Reklama

Prezydent nagrodził młodego bohatera

2018-06-11 16:52

AW/prezydent.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Andrzej Duda wraz z Małżonką spędzili poniedziałkowe południe z przedszkolakami i uczniami szkół podstawowych na pikniku „Bezpieczne Wakacje z Parą Prezydencką”. Młodzi uczestnicy wydarzenia, które odbyło się w ogrodach Pałacu Prezydenckiego, mogli wziąć udział w pokazach prezentujących zasady dobrych zachowań w sytuacjach zagrożenia. Zarówno Prezydent, jak i Pierwsza Dama zwracali uwagę na to, jak ważne jest świadome i odpowiedzialne korzystanie z numeru alarmowego 112. - Ten numer jest po, to żeby zapobiegać niebezpieczeństwu, żeby ratować - mówił Andrzej Duda.

W czasie spotkania Prezydent wręczył Medal za Ofiarność i Odwagę młodemu bohaterowi - Adrianowi Grodzkiemu, uczniowi Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów w Sycewicach (gm. Kobylnica, woj. pomorskie). W marcu ubiegłego roku Adrian uratował życie swojemu rówieśnikowi, pod którym załamał się lód. Pomocy udzielił bardzo roztropnie i profesjonalnie: położył się na kruchym lodzie i, trzymając się krzaków, podał tonącemu koledze dużą gałąź, przy pomocy której możliwe było wyciągniecie chłopca z wody.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

- Bohaterskość Adriana polega nie tylko na tym, że uratował życie swojemu koledze, ale że zrobił to w sposób niezwykle mądry, roztropny i dla siebie bezpieczny - mówił Prezydent w trakcie wystąpienia. Andrzej Duda zauważył, że Adrian „uratował koledze życie, a sam, w zasadzie, nie był w zagrożeniu”. - To jest niezwykle ważne, by w sytuacjach trudnych zachować zimną krew do końca - dodał Prezydent.

Reklama

Prezydent Andrzej Duda wraz z Małżonką spędzili poniedziałkowe południe z przedszkolakami i uczniami szkół podstawowych na pikniku „Bezpieczne Wakacje z Parą Prezydencką”. Młodzi uczestnicy wydarzenia, które odbyło się w ogrodach Pałacu Prezydenckiego, mogli wziąć udział w pokazach prezentujących zasady dobrych zachowań w sytuacjach zagrożenia. Zarówno Prezydent, jak i Pierwsza Dama zwracali uwagę na to, jak ważne jest świadome i odpowiedzialne korzystanie z numeru alarmowego 112. - Ten numer jest po, to żeby zapobiegać niebezpieczeństwu, żeby ratować - mówił Andrzej Duda.

Zwracając się do dzieci, Prezydent podkreślał, że bohaterem jest także ten, kto potrafi zapobiec powstaniu niebezpiecznej sytuacji, kto potrafi stworzyć takie warunki, żeby do zagrożenia nie doszło - „chociażby przez to, że wytłumaczy kolegom i koleżankom, że w jakiś określony sposób nie powinni się zachowywać, bo może to doprowadzić do szkody bądź wypadku”. - Ta umiejętność to też jest swoiste bohaterstwo - mówił Andrzej Duda i życzył swoim młodym gościom, by nigdy nie znaleźli się w niebezpiecznej sytuacji.

Pierwsza Dama zaznaczyła z kolei, że podczas tegorocznego pikniku największy nacisk położony jest na zapoznanie dzieci z zasadami odpowiedzialnego i prawidłowego korzystania z numerów alarmowych, zwłaszcza z numeru 112. - To bardzo ważne, byście wiedzieli, w jakich sytuacjach wybrać numer alarmowy, by skutecznie wezwać pomoc - mówiła Pierwsza Dama, zwracając się do zgromadzonych gości. Dodała, że trzeba pamiętać również o tym, by nie nadużywać tego numeru, a zwłaszcza nie wybierać go dla zabawy lub niemądrego żartu. - W sytuacjach niebezpieczeństwa każda minuta jest na wagę złota - przestrzegała Agata Kornhauser-Duda.

Pierwsza Dama podziękowała także przedstawicielom wszystkich służb i organizacji, którzy postanowili włączyć się w to wydarzenie. - Jest to bardzo dobra okazja, by podziękować za Państwa pełną ofiarności i poświęcenia pracę na co dzień - mówiła Pierwsza Dama, dodając, że szczególne wyrazy uznania kieruje do tych, którzy, poza pracą, znajdują również czas na działalność edukacyjną.

Para Prezydencka życzyła młodym uczestnikom spotkania udanych i bezpiecznych wakacji. Dzieci z kolei, wraz z zespołem Śpiewające Brzdące, zaśpiewały dla Prezydenta i jego Małżonki piosenkę o numerze alarmowym 112.

W trakcie całego pikniku swoją wiedzą z najmłodszymi dzielili się przedstawiciele formacji, instytucji i służb ratowniczych, którzy zaprezentowali m.in. zasady poruszania się pieszych i rowerzystów, techniki udzielania pierwszej pomocy oraz ratownictwa drogowego.

Młodzi goście Pary Prezydenckiej poznali także reguły postępowania z wolno żyjącymi zwierzętami oraz zasady reagowania przeciwpożarowego. Oprócz tego mogli zobaczyć profesjonalny sprzęt - umundurowanie, pojazdy, broń - jakim posługują się w codziennej pracy obecne na spotkaniu formacje.

W spotkaniu wzięły udział następujące służby: Policja, Państwowa Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe, Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR), Żandarmeria Wojskowa, 2. Mazowiecki Pułk Saperów, Straż Miejska, Straż Graniczna, Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Straż Ochrony Kolei, Legionowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

„Bezpieczne Wakacje z Parą Prezydencką” to coroczna inicjatywa Biura Bezpieczeństwa Narodowego skierowana do dzieci w wieku od 6 do 10 lat. W tegorocznej edycji wzięło udział około 420 dzieci z warszawskich i podwarszawskich szkół i przedszkoli. (AW)

Tagi:
prezydent bezpieczeństwo

Bezpieczni na szlakach

2018-08-01 10:33

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 31/2018, str. III

Nie trać czujności w czasie wakacyjnych wycieczek i wędrówek. W razie niebezpieczeństwa – wezwij ratownika!

Małgorzata Cichoń
Jeśli jest jakiś wypadek, proszę, by ludzie do nas dzwonili, nie bali się – apeluje starszy ratownik Maciej Ignatowicz

Maciej Ignatowicz to starszy ratownik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) – Grupy Jurajskiej, zajmującej się ratownictwem górskim na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Spotykam go przed nową, niedawno oddaną do użytku „goprówką” w Dolinie Będkowskiej.

– Podobno życie ratownika jest w dużej mierze czekaniem, ale i byciem w gotowości do podjęcia akcji... – zaczynam naszą rozmowę, korzystając z tego, że dzień przebiega spokojnie. – Tak, a najgorzej to dać się uśpić – potwierdza pan Maciej. – Tydzień nic się nie dzieje, a jak się stanie, to może nie ma paniki, ale zdziwienie, dlaczego jest wypadek. Czekanie może uśpić ratownika, czyli osobę wyszkoloną, która dawno nie była na akcji. Oczywiście, krzywdy ten człowiek nikomu nie zrobi, ale przez to, że się nie szkoli – pewne czynności może w trakcie interwencji wykonać wolniej. To dlatego sporo czasu poświęcamy na samodoskonalenie, wycieczki topograficzne, patrole. Bo co z tego, że jeżdżę tą drogą sto razy, ale nie wiem, że w wyniku burzy jakieś drzewo się zwaliło i tamtędy się nie przedostanę, jeśli będzie wypadek?

Ścieżka do ratownika

Mój rozmówca przyznaje, że często on i jego koledzy słyszą pytanie, dlaczego zostali ratownikami: – Odpowiedzi są różne. Jedni mówią, że chcą się czegoś nauczyć, drudzy – pomóc. Jeszcze inni, iż to zwieńczenie kariery górskiej. U mnie wszystko po trochu. Ale droga do realizacji tego marzenia nie jest krótka. Każda z siedmiu grup GOPR ma różne egzaminy. U nas to egzamin sprawnościowy, staż (podczas którego trzeba zdać ok. 20 egzaminów), a potem okres kandydacki, kolejne kursy i egzaminy. Po minimum 2 latach stażu kandydackiego jest się ratownikiem górskim. Potem można zacząć ścieżkę zdobycia stopnia starszego ratownika. Trzeba przejść 9 szkoleń centralnych (np. z ratownictwa: jaskiniowego, ścianowego, z powietrza, wód szybko płynących, lawinowego), a następnie seminarium letnie i zimowe. Dalej można zostać instruktorem, od którego wyższy jest już tylko starszy instruktor. Mamy ich w kraju mniej niż 100.

– Warto iść tą ścieżką? – dopytuję. – Warto spróbować, ale trzeba mieć świadomość, ile czasu to zajmuje, a pieniędzy z tego zajęcia raczej nie będzie. Jako zawodowy ratownik mam trwającą tydzień zmianę 12 godzin pracy na 12 wolnego. Każdy z nas wyrabia też godziny ochotnicze, które czasami liczy się w tysiącach. Nie jest to łatwe dla życia prywatnego. Jeśli więc taką drogę wybierzesz: zapraszamy – nie owija w bawełnę pan Maciej. I dodaje z uśmiechem: – Ale polar czerwony dostaniesz za darmo!

Gdy Jura usypia

Niedawno cały świat żył przebiegiem akcji w Tajlandii, gdzie ratowano chłopców uwięzionych w zalanej jaskini. Także w Dolinkach Krakowskich zdarzają się tragiczne wypadki. – Jura usypia. Jest bardzo łatwo dostępna, pod skały można podjechać samochodem. Tymczasem, niestety, co roku są tu wypadki śmiertelne. Niedawno dwie osoby, niewspinające się na co dzień, chciały spróbować swoich sił, no i spadły ze skały. Wiele jest też wypadków jaskiniowych spowodowanych brawurą lub niewiedzą. Czasami ludzie schodzą do jaskiń, myślą, że one się kończą, a tak naprawdę dopiero się otwierają i można spaść do środka. Rekomenduję robienie kursów wspinaczkowych czy speleologicznych. Dopiero potem można rozpocząć swą przygodę ze wspinaczką – zaleca starszy ratownik GOPR.

I apeluje: – Jeśli jest jakiś wypadek, proszę, by ludzie do nas dzwonili, nie bali się. Numer ratunkowy w rejonach górskich to: 601 100 300. Polecam też darmową aplikację „Ratunek” do ściągnięcia na telefony komórkowe. Otwierasz aplikację, klikasz trzy razy opcję „góry” lub „woda” (w zależności, gdzie się wydarzył wypadek) i telefon łączy z GOPR-em. Na naszym monitorze wyświetla się wtedy dokładna lokalizacja osoby, stan baterii jej telefonu, wykaz chorób, jeśli są wpisane. Mieliśmy już kilka sytuacji, kiedy mogliśmy pomóc, nie wychodząc z dyżurki – opowiada pan Maciej.

Dodaje, że na Jurze ludzie dosyć często się gubią. Z rożnych powodów: czasem jest to demencja, choroby, nieraz dzieci gdzieś wybiegają w stresie i nie mogą wrócić lub celowo się chowają. Ratownik wspomina akcję, której, jak mówi, nigdy nie zapomni: – Byłem na świeżo po szkoleniu centralnym z poszukiwań. Zdecydowaliśmy się jechać quadem w prawo, wnioskując, że poszukiwana kobieta wybierze najkrótszą drogę. Gdy znaleźliśmy panią, miała hipotermię i była bliska śmierci. Zadzwoniłem do kierownika działań z ramienia policji. Linia zajęta. Oddzwonił do mnie i wtedy okazało się, że wcześniej było zajęte, bo chciał mi dać znać o zakończeniu poszukiwań. Gdybym ten telefon odebrał, to bardzo możliwe, że byśmy do tej pani nie dotarli, choć leżała 15 metrów od nas. Udzieliliśmy jej pierwszej pomocy i ewakuowaliśmy. Wiem od znajomych lekarzy, że dzień później miała się już dobrze. Minus tej historii jest taki, że kobieta wróciła do nałogu alkoholowego, z którego wynikało jej zaginięcie...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: uroczystości Wniebowzięcia NMP

2018-08-15 17:17

it / Częstochowa (KAI)

Główne uroczystości Wniebowzięcia NMP zgromadziły 15 sierpnia na Jasnej Górze ok. 100 tys. wiernych. Większość dotarła w pielgrzymkach pieszych. Z okazji jubileuszu stulecia niepodległości odpust jest „dniem wdzięczności” za wolną Polskę. Uświetnił je zespół „Mazowsze” specjalnym programem „Tu zawsze byliśmy wolni”.

Krzysztof Świertok

Sumie o godz. 11.00 przewodniczył abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. W imieniu papieża Franciszka przekazał wiernym, szczególnie tym, którzy podjęli trud pieszego pielgrzymowania do Domu Matki Bożej, błogosławieństwo. Abp Pennacchio prosił o modlitwę w intencjach Ojca Świętego i swojej posługi w naszym kraju. - Dobrze się czuję u naszej Matki, nasza obecność jest wyrazem radości spotkania z Nią – powiedział po polsku rozpoczynając Mszę św.

Prośmy o tchnienie Ducha Świętego dla nas - mówił w kazaniu podczas Sumy abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski podkreślał, że dziś chodzi przede wszystkim o zwycięstwo moralne - prawdy i miłości. Prawdy o wartości ludzkiego życia, a także o historii naszej Ojczyzny, np. bitwy z 1920 r., która była obroną cywilizacji europejskiej i cudem jedności Polaków broniących odzyskanej wolności. „Przyszłość Polski zależy od tego czy nasze prawo będzie miało źródło w Bogu czy powołując się na procedury prawne będzie otwarte tolerancyjnie na zło i śmierć” - mówił abp Depo.

- To za mało mówić Bóg, honor, Ojczyzna - przypomniał przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra podczas rannej Mszy św. o 8.00 z udziałem pątników warszawskich mówił: „to za mało chlubić się tym, że Polska jest zawsze wierna, Polonia Semper Fidelis, jeśli ja sam nie staram się być mieszkaniem Boga. Polska będzie niepodległa zawsze jeśli ja sam zrobię dobry użytek z mojej wolności”.

W ciągu ostatnich dni na Jasną Górę przybyło 66 tys. pieszych pielgrzymów. Kolejne setki Polaków, poprzez swa gościnność, włączyły się w pielgrzymowanie, za co szczególnie podziękował kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. - Dziękuje wam za modlitwę, dziękuje wam za świadectwo dawane po drodze, dziękuje wam za ofiarowanie swojego trudu i za położenie tego wszystkiego tutaj na Jasnej Górze, na ołtarzu Eucharystii, aby dobry Bóg przyjął i wspierał wasze życie pielgrzymie – mówił kard. Nycz podczas porannej Mszy św.


Główne uroczystości odpustowe uświetnił Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Przed Sumą odbyło się misterium „Tu zawsze byliśmy wolni”, podczas którego Zespół wykonał specjalnie dobrane pieśni patriotyczne. Swym śpiewem ubogacił także główną Sumę po Eucharystii odbyło się wspólne z pielgrzymami „radosne dziękczynienie za wolną Polskę”.

- Nasz pobyt u Matki Bożej to wyraz wdzięczności za wolną Polskę i 70 lat działalności Zespołu, którego misją jest ukazywanie piękna ojczystej kultury - powiedział Jacek Boniecki, dyrektor zespołu. Podkreślił, że „Jasna Góra to miejsce wyjątkowe a Mazowsze przybywa, by pokłonić się Maryi, by modlić się i dziękować za ten fenomen, który zrodził się w 1948 r. z inicjatywy Tadeusza Sygietyńskiego i jego żony Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej”.

Dyrektor zauważył, że „jesteśmy tu, by razem z Niepodległą wyśpiewać pieśni religijne, które tak łączą Polaków, ale by podzielić się także najnowszą płytą zawierającą patriotyczne utwory zaaranżowane specjalnie na ten rok jubileuszowy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości”.

- Pszenica, żyto, gałązki jabłoni i mięta. Na Matki Bożej Zielnej tradycyjnie święcimy wiązanki ziół i kwiatów - mówią przybyli na Jasną Górę pielgrzymi z całej Polski.

Od lat w Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w częstochowskim Sanktuarium uczestniczą także pielgrzymi z zagranicy m.in. z Wietnamu i Ukrainy.

Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP, tak jak inne święta ogólnopolskie, przeżywana jest w duchu wdzięczności Bogu za wolność naszej Ojczyzny. - Owocem wolności serca Maryi jest tajemnica wniebowzięcia. Maryja uczy nas wolności. Najpiękniejszym wzorem dla nas jest wolność serca Matki Najświętszej, Jej „tak” wypowiedziane Bogu w momencie zwiastowania i „tak”, które przeniosła na wszystkie chwile swojego życia, które nie było łatwe – powiedział jasnogórski przeor.

O godz. 19.00 odprawiona zostanie Msza św., także z homilią abp. Wacława Depo. Apel Jasnogórski o 21.00 z racji święta Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w nim udział Kompania Honorowa Wojska Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Jędraszewski: związki homoseksualne są szyderstwem z Boga

2018-08-15 17:24

jg / Ludźmierz (KAI)

Związki homoseksualne, którym chce się nadać wartość małżeństwa, nie mają nic wspólnego z Bożym zamysłem wobec człowieka i są szyderstwem z Boga i Jego najwspanialszego dzieła, jakim jest człowiek - powiedział abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Metropolita krakowski 15 sierpnia przewodniczył uroczystej sumie odpustowej w ludźmierskim sanktuarium.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny to dzień, w którym trzeba dziękować Bogu za wielkie cuda Jego miłości. Wymienił m.in. region Podhala, gdzie stykają się aż cztery pasma górskie - Tatry, Gorce, Pienin i Beskidy. Hierarcha wyjaśnił także, że zbliżając się do ołtarza w procesji na wejście długo błogosławił dzieci.

- W znaku krzyża kreślonym na czołach waszych ukochanych, najdroższych dzieci chciałem oddać najwyższy szacunek dla was, drodzy rodzice i małżonkowie. Bo przez to, kim jesteście, uczestniczycie w tajemnicy Bożej miłości. Każde bowiem poczęte dziecko jest owocem małżeńskiej miłości, która współdziała z Bożą stwórczą miłością. W momencie poczęcia, kiedy tworzyły się pierwsze materialne struktury waszych dzieci, Bóg obdarzał je nieśmiertelną duszą. Co za cudowne i niezwykłe współdziałanie miłości Boga i miłości człowieka! - zaznaczył hierarcha.

- Tylko zapatrzeni w Ojca, który jest w niebie i tylko urzeczywistniający to Boże podobieństwo i Boży obraz, który w sobie macie, drodzy małżonkowie i rodzice, tylko wtedy możecie oclić siebie przed wielkimi zagrożeniami tego świata, który w imię tzw. „miłości" chce za wszelką cenę przekreślić Boży zamysł wobec człowieka co do kobiety i mężczyzny, tworząc niewytłumaczalne i nie dające się usprawiedliwić przez ludzki rozum ideologie, które za wszelką cenę chcą zatrzeć różnice między kobietą a mężczyzną – podkreślił metropolita.

Kustosz sanktuarium w Ludźmierzu, ks. Jerzy Filek pozdrawił wszystkich czcicieli Matki Bożej Ludźmierskiej, w tym rowerzystów z Podhala, którzy okrążyli Polskę, pokonując 3500 km. Nawiązał do przyjaźni podhalańsko-amerykańskiej wyrosłej z faktu, iż mnóstwo górali wyruszyło za ocean za chlebem i wolnością. Mówił, że owocuje ona także dzisiaj m.in. poprzez obecność zespołu góralskiego „Ślebodni" z Chicago oraz Rycerzy Kolumba, którym abp Marek Jędraszewski poświęcił nowy sztandar.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w nocy z 14 na 15 sierpnia Pasterką Maryjną, której przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak. Hierarcha zasadził przy Bramie Wiary w ogrodzie różańcowym dąb prymasowski na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1918 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem