Reklama

Msza z okazji XI Święta Dziękczynienia

2018-06-03 20:05

KAI

Łukasz Krzysztofka

W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zakończyła się uroczysta Msza św. z okazji XI Święta Dziękczynienia. Tegoroczne obchody stanowiły podziękowanie Kościoła za odzyskaną w 1918 roku niepodległość. Koncelebrze z udziałem ok. 100 biskupów z Polski i zagranicy przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak. W uroczystości uczestniczył prezydent Andrzej Duda.

„Dziękujemy w tej w Eucharystii Panu Bogu za wielkich ludzi tego trudnego stulecia” – zaznaczył na początku Mszy św. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Abp Grzegorz Ryś powiedział w homilii, że wolność jest miejscem spotkania wszystkiego, co najpiękniej ludzkie z Ewangelią Jezusa Chrystusa. Odwołał się też m.in. do przemyśleń ks. prof. Józefa Tischnera, który już w wolnej Polsce pisał o rożnych przejawach ucieczki od wolności. Jedną z nich jest – tłumaczył metropolita łódzki - strach przed tym, żeby powiedzieć przepraszam”. Tymczasem, mówił kaznodzieja, jest to „najprostsze słowo, które otwiera rozmowę”.

Reklama

„Ucieczka od wolności to także ucieczka od tego, co jest najgłębszym przekonaniem chrześcijaństwa: że człowiek jest większy, niż warunki, w których żyje – mówił abp Ryś. – Wiara w wolność, to wiara w człowieka, który jest większy niż wszystkie warunki, które podobno są koniecznością” – dodał.

Abp Ryś wskazywał, że właściwym horyzontem nadziei chrześcijańskiej jest wiara w zmartwychwstanie. Wiara w to, że możemy być nie tylko wolni po ludzku, ale że w zmartwychwstaniu możemy w sobie odnajdywać postawy życiowe Jezusa Chrystusa” – powiedział metropolita łódzki.

Wskazał też, że Kościół ma swoje tytuły do dziękowania Bogu za niepodległą Polskę. Dodał, że Kościół ma ogromny wkład w dzieło niepodległości, ale sam też powinien dziękować Bogu za odzyskanie wolności. Jednym z owoców wolnej Polski była bulla papieża Piusa XI, dzięki której można było, w kraju – jak zaznaczył papież - wreszcie wolnym zjednoczonym, rozpocząć normalną prace duszpasterską.

„Kościół dziękuje Bogu za niepodległą a Polskę i za każdego człowieka, który w niej jest niepodległy, bo każdy człowiek, który w tym kraju przeżywa swoja wolność jest nie tylko obywatelem Polski, ale jest także obywatelem Królestwa Bożego” – powiedział abp Ryś. Podkreślił, że „wolność jest miejscem spotkania wszystkiego, co najpiękniej ludzkie z Ewangelią Jezusa Chrystusa.

Zobacz zdjęcia: Eucharystia w Świątyni Opatrzności Bożej

Po homilii kard. Kazimierz odczytał uroczystego Aktu Dziękczynienia i Zawierzenia Opatrzności Bożej. „Nie opuszczaj nas – nawet wtedy, gdy my opuszczamy Ciebie.Prowadź nas – nawet wtedy, gdy nasze drogi nie są Twoimi drogami.Mów do nas – nawet wtedy, gdy nasze serca są nieskore do słuchania. Boże w Trójcy Jedyny, Ojcze, Synu i Duchu Święty, bądź uwielbiony teraz i zawsze” – brzmi końcowy fragment zawierzenia.

Podczas Mszy - po raz drugi w historii Polski - zapłonęła Świeca Niepodległości, znak wolnej Polski. Została zapalona przez prezydenta RP Andrzeja Dudę w otoczeniu Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, Prymasa Polski abp Wojciecha Polaka i kard. Kazimierza Nycza. Ogień, od którego została zapalona pochodzi z Grobu Nieznanego Żołnierza.

Świeca Niepodległości została przekazana polskim biskupom w 1867 roku przez papieża Piusa IX, kiedy w Rzymie odbywała się kanonizacja św. Jana Kuncewicza. - Papież Pius IX, który był znany jako obrońca Polski dał wtedy polskim biskupom świecę z poleceniem i komentarzem: zapalcie ją, gdy odzyskacie wolności – przypomniał zgromadzonym kard. Kazimierz Nycz. – Rzeczywiście w roku 1920 świeca ta została zapalona w archikatedrze warszawskiej przez przedstawiciela senatu – mówił metropolita warszawski.

Przed zakończeniem Mszy św. bp Rafał Markowski w imieniu wszystkich zgromadzonych złożył kard. Kazimierzowi Nyczowi życzenia z okazji 30. rocznicy przyjęcia sakry biskupiej przez obecnego metropolitę warszawskiego. Podkreślił zwłaszcza jego ogromny wkład w dzieło budowy Świątyni Opatrzności Bożej.

Obchody XI Święta dziękczynienia rozpoczęły się o godz. 8.00 rano, kiedy to z placu Piłsudskiego wyruszyła procesja do Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W procesji niesiono relikwie św. siostry Faustyny, które zostały wprowadzone do świątyni.

Po południu zostanie otwarte tradycyjne miasteczko dla dzieci z grą terenową dla rodzin "Tropem świętych do skarbu wolności". Także popołudniu rozpocznie się tradycyjny festiwal muzyczny "Moc Dobra" z udziałem m.in. Maleo Reggae Rockers, Mieczysława Szcześniaka i zespołu Muode Koty. Całość zakończy się modlitwą za wstawiennictwem św. Jana Pawła II o godz. 21.37.

Zobacz zdjęcia: Odsłonięcie tablicy i koncert wolności

Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski nadchodzące Święto Dziękczynienia ma charakter ogólnopolski i będzie obchodzone we wszystkich diecezjach i parafiach. Uroczystości odbywają się co roku w pierwszą niedzielę czerwca. Termin ten nawiązuje do pielgrzymek św. Jana Pawła II do Polski, które najczęściej rozpoczynały się właśnie w pierwszych dniach czerwca.

Tagi:
Świątynia Opatrzności Bożej Święto Dziękczynienia 100‑lecie niepodległości

Prezydent RP zapalił Świecę Niepodległości

2018-06-03 13:51

pgo / Warszawa (KAI)

Po raz drugi w historii Polski zapłonęła Świeca Niepodległości. Dziś podczas Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej w Święto Dziękczynienia została zapalona przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę w otoczeniu Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, Prymasa Polski abp Wojciecha Polaka i kard. Kazimierza Nycza. Ogień, od którego została zapalona pochodzi z Grobu Nieznanego Żołnierza.

Jakub Szymczuk/KPRP

- Symbolem dodanym do dzisiejszego dziękczynienia będzie zapalenie historycznej Świecy Niepodległości – mówił na początku Mszy św. kard. Kazimierz Nycz. Świeca zostanie w Świątyni Opatrzności Bożej jako znak wolnej Polski.

Świeca Niepodległości została przekazana polskim biskupom w 1867 roku przez papieża Piusa IX, kiedy w Rzymie odbywała się kanonizacja św. Jana Kuncewicza. - Papież Pius IX, który był znany jako obrońca Polski dał wtedy polskim biskupom świecę z poleceniem i komentarzem: zapalcie ją, gdy odzyskacie wolność. Rzeczywiście w roku 1920 świeca ta została zapalona w archikatedrze warszawskiej przez przedstawiciela senatu – mówił metropolita warszawski.

Mimo zniszczeń, których podczas II wojny światowej dokonano w archikatedrze warszawskiej, Świeca Niepodległości ocalała przechowana w kościele seminaryjnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komu zaufać?

2019-02-13 07:44

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 33

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Nie da się żyć bez zaufania. Sytuacja, w której nikomu się nie ufa, to piekło. Oczywiście, można sobie wyobrazić skrajne okoliczności, w których nie należy ufać tym, co są obok nas. Takie sytuacje tworzone są przez systemy totalitarne, które próbują osaczyć jednostkę z każdej strony. Totalitarne niszczenie zaufania wchodzi głęboko, także w relacje małżeńskie i rodzinne. Dzisiaj coś takiego się dzieje np. w Korei Północnej. Ale nawet w takiej sytuacji, gdy drugi człowiek budzi niepewność, pozostaje Bóg. Kard. François-Xavier Nguyen Van Thuan spędził 13 lat w więzieniu w Wietnamie. Na skrawkach papieru spisywał swoje refleksje, które przetrwały, a potem zostały opublikowane w książce „Modlitwy nadziei”. To świadectwo zaufania Bogu, a w Bogu także ludziom, choć oddalonym i bezradnym wobec wietnamskiego reżimu.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy człowiek przechodzi na stronę zła, aby odnieść jakieś korzyści. I rzeczywiście jakiejś korzyści odnosi. Ale w perspektywie wieczności okazuje się to wybór – jak mówi Jeremiasz – „spalonego miejsca na pustyni, ziemi słonej i bezludnej”. Zasiadaniu w gronie szyderców, którzy mają władzę i pieniądze, psalmista przeciwstawia upodobanie w Prawie Pańskim. Droga występnych, choć nie wiadomo, jak byliby mocni, prędzej czy później zaginie. Sprawiedliwy zaś wyda dobre owoce w swoim czasie.

Jezus ufał Bogu Ojcu nawet wtedy, gdy umierał na krzyżu: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”. I zmartwychwstał. I zasiadł po prawicy Ojca w niebie. Dlatego św. Paweł przekonuje, że „jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”. Wydaje się, że dziś panuje, także w niektórych środowiskach w Kościele, swoisty horyzontalizm, tak jakby główną misją Kościoła było zaangażowanie społeczne. Tymczasem chrześcijańskie zaufanie Bogu wykracza poza doczesność i śmierć, bo dotyczy życia wiecznego. Ewangeliczny syty i zadowolony bogacz to ktoś, kto złożył nadzieję w swych dobrach, kto pojmuje swe życie jedynie w perspektywie 80-90 lat. Człowiek błogosławiony natomiast to ktoś, kto też umie i chce cieszyć się życiem, ale jeśli trzeba, umie – w imię dobra i prawdy – przyjąć cierpienie i wzgardę. Nie ucieka od krzyża za wszelką cenę, nie sprzedaje się, bo wie, że „wielka jest nagroda w niebie”. Perspektywa nieba nie przekreśla ziemskich radości, ale nadaje im inny, właściwy smak. Czyni nas wolnymi, ufającymi ludźmi w drodze ku szczęściu, które nie przemija.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Bądźmy dumni z Armii Krajowej

2019-02-17 20:32

J. i M. Kamińscy

14 lutego 1942 r. w Londynie rozkaz Wodza Naczelnego i Premiera Rzeczypospolitej Polskiej – generała broni Władysława Sikorskiego – przemianował działający od 1939 r. Związek Walki Zbrojnej w Armię Krajową.

J. i M. Kamińscy

Z okazji 77 rocznicy powstania AK, w kościele pw. Najświętszego Imienia Jezus przy ul. Sienkiewicza 60 w Łodzi, została odprawiona uroczysta Msza święta. Żołnierzy AK, przedstawicieli wojska, poczty sztandarowe oraz wiernych powitał superior o. Remigiusz Recław SJ.

- Armia Krajowa uznana za główną i najbardziej ofiarną część Polskich Sił Zbrojnych była fenomenem walczącej Europy – powiedział Henryk Żebiałowicz prezes Środowiska Wilno – Nowogródek, Szlaku Okręgu Łódzkiego i zarządu Okręgu Łódzkiego – Największa podziemna ochotnicza armia liczyła w okresie planu „Burza” w 1944 r. około 380 tysięcy żołnierzy. Prezes Żebiałowicz podkreślił, że AK była zwalczana zarówno przez hitlerowski Wermacht jak i sowiecką Armię Czerwoną, czego wymownym dowodem są walki m.in. na Wołyniu, o Wilno oraz Lwów. W latach powojennych żołnierze AK byli mordowani, więzieni i prześladowani przez komunistyczny aparat terroru w Polsce. Czyniono wszystko, aby zohydzić i zatrzeć imię Armii Krajowej.

Eucharystii w intencji poległych, zamordowanych, zaginionych, zmarłych a także żyjących żołnierzy AK przewodniczył bp senior Adam Lepa. Ksiądz Biskup przypomniał, że zginęło około 100 tysięcy żołnierzy, a 60 tys. zostało deportowanych przeważnie do Związku Sowieckiego. – Postawa żołnierzy AK jest powodem do naszej wielkiej dumy. Zdali oni egzamin nie tylko jako żołnierze, ale także jako członkowie narodu polskiego. Ile razy spotykam się z żołnierzami AK z okazji opłatka gratuluję im tej postawy, że nigdy nie nosili w sobie nienawiści wobec wroga, potrafili przebaczać, bo my Polacy tacy jesteśmy – powiedział bp Adam Lepa.

J. i M. Kamińscy

Celebrans zwrócił się z prośbą do nauczycieli, rodziców, dziadków, aby przekazywali młodzieży dokonania naszego narodu. Powinniśmy być dumni z historii naszej Ojczyzny, z naszego narodu i z tej Armii Krajowej.

Uroczystość religijno-patriotyczną zakończyło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą pomysłodawcę powstania duszpasterstwa żołnierzy AK o. Stefana Miecznikowskiego SJ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem