Reklama

Bp M. Janocha na pogrzebie brata Morisa: Twoje życie było ikoną

2018-05-23 19:11

dg (KAI) / Warszawa


Brat Moris Maurin

Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną – powiedział w kazaniu bp Michał Janocha, który 23 maja w kościele Franciszka z Asyżu w podwarszawskim Izabelinie przewodniczył ceremonii pogrzebowej brata Morisa. Mały Brat Jezusa pochowany został na cmentarzu parafialnym.

"Brat Moris Maurin odszedł do Pana, do którego przez całe swoje ziemskie życie podążał. Przez ostatnie lata byłem tego świadkiem" – powiedział przed Mszą ks. prałat ppłk Stanisław Dębicki, proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu, na której terenie znajduje się dom Małych Braci Jezusa.

Bp Michał Janocha w kazaniu przytoczył kilka fragmentów biografii zmarłego, ukazujących jego duchowość, charakter, wolność. Jednym z nich było wspomnienie wesela, w którym uczestniczył mały brat.

"Wiemy wszyscy, że zdarzają się wesela, które mają w sobie coś z pogrzebu. Dzisiaj jesteśmy na pogrzebie, który ma w sobie coś z wesela. Moris na to wesele nas wszystkich zaprasza, starych i młodych, świeckich i duchownych, z parafii, z Warszawy, z różnych stron Polski i spoza Polski. Dziś razem z Małymi Braćmi i Małymi Siostrami Jezusa wszyscy się czujemy małymi braćmi i siostrami Jezusa. Myślę, że każdy z tu obecnych mógłby opowiedzieć o swoich spotkaniach z Morisem i zawsze będą to świadectwa bardzo osobiste, bardzo indywidualne. Czasami nawet wpływające na życie, nieraz decydująco" – powiedział kaznodzieja.

Reklama

Wspomniał, że brata Morisa poznał, gdy był jeszcze wikariuszem w parafii św. Franciszka i tu zaczęła się jego przyjaźń z Małymi Braćmi: „Zapamiętałem taką scenę tu, na cmentarzu izabelińskim: jest Wszystkich Świętych, mrok, płoną świece, piękny widok. Moris powiedział, że chciałby tu być i zostać. I po kilku latach te słowa się spełniły, a dzisiaj spełniają się ostatecznie”.

"Moris malował ikony. Tu, na trumnie, leży jedna, ta ostatnia, której nigdy nie skończył - Jezusa ukrzyżowanego, który jakby zerwał się do lotu. Rozmawiając z bratem Wojciechem obaj mieliśmy podobne odczucie, interpretując to w sposób symboliczny, że ta ikona właściwie była cały czas w jego pokoju, że on ją skończył swoim życiem, swoim cierpieniem, kiedy Pan Bóg zabrał mu już wszystko, co można zabrać. I siły i pamięć. W takich sytuacjach w człowieku na końcu zostaje to, co było dla niego ważne przez całe życie. I o tym ten człowiek mówi. Jedni mówią o pieniądzach, inni o pogrzebie, chorobach. A Moris mówił o Jezusie" – zaznaczył pomocniczy biskup archidiecezji warszawskiej.

"Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną. Pisał bardzo dużo listów, na jego biurku było ich bardzo wiele. Często się martwił, że nie nadąża z odpisywaniem. Jego życie stało się listem. Pisał też książki, chociaż nie uważał się za pisarza. Jego życie jest książką, otwartą, którą wielu czyta i będzie czytać" – powiedział główny celebrans.

Po Mszy zgromadzeni mogli usłyszeć świadectwa osób, którym bliski był brat Moris.

Na pogrzeb przyjechali przyjaciele, znajomi i wiele osób, dużo zawdzięczających posłudze brata Morisa całej Polski, a także z Francji i Niemiec. Obecni byli mali bracia i siostry Jezusa, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, wielu księży diecezjalnych, publicyści, dziennikarze, parafianie oraz czytelnicy książek Zmarłego.

***

Maurice (Moris) Maurin wstąpił do zgromadzenia Małych Braci Jezusa w 1955. Śluby wieczyste złożył w 1961, święcenia kapłańskie przyjął w 1973. Był bliskim przyjacielem Jacquesa i Raissy Maritainów oraz prof. Stefana Swieżawskiego. Przez wiele lat mieszkał w Maroku i na Saharze. W 1978 przyjechał pierwszy raz do Polski. W 1990 zamieszkał na stałe w polskiej wspólnocie braci, najpierw na warszawskiej Pradze, następnie w Izabelinie, pełniąc służbę przełożonego. Spolszczył swoje imię i przyjął polskie obywatelstwo. Po przejściu na emeryturę był czynnym rekolekcjonistą, pozostając wiernym charyzmatowi "ubogiego pośród ubogich".

Jest autorem kilkunastu książek o tematyce duchowej m.in. „Brat Karol de Foucauld” (1997), „Żyć kontemplacją w sercu świata” (2005), „Wierzę w Kościół (2006, dostał za nią Nagrodę im. księdza Józefa Tischnera) oraz autobiografii „Z powodu Jezusa i Ewangelii (2010)”.

Mali Bracia Jezusa są wspólnotą chrześcijańską, założoną 8 września 1933 r. przez brata René Voillaume na Saharze. Jest ona jednym z kilkunastu apostolatów powstałych w oparciu o duchowość bł. Karola de Foucauld (1858-1916), który ich istotę wyraził słowami: "O czym marzę w sekrecie, to coś bardzo prostego, małego liczebnie, przypominającego pierwsze wspólnoty pierwotnego Kościoła. Mała rodzina, małe ognisko monastyczne, maleńkie i bardzo proste".

Dziś wspólnota na całym świecie liczy ponad 250 osób. Mali bracia nazywani są często "braćmi Karola de Foucauld". Kanoniczne potwierdzenie ze strony władz kościelnych Instytut otrzymał w 1968 r. Jednym z najbardziej znanych członków Wspólnoty był Jacques Maritain, francuski filozof i teolog.

Do Polski Mali Bracia przybyli w 1977 r. i zamieszkali w Przegorzałach pod Krakowem, a pierwszy dom założyli we wsi Truskaw k. Warszawy. Istnieje także żeński odłam zakonu - Małe Siostry Jezusa.

Tagi:
bp Michał Janocha

Bp Janocha: mądrości nie da się nauczyć w szkole

2016-09-04 16:35

lk / Warszawa

Mądrości nie da się nauczyć, choć dobra szkoła może do niej przybliżyć, a w każdym razie wzbudzić w uczniu pragnienie bycia mądrym – powiedział bp Michał Janocha do uczniów i kadry nauczycielskiej szkół pijarskich z całej Polski podczas niedzielnej Mszy św. inaugurującej nowy rok szkolny w placówkach prowadzonych przez Zakon Pijarów. Uroczystość połączona z forum edukacyjnym i festynem rodzinnym odbyła się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na warszawskich Siekierkach.

Artur Stelmasiak

Uroczysta Eucharystia zgromadziła kadrę nauczycielską, dzieci i młodzież ze szkół pijarskich z Warszawy, Krakowa, Poznania, Elbląga i Łowicza oraz pijarskich duszpasterzy i władze Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów.

W homilii bp Michał Janocha przypomniał, że szkoła jest miejscem przekazywania wiedzy o świecie i człowieku. Jest miejscem, w którym „poznajemy tajemnice natury i tajemnice kultury, różne wymiary i dziedziny życia” oraz „to wszystko, co możemy określić słowem wiedza”.

Wiedzę należy jednak odróżnić od mądrości. – Tego już się nie da nauczyć, chociaż dobra szkoła może przybliżyć do mądrości, a w każdym razie wzbudzić w uczniu pragnienie bycia mądrym – mówił bp Janocha.

Wyjaśnił też, że wiedza jest sumą pewnych informacji, z których można zrobić dobry lub zły użytek, natomiast mądrość jest sztuką życia, w tym także „sztuką korzystania z dobrodziejstwa wiedzy”.

- I o ile zdobywanie wiedzy jest jednym z istotnych elementów szkoły – razem z wychowaniem – o tyle mądrość przekracza jedno i drugie, choć częściowo też się w nich mieści – dodał kaznodzieja.

„Takiej mądrości najlepiej uczą święci” – wskazywał biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej. Nawiązując do dzisiejszej kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty, bp Janocha wspomniał czasy nauki w warszawskim seminarium duchownym, które święta odwiedziła podczas swojej wizyty w Polsce.

„Nie zapomnę tej maleńkiej, skurczonej postaci w biało-błękitnym sari oraz tych oczu. Ona właściwie mogłaby nic nie mówić. Samo jej pojawienie się wzbudziło coś, co trudno opisać” – wspominał bp Janocha.

„Mówiła krótko, a zostało mi z tego w głowie jedno: wpatrzenie w Boga, który jest Stwórcą świata i człowieka; uwielbienie Jezusa” – powiedział kaznodzieja, dodając, że Matka Teresa prosiła ówczesnych kleryków, by choć chwilę codziennie poświęcali na cichą adorację Chrystusa, a wtedy ich życie będzie się zmieniać. – W tych prostych słowach jest sedno tego, co można nazwać mądrością: trwać przy Źródle, a to Źródło ma na imię miłość – zaznaczył bp Janocha.

Inaugurację roku szkolnego w szkołach pijarskich poprzedziło XIII Forum Edukacyjne. Jego tematem przewodnim było pytanie: „Pragnienie szczęścia - szansa czy zagrożenie?”. W trakcie prelekcji psychoedukatorzy i pedagodzy szkolni zastanawiali się m.in. nad problemami i wyzwaniami dotyczącymi uzależnień wśród młodzieży. Po Mszy św. dla rodzin z dziećmi zaplanowano festyn na pożegnanie wakacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rejs Niepodległości: podsumowanie w Londynie

2019-03-20 17:36

mm (KAI) / Londyn

Dar Młodzieży w Rejsie Niepodległości opuścił ostatni port – Londyn. Polski żaglowiec tym razem cumował na Tamizie. Zainteresowanie Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii było ogromne. Choć na statek trzeba było docierać wyczarterowaną taksówką motorową, z młodymi żeglarzami spotkało się prawie 2000 osób: Polaków i Brytyjczyków.

YouTube.com
Dar Młodzieży

- Młodzi polscy żeglarze z wielką pasją opowiadali gościom o tym, jak Rejs Niepodległości zmienił ich życie i jak rozbudził w nich patriotyczne postawy. Także Polacy od wielu lat mieszkający w Londynie byli poruszeni - mówi Monika Mostowska, wiceprezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl. Elżbieta Suzin, przedstawicielka Polonii, wręczyła kapitanowi Daru Młodzieży, Rafałowi Szymańskiemu rodzinną pamiątkę, ręcznie wykonane serce z polskim orłem oraz rycinę starego Londynu ze statkami na Tamizie. 18 marca ambasador RP w Londynie, Arkady Rzegocki, odebrał od Polaków egzemplarze książki „Raport Pileckiego” wydane w języku polskim i angielskim przez Wydawnictwo Apostolicum i Fundację Gdzie. - To niezwykła koincydencja, gdyż dokładnie 78 lat temu, 18 marca 1941 r. pierwszy meldunek Pileckiego z Auschwitz, opisujący warunki panujące w obozie, dotarł do Londynu – mówi ks. Grzegorz Radzikowski, redaktor naczelny Apostolicum.

W czasie Rejsu Niepodległości jego uczestnicy mieli okazję promować Polskę w 23 portach. Rejs zorganizowany z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości był także okazją do spotkań z nieformalnymi ambasadorami Polski, jakimi są polscy misjonarze. Spotkania z lokalną młodzieżą i podopiecznymi polskich misjonarzy miały miejsce w Senegalu, RPA, na Mauritiusie, w Dżakarcie i w Hongkongu. Efektem tych spotkań były akcje pomocowe zorganizowane na rzecz placówek misyjnych, m. in. udział uczestników Rejsu Niepodległości w charytatywnym odcinku telewizyjnej „Familiady”, zbiórka na rzecz poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Indonezji oraz zaproszenie na Światowe Dni Młodzieży do Panamy dwóch osób z Senegalu.

Uczestnikom Rejsu Niepodległości nieustannie towarzyszyli kapelani, głównie księża pallotyni. Na pokładzie Daru Młodzieży, który w Boże Narodzenie cumował w Los Angeles odbyła się Pasterka, a Wielki Post rozpoczęto uroczystą Mszą Święta z posypaniem głów popiołem w Ponta Delgada na Azorach. Podczas liturgii na statku w Londynie, ks. Waldemar Pawelec, obecny kapelan Rejsu mówił w homilii: „kto spotkał Chrystusa, zapomina o sobie”.

Ks. Jerzy Limanówka, prezes Fundacji Salvatti.pl podkreśla, że dla uczestników Rejsu podróż na pokładzie Daru Młodzieży była spotkaniem z Chrystusem. – Wielu z nich chce zaangażować się w działania misyjne Fundacji – przyznaje kapłan.

Już 28 marca Dar Młodzieży wpłynie do macierzystego portu w Gdyni.

Organizatorami Rejsu Niepodległości są: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytet Morski w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

Rejs Niepodległości wspierają finansowo: PKN ORLEN, Polska Fundacja Narodowa, Fundacja LOTOS, TAURON Polska Energia oraz KGHM Polska Miedź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rejs Niepodległości: podsumowanie w Londynie

2019-03-20 17:36

mm (KAI) / Londyn

Dar Młodzieży w Rejsie Niepodległości opuścił ostatni port – Londyn. Polski żaglowiec tym razem cumował na Tamizie. Zainteresowanie Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii było ogromne. Choć na statek trzeba było docierać wyczarterowaną taksówką motorową, z młodymi żeglarzami spotkało się prawie 2000 osób: Polaków i Brytyjczyków.

YouTube.com
Dar Młodzieży

- Młodzi polscy żeglarze z wielką pasją opowiadali gościom o tym, jak Rejs Niepodległości zmienił ich życie i jak rozbudził w nich patriotyczne postawy. Także Polacy od wielu lat mieszkający w Londynie byli poruszeni - mówi Monika Mostowska, wiceprezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl. Elżbieta Suzin, przedstawicielka Polonii, wręczyła kapitanowi Daru Młodzieży, Rafałowi Szymańskiemu rodzinną pamiątkę, ręcznie wykonane serce z polskim orłem oraz rycinę starego Londynu ze statkami na Tamizie. 18 marca ambasador RP w Londynie, Arkady Rzegocki, odebrał od Polaków egzemplarze książki „Raport Pileckiego” wydane w języku polskim i angielskim przez Wydawnictwo Apostolicum i Fundację Gdzie. - To niezwykła koincydencja, gdyż dokładnie 78 lat temu, 18 marca 1941 r. pierwszy meldunek Pileckiego z Auschwitz, opisujący warunki panujące w obozie, dotarł do Londynu – mówi ks. Grzegorz Radzikowski, redaktor naczelny Apostolicum.

W czasie Rejsu Niepodległości jego uczestnicy mieli okazję promować Polskę w 23 portach. Rejs zorganizowany z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości był także okazją do spotkań z nieformalnymi ambasadorami Polski, jakimi są polscy misjonarze. Spotkania z lokalną młodzieżą i podopiecznymi polskich misjonarzy miały miejsce w Senegalu, RPA, na Mauritiusie, w Dżakarcie i w Hongkongu. Efektem tych spotkań były akcje pomocowe zorganizowane na rzecz placówek misyjnych, m. in. udział uczestników Rejsu Niepodległości w charytatywnym odcinku telewizyjnej „Familiady”, zbiórka na rzecz poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Indonezji oraz zaproszenie na Światowe Dni Młodzieży do Panamy dwóch osób z Senegalu.

Uczestnikom Rejsu Niepodległości nieustannie towarzyszyli kapelani, głównie księża pallotyni. Na pokładzie Daru Młodzieży, który w Boże Narodzenie cumował w Los Angeles odbyła się Pasterka, a Wielki Post rozpoczęto uroczystą Mszą Święta z posypaniem głów popiołem w Ponta Delgada na Azorach. Podczas liturgii na statku w Londynie, ks. Waldemar Pawelec, obecny kapelan Rejsu mówił w homilii: „kto spotkał Chrystusa, zapomina o sobie”.

Ks. Jerzy Limanówka, prezes Fundacji Salvatti.pl podkreśla, że dla uczestników Rejsu podróż na pokładzie Daru Młodzieży była spotkaniem z Chrystusem. – Wielu z nich chce zaangażować się w działania misyjne Fundacji – przyznaje kapłan.

Już 28 marca Dar Młodzieży wpłynie do macierzystego portu w Gdyni.

Organizatorami Rejsu Niepodległości są: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytet Morski w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

Rejs Niepodległości wspierają finansowo: PKN ORLEN, Polska Fundacja Narodowa, Fundacja LOTOS, TAURON Polska Energia oraz KGHM Polska Miedź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem