Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Obrońca Niepokalanego Poczęcia

Brat Mateusz Miklos
Edycja rzeszowska 50/2004

Bł. Jan Duns pochodził ze Szkocji, tam urodził się pod koniec 1265 r. W bardzo młodym wieku wstąpił do zakonu św. Franciszka z Asyżu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1291 r. Zdobył gruntowne wykształcenie. Studiował m.in. na Sorbonie w Paryżu, co wpłynęło na to, że mógł być profesorem słynnych uczelni (np. w Cambridge, Oksfordzie, Paryżu czy w Kolonii). Był rozmiłowany w charyzmacie zakonu, starał się być wiernym naśladowcą Biedaczyny z Asyżu. Z wielką przenikliwością badał Boże Objawienie. Z wielką mocą głosił tajemnicę Wcielenia Słowa i był żarliwym obrońcą Niepokalanego Poczęcia Maryi. Jako jeden z nielicznych wówczas teologów, odważnie i zdecydowanie bronił bezgrzeszności Maryi, Matki Jezusa Chrystusa, stając się dla potomnych Doktorem maryjnym. Niezmordowanie bronił autorytetu Ojca Świętego. W czerwcu 1300 r. za odmowę podpisania (wraz z innymi siedemdziesięcioma siedmioma Franciszkanami) aktu zwołującego sobór przeciw papieżowi Bonifacemu VIII, Filip Piękny IV, król Francji wygnał Jana z Paryża. Po śmierci papieża wrócił on jednak do stolicy Francji. W kilka lat później ponownie zbuntował się przeciw królowi i odmówił podpisania listu przeciwko Templariuszom. Wielokrotnie pisał: „należy czuć tak, jak czuje rzymski kościół”, albo „należy utrzymywać tak, jak utrzymuje Kościół rzymski”. Wiedział, że tylko Magisterium Kościoła prowadzone przez Ducha Chrystusa posiada dar nieomylności. Z polecenia Przełożonego Generalnego, na żądanie króla Filipa IV musiał udać się do Kolonii. Zmarł na wygnaniu (8 listopada 1308 r.) i również w Kolonii został pochowany. Wielka sława świętości bardzo szybko sprawiła, że Jan Duns czczony był nie tylko w Zakonie Serafickim, ale także w Kolonii oraz w Nola we Włoszech. Jego kult Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził w 1991 r., a beatyfikacji dokonał w 1993 r.
Błogosławiony Jan Duns Szkot uznawany jest za jednego z największych filozofów i teologów w historii Kościoła. Nazywany był przez wrogów Kościoła „Herkulesem wierności papieskiej”. Papież Paweł VI powiedział o nim, że jest „teologiem, który buduje, ponieważ miłuje, a miłuje miłością konkretną, która jest praktycznym działaniem”. Jego kochająca wiara szukała zrozumienia tego, w co wierzy i prowadziła go po drogach posłuszeństwa wierze i prawdzie.
Błogosławiony Jan Duns jest dla nas wzorem w szukaniu prawdy, przypomina, że pewną drogę do świętości możemy znaleźć w Kościele, a wzorem jest nam zawsze Najświętsza Maryja Panna.

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem