Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Bóbrka koło Krosna - dzieje, ropa, rocznice

Ks. Zbigniew Głowacki
Edycja przemyska 50/2004

Bóbrka to bardzo stara osada, leżąca w sąsiedztwie jeszcze starszego Wietrzna, na terenie którego znajdują się ślady wczesnośredniowiecznego grodu obronnego, z okresu X-XII w. Według historyka ks. Bolesława Kumora, który zajmował się zestawieniem sieci dekanalnej w południowej części diecezji krakowskiej, Bóbrka jako parafia, z pięcioma innymi, należała w pierwszej połowie XIII w. do dekanatu jasielskiego, ten zaś do diecezji krakowskiej. Ostatnią informację potwierdza Rocznik Archidiecezji Przemyskiej z 1997 r. Podaje bowiem, że parafia w Bóbrce została prawdopodobnie erygowana w pierwszej połowie XIII w. (przed 1277 r.?). Uposażyli ją cystersi z Koprzywnicy, których dobra sięgały tych terenów.
Wspomniany wiek XIII był jednak bardzo niespokojny dla tych stron. Dwa najazdy tatarskie dokonały tutaj zupełnego spustoszenia. Po nich ziemie te znalazły się w rękach władców ruskich; stracili więc tu swoje dobra i cystersi. Dopiero w XIV w. król Kazimierz Wielki przyłączył je do Polski, nadając wydzielone tereny swojemu rycerstwu. Ten stan rzeczy wyjaśnia nam ponowne lokowanie Bóbrki na prawie magdeburskim w 1397 r., przez Paszka ze Skotnik herbu Bogoria. (Pierwotna lokacja mogła być przeprowadzona na innych zasadach). Skąpe grono tubylczej ludności, o ile przeżyło pogromy tatarskie, zasilili przybysze ze Śląska i Pomorza (była to ludność pochodzenia niemieckiego), w ramach królewskiej akcji osiedleńczej tych ziem. Zasadźcą, a więc i pierwszym sołtysem Bóbrki był niejaki Mikołaj Cenkerdan. Umowa lokacyjna przeznaczała na uposażenie kościoła jeden łan ziemi, razem z dziesięciną od kmieci oraz ofiary w naturze dla plebana. Z powyższego wynikałoby, że wtedy był w Bóbrce kościół i parafia. Można przypuszczać, że wioska liczyła wtedy około 150 mieszkańców.
W 1420 r. właściciel wsi Mikołaj Skotnicki zastawił ją cystersom koprzywnickim za sumę 200 grzywien i w swoim czasie nie wykupił, dlatego Bóbrka ponownie znalazła się w rękach zakonnych, aż do 1819 r.
Ks. Jan Długosz w Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis; powstałym w latach 1470-1480, zaznacza, że Bóbrka ma swój kościół i należy do cystersów z Koprzywnicy. W tym czasie (1474 r.) wieś jest niszczona przez wojska węgierskie, jako efekt zatargu między królem Maciejem Korwinem, a polskim władcą Kazimierzem Jagiellończykiem. Ten ostatni dostrzega nieszczęścia Bóbrki i zwalnia czasowo osadę z określonych ciężarów podatkowych. Około 1605 r. Bóbrkę przyłączono do parafii sąsiedniego Wietrzna, być może dlatego, że zniszczenia wojenne dotknęły i miejscową świątynię parafialną. W 1656 r. wieś zalewa szwedzki potop, rok później miary zniszczenia dopełniają Siedmiogrodzianie. Wojenne przejścia Bóbrki prawdopodobnie niszcząco odbiły się na parafialnym kościele, stąd w latach 1752-1768 wybudowany został kolejny kościół drewniany pod wezwaniem św. Katarzyny. W sześć lat później (1774 r.) Bóbrka znów zyskała status parafii, a Wietrzno było jej filią.
Bóbrka jako parafia najpierw należała do diecezji krakowskiej. Pod koniec XVIII w. weszła w skład nowo powstałej diecezji tarnowskiej, zaś od 1805 r. jest parafią diecezji przemyskiej. Po kasacie opactwa koprzywnickiego w 1819 r., dobra wsi przeszły na własność rodziny Klobassów ze Zręcina, Mieszkańcy wioski żyli ubogo, dotykani rozmaitymi klęskami żywiołowymi (gradobicia, powodzie, pomory zwierząt, choroby; tyfus, dżuma, cholera). Nieszczęścia te pogłębiały ludzką biedę szczególnie na przełomie XVIII i XIX w. Tymczasem Bóbrka żyła na prawdziwym skarbie, który kryła jej ziemia. Była to ropa naftowa, obficie wypływająca ze źródełek w lesie bobrzeckim, należącym do Karola Klobassy ze Zręcina. Obfitością tego płynu (używany był już dawno przez miejscową ludność jako smarowidło, a także jako lekarstwo na choroby skóry, zwłaszcza u zwierząt) zainteresował się dziedzic Polanki Tytus Trzecieski, który z kolei wskazał bobrzecki skarb Ignacemu Łukasiewiczowi - twórcy przemysłu naftowego. Było to już po udanej destylacji ropy naftowej i po oświetleniu lampami naftowymi szpitala we Lwowie, w 1853 r.
W 1854 r. Łukasiewicz i Trzecieski, za zgodą Klobassy, rozpoczęli poszukiwania złóż ropy w lesie bobrzeckim. Zaczątkiem kopalni w Bóbrce był wykopany rów o długości 120 m i głębokości 1,2 m w tym miejscu, gdzie były największe wycieki naturalne. Później powstawały tzw. kopanki (studnie) i odwierty. Powstała w Bóbrce kopalnia miała ich w sumie 111. Rozwijający się przemysł naftowy sprawił, że mieszkańcy Bóbrki i okolicy z ubogich wieśniaków awansowali na dobrze wynagradzanych przez Łukasiewicza robotników - zaczął się wtedy złoty okres Bóbrki, zaczęły się wyjazdy za pracą do nowych złóż ropy w Borysławiu oraz do Rumunii, Iranu, Ameryki. Wieś stawała się zasobna materialnie, ale jej mieszkańcy podlegali nie zawsze zdrowym przeobrażeniom społecznym oraz ideologicznym.
Mimo tego, w okresie swoistego uprzemysłowienia Bóbrki, jej mieszkańcy pod przewodnictwem swojego proboszcza ks. Antoniego Dziurzyńskiego podjęli się budowy nowego kościoła parafialnego, według projektu znanego architekta lwowskiego Teodora Talowskiego. Wstępne prace rozpoczęły się 27 lipca 1905 r., zaś 9 września tegoż roku dokonano poświęcenia kamienia węgielnego. Wznoszenie murów świątynnych zakończono w 1908 r., w następnych latach zabiegano o godne i artystyczne wyposażenie. Tak więc powstała monumentalna ceglana świątynia w stylu neogotyckim (dł. 34 m, szer. 20 m, wys. wieży z krzyżem 66 m).
Cały kościół ozdabiają liczne elementy z ciosanego kamienia. Wnętrze ubogaciły artystyczne witraże i piękna polichromia. Uroczystej konsekracji nowej świątyni, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, dokonał 5 czerwca 1910 r. sufragan przemyski bp Karol Fiszer. Świątynia ta, o której można powiedzieć, że „powstała z ropy” i z części życia bardzo zasłużonego dla Bóbrki ks. Antoniego Dziurzyńskiego, w kolejnych latach była przez parafian ubogacana, a po upływie stu lat jest dzisiaj przedmiotem ciągłej troski konserwacyjnej. Parafia Bóbrka kontynuuje zresztą nieustannie te prace, uzupełniając niedostatki materiałowe z czasów budowy świątyni oraz usuwając zniszczenia powstałe w czasie ostrzałów artyleryjskich ostatniej wojny.
Budowa nowego kościoła oraz jego wyposażanie wiązały się z jednej strony z ożywieniem akcji społecznych wsi (budowa domu parafialnego, zorganizowanie sklepu) i wzmożonym duszpasterstwem parafialnym (Liga Katolicka, Akcja Katolicka), przy równoczesnym przenikaniu w życie miejscowej ludności idei socjalistycznych. Polska Partia Socjalistyczna, bowiem, w okresie międzywojennym miała swoje oparcie w robotnikach polskiego przemysłu naftowego.
Śledząc nawet skrótowo ujęte dzieje Bóbrki nie trudno dopatrzyć się w nich takich dat historycznych, które odniesione do obecnego czasu, wyznaczają godne uwagi rocznice. Oto krótkie ich zestawienie: 800 lat od czasu, kiedy Bóbrka występowała jako parafia dekanatu jasielskiego (I połowa XIII w.); 230. rocznica parafii po odłączeniu się od Wietrzna (1774 r.); 150. rocznica założenia, do dzisiaj czynnej, kopalni ropy naftowej - od 1961 r. Muzeum Naftowe w Bóbrce. W przyszłym roku przypadną: 200. rocznica przynależności Bóbrki do diecezji przemyskiej (1805 r.); 100. rocznica rozpoczęcia budowy kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa; 95. rocznica konsekracji tej świątyni.
W tym roku miała miejsce jeszcze jedna skromna, bo pierwsza rocznica nawiedzenia parafii przez Matkę Bożą w kopii Cudownego Jasnogórskiego Obrazu. Zaznaczyło ją zakończenie tzw. małej peregrynacji i rozpoczęcie wędrówki obrazu Serca Bożego po rodzinach. W ten sposób, proboszcz ks. Tadeusz Nowak, na przełomie starego i nowego roku liturgicznego - w listopadzie br. pragnął przez Matczyne pośrednictwo ofiarować Boskiemu Sercu Jezusowemu całą parafię, jej bardzo rozległe i złożone dzieje, sprawy aktualnego duszpasterstwa i trudne prace konserwacyjne przy kościele.

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Michał Archanioł w Oleśnicy

2018-12-10 09:13

Dariusz Stępień

W kościele p.w. Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia w Oleśnicy trwają rekolekcje adwentowe, w ramach których parafię nawiedziła kopia cudownej figury św. Michała Archanioła z groty objawień na górze Gargano. Każda data na rekolekcje jest dobra – zawsze przecież warto i trzeba się nawracać. Niemniej rozpoczęcie w dniu uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP i przywitanie figury rankiem następnego dnia ma wyjątkową wymowę. Można powiedzieć, że dwie najważniejsze po Bogu w niebie osoby - tj. Maryja i Michał Archanioł - zaproszone zostały do szczególnej opieki nad rekolekcjami oraz nad całą parafią.

Roman Faryś

Rekolekcje prowadzi o. Rafał Szwajc ze Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (tzw. Michalitów). Poprzez homilie, nauki stanowe i modlitwy przybliża świat duchów, które pomagają nam w drodze do Boga. Nie widzimy ich co prawda, lecz doświadczamy codziennie ich opieki. Szczególnie zaś możemy prosić o pomoc Michała Archanioła. Jego imię – Mi-cha-el w języku hebrajskim oznacza: Któż jak Bóg? Nieco inaczej tę prawdę wyraża św. Paweł Apostoł - Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31b). Już to samo wystarcza do nabrania pewności, że z Bogiem wszystko jest możliwe. I tak rzeczywiście jest. W czasie rekolekcji usłyszeliśmy liczne świadectwa wielkich dzieł Bożych realizowanych w życiu wielu ludzi za pośrednictwem Michała Archanioła.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje adwentowe w Oleśnicy

Przywitanie figury nastąpiło bezpośrednio przed pierwszą Mszą św. w niedzielę. Kapłani, służba liturgiczna i liczni parafianie wyszli przed kościół ok. 6.50. O tej godzinie podjechał specjalny samochód-kaplica przewożący kopię cudownej figury. Ksiądz proboszcz przywitał św. Michała Archanioła. W czasie przenoszenia figury do świątyni modliliśmy się litanią z wezwaniami opisującymi moc największego z aniołów. Św. Michał zajął miejsce tuż obok ołtarza. Po każdej z Mszy św. liczni parafianie podchodzili do figury, aby złożyć u jego podstawy pisemne prośby i podziękowania. Inni dotykając ją za pośrednictwem św. Michała wprost zanosili do Boga swoje błagania. Wielu było zainteresowanych przyjęciem szkaplerza św. Michała Archanioła. Wszyscy parafianie mieli możliwość nabycia zarówno szkaplerza, jak i szeregu publikacji dotyczących aniołów.

Wieczorny Apel Jasnogórski ponownie zgromadził wiernych wokół NMP Matki Miłosierdzia i Michała Archanioła. Innymi okazjami były Msze św. z udziałem dzieci, młodzieży, homilie przeznaczone dla małżeństw i rodziców. Ale tak naprawdę „przygoda” ze św. Michałem rozpoczęła się w naszej parafii już pięć lat temu. Od tego czasu po każdej Mszy św. w tygodniu modlimy się wzywając orędownictwa tego, który jednoznacznie opowiedział się po stronie Boga przeciwko szatanowi – Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce. a przeciw zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną … Obecne nawiedzenie parafii przez kopię cudownej figury wzmocni, jak można domniemywać, kult archanioła i wspomoże na drodze powołania chrześcijańskiego. On bowiem, podobnie jak Maryja, wskazuje na Boga i do Niego prowadzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem