Reklama

I Komunia św. – o co tak naprawdę chodzi w tym wydarzeniu?

2018-05-11 15:37

Paulina Godlewska / Warszawa (KAI)

Magdalena Pijewska

Limuzyny, wystawne przyjęcia i drogie prezenty – coraz częściej to właśnie z tym kojarzy się nam I Komunia św. Bp Marek Mendyk, Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP podkreśla jednak, że I Komunia św. to jest przede wszystkim wydarzenie o charakterze religijnym i rodzinnym. - To także ważne wydarzenie dla parafii, bo kolejna grupa dzieci przygotowuje się do pełnego udziału we Mszy św. – mówi.

Przygotowanie dzieci ...

W warszawskiej parafii Matki Bożej Saletyńskiej, która liczy ok. 8 tys. wiernych przygotowania 168. dzieci do I Komunii św. trwają od września ur. - W ramach przygotowań są Msze św., podczas których zaproszeni goście głoszą katechezy tematycznie związane z Komunią św. - mówi ks. Paweł Golemo MS, który przygotowuje dzieci w parafii do tego sakramentu.

100 km od stolicy, w liczącej niespełna 1100 osób wiejskiej parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Szulborzu Wielkim (diecezja łomżyńska) do I Komunii św. w tym roku przystąpiło 12 dzieci. – Dzieci zasadniczo przygotowywały się do tego sakramentu przez katechezę w szkole oraz przez dodatkowe spotkania w kościele – tłumaczy ks. Tadeusz Masłowski, katecheta i proboszcz parafii.

Reklama

Dr Aneta Rayzacher-Majewska, katechetka, autorka i recenzentka podręczników do religii dla dzieci, tłumaczy, że w praktyce największym aspektem przygotowań w szkole dzieci do I Komunii św. jest nauka modlitw. – Niestety, większość dzieci nie zna z domu modlitw, nawet tych podstawowych, dlatego katecheci spędzają nad tym sporo czasu – mówi.

- Na lekcjach religii dzieci uczone są również tego, czym jest sakrament Eucharystii, na czym polega pełne uczestnictwo we Mszy św. i dlaczego warto, żeby ta przyjaźń z Jezusem była pogłębiona – podkreśla. - Katecheci mówią również o tym, dlaczego do I Komunii św. się przygotowujemy. Uczą, że to nie jest wydarzenie, które można sobie z marszu „zaliczyć”. Kładziony jest także nacisk na przygotowanie do sakramentu pokuty i pojednania – dodaje.

... i rodziców

Bp Mendyk zaznacza, że przygotowanie do I Komunii św. nie ogranicza się tylko do dzieci - nauczenia ich katechizmu, czy wyuczenia modlitw, ale to przede wszystkim trudna i konieczna praca z rodzicami. – To, czy dziecko jest przygotowane do przyjęcia tego sakramentu zależy również od postawy rodziców, jak oni do tego podchodzą – tłumaczy. - To oni muszą w pierwszej kolejności uświadomić sobie, czym dla nich jest ten sakrament inicjacji chrześcijańskiej - dodaje.

- Katecheci powinni szukać i nie bać się kontaktów z rodzicami. Przygotowanie do I Komunii św. to nie jest tylko katecheza w szkole. Ona jest ważnym etapem, ale przygotowanie sakramentalne jest przede wszystkim w środowisku parafialnym. Tam jest okazja do tego, aby zwrócić uwagę na to, czego nie ma w programie nauczania na etapie drugiej czy trzeciej klasy. To też okazja do podjęcia pracy ewangelizacyjnej i misyjnej z rodzicami – podkreśla.

Jak zaznacza ks. Masłowski z parafii w Szulborzu, tu spotkania przygotowujące do I Komunii św. rozpoczęły się już na jesieni. – Były one jednak skierowane bardziej do rodziców, bo z dziećmi rozmawiam na katechezie. Z rodzicami poruszam tematy dotyczące chrztu, bierzmowania, ich odpowiedzialności i troski o życie duchowe – podkreśla. Od września ruszyły również przygotowania w parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Warszawie. Ks. Golemo mówi, że szczególny akcent podczas spotkań w kościele jest położony na rodziców, bo jeśli oni są uformowani i wiedzą "o co chodzi" w Komunii, to przekażą to dzieciom. - Na katechezach poruszane m.in. tematy miłości małżeńskiej czy małżeńskiej modlitwy - dodaje.

- Rodzice są też właściwym gronem żeby uświadamiać, że to właśnie od nich wiele zależy, bo jeśli oni rozbudzą nadzieje w dziecku na jakiś drogi prezent – quada czy sprzęt elektroniczny to wiadomo, że ono jest w takim wieku, na takim etapie rozwoju, że korzyści materialne są dla niego istotne i siłą rzeczy będzie myślało bardzo mocno o tym prezencie – zauważa dr Rayzacher-Majewska.

Przyjęcia, sesje, suknie

Katarzyna Szewczyk z serwisu chrzcinyikomunie.pl, skupiającego lokale, które organizują przyjęcia komunijne podkreśla, że z roku na roku rośnie liczba rodziców, którzy decydują się na uroczystość poza domem. Zaznacza jednak, że organizacja takiego przyjęcia w lokalu nie należy do najtańszych. – Przyjęcie komunijne trwa od godz. 13 do 20 -21, a ceny dochodzą czasem do takich stawek, jak za wesele – dodaje.

Najdroższymi miastami na organizację przyjęć komunijnych są Warszawa i Wrocław. – Tu ceny sięgają nawet 120-130 złotych za osobę. Spotkałam się również z ceną nawet 230 zł „za talerzyk”. Najtańszą komunię można urządzić w cenie 70-80 zł za osobę. Trzeba się jednak liczyć z tym, że będzie to mało znany lokal, bo wiadomo, że np. prestiżowy hotel policzy sobie więcej za taką uroczystość – zaznacza.

Szewczyk zwraca uwagę, że przyjęcia komunijne nie są raczej duże, a średnio rodzice zapraszają 30 osób. - Najmniejsza grupa, która się do nas zgłosiła liczyła 6 osób, ale to wyjątek. Te mniejsze przyjęcia to zwykle 15-20 osób. Jeśli chodzi o największe, to zgłosili się do nas rodzice szukający miejsca dla 80 gości – mówi.

Coraz częściej przyjęcie komunijne odbiega od zwykłego spotkania w gronie rodziny. - Bardzo często zdarzają się grupy, które pytają o to, czy mogliby zorganizować animatorów dla dzieci. Chodzi o imprezy tematyczne – np. z motywem przewodnim disnejowskich bajek – mówi Szewczyk. Jak dodaje, zdarzają się również prośby o sesje zdjęciowe dla dziecka, np. w plenerze.

Rodzice przywiązują często dużą uwagę do ubrania dziecka. To, w jakim stroju dziecko przystąpi do Komunii zależy od parafii i rodziców. Chociaż coraz częściej decydują się oni na skromniejsze stroje (alby i komże), to nadal w części parafii dziewczynki ubierane są w sukienki, a chłopcy w garnitury. Ceny, w zależności od wersji sukienki, wahają się od 250 do nawet 500 złotych i więcej. Nieco tańsze są garnitury, ale tu też trzeba się liczyć z wydatkiem powyżej 200 zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty dodatków: butów, bielizny czy wianków.

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Marek Mendyk zaznacza, że trzeba przypominać rodzicom, żeby przy okazji przygotowania i uroczystości I Komunii św. kształtować postawy miłości, ofiarności i gotowości niesienia pomocy. – To, czy ktoś będzie podjeżdżał limuzyną, czy będzie „przebrany” za królewnę, bądź królewicza... To zupełnie niezrozumienie tego, czym jest wydarzenie I Komunii św. dla dziecka – tłumaczy. W parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Warszawie od kilku lat dzieci przystępują do I Komunii św. w jednolitych strojach - dziewczynki w albach, a chłopcy w komżach. - Myślę, że to dobre rozwiązanie. Przypuszczam, że rodzice, których by było stać mogliby kupić np. sukienki - niemalże ślubne, co mogłoby być przyczyną dyskomfortu dla tych, których na takie stroje nie stać lub tych, którzy świadomie wybraliby skromniejszy strój wiedząc, że to nie ubranie jest tego dnia najważniejsze - dodaje. Podobnie jest w parafii w Szulborzu, gdzie dzieci również od kilkunastu lat przystępują do I Komunii św. w jednolitych strojach.

Prezenty, czyli co dać dziecku na I Komunię św.?

Serwis Ceneo.pl w marcu i kwietniu 2018 roku przeprowadził ankietę na grupie blisko 400 osób, które zadeklarowały, że wybierają się w tym roku na Komunię św. i przygotowują się do zakupu prezentu. Jak informuje KAI Tomasz Jankowski, PR Manager Ceneo.pl, co drugi Polak planuje wydać 500 zł na prezent dla dziecka na I Komunię św. Z kolei rodzice, czy rodzice chrzestni według ankietowanych powinni przeznaczyć na upominek ok. 1000 zł. W przypadku dalszej rodziny, co trzecia ankietowana osoba wskazała, że wystarczy prezent do 200 zł.

Od lat najpopularniejszymi prezentami na I Komunię św. są rower i pieniądze. Dużym zainteresowaniem cieszą się również zegarki (30 %). - Większość ludzi nie kupuje już tradycyjnych zegarków tylko smartwatche, które pozwalają m.in. odbierać powiadomienia z mediów społecznościowych, wiadomości SMS, a nawet wysyłać rodzicom informację, gdzie przebywa teraz ich dziecko – mówi Jankowski. Jak dodaje, równie dużą popularnością cieszą się deskorolka, czy hulajnoga. - One również mogą stać się hitem tegorocznych Komunii. Te urządzenia wracają do łask z tą różnicą, że są z napędem elektrycznym. Naszym zdaniem to też ciekawa propozycja dla tych, którzy chcą, by ich dzieci więcej czasu spędzały na świeżym powietrzu – zaznacza Jankowski.

Wśród prezentów, które dostaną dzieci na I Komunię św. znajdują się także pamiątki religijne. - 58% osób deklarowało, że najbardziej odpowiedni prezentem na Komunię jest krzyżyk, czy medalik. Tuż za nimi są pamiątkowy album i Biblia. Z kolei najmniej osób planuje kupić obraz przedstawiający świętego (8%) i różaniec (4 %) – mówi. Ankietowani wskazywali również, że mają zamiar kupić prezenty o dużej wartości: laptopy i komputery (24%) oraz aparaty fotograficzne (26%). – Do dzieci trafi też biżuteria: kolczyki, pierścionki, bransoletki i łańcuszki – dodaje PR Manager Ceneo.pl.

- Jeżeli chodzi o prezenty związane z I Komunią Św. to niestety w ostatnim czasie przybierają one trochę groteskowy wymiar – mówi z kolei Piotr Kłyk, główny trener Szkoły Dobrych Manier w zakresie protokołu dyplomatycznego, etykiety biznesu i obsługi klienta. Jak dodaje, przy wyborze prezentów należy kierować się m.in. zasadami: powiązań rodzinnych, bądź zobowiązania w stosunku do osób, do których wybieramy się na uroczystość, swojego statutu majątkowego oraz zasadą wzajemności.

- Prezenty komunijne powinny być proporcjonalne do powiązań rodzinnych, bądź zobowiązania w stosunku do osób, do których wybieramy się na uroczystość. W żaden sposób nie powinny one przybierać formy prezentów weselnych, czy zbyt drogich – tłumaczy Kłyk. Jak dodaje, należy pamiętać, że prezenty są wręczane dziecku, które nie do końca czuje ich wartość, czy wartość kwoty pieniędzy, którą dostaje np. od chrzestnego.

Kłyk zaznacza również, że prezenty, które wręczamy powinny być również proporcjonalne do naszych zarobków. - To znaczy takie, na które nas stać bez większego „ścisku” i wkładania w to niezdrowych emocji, bo dla wielu osób chodzenie na tego typu uroczystości staje się po prostu problematyczne – podkreśla trener ze Szkoły Dobrych Manier.

Przy wręczaniu prezentu komunijnego ważna jest także zasada wzajemności. – Jeżeli byliśmy u kogoś na podobnej uroczystości i wręczył on nam kopertę z daną kwotą to, jeśli odpowiada ona naszym możliwościom finansowym, warto „zwrócić” podobną kwotę – tłumaczy.

Kłyk dodaje jednak, że decyzja o tym, czy dajemy prezent czy pieniądze, zależy tylko od nas. - Nie każdemu chce się chodzić po prezenty, bo jesteśmy „zalatani” i często nie mamy czasu, więc decydujemy się na wręczenie koperty z pieniędzmi – mówi.

Co na to duchowni i katecheci?

A jak do sprawy prezentów czy przyjęć podchodzą księża przygotowujący dzieci do I Komunii św.? - Staram się nie komentować i nie krytykować decyzji rodziców dotyczących prezentów czy przyjęć. Skupiam się na pokazywaniu tego, co w Komunii św. jest najważniejsze, czyli Jezus Chrystus – mówi ks. Masłowski z Szulborza.

Podobnego zdania jest ks. Golemo z warszawskiej parafii, który zaznacza, że zwracanie uwagi rodzicom na zbyt wystawne przyjęcia, czy drogie prezenty to walka z wiatrakami. - Na spotkaniach omawiamy rzeczy duchowe, zachęcamy do modlitwy i prosimy o owoce duchowe tego wydarzenia - mówi.

Z kolei dr Rayzacher-Majewska tłumaczy, że jeśli wśród dzieci pojawi się temat prezentów i wręcz licytują się o to, co dostaną, to jest to dobry moment na ingerencję katechety i przypominanie, co jest istotą I Komunii św. – Ale sam z siebie katecheta powinien się jednak skupić na tym, żeby duchowo przygotować dzieci, może wtedy dla części z nich ta sfera duchowa stanie się ważniejsza, niż prezenty – tłumaczy.

Tagi:
Pierwsza Komunia św.

Pierwsza Komunia Św. to czas radości w rodzinie

2019-04-04 11:37

KODR, lk / Warszawa (KAI)

Pierwsza Komunia Święta to dla wielu rodzin szczególny moment radości wraz z dzieckiem z przystąpienia do sakramentu Eucharystii. Jednak w sytuacji coraz większej liczby rozbitych rodzin, ten moment może rodzić wiele trudnych emocji i prowadzić do pogłębienia konfliktu między małżonkami - brzmi komunikat Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, które zachęca też katechetów i nauczycieli do zapoznania się z sytuacją rodzinną dziecka pierwszokomunijnego.

Archium prywatne

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Pierwsza Komunia Święta - czas radości w rodzinie

Zbliża się czas Pierwszych Komunii Świętych. Dla wielu rodzin jest to szczególny moment przebywania w gronie z najbliższymi, cieszenia się wraz z dzieckiem przystąpieniem do sakramentu Eucharystii.

Jednak w sytuacji coraz większej liczby rozbitych rodzin, moment Pierwszej Komunii Świętej, może rodzić wiele trudnych emocji, brak zrozumienia w rodzinie, a nawet może prowadzić do pogłębienia konfliktu między małżonkami, co za tym idzie pogłębienia niechęci do pojednania.

Zachęcamy duszpasterzy, katechetów i nauczycieli do zapoznania się i rozeznania w sytuacji rodzinnej dziecka pierwszokomunijnego.

Rozpad rodziny w wielu przypadkach skutkuje uniemożliwianiem kontaktów ojca lub matki z dzieckiem, pomimo braku ograniczenia przez sąd władzy rodzicielskiej.

Takie zachowania mogą przyczynić się do powstania u dziecka syndromu, który w literaturze polskiej określany jest jako zespół alienacji rodzicielskiej (syndrom PAS, ang. Parental alienation syndrome). W definicji amerykańskiego specjalisty z zakresu psychologii sądowej Marca J. Ackermana PAS określa się jako zjawisko „podobne do zaburzenia prezentowanego przez dziecko, które pod wpływem manipulacji ze strony jednego z opiekunów, zwykle pełniącego pierwszoplanową rolę w wychowaniu dziecka, przesadnie krytykuje i dewaluuje drugiego opiekuna, nie przejawiając przy tym poczucia winy i wstydu, a niezbędnym warunkiem stwierdzenia zaburzenia jest przekonanie dziecka, że wyraża własną opinię”.

„Dziecko wykazujące zespół alienacji rodzicielskiej (PAS) jest często angażowane w oczernianie i obmawianie rodzica z którym nie mieszka, przez co żywi wobec niego nienawiść i odmawia widywania się z nim. Zjawisku PAS mogą towarzyszyć nadpobudliwość i lęki, a w jego zaawansowanej fazie problemy neurotyczne i psychosomatyczne, takie jak m.in. bóle głowy, brzucha, astma, problemy z przemianą materii i trudności z zasypianiem. Dziecko doświadczające zespołu alienacji rodzicielskiej (PAS) w przyszłości może przejawiać trudności w budowaniu intymnych związków, problemy z tożsamością, choroby psychiczne, problemy emocjonalne oraz zaburzenia seksualne w dorosłym życiu.” (Wojewódka M., „Alienacja rodzicielska (PA), a zespół alienacji rodzicielskiej (PAS).

Prosimy, aby duszpasterze i katecheci, podczas przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej, zwrócili szczególną uwagę na sytuację rodzinną dziecka.

Prosimy o szczególne uświadamianie rodziców bezpośrednio sprawujących opiekę nad dzieckiem, przygotowującym się do Pierwszej Komunii Świętej, co do ich roli i odpowiedzialności za dziecko, jak również co do roli „drugiego rodzica” w życiu dziecka.

Odpowiednim rozwiązaniem, po rozeznaniu sytuacji rodzinnej, może być zaproponowanie „rozejmu” między rodzicami na czas Pierwszej Komunii Świętej dziecka, rozejmu zakładającego wspólny udział rodziców w uroczystościach dziecka i powstrzymanie się od wszelkich działań związanych z angażowaniem dziecka w konflikt.

Zachęcamy do podjęcia działań niwelujących zachowania alienacyjne rodziców poprzez działania wychowawcze, a także uświadomienie rodzicom skutków braku pojednania się dziecka z jednym z rodziców oraz bliskimi jego pochodzenia.

Prosimy uświadomienie rodzicowi sprawującemu bezpośrednią pieczę nad dzieckiem, dramatu jakie przeżywa dziecko, któremu nie jest dane spotkanie z obojgiem rodziców w tym szczególnym dniu.

Zachęcamy duszpasterzy, katechetów i nauczycieli do otoczenia dzieci i ich rodzin szczególną troską duszpasterską w czasie przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej.

Łącząc się w modlitwie,

Ks. Przemysław Drąg Dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin

Beata Choroszewska Krajowa Doradczyni Życia Rodzinnego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: ład społeczny w Polsce jest podważany

2019-04-21 13:03

dk, mp / Gdańsk (KAI)

Obserwujemy jak ład społeczny i pokój podważa agresja hałaśliwych antychrześcijańskich prądów i ideologii, promocja moralnego nihilizmu i społecznej arogancji, apologia relatywizmu - powiedział podczas mszy rezurekcyjnej w Bazylice w Gdańsku-Oliwie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Mówiąc o strajku nauczycieli przyznał, że Kościół nie jest po żadnej ze stron politycznego sporu, natomiast strajk ten krzywdzi uczniów.

Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

- Od ponad ćwierćwiecza jesteśmy obywatelami wolnej Rzeczypospolitej. Wypowiadam te słowa dziś w poranek wielkanocny, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, bo przecież zmartwychwstawała na różnych etapach historii także nasz ojczyzna, a cementował naród wtedy Kościół (…) I można dostrzec ten motyw trwałego trwania Kościoła z narodem, wierność Kościoła narodowi, a narodu Kościołowi, bo szliśmy i idziemy wspólną drogą, która trwa i nie ustaje. I o tym przypominać chociażby ustanowione przez Sejm święto chrztu Polski - mówił w homilii abp Głódź.

Podkreślił, że w Wielkanoc padają "słowa zmartwychwstałego: »Pokój wam«". - Słowa nadziei, słowa wzywające do pielęgnowania pokoju. I czynimy to od 25 lat w kraju wolnym i niepodległym, zabezpieczonym konstytucją, także konkordatem, choć dochodzą tu często różne głosy, że ma być podważany - dodał.

Zaznaczył, że "to wszystko gwarantuje, poprzez także ustawy i rozporządzenia, harmonię życia religijnego w społeczeństwie, w tym także obecność religii w szkole". - To zabezpiecza wolność religijną, a także jej prawną ochronę. I to tworzy społeczny ład i pokój, właściwy klimat dla relacji Kościół-państwo - dodał.

- Obserwujemy jak ten ład społeczny i pokój poczyna czasem podważać agresja hałaśliwych antychrześcijańskich prądów i ideologii, promocja moralnego nihilizmu i społecznej arogancji, apologia relatywizmu, który bywa, że za nic ma pojęcia zła i prawdy, wynosi na piedestał społecznej akceptacji bożka tolerancji. A zawarta w nim jest akceptacja nawet wobec największych wynaturzeń. Prowadzi to także do niszczenia narodowych tradycji, podważa fundamentalne pojęcia co do istoty rodziny, małżeństwa, świętości życia, przykazań, Dekalogu i daje zielone światło dla tzw. karty LGBT - mówił abp Głódź.

- To także dezawuuje rolę Kościoła i jego misję, jego nabyte prawa. To sprawia, że ustawiane są kierunkowskazy, by usuwać znaki święte z przestrzeni publicznej, religię ze szkoły, katechetów ze szkół i bywa to czynione w sposób burzliwy i krzykliwy - powiedział hierarcha.

Zwrócił uwagę, że "te ideologie, programy i propagujące je ugrupowania mają już nawet swoje przyczółki w samorządach lokalnych, a także i w parlamencie". - Formułują żądania, a nawet inicjatywy legislacyjne wymierzone w prawa ludzi wierzących, a nade wszystko w prawa Boże, w prawa wierzących, którzy przecież stanowią zdecydowaną większość obywateli. I nie może być tak, że mniejszość rządzi większością, bo to nie ma nic wspólnego z demokracją - podkreślił.

Zaapelował o obronę wartości chrześcijańskich. - Niech to będzie wierność aktywna, nie stroniąca od służby publicznej, brania odpowiedzialności za kształt polskiego życia społecznego, samorządowego, politycznego w perspektywie wyborów w maju i jesienią. Trzeba pamiętać, że władzy publicznej do pełnienia swej misji nie wystarczy tylko demokratyczny mandat, musi jej towarzyszyć zaangażowania na rzecz dobra wspólnego i muszą towarzyszyć mądre rozumne serca - nadmienił.

Kościół nie staje po żadnej stronie politycznego sporu

W swojej homilii abp Głódź nawiązał też do trwającego w Polsce strajku nauczycieli.

- Dzisiaj w święto wielkanocne wsłuchujemy się w orędzie pokoju zmartwychwstałego Pana, kiedy Chrystus wzywa nas do jedności, wzniesienia się ponad podziały, eliminowania ich z życia rodzinnego i społecznego. Bo jakże inaczej można określić krzywdę, jaka spotkała młodzież szkolną, potraktowaną jako zakładnicy przez inicjującą strajk organizację nauczycielską. Nie stajemy po żadnej stronie. Ale trzeba mówić prawdę i stać po stronie prawdy. Skrzywdzono wrażliwość, idealizm, zaufanie ludzi młodych, dzieci i młodzieży - ocenił.

Notre Dame: Być może był to ogień oczyszczenia

Abp Głódź podzielił się też swoją refleksją na temat ostatniego pożaru katedry Notre Dame w Paryżu. Przyznał, że dobrze zna tę świątynię, ponieważ mieszkał w stolicy Francji przez dwa lata.

- Co oznaczał ten tragiczny pożar w sferze symbolicznej? Nasłuchaliśmy się komentarzy telewizyjnych, radiowych, w prasie i internecie. Czego był znakiem? Czy miał być ogniem ostatecznego unicestwienia tego pomnika świętości w sercu obojętnego, a bywa także wrogiego Chrystusowi Paryża? A może to był ogień oczyszczenia, zapowiedź duchowej przemiany, strząśnięcia pleśni niewiary, obojętności, życia bez bożej busoli, powrotu z manowców nihilizmu i libertynizmu ku Chrystusowi? I tak było, bo o to się modlił się lud i to młodzi ludzie. I gdyby to się nie stało w czasie pożaru, policja by ich aresztowała na ulicy, bo modlitwa publiczna jest zabroniona od 1905 r., a świątynie wszystkie są upaństwowione - mówił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzenia świąteczne abp. Józefa Kupnego

2019-04-21 22:21

Agnieszka Bugała

arch. kurii wrocławskiej

Drodzy Czytelnicy „Niedzieli”!

Chrystus po zmartwychwstaniu polecił Apostołom, by udali się do Galilei. Tam mieli zobaczyć Uwielbionego Pana. To orędzie nie było zwyczajną informacją o tym, że Jezus opuścił grób. Ono było zaproszeniem do spotkania w miejscu, gdzie po raz pierwszy Piotr, Jakub czy Jan usłyszeli słowa Mistrza: „Pójdź za mną”. Uczniowie mieli wrócić do początków swojej przygody z Chrystusem..

Z całego serca życzę Wam, byście świętując Zmartwychwstanie Pana Jezusa usłyszeli to samo zaproszenie do spotkania z Bogiem, który zwycięża śmierć, piekło, szatana i który jest silniejszy od zła, bólu oraz cierpienia. Spotkajcie Go w czasie Liturgii Wigilii Paschalnej i żyjcie nadzieją, że jest On zawsze z Wami.

Radosnego Alleluja

+ Józef Kupny

Arcybiskup Metropolita Wrocławski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem