Reklama

Pfizer - PoloCard

Tłumy pożegnały Alfie Evansa

2018-05-14 16:06

st (KAI) / Liverpool

Catholic News Agency
Alfi Evans

Płaczący żałobnicy klaszczą i rzucają kwiaty na karawan wiozący ciało niemal 2-letniego Alfie’go Evansa mijający stadion drużyny Evertonu – podaje na swojej stronie internetowej dziennik „Daily Mirror”. Na wstęgach wypisano słowa „wojownik” i „nasz bohater”. Ojciec Alfie’go, Tom jest zagorzałym kibicem Evertonu. Jak przypomniano, uroczystości pogrzebowe, zgodnie z życzeniem rodziców chłopca miały charakter ściśle prywatny. Nie podano miejsca nabożeństwa. Jednak rzesze osób wspierających rodziców chłopcy mogły oddać jemu hołd około południa czasu miejscowego na ulicach w pobliżu stadionu.

Gdy karawan około godz. 12.30 czasu polskiego mijał kibiców zrozpaczony ojciec Alfiego, Tom, siedział obok małej białej trumny. Karawan ozdobiono kwiecistymi napisami z napisem „nasz bohater” i „wojownik”. Zgromadzone tłumy rzucały na maskę karawanu róże. Wiele osób miało specjalne t-shirty ze zdjęciem malucha i napisem „Chłopiec, który zjednoczył świat”.

Jak donoszą media, dostrzec można było liczne rodziny, a niektórzy przybyli z daleka, by oddać hołd zmarłemu 28 kwietnia chłopcu. Jak donosi z kolei prasa włoska, w godzinie pogrzebu Alfiego rozdzwoniły się dzwony w wielu miastach włoskich.

23 kwietnia cierpiący na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną 23 miesięczny Alfie Evans został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywał chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Reklama

Apele o ratowanie chłopca ponawiało wiele środowisk kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek. Wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia.

Wiele instytucji zbierało podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadził w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego parlamentu.

Swojego poparcia rodzicom Alfiego udzielił również prezydent RP Andrzej Duda. „Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!” – napisał Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

Tagi:
Alfie Evans

Karta Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego - pokłosie tragedii Alfiego

2018-05-29 17:22

vaticannews.va / Rzym (KAI)

Watykański szpital pediatryczny sformułował Kartę Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego. Przypomina ona o kluczowej roli rodziny pacjenta. Sprzeciwia się odrzuceniu, gwarantuje opiekę paliatywną i daje prawo do nowych terapii.

Alfies Army Official / Facebook
Alfie Evans

Są niestety dzieci, których nie da się wyleczyć, nie ma natomiast dzieci, którym można odmówić opieki – taka jest myśl przewodnia Karty Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego. Została ona przygotowana przez należący do Stolicy Apostolskiej szpital pediatryczny Dzieciątka Jezus.

Do jej powstania przyczyniła się dramatyczna historia zmarłego przed miesiącem Alfiego Evansa oraz wcześniejsza Charliego Garda. Głównym celem karty jest nawiązanie przymierza między kadrą medyczną i rodziną chorego. Karta wskazuje na potrzebę zaangażowania krewnych w terapię, zapewnienie im możliwości wyboru struktur medycznych, które darzą zaufaniem. Wspomina się również o prawie do ponownej diagnozy, zmiany leczenia, korzystania z terapii eksperymentalnych i oczywiście paliatywnych. Zwraca się też uwagę na potrzebę opieki duchowej i psychologicznej.

Zdaniem prezesa Papieskiej Akademii Życia Karta Dziecka Nieuleczalnie Chorego jest szczególnie aktualna w naszych czasach, kiedy szerzy się kultura odrzucenia. - Myślę, że inicjatywy takie są dziś szczególnie ważne, ponieważ w dwóch przypadkach, Charliego i Alfiego, współczesne społeczeństwo znalazło się w punkcie krytycznym – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Vincenzo Paglia. – Dlatego trzeba nawiązać na nowo przymierze terapeutyczne, aby towarzyszyć, a nigdy nie zostawiać nieuleczalnie chorych. Potrzeba nam postawy, która sprzeciwi się kulturze odrzucenia, pamiętając o tym, co mówi Papież Franciszek: jeśli chcemy, by nasz świat był ludzki, musimy wyjść od peryferii i odrzuconych.

W prezentacji Karty Dziecka Nieuleczalnie Chorego uczestniczył bp Francesco Cavina, który osobiście zaangażował się w sprawę Alfiego Evansa i zorganizował wizytę jego taty w Watykanie.

- Ten przypadek zwrócił uwagę wielu ludzi, również niewierzących, którzy zrozumieli, że chodzi tu o coś bardzo ważnego, o człowieka – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Cavina. – Kiedy Ojciec Święty zapytał mnie, dlaczego zaangażowałem się w tę sprawę, odpowiedziałem: «Bo pomyślałem także o własnym życiu, bo dziś jest to dziecko, a jutro może być każdy z nas, a społeczeństwo albo ci, którzy w jego imieniu sprawują władzę, uznają, że nasze, moje życie nie ma już wartości, żadnego znaczenia». Chciałbym dodać, że ta sprawa spotkała się z wielkim odzewem. Kiedy chodzę po ulicy, zaczepia mnie wiele nieznajomych mam, które dziękują za to, co uczyniliśmy, za interwencję Ojca Świętego, bo one jako mamy rozumieją, czym jest miłość do własnego dziecka.

Zdaniem Marielli Enoc, dyrektora szpitala Dzieciątka Jezus sformułowanie Karty Dziecka Nieuleczalnie Chorego było niezbędne. Wskazują na to nie tylko przypadki Charliego i Alfiego, ale przede wszystkim szybki rozwój medycyny w ostatnich latach. Każdy kraj, a nawet każdy szpital ma w tej sprawie inne podejście. Widać to na przykład w sytuacji, gdy podejmuje się decyzję o reanimacji czy śmierci wcześniaków.

- Za pośrednictwem Parlamentu Europejskiego chcemy rozpowszechnić tę Kartę we wszystkich krajach członkowskich – powiedziała Radiu Watykańskiemu dyrektor szpitala Dzieciątka Jezus. – Nie chcemy być punktem odniesienia, ale popularyzacji. Chcemy, by inne szpitale pediatryczne, stowarzyszenia rodziców czy chorych w Europie i na całym świecie wzięły ją pod uwagę. Musimy podjąć współpracę. Chciałam ją nawiązać ze szpitalem, w którym leczony był Alfie, ale mi odmówiono. Mam nadzieję, że uda się z innymi placówkami. Szpital Dzieciątka Jezus należy do wszystkich sieci europejskich, dlatego nie powinno być problemów z nawiązaniem współpracy, również w zakresie refleksji nad terapią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Licheń: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

2018-07-16 17:27

Robert Adamczyk

Po pokonaniu 650 km uczestnicy 12. Rowerowej Pielgrzymki ze Słońska i Bogdańca dotarli do Lichenia.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

„Wyruszyliśmy ze Słońska i tym razem postanowiliśmy dotrzeć do Lichenia podróżując przez Wrocław, który bardzo nam się spodobał. Na trasie mieliśmy bardzo różną pogodę – raz padało, raz świeciło słońce; zdarzyła się też i burza. Jednak nie narzekamy, wręcz przeciwnie – cieszymy się z osiągniętego bezpiecznie celu” – powiedział Wojciech Stybel, organizator.

Zobacz zdjęcia: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

Najstarszym uczestnikiem pielgrzymki był 65-letni ks. Gabriel Stożek z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Bogdańcu, który w podróży pełnił rolę opiekuna duchowego grupy: „Uczestniczę po raz 10. w tej pielgrzymce i muszę przyznać, że w tym roku jechało się bardzo dobrze. Grupa była zgrana i równa. Siłę i moc do pokonywania kilometrów dawały nam intencje, z którymi jechaliśmy m.in. o łaskę zdrowia, szczęśliwe przebycie operacji, ale także za naszą Ojczyznę, gdyż przeżywamy setną rocznicę odzyskania niepodległości”.

Po przybyciu do Lichenia pielgrzymi wraz ze swoimi rodzinami i przyjaciółmi wzięli udział w Eucharystii sprawowanej przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Anioł Stróż i jego działanie

2018-07-16 20:23

Salve TV

Kim są aniołowie? Czy Siostry od Aniołów mają szczególną relację z aniołami? Czy siostry bezhabitowe mogą się malować, czy nosić biżuterię?

- Wszyscy aniołowie są blisko, ale szczególnie nasi patroni, to Aniołowie Stróżowie. Są dla nas wzorem. Na wzór Anioła Stróża, który jest przy człowieku, który służy Bogu, ale w taki niewidoczny sposób, ukryty - mamy tak samo służyć jak Anioł Stróż - mówila s. Joanna Andruszczyszyna.

- Nasze zgromadzenie liczy około 150 sióstr. Każdy z nas jest ukochany przez swojego anioła stróża. Każdy z nas jest strzeżony na rozkaz Boga przez anioła. Jemu bardzo zależy na to, żebyśmy z nim rozmawiali. On chce nam pomagać - mówiła s. Agnieszka Mazur.

- Mój anioł stróż pomógł mi zdać prawo jazdy. Anioł stróż nie tylko jest karetką pogotowia od takich nagłych wypadków. Pomógł mi też zrealizować moje marzenie - opowiadała.

- Na Syberii jesteśmy jako wspólnota sióstr od Aniołów od trzech lat. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez polskiego księdza. Jest to olbrzymia parafia, jedna z największych na świecie. Terytorialnie co najmniej taka jak trzy razy Polska. Tam, że mogłam tam pojechać, to jest łaska - podkreślała s. Joanna.

- Na Syberii jest dużo katolików, którzy pojechali tam do pracy. Nie mają żadnej opieki duchowej. Na tym terytorium jest dużo miast, gdzie ksiądz dojeżdża i tak odbywa się Msza Święta - zaznaczyła.

- Nasze Zgromadzenie w charyzmacie ma bycie tam, gdzie utrudniona jest posługa kapłanów. Mamy wiele takich miejsc, choćby w Afryce, na Litwie, Białoruś, Ukraina - podsumowała s. Agnieszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem