Reklama

Dr Wanda Półtawska: chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni

2018-05-23 21:46

abd / Warszawa (KAI)

B. M. Sztajner/Niedziela

Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia – tak o swojej misji mówiła dr Wanda Półtawska podczas spotkania autorskiego zorganizowanego w duszpasterstwie oo. dominikanów w Warszawie przy ul. Freta. Odbyło się ono z okazji promocji najnowszej książki dr Półtawskiej „Genealogia divina. Boże pochodzenia człowieka”, wydanej nakładem Edycji św. Pawła.

Tłumy warszawiaków zebrały się w środowy wieczór w sali prowincjalskiej duszpasterstwa oo. dominikanów przy ul. Freta w Warszawie na spotkaniu autorskim z dr. Wandą Półtawską, przyjaciółką św. Jana Pawła II, obrończynią życia i specjalistką w dziedzinie psychiatrii. Okazją do spotkania była promocja najnowszej książki dr. Półtawskiej pt. „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, będącej zbiorem wykładów poświęconych małżeństwu i rodzicielstwu.

Wprowadzając w temat spotkania, jego moderator o. Stanisław Tasiemski OP przypomniał na wstępie, że przez całe życie, w różnych jego kontekstach, dr Wanda Półtawska stawia pytanie o to: „kim jest człowiek” i wokół tego pytania buduje nauczanie o wartości ludzkiego życia i podejmowanych przez człowieka wyborów.

„Gdzie tkwi tajemnica szczęścia, powodzenia, sukcesu ludzkiego życia, do którego często dążymy za wszelką cenę? (…) Jak być w pełni kobietą, mężczyzną i ojcem?” - wyliczał możliwe do zadania w tym kontekście pytania dominikanin, zaznaczając zarazem, że wszystkie słowa wydają się zbędne w sytuacji, w której nadarza się okazja, by oddać głos dr. Półtawskiej.

Reklama

W swoim wystąpieniu autorka wyjaśniała genezę powstania książki, a także inspiracje, które towarzyszą jej w wieloletniej pracy z młodzieżą i młodymi małżonkami.

„Na początku, kiedy wróciłam z wojny po różnych perypetiach, postanowiłam, że będę lekarzem, choć wcześniej nie miałam takiego zamiaru. Wojna mnie do tego namówiła. Z medycyny postanowiłam wybrać najbardziej humanitarną dziedzinę: psychiatrię juwenilną. Ja jestem specjalistka od młodzieży” - wyjaśniała na wstępie, podkreślając, że to właśnie ludzie młodzi i znajdują się w centrum jej zainteresowania i prowadzili ją od tzw. trudnej młodzieży, do trudnych rodziców i rodzin. Podkreślała też, że rozwój człowieka, który jest przedmiotem jej zainteresowań naukowych, jest wpisany w boskie pochodzenie człowieka, który – stworzony z jednej komórki – jest przez Boga powołany do rozwoju.

„Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia” - mówiła, zaznaczając, że jako młody ksiądz, Karol Wojtyła opiekował się służbą zdrowia i medycyną, a więc obszarami, które znajdowały się także w jej zainteresowaniu, co zapoczątkowało ich wieloletnią współpracę i przyjaźń budowaną na wspólnej trosce o człowieka.

Mówiąc o osobistych inspiracjach zaczerpniętych od Karola Wojtyły, dr Półtawska wspominała też zainteresowania przyszłego papieża filozofią personalistyczną, która stała się dla niej inspiracją do stworzenia sposobu pracy z trudną młodzieżą i trudnymi rodzinami. Przywołała też dwa zdania Wojtyły, skierowane do uczestników małżeństw przeżywających trudności, które dla niej stały się podstawą wieloletniej pracy z małżonkami: „Najpierw zróbcie sobie program minimalny. Niczego sobie wzajemnie nie niszczcie. To nie jest program pozytywny, to jest program minimalnie negatywny. (…) A drugie zdanie brzmiało: jest jedno wyjście: furtka pokory. Niechaj każde z was uklęknie i powie: moja wina. Bo póki mówisz: twoja wina, nie masz żadnego wyjścia”.

Przechodząc od osobistych inspiracji, do motywów, które kierowały nią podczas pisania książek, podkreślała, że chciała, zachęcić młodych ludzi do czytania dokumentów przygotowywanych najpierw przez biskupa, a następnie przez papieża Wojtyłę, które były owocem jego wieloletnich doświadczeń pracy, m.in. z młodzieżą. Wśród tych dokumentów wymieniła m.in. „Miłość i odpowiedzialność”, papieską publikację, którą określiła określiła jako lekturę obowiązkową, a także list Jana Pawła II do rodzin.

„Ta książka, to jest po prostu skrypt dla moich dawnych studentów” - mówiła, zdradzając, że składają się na nią wykłady, które niegdyś głosiła studentom, a których treść skrzętnie udokumentowała Ewa Ablewicz-Rzeczkowska. Przekonywała, że poznawanie nauczania Kościoła o człowieku, wykładanego m.in. przez Jana Pawła II, to droga do szczęścia i świętości dla każdego.

„Jeżeli nie rozumiecie, kim jesteście, nie możecie być szczęśliwi” - mówiła, zwracając uwagę, że to nie entuzjazm względem osoby papieża, ale świadome zgłębianie jego nauczania jest najistotniejsze.

„Po raz pierwszy w historii świata papież Jan Paweł II wymyślił Światowe Dni Młodzieży. I wy wszyscy chcecie tam jechać, śpiewać mu Barki, ale dalej go nie chcecie czytać i nic nie wiecie!” - mówiła. Przypominała, że w tym nauczaniu jest zawarta papieska recepta na świętość rodziny, jaką jest świętość rodziców, której świadkami są dzieci. „Dzieci mają obserwować świętość rodziców, a nie awantury i krzywdy”. Za Karolem Wojtyłą przypominała także o świętości ciała ludzkiego. „Człowiek nie jest materią. Człowiek ma ciało, ale nie jest ciałem. Jest duchem ucieleśnionym” - mówiła. Przypominała, że wszelkie życie pochodzi od Boga przez mężczyznę, a kobieta jest sanktuarium tego życia, które ma tylko jedno zadanie: strzec tego życia.

Dr Półtawska mówiła też o obowiązku bronienia świętości życia i o tym, że ta obrona powinna być świadomym i konsekwentnym wyborem każdego człowieka. „Wybór, to nie: że coś sobie wziąłeś, ale: że coś musisz zostawić. (…) Życie chrześcijanina jest ciągłą ascezą” - przekonywała, zwracając uwagę, że Sakrament Bierzmowania niesie ze sobą konsekwencje takiego wyboru, które wyrażają się m.in. w przyjmowanych postawach i bronionych wartościach. Zwróciła też uwagę na trudności młodzieży w konsekwentnym podążaniu za dokonywanymi wyborami. „Młodzież rezygnuje dziś zupełnie z wolnej woli, bo wygodniej jest nie wiedzieć, nie umieć, nie rozumieć i zrzucić winę na trudne dzieciństwo i rodziców” - mówiła, dodając, za św. Janem Pawłem II, że jedynym zadaniem młodego człowieka powinno być świadome dążenie do świętości. Wielokrotnie podkreślała też, żemłodzi ludzie nie używają dziś rozumu, wolnej woli i sumienia i, że żyją w czasach, w których etyka została wyparta przez technikę.

„Masz być święty, wszyscy macie być święci. I ta książka ma pójść do wszystkich maturzystów, bo oni są w tym wieku, kiedy wydaje się, że już wszystko można” - podsumowała, zachęcając do lektury zbioru wykładów, wydanych pod wspólnym tytułem „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”.

„Nie chodzi o czytanie. Chodzi o przyjęcie poglądów, które tam są zawarte. W tej książce zawarta jest nauka personalizmu, pewnego filozofa, a konkretnie: świętego filozofa Karola Wojtyły” - zachęcała.

„Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, to zbiór wykładów dr. Wandy Półtawskiej wygłoszonych głównie w roku akademickim 2012/2013 dla słuchaczy bielskiego oddziału Instytutu Teologii Rodziny, założonego przy krakowskiej kurii przez ówczesnego bp. Karola Wojtyłę. Na publikację składają się wykłady nt. kobiety i mężczyzny, małżeństwa i rodziny, a także wykłady o tematyce uzupełniającej. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Edycja św. Pawła.

Wanda Półtawska z d. Wojtasik urodziła się 2 listopada 1921 r. w Lublinie. W młodości, podczas II wojny światowej była więźniem obozu koncentracyjnym w Ravensbrück. Po zakończeniu wojny rozpoczęła studia medyczne. Jest doktorem nauk medycznych oraz specjalistką w dziedzinie psychiatrii juwenilnej, profesorem Papieskiej Akademii Teologicznej i znaną obrończynią życia. Przez kilkadziesiąt lat przyjaźniła się i współpracowała z Karolem Wojtyłą, począwszy od czasów, gdy był on krakowskim duszpasterzem. Odznaczona m.in. Orderem Orła Białego.

Tagi:
Półtawska

Reklama

Dr Półtawska: Karol Wojtyła chciał, by ludzie zrozumieli, kim są

2018-09-01 18:47

rk / Bielsko-Biała (KAI)

O „głupiej” pogoni za materializmem, silnej woli, teologii ciała oraz o trwającej walce duchowej mówiła m.in. Wanda Półtawska, która 1 września w Bielsku-Białej wygłosiła wykład inaugurujący rok katechetyczny w diecezji bielsko-żywieckiej. Doktor nauk medycznych, specjalistka w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej była gościem specjalnym z okazji 25. rocznicy współzakładanego przez nią Studium Teologii Rodziny w Bielsku-Białej – umożliwiającego zdobycie wiedzy i formacji nt. całokształtu życia rodzinnego i małżeńskiego.

Archiwum uml
Prof. Wanda Półtawska

Twórczyni Instytutu Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie przypomniała genezę powstania bielskiego Studium Teologii Rodziny, które działało już od pierwszego roku powstania diecezji bielsko-żywieckiej. Przypomniała powojenny kontekst historyczny i okoliczności społeczno-polityczne tamtych czasów. Zwróciła uwagę, że był to czas, gdy reżym komunistyczny rozpoczął „jednoznaczną walkę z chrześcijaństwem, Bogiem i Kościołem”.

„Zniszczono wartości, które w sposób szczególny odnosiły się do narodu i rodziny” – wyjaśniła, wskazując jak ważną rolę w tamowaniu zalewającej fali ateizacji i laicyzacji odegrał ks. Karol Wojtyła.

Odwołała się jednocześnie do własnych doświadczeń zawodowych, jako młodej lekarki. Wspominała, jak pracując w poradni małżeńskiej, doszło do pierwszych spotkań duszpasterskich, w których kluczowym wyzwaniem było jednanie pokłóconych małżeństw. „Do tych spotkań zaprosiłam młodego ks. Wojtyłę. Przyszedł do nas, modlił się z nami. Ludzie podchodzili do niego z prośbą o dalsze spotykania. Do dziś w poradni małżeńskich powtarzam to samo, co on wtedy mówił” – podkreśliła, wspominając, jakim wstrząsem dla przyszłego papieża było rozpowszechniające się w Polsce zjawisko aborcji.

Zwróciła uwagę, że u podstaw powstania w 1967 roku Instytutu Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie była chęć zmiany mentalności inteligencji polskiej. „Chodziło o przekazanie jednoznacznych norm etycznych” – dodała, odwołując się do kluczowych zagadnień antropologii papieża Polaka.

„Nie mam wątpliwości, że cała działalność tego kapłana, potem papieża, dążyła do tego, by ludzie zrozumieli, kim są. Boże pochodzenie człowieka oznacza, że jesteś osobą. To znaczy, że nie jesteś ani rzeczą, ani zwierzęciem, bo masz duszę” – wytłumaczyła, przypominając, na czym polega oryginalna koncepcja personalizmu i teologii ciała Jana Pawła II.

Według dr Półtawskiej technika zasłoniła etykę i stanowi to efekt trwającej wciąż walki duchowej. „Pytanie do państwa: po której jesteście stronie?” – dodała i wskazała, że problem cywilizacji śmierci jest bardzo konkretny. „Celem i sensem działalności Jana Pawła II było namawianie ludzi, by zmienili tę cywilizację nienawiści na cywilizację miłości i życia. Pokazać człowiekowi, że jest duchem, że świat jest zanurzony w duchu, a rozwój duchowy nie ma końca. Rozwój cielesny ma swój koniec, ale duchowy nie. Można być coraz bardziej lub coraz mniej człowiekiem” – stwierdziła, przestrzegając przed „głupią” pogonią za materializmem i zachęciła do rozwoju wolnej woli, kształcenia sumienia, bo tylko w ten sposób, jak zapewniła, można uciec przed zniewoleniami i uzależnieniami.

Po wykładzie uroczystości związane z 25. rocznicą powstania Studium Teologii Rodziny w Bielsku-Białej przeniosły się do bielskiej kurii. W spotkaniu udział wzięli studenci i absolwenci Studium, a także jego byli i obecni wykładowcy.

Studium Teologii Rodziny w Bielsku-Białej powstało w 1992 roku, w pierwszych miesiącach istnienia diecezji bielsko-żywieckiej. Początkowo należało ono do Papieskiej Akademii teologicznej w Krakowie. Przez formację i kształcenie w ramach Studium przeszło ponad pół tysiąca słuchaczy.

Wśród gości szczególnie gorąco witanych przez przedstawicieli Duszpasterstwa Rodzin, na czele z ks. Tomaszem Gorczyńskim, byli m.in. były diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Franciszek Płonka oraz pierwsza w historii diecezji doradczyni życia rodzinnego inż. Krystyna Jonkisz. Oboje zdmuchnęli świeczki na jubileuszowym torcie.

Słuchaczami Studium mogą być przede wszystkim absolwenci wyższych uczelni, studenci kończący studia, nauczyciele, lekarze i pielęgniarki. Zajęcia na STR obejmują między innymi etykę ogólną, etykę małżeńską, zagadnienia z biblistyki, prawa kanonicznego i cywilnego, psychologii, socjologii i medycyny. Słuchacze poznają również metody naturalnego planowania rodziny.

Zajęcia na Studium trwają 2 lata (4 semestry). Wykłady i ćwiczenia odbywają się w I sobotę każdego miesiąca (od września do czerwca).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadcznie kard. Dziwisza ws. opinii o opieszałości Jana Pawła II w reakcji na przestępstwa seksualne

2019-03-20 14:29

md / Kraków (KAI)

Pojawiające się opinie, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych, są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz w przekazanym KAI oświadczeniu.

Archidiecezja Krakowska

Publikujemy treść oświadczenia:

Jan Paweł II jako papież nie zastępował biskupów w poszczególnych krajach w ich odpowiedzialności. Obserwując życie lokalnych Kościołów widział, jak sobie radzą z pojawiającymi się problemami. Gdy to było konieczne, przychodził im z pomocą, często z własnej inicjatywy. Robił to również na prośbę lokalnych episkopatów.

Właśnie w taki sposób reagował na kryzys dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich. Gdy w latach 80-tych ubiegłego wieku kryzys ten zaczął fermentować w Kościele w Stanach Zjednoczonych, Papież najpierw obserwował poczynania episkopatu USA, a gdy doszedł do wniosku, że potrzebne mu są nowe narzędzia do walki z tymi przestępstwami, wyposażył przełożonych kościelnych w nowe uprawnienia. Były one dla biskupów jednoznacznym wskazaniem kierunku, w jakim powinna zmierzać ich walka. Wystarczy przypomnieć, że w 1994 r. Jan Paweł II wydał indult dla Stanów Zjednoczonych, a dwa lata później – dla Kościoła w Irlandii, zatwierdzając politykę znaną pod nazwą „zero tolerancji”. Papież był wstrząśnięty. Nie zamierzał tolerować przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę.

Gdy okazało się, że lokalne episkopaty i przełożeni zakonni wciąż nie radzą sobie z problemem, a kryzys się rozlewa na inne kraje, uznał, że nie dotyczy on tylko świata anglosaskiego, ale ma charakter globalny.

Wiemy, że w 2002 r. doszło w Stanach Zjednoczonych do fali ujawnień, jaką wywołały publikacje znane wszystkim pod nazwą „Spotlight”. Nie wszyscy jednak pamiętają, że na rok przed tymi wydarzeniami, w maju 2001 r., z inicjatywy Ojca Świętego został ogłoszony dokument „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów). Wtedy również Papież promulgował normy „O najcięższych przestępstwach”. Znamy przełomowe znaczenie tego aktu prawnego. Jan Paweł II zarezerwował wszystkie przestępstwa seksualne na małoletnich przed 18. rokiem życia, popełnione przez duchownych, jurysdykcji trybunału apostolskiego Kongregacji Nauki Wiary. Zobowiązał też każdego biskupa i wyższego przełożonego zakonnego do zgłaszania do tej Kongregacji wszystkich takich przestępstw, których prawdopodobieństwo zostało potwierdzone w dochodzeniu wstępnym, przewidzianym przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Dalsze postępowanie toczyło się odtąd pod kontrolą trybunału apostolskiego.

Analizę kryzysu Jan Paweł II przedstawił w kwietniu 2002 r. kardynałom amerykańskim, którzy zostali wezwani do Watykanu po publikacji „Spotlight”. Dzięki jasnym zasadom, które wskazał Papież, skala nadużyć w Stanach zmniejszyła się. Do dziś ta analiza jest punktem odniesienia dla wszystkich, którzy wydali walkę przestępstwom wykorzystywania seksualnego małoletnich, popełnianym przez duchownych. Pomaga zdiagnozować kryzys i wskazać kierunek wyjścia z niego. Świadczy o tym watykański szczyt, zwołany przez papieża Franciszka, który w walce z tym problemem zdecydowanie kontynuuje drogę swoich poprzedników.

Na koniec muszę się odnieść do sprawy Maciela Delgollado. Janowi Pawłowi II przypisywane jest krycie jego przestępczej działalności. Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej. Przypomnę tylko, że Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, a konkretnie w grudniu 2004 r. Wówczas to wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z drugim prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili konieczne w tej sprawie czynności. Tylko za wiedzą i aprobatą Jana Pawła II mogła zostać podjęta decyzja o wszczęciu tego dochodzenia. Nie zostało one przerwane nawet na czas sede vacante po śmierci Jana Pawła II i dlatego mogło zostać zakończone wyrokiem na początku pontyfikatu Benedykta XVI.

kard. Stanisław Dziwisz arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas Polska przekazała 100 tys. dla ofiar cyklonu w Mozambiku

2019-03-21 11:31

mip (KAI) / Warszawa

Caritas Polska przekazała 100 tys. dla poszkodowanych przez cyklonu w Mozambiku – poinformował w czwartek KAI ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. Do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 84 osób, zaś 200 ciągle uznanych zostało za zaginione.

Caritas

Ks. Marcin Iżycki zaapelował także o modlitwę oraz pomoc finansową poszkodowanym przez cyklon. Kataklizm, który w ubiegłym tygodniu przeszedł przez południowo-wschodnią Afrykę, najmocniej dotknął Beirę, półmilionowe miasto portowe Mozambiku. Potężna powódź zniszczyła je aż w 90 procentach.

Do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 84 osób, 200 ciągle uznanych jest uznanych za zaginione. Jak informuje Caritas Internationalis, cyklon zniszczył prawie 270 sal lekcyjnych i 24 placówek medycznych, a wiele miejsc zostało odciętych od prądu.

Caritas Polska jest w kontakcie z partnerem na miejscu. Caritas Mozambik zgłasza pilne zapotrzebowanie na żywność, koce termiczne, wodę czy infrastrukturę sanitarną. Poszkodowani potrzebują schronienia, a także nasion, które pozwolą im obudować zniszczone uprawy.

– Wciąż stajemy przed wyzwaniem zdobycia jakichkolwiek informacji z Beiry, ponieważ komunikacja praktycznie nie istnieje. Brakuje tam jedzenia, wody i schronienia – powiedział Antonio Anosso, pracownik humanitarny odpowiedzialny za pomoc dla Caritas Mozambik – Priorytetem dla naszego personelu w strefie zniszczeń jest ratowanie ludzi, ich zakwaterowanie i rejestracja w grupie poszkodowanych.

Poszkodowanych w cyklonie w Mozambiku można wesprzeć także za pomocą przelewu na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem MOZAMBIK oraz charytatywnego SMS-a o treści MOZAMBIK pod nr 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem