Reklama

Komisja Maryjna o roli mediów w szerzeniu kultu Matki Bożej

2018-05-22 16:51

mir / Jasna Góra (KAI)

Artur Dąbrowski

Na Jasnej Górze obradowała dziś Komisja Maryjna Konferencji Episkopatu Polski. Wśród omawianych zagadnień znalazły się m.in. przygotowania do synodu biskupów o młodzieży i związane z tym wyzwania oraz rola mediów w kształtowaniu kultu Matki Bożej.

Obrady prowadził przewodniczący komisji metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Obecny był także bp Łukasz Buzun z Kalisza. Biskup pomocniczy kaliski podkreślił znaczenie odpowiedzialności za przekaz medialny. Na media jako szansę w docieraniu z przekazem ewangelizacyjnym zwłaszcza do młodego pokolenia zwrócił uwagę o. prof. Grzegorz Bartosik z UKSW. – Trzeba – zaznaczył mariolog – by i Kościół znalazł się w tym nurcie rewolucji technologicznej.

Zdaniem ks. Michała Drożdża, dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, media są elementem integralnym całości duszpasterstwa. – Dziś kult maryjny bez mediów nie byłby taki, jaki mamy. Transmisje z Jasnej Góry, radiowe czy telewizyjne, a także z innych sanktuariów przyciągają najwięcej odbiorców.

Reklama

- Dzisiaj nie można planować duszpasterstwa, planować ewangelizacji poprzez ducha Maryjnego, jeżeli nie uwzględnimy wykorzystania wielorakich mediów – podkreślił wykładowca Uniwersytetu Papieskiego.

Ks. Drożdż zwrócił też uwagę, że w środkach społecznego przekazu tkwi ogromny potencjał, który można wykorzystać dla dobra człowieka. Ten potencjał trzeba tez uwzględniać w kształtowaniu kultu Maryjnego i jest to znak czasu – zauważył medioznawca.

Tagi:
Jasna Góra media abp Depo Wacław

Rozstrzygnięcie konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”

2018-12-14 13:18

Sławomir Błaut

W Bibliotece Jasnogórskiej 14 grudnia miało miejsce uroczyste podsumowanie, rozstrzygnięcie oraz wręczenie nagród 3. Wojewódzkiego Konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”. Dzięki uprzejmości ojca przeora Mariana Waligóry uczestnicy konkursu wiedzy mogli zwiedzić wraz z przewodnikiem Bibliotekę Jasnogórską.

Magda Nowak/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Rozstrzygnięcie konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”

Publiczna Biblioteka Pedagogiczna Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Częstochowie i Towarzystwo Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich Oddział w Częstochowie zaprosili do udziału w 3.

Wojewódzkim Konkursie „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych” uczniów klas VII i VIII szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych województwa śląskiego. Tegoroczna edycja konkursu obejmowała zagadnienia dotyczące Biblioteki Jasnogórskiej oraz Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Konkurs wiedzy miał formę pisemną.

3. Wojewódzki Konkurs „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych” odbył się 12 grudnia br. w siedzibie Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Częstochowie. Jego celem było upowszechnienie czytelnictwa, a także rozwijanie zainteresowań historycznych i czytelniczych wśród dzieci i młodzieży szkolnej.

Oto laureaci:

Kategoria: klasy VII, VIII szkoły podstawowej i III klasa gimnazjum:

I miejsce – Anna Bielecka

II miejsce – Bartosz Arendt

III miejsce – Wiktoria Herczyk

Wyróżnienie – Joanna Wrześniewska

Kategoria: szkoły ponadpodstawowe:

I miejsce – Kacper Pawelec

II miejsce – Patryk Zemła

III miejsce – Roksana Lewicka

Wyróżnienie – Kamil Kasprzak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Quo vadis" - czyli w świecie symboliki pierwszych chrześcijan


Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2001

Agnieszka W. Łaszewicz

Kiedy przed opuszczeniem domu Aulusów Winicjusz usiłował rozmówić się z Ligią, zaintrygowało go to, co dziewczyna nakreśliła trzciną na piasku. Był to znak ryby, którego znaczenia on, wówczas jeszcze poganin, nie umiał odczytać. Nawet Petroniusz, erudyta i baczny obserwator ówczesnego życia, nie potrafił wytłumaczyć siostrzeńcowi znaczenia symbolu, którego wielkiej wagi nawet nie przeczuwał i dlatego całe zajście zbanalizował. Młody wojownik nie zdawał sobie również sprawy z tego, że wpadając w sidła miłości ziemskiej, dostaje się w sieć jeszcze jednego uczucia (zupełnie nowego w zepsutym i chylącym się ku upadkowi Rzymie), niesionego przez nową wiarę - chrześcijańską.

Greckie słowo ichthys oznacza rybę, utożsamianą, zwłaszcza przez pierwszych chrześcijan, z Chrystusem. Skąd takie zestawienie? W Nowym Testamencie Zbawiciel wykreowany został na "rybaka ludzi", często przedstawianego na łodzi lub głoszącego nauki nad brzegiem wody. Sam też niejednokrotnie, zwracając się do swych uczniów, operował wymowną metaforyką: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi" ( por. Mt 4,19; Mk 1,17), "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił" ( do Szymona Piotra, rybaka z zawodu; por. Łk 5, 10). Toteż po Jego śmierci również apostołowie (w Quo vadis Piotr i Paweł z Tarsu) stali się Chrystusowymi rybakami, a neofici - rybami. W popularnej pieśni śpiewamy: "Pan kiedyś stanął nad brzegiem. Szukał ludzi gotowych pójść za Nim, by łowić serca słów Bożych prawdą". I dalej: "Swoją barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów". Dodać należy, iż jest to jedna z ulubionych pieśni Jana Pawła II, następcy Piotrowego, i jest jak najbardziej adekwatną ilustracją jego misji.

Ryba to również symbol eucharystyczny. Do IX w. był wykorzystywany, podobnie jak chleb i kielich wina, przez ikonografię. Cudownie rozmnożonym chlebem i rybami nakarmił Chrystus zgromadzony na pustyni wielotysięczny tłum, co stało się projekcją Komunii św.

Symbol z szacunkiem przyjęty przez pierwszych chrześcijan stał się ich znakiem rozpoznawczym. Prosty i niewinny, potrzebny był wyznawcom wiary postrzeganej w politeistycznym, zdemoralizowanym i będącym na skraju duchowego upadku Cesarstwie Rzymskim jako znak rozpoznawczy niebezpiecznej "sekty". Ale dla ludzi, którzy go znali, był kluczem do zdobycia ich ufności, dawał poczucie przynależności do wspólnoty. Pretorianin potajemnie wyznający wiarę w Chrystusa, zbliżywszy się do Winicjusza, bezowocnie próbującego dostać się do więzienia, w którym przetrzymywana była Ligia, "pochylił się i w mgnieniu oka nakreślił na kamiennej płycie swym długim galijskim mieczem kształt ryby". Obiecał drobną pomoc, ale miał świadomość, że i on może się wkrótce znaleźć po drugiej stronie murów. "Ten żołnierz chrześcijanin byt dla niego [Winicjusza] jakby nowym świadectwem potęgi Chrystusa".

Symbolem potęgi stał się dla wierzących również krzyż, przez innych postrzegany jako miejsce śmierci haniebnej. Jednak wielu skazanych przez Nerona na zagładę w rzymskim amfiteatrze wręcz marzyło o śmierci na krzyżu, przedkładając ją nad umieranie na arenie w walce ze współwyznawcami lub w paszczach dzikich zwierząt, gdyż ta, choć powolniejsza i wstydliwa, była powtórzeniem śmierci Zbawiciela.

Sam znak krzyża łagodził ból, niwelował strach. Stał się znakiem błogosławieństwa, symbolem zbawienia i atrybutem świętych i męczenników. Szykujący się na śmierć fossor wyjawia Markowi swą ostatnią prośbę: "Chciałbym na niego [Piotra Apostoła] patrzeć w chwili śmierci i widzieć znak krzyża, bo wówczas łatwiej mi będzie umrzeć, więc jeśli wiesz, panie, gdzie on jest, to mi powiedz". Znak odpędzał zło, chronił, wyrażał oddanie się pod Bożą opiekę. Z takim też gestem rzucili się na ziemię zgromadzeni na Ostrianum wierni, których prześladowania rozpoczął Neron po podpaleniu miasta, oskarżając o to niewinnych.

Dzisiaj gest przeżegnania się ma przede wszystkim charakter publicznego wyznania wiary i niejako zastępuje symbol ryby, który funkcjonował w wymiarze niemal konspiracyjnym. Zaś zwyczaj leżenia krzyżem utrwalił się w ceremonii święceń kapłańskich i celebrze Wielkiego Piątku. Warto dodać, że chrześcijanie posługiwali się i posługują ponad czternastoma formami tego znaku.

W spopularyzowanej przez film J. Kawalerowicza powieści naszego noblisty w myślach i na ustach wyznawców pojawia się imię Baranka, czyli Zbawiciela, który został złożony w ofierze przebłagalnej za grzechy ludzkości. Jest to paralela ofiary krwi pierwszych chrześcijan, którzy zadziwili tłumy gapiów pokorą w przyjmowaniu śmierci. Mieli przekonanie, że giną na ołtarzu Rzymu - miasta zła, aby to zło i okrucieństwo zwyciężyć Bożą miłością. Dlatego niemal godzili się na przelanie swej krwi, co rozumieli jako dopełnienie ofiary, powtórzenie przymierza z Bogiem.

Wizji ofiary pierwszych męczenników towarzyszą lwy, które, wygłodniałe, wypuszczono wraz z innymi dzikimi zwierzętami na wyznawców Chrystusa, robiąc sobie z tego krwawe widowisko. Jakiż w tym jednak tkwi paradoks! Lew był w pierwszych wiekach naszej ery wyobrażeniem szatana, ale tradycja biblijna nakazywała w nim widzieć symbol Chrystusa! Cóż, jako znak heraldyczny, kojarzony z pojęciem mocy i zwycięstwa, w przenośny sposób ściśle wiąże się z epoką prześladowań i zamyka w sobie ich sens.

H. Sienkiewicz tak zakończył swą powieść: "I tak minął Nero, jak mija wicher, burza, pożar, wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich miastu i światu.

Wedle zaś dawnej bramy Kapeńskiej wznosi się dzisiaj maleńka kapliczka z zatartym nieco napisem: ´Quo vadis, Domine?´" . W tym właśnie miejscu miał rybak - apostoł zadać Panu pytanie o drogę. A Pan skierował go na powrót do Wiecznego Miasta. Tytuł i zakończenie dzieła tworzą klamrę kompozycyjną - swoistą, bo metaforycznie określającą sens ludzkiego bytowania, a właściwie ludzkiej wędrówki, która powinna być nieustannym podążaniem ku Bogu i za Nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nie żyje Kazimierz Kutz

2018-12-18 17:46

wpolityce.pl

W wieku 89 lat zmarł Kazimierz Kutz, jeden z najbardziej cenionych polskich reżyserów filmowych, twórca słynnych filmów „Sól ziemi czarnej”, „Perła w koronie”, „Paciorki jednego różańca”, „Śmierć jak kromka chleba”.

adymyabya/pixabay.com

O śmierci artysty poinformowała PAP jego żona Iwona Świętochowska-Kutz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem