskiego, na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (tj. 15 sierpnia) pątnicy z Tomaszowa Mazowieckiego, natomiast pielgrzymi z Łaska, Buczku, Szczercowa, Zgierza, Ozorkowa, Aleksandrowa, Kaszewic, Bełchatowa, Grocholic, Milejowa, Widawy, Sulejowa, Łodzi, Pabianic, Koluszek i Brzezin udają się do Częstochowy na uroczystość Matki Boskiej Jasnogórskiej (tj. 26 sierpnia). Najliczniejsza pielgrzymka z archidiecezji łódzkiej – piesza pielgrzymka łódzka wyruszy na szlak 21 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powinniśmy wyciągnąć wnioski z przegranego referendum

2018-07-20 14:15

Antoni Szymański / Gdańsk (KAI)

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz działań środowisk proaborcyjnych, które już zapowiadają, iż są gotowe skorzystać z doświadczeń Irlandii? Wyniki majowego referendum, uchylającego konstytucyjny zakaz aborcji w Irlandii, nie były przecież zaskakujące dla obserwatorów życia społecznego i religijnego w tym kraju.


W 1983 roku obywatele Irlandii zdecydowali o wprowadzeniu ósmej poprawki do konstytucji, w wyniku której życie poczętych dzieci stało się wartością chronioną przez ustawę zasadniczą. Irlandia należała do państw (obok Polski, Malty czy Irlandii Północnej) najsilniej broniących życie przy pomocy instrumentów prawnych. Od tego czasu upłynęło zaledwie 35 lat. W tym czasie środowiska mniejszości proaborcyjnej pracowały intensywnie nad reorientacją mentalności obywateli, wykorzystując do tego celu nagłaśniane medialnie przypadki młodych, często nieletnich matek, które musiały zmagać się z meandrami „okrutnego” krajowego prawa. W konsekwencji decydowały się usunąć ciążę za granicą. Następowała też erozja autorytetu kościoła katolickiego przy jednostronnej kampanii proaborcyjnej „celebrytów” w mediach, a także blokada mediów społecznościowych (uzasadniana tym, aby „nie wpływać na wyniki referendum”), które przyczyniły się do porażki środowisk broniących życia od chwili poczęcia.

W rezultacie tych procesów, w 2013 roku częściowo uchylono zakaz aborcji w przypadku, kiedy zagrożone było życie matki. Dalszy bieg wydarzeń był w zasadzie przesądzony. Premier Varadkar wyniki referendum nazwał „kulminacją cichej rewolucji, która odbywała się w Irlandii przez ostatnie 10-20 lat". W wyniku owej „cichej rewolucji” w referendum z 25 maja 2018 r. za cofnięciem 8 poprawki wypowiedziało się aż 66,4 % uczestników. Za proponowanymi przez rząd zmianami głosowano prawie we wszystkich 40 okręgach wyborczych (poza jednym). Była to niemal odwrotna proporcja w stosunku do referendum z 1983 roku.

Analizując wyniki referendum chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów. Pierwszym jest wysoka frekwencja - w głosowaniu wzięło udział ponad 64% uprawnionych. Drugim był rozkład głosów w poszczególnych grupach wiekowych - młodzi ludzie gremialnie głosowali za liberalizacją prawa. Publicysta Grzegorz Górny nader trafnie komentuje ten fakt: Nie ma wątpliwości: Kościół w Irlandii przegrał wojnę o duszę, zwłaszcza młodzieży, której nie widać w świątyniach. W ciągu jednego – dwóch pokoleń stracił zaufanie i autorytet, które budował całymi wiekami. Przykład Zielonej Wyspy to przestroga dla katolików w innych krajach, gdzie Kościół wydaje się mocny, że nic nie jest dane raz na zawsze i że w każdej generacji trzeba toczyć duchową walkę. “Skarb nosimy bowiem w naczyniach glinianych”. (portal: Wpolityce.pl 26-05-2018).

Prawdopodobnie nowe prawo w Irlandii będzie dopuszczać pozbawienie życia dziecka do 12 tygodnia od poczęcia bez podania powodu, po konsultacji z lekarzem. Natomiast w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, będzie przysługiwać do 24 tygodnia. Z kolei nieograniczone czasowo prawo do przerwania ciąży będzie miało miejsce w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia kobiety lub poważnego uszkodzenia płodu. Widać gołym okiem, że zmiany są ekstremalne i prowadzą do tego, że Irlandia dołączy do krajów zezwalających na aborcję „na życzenie”. To dramat i przestroga dla Polski. Jakie wnioski należy wysnuć z tej sytuacji?

Powtórzę za Grzegorzem Górnym: nic nie jest dane raz na zawsze! Ci, którzy uważają, że obecny klimat społeczny w Polsce jest dość życzliwy dla ochrony życia, będzie trwał wiecznie, mogą się gorzko mylić. Polskie środowiska „obrońców wolności kobiet” są gotowe na konfrontację, a ich lekceważenie byłoby co najmniej nierozwagą. Chroniąc dzieci poczęte poprzez rozwiązania prawne, powinniśmy myśleć więcej o dobrej kampanii edukacyjnej i wyraźnym opowiedzeniu się za katalogiem pomocowym dla dzieci niepełnosprawnych. Rzeczą mądrego rządzenia jest wyciąganie wniosków z dyskutowanej tak silnie w ostatnim czasie sytuacji osób niepełnosprawnych. Niedobre byłoby ignorowanie sytuacji lękowej u matek, a także innych grożących rodzinie przyczyn stawienia czoła niepełnosprawności dzieci.

Jesteśmy przed nową falą ofensywy mentalności proaborcyjnej. Trzeba być gotowym na odparcie coraz bardziej radykalizujących się grup opozycji liberalno-kulturowej. Jak mawiał wybitny obrońca życia prof. Włodzimierz Fijałkowski przede wszystkim życzliwie i cierpliwie pozyskujmy dla ochrony życia, przybliżajmy wiedzę o etosie człowieczym, bądźmy empatyczni, unikajmy zaś ekstremalnych rozwiązań i działań, które większość odrzuca lub też prowadzi ją do zobojętnienia.

Oddziałujmy na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, inicjatywy socjalne itd. To wielkie wyzwanie jak uniezależnić kwestię ochrony życia ludzkiego od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych? Umieśćmy ją w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka, uczyńmy sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd. Wreszcie konieczne jest zbudowanie wiarygodnego instrumentarium prawnego i ekonomicznego dla rodzin, którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne. Mam nadzieję, że tak czyniąc unikniemy radykalnej zmiany, która dotknęła kraju mającego tak wiele kulturowych podobieństw (katolicyzm, opresja zaborców, silna rodzina) jak Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem