Reklama

Dr Półtawska do młodych: tylko wy jesteście odpowiedzialni za swoje życie

2018-06-09 10:05

led / Kraków (KAI)

B. M. Sztajner/Niedziela

Przychodzę, aby was uczulić, że wy jesteście odpowiedzialni za siebie, nie tylko za swoje życie, ale za kształt tego życia – mówiła wczoraj w Krakowie dr Wanda Półtawska, podczas spotkania z młodzieżą. - Każdy z was pisze swój życiorys i nie możecie zrzucać na nikogo innego odpowiedzialności za swoje błędy - przestrzegła obrończyni życia i przyjaciółka św. Jana Pawła II. Podkreślała, że Jan Paweł II cały czas poświęcał młodzieży, bo chciał uratować świętość młodości. Spotkanie zorganizowała Diecezjalna Diakonia Życia.

Dr Wanda Półtawska mówiła podczas spotkania, że miała okazję ponad 60 lat śledzić rozwój myśli i działań Jana Pawła II. - Jestem tu po to, aby wam streścić to, co chciał wam przekazać ten święty kapłan. Dlatego, że was kochał. Kochał wszystkich i była to taka miłość bliźniego bez granic. Młodzieży poświęcił cały wolny czas swojego życia. Młodzieży i dla młodzieży, ponieważ właśnie widział jak bardzo ważna jest w życiu ludzkim młodość – mówiła.

- Ja do was przychodzę z tym, aby was uczulić, że jesteście "wy" odpowiedzialni za siebie, nie tylko za swoje życie, ale za kształt tego życia. Każdy z was pisze swój życiorys i nie możecie zrzucać na nikogo innego odpowiedzialności za swoje błędy – zwracała uwagę dr Półtawska.

Zachęcała też młodych, aby od tego spotkania pół godziny w ciągu dnia codziennie poświęcili na myślenie. - Kim jestem? Skąd się wziąłem? Jaki jest sens mojego życia i jaki ma być jego kształt? To, że wiesz, ze jesteś człowiekiem oznacza, że masz rozum – wyjaśniała. - To znaczy, że pierwsza informacja o was samych jest taka, że nie jesteście zwierzętami, a dlaczego się nie odróżniacie w życiu od zwierząt? Człowiek nie odróżnia się od zwierząt, kiedy nie bierze odpowiedzialności za swoje życie. Zwierze żadne nie jest odpowiedzialne, natomiast ma uczucia i możliwości – dodała dr Półtawska.

Reklama

Według niej, Jan Paweł II podsunął ludziom swoją naukę, którą nazwał personalizmem i wszystkie problemy indywidualne człowieka, małżeństwa, rodziny i narodu rozwiązuje „genealogia divina”. - Ta jedna prawda, że jesteś stworzony przez Stworzyciela, rozwiązuje twoje problemy, bo jak się zorientujesz kim jesteś, to rozumiesz jak masz żyć. Karol Wojtyła nauczał, że człowiek sam siebie tworzy, jest stawaniem, a człowieczeństwo może być rozwinięte albo nie – tłumaczyła przyjaciółka Jana Pawła II. Według niej rozwój człowieka jest wpisany w boskie pochodzenie człowieka, który – stworzony z jednej komórki – jest przez Boga powołany do rozwoju.

Dr Półtawska mówiła młodym jak ważne jest rozwijanie duszy, a nie tylko ciała. - Podobieństwo człowieka do Boga nie jest w męskości ani kobiecości, tylko w człowieczeństwie. On odróżnia się od zwierząt darami, które za darmo dostał. Ma rozum, wolną wolę i sumienie – podkreśliła, dodając, że pracując z młodzieżą przez tyle lat widziała setki młodych – niewolników: ciała, nałogów i przyzwyczajeń.

- Ludzie nie rozwijają ani rozumu, anie wolnej woli, uzależniają się od byle czego. Znam profesora, który ma dwa fakultety, a jego duchowość jest poniżej dziecka idącego do pierwszej Komunii św., bo on nie rozumie, że zabić dziecko nienarodzone to jest zbrodnia. Nie rozwinął swojej duchowej strony, sumienia i rozumu, jest zniewolony tym, że nie wie – mówiła prelegentka.

Odnosząc się do kwestii aborcji powiedziała, że kobiety podejmują dramatyczną decyzję o aborcji, ponieważ nie znajdują wsparcia u ojca dziecka. W jej ocenie „aborcja to nie jest sprawa kobiety”. - Żaden chłopak nie ma prawa dotknąć dziewczyny przed ślubem. Ciało jest dla rodzicielstwa. Ludzie z pokolenia na pokolenie mają przenosić miłość i życie, ale miłość ma być źródłem życia, a życie ma być owocem miłości, a nie przypadku i przyjemności – mówiła dr Półtawska.

Wanda Półtawska jest doktorem nauk medycznych, specjalistką w dziedzinie psychiatrii, profesorem Papieskiej Akademii Teologicznej. W czasie II wojny światowej była harcerką, łączniczką, uczestniczyła w tajnym nauczaniu. Została aresztowana przez Gestapo w 1941 r. i wywieziona do obozu w Ravensbrueck. Więźniarki wykorzystywano tam jako króliki doświadczalne w okrutnych eksperymentach – wycinano fragmenty kości, wszczepiano choroby zakaźne. Taką operację przeszła w wieku 21 lat.

W 1951 r. ukończyła medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie uzyskała dwa stopnie specjalizacji i doktorat z psychiatrii. W latach 1952-69 była adiunktem w Klinice Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Krakowie, a w latach 1955-97 wykładowcą medycyny pastoralnej na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

W 1967 r. zorganizowała Instytut Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i kierowała nim przez 33 lata, piastując stanowisko profesora. W 1981-84 była wykładowcą w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Uczestniczyła w pracach Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Od 1983 r. jest członkinią Papieskiej Rady ds. Rodziny, od 1994 - Papieskiej Akademii Życia.

Wanda Półtawska przyjaźniła się z Karolem Wojtyłą, potem Janem Pawłem II przez ponad pół wieku.

Spotkanie zostało zorganizowane przez młodzież z Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej.

led, Kraków

Tagi:
młodzi

Włoska młodzież pielgrzymuje z papieżem w kierunku synodu

2018-08-10 16:43

vaticannews.va / Rzym (KAI)

Rzym przygotowuje się do najazdu „pokojowej armii”, jak pielgrzymującą pieszo na spotkanie z papieżem Franciszkiem młodzież określił przewodniczący włoskiego episkopatu. Kard. Gualtiero Bassetti wskazał, że Kościół we Włoszech dawno nie przeżywał takiego fermentu wiary i zaangażowania młodych.

Magdalena Pijewska/Niedziela

Pieszo do Rzymu dotrze 40 tys. młodych ludzi, którym na pielgrzymim szlaku towarzyszy 120 włoskich biskupów. Ponadto na spotkanie z papieżem przybędzie dodatkowo 30 tys. osób nie tylko z Włoch, ale i innych krajów Europy, które włączyły się w to wspólne pielgrzymowanie ku październikowemu Synodowi Biskupów na temat młodzieży. „To czas wspólnego wzrastanie w wierze i tworzenia wspólnoty młodzieży, która musi widzieć w Kościele swego sprzymierzeńca” – podkreśla kard. Bassetti. Zaznacza, że nigdy wcześniej we Włoszech nie miała miejsca pielgrzymka, która wyruszałaby do Rzymu jednocześnie z wszystkich diecezji, stąd hasło inicjatywy „Przez tysiąc dróg”.

Młodzi spotkają się z Franciszkiem w sobotę na Cyrku Maksencjusza. Papież będzie odpowiadał na ich pytania, po czym poprowadzi modlitewne czuwanie. W nocy młodzież rozpocznie swe pielgrzymowanie w kierunku placu św. Piotra, gdzie Ojciec Święty odprawi dla niej Mszę. W czasie „białej nocy” w centrum Rzymu będą otwarte kościoły, w których będzie można skorzystać ze spowiedzi. Odbędzie się też cała seria nocnych inicjatyw kulturalno-modlitewnych. Np. w jezuickim kościele Il Gesù swymi świadectwami przebaczenia i budowania sprawiedliwości dzielić będą się młodzi, którzy przeszli przez bandy kryminalne i grupy terrorystyczne.

„Idąc z młodymi ku synodowi chcieliśmy zaproponować inicjatywą, która naprawdę naznacza życie. Młodzież naznaczona jest indywidualizmem i żyje w coraz większym rozproszeniu, stąd potrzeba inicjatyw budujących wspólnotę i otwierających na drugiego człowieka” – mówi ks. Michele Falabretti, odpowiedzialny we włoskim episkopacie za duszpasterstwo młodzieży.

Myślę, że będzie to wyjątkowe spotkanie ponieważ młodzież, która teraz pielgrzymuje dotrze do Rzymu ubogacona w wyjątkowe doświadczenie wspólnej wędrówki. To będzie dodaną wartością, czymś co ubogaci spotkanie z Papieżem, doda mu wyjątkowej energii. Na pewno młodzi będą odczuwali zmęczenie drogą, ale też siłę wyjątkowego wewnętrznego doświadczenia – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Michele Falabretti. – Młodzież oczekuje od Kościoła, że będzie im towarzyszył i wsłuchiwał się w ich głos. To czego na pewno chcą od ludzi Kościoła, to wyraźniejszego świadectwa i większej wiarygodności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo na Jasnej Górze do 100 tys. wiernych: dziś w Polsce chodzi o zwycięstwo moralne

2018-08-15 14:34

it / Jasna Góra (KAI)

- Prośmy o tchnienie Ducha Świętego dla nas – wołał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski wygłosił kazanie podczas sumy odpustowej z udziałem ok. 100 tys. wiernych. Podkreślał, że dziś chodzi przede wszystkim o zwycięstwo moralne - prawdy i miłości. Prawdy o wartości ludzkiego życia a także o historii naszej Ojczyzny.

Krzysztof Świertok

Nawiązując do jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, kaznodzieja przypomniał, że dzień 15 sierpnia 1920 roku głęboko wpisał się nie tylko w historię naszej Ojczyzny. - To był przełomowy moment obrony cywilizacji europejskiej, w której trwamy od pokoleń - podkreślał abp Depo. Zauważył, że „nie wszyscy chcą uznać, że ten dzień i następujące po nim wydarzenia, były cudem czynu militarnego za sprawą Maryi Zwycięskiej i cudem jedności Polaków broniących po wielu latach zaborów odzyskanej Ojczyzny”.

- Prawda o pięknym człowieczeństwie Matki Zbawiciela za łaską Boga niech stanie się dla nas, dla naszego pokolenia i przyszłych pokoleń nowym tchnieniem Ducha Świętego w budowaniem utraconej jedności ludzi tworzących w kraju i poza granicami Najjaśniejszą Rzeczpospolitą - mówił kaznodzieja. - Prośmy o tchnienie Ducha Świętego - dodawał. - Dzisiaj chodzi o zwycięstwo moralne prawdy i miłości, a w takim zwycięstwie nie ma wygranych i pokonanych, chyba, że ktoś czuje się pokonamy poprzez prawdę i miłość do Ojczyzny i jej dziejów – wołał abp Depo. Zauważył, że „bardzo boleśnie powróciły ostatnio wypowiedzi, że w Polsce konstytucja ma iść przed Ewangelią”.

Przypomniał, że Senat Argentyny odrzucił niedawno ustawę wprowadzającą aborcję na życzenie a Episkopat tego kraju podziękował politykom „za tę odważną decyzję, że każde i całe życie jest ważne”. - Idźmy za tym przykładem na polu zmagań w Polsce „Zatrzymaj aborcję”, bo przyszłość Polski zależy od tego czy nasze prawo będzie miało źródło w Bogu czy powołując się na procedury prawne będzie otwarte tolerancyjnie na zło i śmierć”.

- Przeżywając wraz z całym Kościołem uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, uwielbiamy wielkie zwycięstwo miłości Chrystusa w Jego Matce, Maryi - podkreślał abp Depo. "Wniebowzięcie Maryi pokazuje nam, jak wielkie są rozmiary zwycięskiej miłości Chrystusa nad grzechem i śmiercią” - dodał.

„Maryja jest w chwale, cały zatem człowiek, po dramacie grzechu pierworodnego, owej pierwszej samowystarczalności życia poza Bogiem, cudownie został odnowiony właśnie w Maryi Niepokalanie Poczętej i dziś Wniebowziętej” - wskazał kaznodzieja.

W dalszej części homilii arcybiskup zachęcał: „nie poprzestawajmy tylko na podziwianiu Maryi w Jej zawierzeniu Bogu i Jej chwalebnym wniebowzięciu, wywyższeniu jako osoby bardzo od nas odległej. Mamy nie tylko patrzeć i podziwiać Jej los, ale doświadczać tego, czego Chrystus w swojej miłości miłosiernej pragnie także dla nas, dla naszego ostatecznego przeznaczenia, byśmy przez wiarę z Nim zjednoczeni żyli w prawdzie i nie tracili Jego łaski w naszych osobistych i wspólnotowych powołaniach. Tu bowiem chodzi o Miłość, która wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje. Tu chodzi o łaskę Boga, która nigdy się nie wyczerpie”.

Sumie odpustowej o godz. 11.00 przewodniczył na szczycie abp Salvatore Pennacchio. Nuncjusz Apostolski w Polsce przekazał pozdrowienia od papieża Franciszka wszystkim wiernym, a szczególnie tym, którzy pielgrzymowali do Domu Matki Bożej. - Cieszę się, że dziś wszystkim tu zgromadzonym mogę przekazać błogosławieństwo w imieniu papieża Franciszka i poprosić was o modlitwę w intencjach Ojca Świętego – powiedział po polsku abp Pennacchio.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Chiny: zburzono już trzeci kościół katolicki

2018-08-16 20:59

kg (KAI/AsiaNews) / Jinan

W miejscowości Qianwang w dystrykcie Licheng – jednym z sześciu tworzących Jinan, stolicę prowincji Szantung we wschodnich Chinach – zburzono kościół katolicki. Był on oficjalnie zarejestrowany, a więc nie należał do struktur „podziemnych”, nieuznawanych przez władze. Jest to trzecia świątynia, zniszczona w Jinanie w ostatnich tygodniach i – podobnie jak w poprzednich tego rodzaju przypadkach – uzasadniano to tym, że kościoły podobno przeszkadzały planom architektonicznym. Miesiąc temu było to w Lichengu, a 17 lipca w Liangwangu.

Ireneusz Kajdana/travelki.eu

Świątynię w Qianwangu zburzono 13 sierpnia. W południe około stu „rozrabiaków” wdarło się nagle do budynku i zaczęło go niszczyć – ołtarz, posągi świętych, ławki i inne znajdujące się w środku przedmioty. Na zamieszczonym w internecie filmie wideo można zobaczyć połamane meble i kawałki ścian, a także odciętą od reszty rzeźby głowę Matki Bożej.

Nazajutrz po zdarzeniu około 70 parafian, łącznie z dwoma księżmi i siostrą zakonną, manifestowało przed siedzibą władz miejskich. W strugach ulewnego deszczu rozwinęli transparenty i plakaty z napisami: „Zwróćcie mi mój kościół, zwróćcie mi moje serce!” oraz „Potępiamy zniszczenie i prosimy władze o rozsądne wyjaśnienie”.

Według miejscowych źródeł, proboszcz zburzonego kościoła ks. Wang Junbao mógł rozmawiać z władzami Lichengu, które obiecały mu, że znajdą miejsce na zbudowanie nowego obiektu, chociaż „zajmie to dużo czasu”.

Kościół w Qianwangu wzniesiono w 1750 r. W 1958, za rządów Mao Zedonga, budynek przejęło państwo, przeznaczając go na inne cele. W 1987, stosownie do nowego ustawodawstwa chińskiego, przeforsowanego przez Deng Xiaopinga, diecezja Jinan odzyskała obiekt, który na nowo zarejestrowano jako budynek sakralny Kościoła „oficjalnego”, wpisując go w nowy urbanistyczny układ tego obszaru, zatwierdzony w 1998 roku.

Jednak w 2014 r. rząd lokalny zaplanował zbudowanie właśnie w tym miejscu parku i nowych domów, a aby to osiągnąć, postanowiono zburzyć kościół. Diecezja zgodziła się na to, władze natomiast zobowiązały się znaleźć nowe miejsce na budowę obiektu, ale dotychczas nie wywiązały się z tej obietnicy, a trzy dni temu, bez żadnych uprzedzeń ani wskazania nowego terenu, zburzyły dotychczasowy kościół.

Zdaniem miejscowych źródeł, najnowsze wydarzenia są częścią tej samej polityki władz dystryktu Licheng od lat zwodzących diecezję, która w obliczu konieczności opuszczenia świątyni prosi najpierw o wskazanie miejsca na budowę nowej. I niezmiennie słyszą w odpowiedzi: „Wynoście się stąd natychmiast”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem