Reklama

Jestem od poczęcia

Ludźmierz

Na cześć Królowej Podhala

2018-05-17 08:39

S. Danuta Lipińska


Organizatorzy IX Koncertu Chórów „Śpiewajmy Ludźmierskiej Pani” im. ks. prałata Tadeusza Juchasa serdecznie zapraszają do ludźmierskiej bazyliki na koncert, który odbędzie się 27 maja 2018 o godz. 16.00.

W bieżącym roku zaproszenie do udziału przyjęły następujące chóry: „Parafialny” z parafii św. Małgorzaty w Trzcianie, „Kantylena” z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rabie Wyżnej, „Zew Gór” z parafii św. Jana Chrzciciela w Łącku, „Cantate Domino” z diecezjalnego sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Saletyńskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Gospodarzem spotkania jest chór „Magnificat” z sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu.

Tagi:
muzyka koncert Tarnów

Chór parafii Rozesłania Świętych Apostołów w Chełmie obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia

2018-08-06 07:43

Tadeusz Boniecki

Początki chóru parafii Rozesłania Św. Apostołów sięgają okresu I wojny światowej. Jego założycielem był ówczesny organista Wawrzyniec Ligęza. Był wyjątkowym miłośnikiem śpiewu kościelnego, dlatego też zachęcił do tego innych uzdolnionych wokalnie mieszkańców miasta.

Tadeusz Boniecki
Jubileuszowy koncert z udziałem abp. Stanisława Budzika

- Po raz pierwszy oficjalnie chór wystąpił w Chełmie jeszcze okupowanym przez Austriaków. Miało to miejsce 17 września 1918 r. Wówczas podczas uroczystego powitania w mieście wizytatora Stolicy Apostolskiej abp. Achillesa Rattiego, późniejszego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce i papieża Piusa XI, chór zaśpiewał „Ecce sacerdos”. Nuncjusz był witany i podejmowany przez ówczesnego proboszcza parafii ks. Wincentego Hartmana. To właśnie ten kapłan był chyba najbardziej świadomy tego, że w pierwszych chwilach wolności po zaborach trzeba było rozwijać polskie życie i naszą kulturę narodową. A działalność chóru w tej dziedzinie była niezwykle istotna. Już po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, chór śpiewał podczas licznych dziękczynnych nabożeństw i uroczystości religijnych oraz państwowych - mówi Zbigniew Lubaszewski, chełmski historyk. Przez pieśń i zamiłowanie do śpiewu chórzyści kształtowali postawy patriotyczne wśród lokalnej społeczności. W zbiorach Muzeum Ziemi Chełmskiej im. W. Ambroziewicza zachowało się wiele oryginalnych programów z występów Chóru w okresie międzywojennym. - To pokazuje, jak wielką wagę przykładano do aktywności muzycznej mieszkańców parafii - dodaje Zbigniew Lubaszewski.

Zobacz zdjęcia: 100-lecie istnienia chóru

W 1923 r. organistą i zarazem kierownikiem chóru został Zdzisław Lejman. Prowadził chór przez trzydzieści lat aż do 1953 r., z przerwą podczas niemieckiej okupacji. Na postawie Kroniki Chóru prowadzonej przez lata można stwierdzić, że mieszkańcy Chełma coraz chętniej garnęli się do śpiewu dla Pana Boga. Chór się rozrastał, dołączali do niego nowi członkowie, pasjonaci śpiewu. Nadal swoim talentem upiększali Liturgię w kościele parafialnym. Występowali też na innych uroczystościach. W 1934 r. chór śpiewał podczas odbywającego się w Chełmie Kongresu Eucharystycznego. Oprócz licznych prób oraz oficjalnych występów na uroczystościach, chórzyści integrowali się. Aby pogłębić więzi towarzyskie, organizowano spotkania okolicznościowe z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy oraz wyjazdy majówkowe. Po przerwie wojennej chór wznowił działalność już w 1944 r. i po raz pierwszy od dłuższego czasu zaśpiewał 22 lipca. Po odejściu w 1953 r. na emeryturę dotychczasowego kierownika chóru Zdzisława Lejmana, na stanowisku organisty i dyrygenta zastąpił go Marian Kuczyński. Prowadził chór parafialny aż przez 32 lata. Jego następcą w 1985 r. został organista Janusz Pawliszak. Swoją pracę - jak podaje kronika chóru - rozpoczął od rozpisania nut i przygotowania kolęd. Zmienił też styl pracy zespołu, wyznaczając spośród jego członków solistów. W 1991 r. na św. Cecylii, patronki śpiewu kościelnego, organistą i zarazem dyrygentem został Romuald Turowski, prowadzący zespół do dnia dzisiejszego.

Wspólnota śpiewu i modlitwy

Zespół uczestniczy i śpiewa podczas licznych uroczystości, spotkań, konkursów, odpustów i świąt kościelnych oraz państwowych. Należą do nich choćby Święto Niepodległości, 3 Maja, dożynki, spotkania kresowe, uroczystości szkolne. Chór koncertuje także z okazji Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. - Od wielu lat nasz chór uczestniczy też w uroczystości Bożego Ciała i oktawie tego święta w Chełmie. Śpiewamy wtedy po polsku i łacinie podczas Mszy św. i responsoria przy czterech ołtarzach podczas procesji ulicami naszego miasta - mówi dyrygent Romuald Turowski. Tradycją jest też coroczne wykonanie w Palmową Niedzielę i Wielki Piątek w parafialnej świątyni tak głębokiej w religijne przeżycia „Pasji wg św. Mateusza”. Wymaga to wielu prób i przygotowań oraz profesjonalizmu chórzystów. Obecnie do chóru mieszanego i męskiego należy 35 osób. Są to ludzie różnych profesji, aktywni zawodowo i emeryci. Znaczną grupę wśród chórzystów tworzą nauczyciele. - Wszyscy kochają śpiew i muzykę. Bo kto śpiewa ten dwa razy się modli - dodaje dyrygent. W swoim repertuarze Chór Parafii Rozesłania Św. Apostołów ma w sumie ponad 100 różnych pieśni i utworów religijnych oraz patriotycznych. - Przez wszystkie te lata byliśmy i jesteśmy jako chórzyści wspólnotą śpiewu i modlitwy, jedną rodziną, którą Bóg obdarza talentami i wzajemną cierpliwością do muzycznego wzrastania - mówi Romuald Turowski.

Wyjątkowy jubileusz

Całość przygotowań do obchodów uroczystości jubileuszowych wziął na siebie powołany komitet. Za sprawy muzyczne i repertuar był odpowiedzialny organista parafii Rozesłania Św. Apostołów Romuald Turowski. Główna część uroczystości odbyła się z udziałem abp. Stanisława Budzika. Rozpoczął ją jubileuszowy koncert chóru z udziałem Chełmskiej Orkiestry Dętej oraz Msza św.

- Chór wpisuje się w 100-lecie odzyskania niepodległości przez nasza Ojczyznę. Dla naszej małej ojczyzny jest to niezwykle piękne przeżycie. Tak jak nasi przodkowie wraz z całym chórem chcemy przez muzykę i śpiew oddawać chwałę Panu Bogu. Niech obecność Księdza Arcybiskupa będzie nadzieją, że przyszłe lata dla parafii i chóru będą błogosławione, że nie zawiedziemy i wiary dochowamy - mówił proboszcz parafii Rozesłania Św. Apostołów ks. kan. Józef Piłat. - Piękną pracę apostolską wykonuje już od stu lat Chór Parafii Rozesłania Św. Apostołów. Chór jest rówieśnikiem niepodległej i odrodzonej przed stu laty Ojczyzny. Jego historia jest wpisana w dramatyczne dzieje naszej Ojczyzny. Prosimy o Boże błogosławieństwo dla tych, którzy śpiewem podnoszą naszą duszę ku Bogu, tak abyśmy życiem śpiewali Panu pieśń nową - mówił abp Stanisław Budzik. Przytaczając teksty św. Augustyna na temat śpiewu i muzyki kościelnej, zachęcał aby chórzyści śpiewali głosem, ustami i sercem oraz całym swoim życiem. - Chcecie wyśpiewać chwałę Bogu? Sami bądźcie tym, co śpiewacie - mówił Ksiądz Arcybiskup.

Oprawę muzyczną podczas jubileuszowej Mszy św. stanowiły przepiękne śpiewy w wykonaniu chóru parafialnego, pozwalające uczestnikom głęboko przeżyć Liturgię. Bezpośrednio po Eucharystii wierni i zaproszeni goście przeszli na plac przed kościołem, gdzie została otwarta okolicznościowa wystawa ukazująca stuletnią historię chóru, przygotowana przez Muzeum Ziemi Chełmskiej. Następnie podczas jubileuszowego koncertu wieńczącego obchody 100-lecia powstania, chór zaprezentował pieśni z całego roku liturgicznego. Były pieśni na Adwent, Boże Narodzenie, Wielki Post, Wielkanoc. Chórzyści śpiewali też pieśni do Matki Bożej, Serca Jezusowego oraz pieśni żałobne. Uczestników koncertu zachwyciły pieśni ślubne i do Ducha Świętego.

Wspomnienia chórzystów

- Z Chórem parafii Rozesłania Św. Apostołów w Chełmie byłam związana od 1948 r. Wtedy zaczęłam śpiewać i śpiewałam ponad 50 lat. Pożegnałam się z zespołem, gdy miałam 80 lat, a obecnie mam już 95 lat i pozostał mi jedynie sentyment do śpiewu. Swoje lata w chórze wspominam bardzo dobrze. Kto kocha śpiew i chór to jest lepszym, wrażliwym człowiekiem, zawsze blisko Boga. Bo śpiew w chórze parafialnym zbliża do Pana Boga. My chórzyści byliśmy jak jedna rodzina. Na próby chóru szłam bez względu na warunki atmosferyczne. Nie przeszkadzał mi zimą silny mróz i śnieg, a latem wysokie temperatury - wspomina Jadwiga Zawiślak. - Co dawał mi śpiew? Lubiłam śpiewać już od dziecka. Zaraz po wojnie, śpiewała moja kuzynka. Miała piękny głos; gdy ona śpiewała, to ludzie się na chór oglądali. Jak wiedziałam że ona będzie wraz z chórem śpiewać, to musiałam być wtedy w naszym kościele. Śpiewałam już w szkole podstawowej. Kończyłam ją tu, gdzie dziś jest muzeum. Była to żeńska szkoła im. Stanisława Konarskiego. Zawsze w szkole miałam piątki z muzyki. Moja córka, Bożena, też ze mną w chórze parafialnym śpiewała. Teraz jest śpiewaczką, solistką w Operze Krakowskiej. Moja wnuczka ślicznie gra na skrzypcach na różnych uroczystościach - cieszy się pani Jadwiga.

- Ja zaczynałam śpiew w chórze w 1992 r., jak przeszłam na emeryturę, było więcej czasu i tak śpiewałam przez 14 lat. A śpiewaniem w chórze „zaraziła” mnie moja siostra Jadwiga Zawiślak. Jestem na kilku zdjęciach - pokazuje zwiedzająca wystawę siostra pani Jadwigi. - Śpiew daje mi radość, zadowolenie. Śpiew to jest takie inne życie. Nawet dzisiaj przy niektórych pieśniach to tak się wzruszyłam, że łzy mi poleciały. Wtedy gdy śpiewałam, chór bardzo lubił ówczesny proboszcz ks. kan. Bolesław Uszczuk. Nieraz w lecie przynosił nam lody i różne napoje, jak było gorąco. Zawsze organizował pielgrzymki i jeździł z nami. Z chóru cieszył się i do dzisiaj się raduje również następca ks. Uszczuka, ks. kan. Józef Piłat, obecny proboszcz - kończy była chórzystka.

Tadeusz Boniecki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Przeor Jasnej Góry o pielgrzymowaniu: ten trud ma sens

2018-08-14 10:41

Izabela Tyras / Jasna Góra (KAI)

Ten trud ma sens, uważa przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra nazywa tegorocznych pątników orędownikami za polską ziemię i zachęca do wspólnego przeżywania „dnia wdzięczności” za wolną Polskę, 15 sierpnia.

Zdzisław Sowiński

Z jasnogórskim przeorem rozmawia Izabela Tyras:

Izabela Tyras: Polska, Jasna Góra oddychają pielgrzymkami. Ma Ojciec też takie wrażenie?

O. Marian Waligóra: Czas sierpniowy to wyjątkowy czas w życiu naszego sanktuarium. Choć pielgrzymi przybywają tu cały rok, to jednak tzw. szczyt pieszych pielgrzymek, to wielka radość dla nas, posługujących w tym świętym miejscu. Widzimy trud tych, którzy idą setki kilometrów, by stanąć przed Cudownym Obrazem. Widzimy też, że ten trud ma sens, bo kiedy pielgrzym stanie przed Matką Bożą zalany łzami, dziękujący za to, że mógł przynieść tu swoje życie, to radość dla serca tego, który tu posługuje, jest ogromna.

IT: Jakoś nie sprawdzają się, na szczęście, przepowiednie tych, którzy wieścili zmierzch ruchu pielgrzymkowego?

- Ruch pątniczy zmienia się z roku na rok. Różne sytuacje życia społecznego go modyfikują, ale nie sądzę, by on ustał. To jest przede wszystkim potrzeba serca tych, którzy wyruszają na pielgrzymkowy szlak. Oni, tak bardzo nie przejmują się tym, co mówią media, co wyrokują inni. Człowiek idzie ze swoim życiem, wyznacznikiem jest wiara i chęć zostawienia tego życia przed Panem Bogiem, szukanie umocnienia. To jest o wiele silniejsze niż statystyki i różnego rodzaju pomysły na to, jak będzie wyglądało nasze życie religijne.

IT: Może nieco maleje ruch pątniczy, bo jest nas, Polaków, po prostu mniej, ale widzimy, jak jest on z roku na rok coraz dojrzalszy?

- Widzimy, że to pielgrzymowanie zmienia się też w kontekście zaangażowania w pielgrzymkę, motywacji dlaczego idziemy. Wiele motywacji, które było przed laty teraz odpada. My też dojrzewamy duchowo, by zrozumieć, że pielgrzymka to duchowy czas przeżycia religijnego. To nie znaczy, że nie przynosimy tu spraw społecznych, życia naszego narodu, bo Jasna Góra zawsze miała w sobie element życia patriotycznego mocno żywy, ale pogłębianie więzi duchowych z Maryją jest wyznacznikiem pielgrzymki. IT: Wzrusza fakt, że w tym roku większość pielgrzymek rozpoczyna swoje przywitanie z Maryją od odśpiewania hymnu narodowego?

- To jeden z elementów naprawdę wzruszających. Bardzo się cieszę, że praktycznie wszystkie pielgrzymki podejmują szczególną modlitwę za Ojczyznę. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że w tych, którzy idą z całej Polski mamy orędowników za naszą ziemię. Dzięki pielgrzymom Jasna Góra promieniuje tą modlitwą na całą Polskę. To wspaniałe, że umiemy i chcemy pokazać, że kochamy naszą Ojczyznę, że chcemy wyrazić to, że jesteśmy Polakami i w tym, że śpiewamy hymn, ale i w barwach narodowych tak mocno obecnych w grupach pielgrzymkowych. To jest element, który pokazuje jak bliska jest nam ta ziemia, na której mieszkamy, że kochamy Polskę. Włączamy naszą Ojczyznę w nasze stawanie przed Panem Bogiem.

IT: Jasna Góra nadaje kierunek. „Tu zawsze byliśmy wolni”, te słowa św. Jana Pawła II są niejako wyryte na murach jasnogórskich. Przypominają o wolności dzieci Bożych?

- Tak, i nawet niektóre pielgrzymki diecezjalne przyjęły te słowa na hasło swojej drogi. Chcieli w ten sposób dziękować za odzyskaną przez naszą Ojczyznę niepodległość, ale wprowadzić też ten element duchowy, że chcemy być wolni od duchowych zniewoleń, które są o wiele bardziej niebezpieczne, niż to zewnętrzne zniewolenie, które tak mocno dotknęło naszą ziemię. To bardzo ważne, byśmy pamiętali o tym, że pielgrzymka to czas, w którym uwalniamy się od balastu obciążenia dnia codziennego, od naszych słabości i grzechów po to, by stać się nowymi ludźmi wolnymi w Bogu, którzy z wdzięcznością patrzą na swoje życie.

IT: Czego uczy nas Wniebowzięta Pani?

- Owocem wolności serca Maryi jest tajemnica wniebowzięcia, którą będziemy świętować. Musimy sobie uświadomić, że najpiękniejszym wzorem dla nas jest wolność serca Matki Najświętszej, Jej „tak” wypowiedziane Bogu w momencie zwiastowania i „tak”, które przeniosła na wszystkie chwile swojego życia, które nie było łatwe. Życie Maryi było wielkim zadaniem do wypełnienia, które kosztowało wiele wysiłku, ale Ona nie cofnęła się. Jej wielka wolność serca, by we wszystkim być dla Boga, powodowała, że miała siły, by to powołanie Matki Bożej, Dziewicy, Wspomożycielki pięknie wypełnić.

IT: Jaki charakter będzie miała tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia, 15 sierpnia?

- Już od początku roku razem z pielgrzymami przeżywamy różne uroczystości w klimacie wdzięczności Bogu za wolność naszej Ojczyzny. To jest spojrzenie na Matkę Pana, na Jej wolność, na poddanie się Bogu we wszystkim Zewnętrzne świętowanie będzie patriotyczne, bo główną sumę odpustową uświetni występ „Mazowsza”, zespołu narodowego, który jest naszą wizytówką. Zespół będzie śpiewał podczas Mszy św. o godz. 11.00, której przewodniczyć będzie Nuncjusz Apostolski w Polsce a homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Po Eucharystii odbędzie się wspólne śpiewanie z „Mazowszem” pieśni patriotycznych, wspólne radosne dziękowanie za Polskę, za to, że jesteśmy Polakami i na to wspólne świętowanie zapraszam. Dla każdego znajdzie się tu miejsce. Zachęcam pielgrzymów, by zostali i byśmy wspólnie świętowali i dziękowali za wolną Polskę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem