Reklama

„Kim są dziś młodzi i o co im chodzi?” - w piątek debata o młodzieży z udziałem prymasa Polski

2018-05-16 14:46

abd, pz / Warszawa (KAI)

fotolia.com

Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” inaugurują 18 maja, w rocznicę urodzin Karola Wojtyły, cykl otwartych debat poświęconych młodzieży. Tematem pierwszego spotkania w Warszawie, zatytułowanego "Kim są dziś młodzi i o co im chodzi" będzie stworzenie portretu zbiorowego współczesnej polskiej młodzieży. Gościem honorowym będzie prymas Polski abp Wojciech Polak.

- Po ŚDM w Krakowie łatwo jest spocząć na laurach, mówiąc, że temat obecności młodzieży w Kościele został już wyczerpująco przeanalizowany i omówiony. Tymczasem papież Franciszek, zwołując Synod Biskupów, właśnie na temat młodzieży i powołania, zachęca, by wciąż na nowo szukać odpowiedzi na pytania, także trudne, jakie stawiają sobie dziś młodzi ludzie w kontekście wiary i swojej przyszłości - mówi dziennikarka KAI i pomysłodawczyni debaty Dorota Abdelmoula.

Cykl trzech debat, organizowanych przez KAI i FDNT w ramach projektu "Młodzi od A do Ż", będzie okazją do dialogu młodzieży ze specjalistami pracującymi z młodymi, dlatego do udziału w spotkaniach zaproszeni są młodzi ludzie, animatorzy i duszpasterzy z całej Polski.

Gośćmi pierwszej debaty będą: prymas Polski abp Wojciech Polak, ks. Emil Parafiniuk - dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, dr Mateusz Tutak - socjolog ISKK, s. Judyta Bajuk CSFN - uczestniczka młodzieżowego spotkania przedsynodalnego w Rzymie, Michał „PAX” Bukowski, raper i gospodarz programu „Studio Raban” TVP oraz Anna Wiśniewska z diecezji siedleckiej, przez lata zaangażowana w diecezjalne duszpasterstwo młodzieży i przygotowania do ŚDM w Krakowie.

Reklama

Debata odbędzie się 18 maja o godz. 18.00 w Domu Innowacji Społecznych „Marzyciele i Rzemieślnicy” przy ul. Brackiej 25 w Warszawie. Zgłoszenia udziału można kierować na adres sekretariat@ekai.pl

Data spotkania wpisuje się w 98. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Po zakończeniu debaty uczestnicy przejdą do kościoła akademickiego św. Anny, gdzie o godz. 20.00 wezmą udział w koncercie papieskim z udziałem zespołu "Tylko Ty", założonego przez stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Spotkanie będzie transmitowane na portalu www.ekai.pl.

Debatom towarzyszy inicjatywa #ZapytajBiskupa, w ramach której młodzi ludzie z całej Polski mogą nadsyłać pytania, które chcieliby zadać polskim biskupom. Spośród nadesłanych propozycji zostanie wybranych 100, na które odpowiedzą polscy hierarchowie.

Formularz do zadawania pytań jest dostępny na stronie https://www.facebook.com/mlodziodadoz/ i stronie mlodzi.ekai.pl

Tagi:
młodzi debata

Debata na 25-lecie KAI: Kościół zawsze wychodził z kryzysów zwycięsko

2018-12-04 18:18

lk, dg / Warszawa (KAI)

Kościół przeżywał już kryzysy, ale zawsze wychodził z nich zwycięsko, nie jest bowiem instytucją wyłącznie ludzką. W Polsce cieszy wciąż duża liczba duchowieństwa, martwi spadek religijności młodych. Kościół w Polsce powinien głosić Ewangelię rodzinom, ale nie w duchu nakładania ciężarów, które są nie do uniesienia – mówili uczestnicy debaty „Kościół w Polsce: satysfakcje, nadzieje, obawy”, zorganizowanej we wtorek z okazji 25-lecia Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Artur Stelmasiak

Abp Henryk Hoser SAC, biskup senior diecezji warszawsko-praskiej, a obecnie specjalny wysłannik papieski do Medziugorie zaznaczył, że dla niego źródłem optymizmu jest to, że Kościół w Polsce nie przeżył obserwowanego w wielu krajach Europy Zachodniej po Soborze Watykańskim II kryzysu powołań i wartości. - Ten fakt sprawił, że Kościół w Polsce zachował ciągłość istnienia i działania, nie przerwaną brutalnie, tak jak to nastąpiło w niektórych krajach – mówił abp Hoser. - Za jeden z przejawów braku owego kryzysu można uznać fakt, że nie kontestowano w Kościele w Polsce nauczania Magisterium Kościoła, a raczej byliśmy w nim zasłuchani – dodał.

Mając na myśli gwałtowny kryzys powołań, abp Hoser stwierdził, że w Polsce nie nastąpił też „krwotok kleru i osób konsekrowanych”, obserwowany na Zachodzie. Nie było nadużyć liturgicznych, zachowany został dynamiczny charakter sakramentu spowiedzi, w wielu krajach zachodniej Europy właściwie już nie praktykowanego.

Artur Stelmasiak

W opinii abp. Hosera, wyzwaniem na dziś jest „umiejętność reagowania na coraz głębsze przemiany społeczeństwa, również od strony tożsamościowej poszczególnych osób czy wspólnot”. - Wymaga to jakiejś reakcji Kościoła, która powinna być adekwatna i sięgać do etiologii tego, co się dzieje, a nie tylko tego, co jest objawem tego zjawiska – dodał. Inną nadzieją, zdaniem arcybiskupa, jest to, że Kościół „ma gwarancję istnienia, ogromną zdolność regeneracji”. Hierarcha przypomniał, że Kościół przeżywał w swojej historii ogromne kryzysy, a jednak wychodził z nich zwycięsko, dlatego, że „w swoim założeniu nie jest tylko instytucją ludzką”.

Prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski podkreślił, że w kwestii obaw i nadziei co do stanu Kościoła w Polsce jest raczej dużym optymistą, aczkolwiek towarzyszy mu też wiele obaw co do jego przyszłości. Mówiąc o satysfakcjach stwierdził, że musimy naprawdę dziękować Bogu i biskupom za to, jaki jest dziś Kościół w Polsce. Jest to bowiem jedyny - poza Kościołem na Ukrainie - Kościół w Europie, który dysponuje olbrzymim kapitałem ludzkim. Prezes KAI wymienił w tym kontekście m.in. 12 mln Polaków uczęszczających w każdą niedzielę do kościoła, w tym ponad 3 mln osób młodych.

Posługuje w Polsce ponadto aż 30 800 księży, w tym wielu duchownych młodych, poniżej 40. roku życia, a 60 proc. kapłanów nie przekroczyło 50. roku życia. Wielką siłą Kościoła w Polsce jest też wielu zaangażowanych świeckich, których liczbę można szacować na ponad 2,5 mln. - To jest wielka wartość – podkreślił Przeciszewski. „Można mieć w związku z tym nadzieje, że Kościół w Polsce przejdzie te wszystkie trudne wiraże współczesnej historii, przede wszystkim sekularyzacji, która jest procesem charakterystycznym dla kultury zachodniej, i że Polska będzie krajem nowoczesnym, zamożnym, a jednocześnie wiernym tradycji chrześcijańskiej” – powiedział prezes KAI.

Jego zdaniem, obawiać się należy znacznie szybszego spadku religijności w młodym pokoleniu współczesnych Polaków w porównaniu z pokoleniem dzisiejszych 50-60 latków. - To wymaga poważnego przemyślenia duszpasterskiego – stwierdził Przeciszewski. Niepokoić może także znaczny spadek powołań kapłańskich i zakonnych, najdramatyczniejszy w zgromadzeniach żeńskich, nieco mniej dotkliwy we wspólnotach męskich. Martwi ponadto poziom społecznego zaufania do Kościoła. Według CBOS, do niedawna ów poziom był bardzo stabilny, w poprzedniej dekadzie wynosił nawet 70 proc., a obecnie wynosi jedynie 54 proc.

Zdaniem prezesa KAI, choć laikat jest aktywny w działaniu wewnątrzkościelnym, to znacznie gorzej jest zaangażowany w działaniu społecznym, a jeszcze słabiej na niwie politycznej. – O czym to świadczy? O braku zakorzenienia w naszym myśleniu podstawowych zasad społecznego nauczania Kościoła w tworzeniu dobra wspólnego – stwierdził Przeciszewski.

Za płaszczyznę wymagającą poprawy uznał też słaby udział Kościoła w tworzeniu kultury i inspirowaniu bliskich jej środowisk.

Nadzieją dla Kościoła jest takie działanie w przestrzeni publicznej, które nie będzie jednocześnie kojarzone z żadną opcją polityczną. W przededniu 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II Kościół w Polsce nie może też zapominać, by być z jednej strony zanurzony w ortodoksji, z drugiej strony jednak pozostawać otwartym i w dialogu z rozmaitymi środowiskami. Powinien też odważnie głosić nauczania obecnego papieża. - Franciszek ma coś niezwykle cennego do zaoferowania współczesnemu światu. Chce uczynić każdy poziom Kościoła, każdego z nas, nie tylko uczniem Chrystusa, ale i misjonarzem – dodał Przeciszewski.

Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” z zadowoleniem stwierdziła, że rodzina jest wartością, która niezmiennie cieszy się wielkim zaufaniem Polaków. Dotyczy to także młodego pokolenia. Wydaje się, że w Kościele coraz więcej mówi się o rodzinie. Dorobek Jana Pawła II, ale też np. bardzo dobrze przyjęta adhortacja apostolska Franciszka „Amoris laetitia” pokazuje, że Kościół coraz lepiej rozumie, czym jest rodzina. Coraz więcej mówi się o relacjach rodzinnych, rozwoju człowieka, o sposobach pomagania rodzinie w kryzysie. Jej zdaniem, nastąpił zauważalny wzrost podmiotowości kobiet w Kościele, ale także rośnie w nauczaniu kościelnym świadomość promowania równości osób w rodzinie, sprzeciw wobec dominacji jednej osoby nad innymi oraz wobec przemocy w rodzinie, także w sferze seksualnej.

Istnieje jednak także wiele obaw związanych z sytuacją rodziny w Polsce. Na pierwszym plan wysuwają się oczywiście kwestie demograficzne, w tym wciąż słaby wskaźnik dzietności. Rodzin wielodzietnych jest dziś dwa razy mniej niż 15 lat temu. W 2002 r. było milion rodzin z trojgiem lub więcej dziećmi, w 2017 r. – już tylko 520 tys. Z tym wiąże się zagadnienie wzrastającej bezdzietności: w rocznikach 1945-1955 było 8 proc. bezdzietnych kobiet, z urodzonych w 1965 r. – 15,5 proc., a obecnie nie ma dzieci co piąta kobieta.

Krupska wskazała też na zmieniające się model współżycia, zwłaszcza rosnące liczbowo związki partnerskie zamiast małżeństw, wzrost rozwodów, zwłaszcza w dużych miastach, coraz więcej samotnych rodziców, tzw. rodzin patchworkowych i młodych współżyjących przed ślubem. Świat współczesny nie sprzyja budowaniu trwałych więzi: jest coraz bardziej nastawiony na konsumpcję, sukces i samorealizację w pracy oraz życie w pośpiechu i stresie. - Ale w głębi nas jest pragnienie rodziny, która daje poczucie bezpieczeństwa i zaspokaja potrzeby bliskości – dodała.
Prelegentka postawiła pytanie, dlaczego nauczanie Kościoła w Polsce nie przekłada się na życie codzienne, na zaufanie do instytucji małżeństwa, wierność małżonków oraz chęć i radość przekazywania życia. Jej zdaniem, odpowiedzią mogą być nadzieje. Potrzebne jest odkrywanie i głoszenie Ewangelii małżeństwa jako Dobrej Nowiny dla ludzi, jednak „nie w duchu oceniania i nakładania ciężarów, które są nie do uniesienia, a bardziej w duchu dostrzegania wielkiego cierpienia konkretnych rodzin doświadczających trudności w życiu małżeńskim i rodzinnym”.

Nadzieją na poprawę jest też zdaniem Krupskiej dobre przygotowywanie do małżeństwa, w czym Kościół ma duże zasługi. Nadzieja są wreszcie istniejące już w Kościele różne formy wsparcia rodzin i małżeństwa. Ogromnie ważny jest kształt polityki rodzinnej realizowanej przez państwo.

Ks. Wojciech Sadłoń SAC powiedział, że Polska jest jedenastym pod względem liczebności katolików krajem świata, zajmującym ważną pozycję w całym globalnym katolicyzmie, a polskie społeczeństwo jest jednym z najbardziej religijnych na świecie. „Myślę, że południowe regiony Polski nie mają sobie równych w skali świata. Wynika to przede wszystkim z historii. To filar, na którym ukształtował się nasz dzisiejszy katolicyzm” - stwierdził.

Według niego historia Polski wyraźnie wpisuje się w biblijne rozumienie świata: „jest umieranie, zmartwychwstawanie. Przy okazji rocznicy odzyskania niepodległości widziałem obrazy ukazujące zmartwychwstającą Polskę i Chrystusa”. Zwraca również uwagę na wagę męczeństwa: „nasza historia jest historią męczenników”.

– W polskim społeczeństwie mocno sprzęgły się narodowa tożsamość, wiara i moralność. Jeśli ktoś chce być dobry, uczciwy, ma odniesienie do Kościoła – zaznaczył ks. Sadłoń.


Ciągłość pobożności ludowej według badacza jest ważną cechą religijności: „w Polsce mamy do czynienia z ciągłością prostego, głęboko doświadczonego katolicyzmu, opartego na symbolice, rytuałach, zwyczajach”. Pobożność ludowa przekłada się na rodzinę – zwyczaje religijne są zwyczajami rodzinnymi, w przeżywanie więzi rodzinnych wpisana religijność, co widać np. przy celebrowaniu Wigilii. Ta pobożność ludowa jest głęboka, ma w sobie silne i wyraźne odniesienie do Boga.
Dyrektor ISKK stwierdził, że dużą nadzieją, ale i zagrożeniem oraz wyzwaniem jest położenie Polski na styku Wschodu i Zachodu, pomiędzy racjonalizmem i scjentyzmem Europy Zachodniej a duchowością Wschodu. Pomaga to nie popaść żadne skrajności. Ks. Sadłoń zauważył, że wschodnie chrześcijaństwo jest inne, także jeśli chodzi np. o podejście do wolności czy narodu.
– Ważnym elementem naszej tożsamości religijnej jest wolność religijna. Ukształtowana przez to, że Kościół nigdy nie był po stronie państwa, nigdy nie reprezentował jakiejś konkretnej klasy politycznej, jak np. we Francji. To jest bez wątpienia siła – zaznaczył ks. Sadłoń.
Wzrasta rola świeckich, którzy się upodmiotawiają, ale ich osiąganie władzy i wpływu w Kościele nie jest proste, wypełnia się płynnie i w sposób ciągły.
Wśród zagrożeń ks. Sadłoń wymienił największą od wojny instytucjonalną siłę Kościoła. Jest on obecny we wszelkich instytucjach, a jednocześnie jest ociężały, „nie wpisuje się w polską tradycję katolicyzmu”, który był często w opozycji, był Kościołem męczenników. Uważa on, że wyzwaniem i nadzieją jest tu nauczanie papieża Franciszka. Młodzież nie podziela doświadczenia historycznego, czemu również trzeba wyjść naprzeciw.
Krzysztof Zanussi, odnosząc się do poprzednich wypowiedzi, stwierdził, że laicyzacja na Wschodzie jest większa niż na Zachodzie, a „Rosja jest dużo bardziej antychrześcijańska niż Francja”.
– Chwała Bogu, że jeszcze żyjemy, bo nie było nam to obiecane. Nagrzeszyliśmy już tyle, że mogłaby przyjść jakaś następna wojna czy kataklizm. U wierzących Żydów często słyszę, że już czas dojrzał do tego, żeby Pan Bóg ludzkość pokarał. Żyjemy w pewnym „kisielu”, który powstał w ostatnich kilkudziesięciu latach: zamożność, względna wolność, powszechna oświata, wszystkie ideały XIX w. w dużym stopniu się spełniły i to daje poczucie dużej letniości. Dlatego bałbym się mówić o satysfakcji, a wolał zostać realistą. Widzę, że Kościół traci młodzież w sposób radykalny i żadna ludowa religijność tego nie zrekompensuje – zaczął wypowiedź Zanussi, wskazując, że to ogólnoświatowy proces i należałoby w porę wyciągnąć wnioski z przypadku Irlandii.
Reżyser stwierdził, że Kościół w dramatyczny sposób traci również inteligencję, czego przyczyną jest „brak języka i pasji” oraz kompletnego braku debaty. Ubolewał również na nieobecność Kościoła w kulturze. „W tej chwili świat kultury, który znam, jest nastawiony do Kościoła wrogo i nie spotyka się z żadną odpowiedzią. A na wrogość też trzeba odpowiedzieć, trzeba do kogoś wyjść, trzeba przyznać, jeśli ma rację, albo pokazać, gdzie się myli. A tego dialogu nie ma” – zaznaczył, przytaczając przykład chrześcijańskich festiwalu filmowych, gdzie również nikt nie stara się nawet o pozory dialogu, ograniczając do dyskusje do własnego grona, co nazwał postawą tchórzliwą.
– Ewangelia jest odpowiedzią na to rozsypywanie się świata, jaki zbudowaliśmy, tylko trzeba umieć przenieść i chcieć przenieść – stwierdził Zanussi, komentując, że przymykanie oka na pewne niepokojące zjawiska nie jest rozsądne. Zauważył, że w myśleniu człowieka współczesnego chrześcijaństwo, które powinno być wyrazem nadziei i inspiracją, „jest spychane do pozycji tradycyjnych: miłego wspomnienia z dzieciństwa, bombek na choinkę, kolęd. Tak nie można wpłynąć na bieg świata. Mam przekonanie, że trzeba głośno wołać «gore!», bo nam się chrześcijaństwo rozsypie”, przestrzegł reżyser.
O. Maciej Zięba OP stwierdził, że żyjemy w Kościele dynamicznym i prężnym, który jest masowy i jest w nim mnóstwo młodzieży. Dominikanin dostrzega w polskim Kościele dużo potencjału twórczego, podkreślił, że Kościół nieustannie wzbudza święte kobiety i świętych mężczyzn. Kościół potrafił adekwatnie reagować na zmiany społeczne. Jako przykład podał urbanizację, recepcję Soboru Watykańskiego II czy konsumpcjonizm gierkowski.
– W czasie transformacji było mniejsze zaufanie do Kościoła niż teraz. To był trudny czas, dużo gromów spadło też na pontyfikat Jana Pawła II. Kościół też sobie poradził, odpowiadając synodem [plenarnym - KAI]– stwierdził. Jako przykład dobrej, bieżącej reakcji na zmiany w świecie, podał również powstanie Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Problemem dla Kościoła w Polsce wegług o. Zięby jest „tabloidyzacja wiary”, czym nazywa np. skupienie na cudownościach, wydarzeniach, popularności w Internecie. „To zjawisko doczesnego sukcesu staje się miarą prawdziwości wiary” – zwrócił uwagę, wskazując też na niepokojącą fascynację diabłem i traktowanie go przez niektórych księży jako źródło teologiczne oraz zagrożenie spłycania Kościoła do celów politycznych. Zaznaczył, że w relacjach z politykami Kościół zawsze traci. Problemem są ekstremalne pozycje, które dominują debatę, a Kościół nie reaguje, nie podejmuje wyzwań, nie ma głębokiego dialogu, reakcje są opóźnione.
O. Zięba nadzieję pokłada przede wszystkim w potencjale, jaki stanowią zaangażowani świeccy oraz małżeństwa, które są podstawowym miejscem świadectwa chrześcijańskiego. Zaznaczył, że wciąż nieodkryte w pełni jest nauczanie Jana Pawła II, gdzie dla wszelkich dziedzin znaleźć można aktualne wskazówki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ulubiona ballada Jana Karskiego dla Pawła Adamowicza

2030-01-16 16:21

Towarzystwo Jana Karskiego

Wzruszającym finałem hołdu złożonego przez gdańszczan swemu zamordowanemu Prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi przed Pomnikiem Neptuna była ballada „The Sound of Silence” duetu Simon&Garfunkel w wokalnym wykonaniu zespołu Disturbed. O tym, jak głośno może krzyczeć cisza.

wikipedia.org

Zastanawiając się jaka puenta muzyczna puenta mogłaby towarzyszyć przyznanej Pawłowi Adamowiczowi Nagrodzie Orła Jana Karskiego, nie przychodzi na myśl nic innego jak ulubiona ballada Profesora Karskiego „Across the Borderline” śpiewana przez Willie Nelsona.

Rzecz o przekraczaniu granicy, za którą ma być szczęście, ale można też stracić więcej niż się ma.

Mimo wszystko trzeba próbować.

Niech towarzyszy w ostatniej drodze Pawłowi Adamowiczowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-16 19:41

maj, aw / Gdańsk (KAI)

Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych tragicznie zmarłego Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza. Pozostaje w związku z tym w stałym kontakcie z Premierem oraz Urzędem Miasta Gdańska - informuje Kancelaria Prezydenta RP.

KPRM

Pogrzeb zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę 19 stycznia. Eucharystia, której będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź rozpocznie się o godz. 12.00. Szczątki Zmarłego zostaną złożone w Bazylice Mariackiej.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem