Reklama

Kongres 60 milionów

Dzieci giną, politycy zwlekają

2018-06-12 19:57

Natalia Klamycka/ Fundacja Życie i Rodzina


Już 5 miesięcy temu projekt ustawy #ZatrzymajAborcję został większością głosów skierowany do dalszych prac w Sejmie. 850 tysięcy obywateli wyraziło wolę wprowadzenia zakazu aborcji eugenicznej, to rekordowo dużo. Co stoi na przeszkodzie, by wreszcie zrównać prawa dzieci zdrowych i chorych? Projekt zyskał pozytywną opinię sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i został skierowany do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej. Od dłuższego czasu komisja uchyla się od podjęcia prac nad projektem. 18 kwietnia wysłaliśmy zatem w trybie dostępu do informacji publicznej zapytanie, od jakich jeszcze organów komisja chce uzyskać opinie i do kiedy mają one zostać wydane. Ponad miesiąc później przyszła odpowiedź, także element gry na czas – komisja gromadzi informacje i sama nie wie, do kiedy będzie czekać.

Z pisma wynika, że już w marcu przewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wystąpiła o sporządzenie opinii na temat projektu „Zatrzymaj Aborcję” do Biura Analiz Sejmowych, Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministra Zdrowia. Po co? Jaki jest cel pytania ministerstw czy można w Polsce zakazać zabijania ludzi? Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło, że opinii nie opracowuje. Trudno się dziwić, bo zabijanie dzieci nie ma nic wspólnego z medycyną.

Sam fakt skierowania zapytania do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest niepokojący. Czyżby przewodnicząca komisji uznawała zabijanie niepełnosprawnych dzieci za element polityki społecznej lub prorodzinnej? Czy ma jakiekolwiek wątpliwości, co do tego, że niezależnie od strategii wspierania niepełnosprawnych po narodzinach, należy bezwzględnie zakazać ich zabijania? A może komisja pyta ministerstwo, aby dowiedzieć się czy państwo polskie stać na niezabijanie tysiąca obywateli rocznie? Tak czy inaczej – oczekiwanie na opinię ministerstwa kosztuje życie 3 dzieci dziennie, a sama opinia nie jest niezbędna do rozpatrzenia projektu przez komisję!

Z przesłanego Komitetowi Inicjatywy Ustawodawczej pisma wynika, że dotychczas komisja otrzymała z Biura Analiz Sejmowych 4 opinie na temat projektu „Zatrzymaj Aborcję”: merytoryczną, prawną i opinie dotyczące zgodności projektu z prawem Unii Europejskiej i polską Konstytucją.

Reklama

Dodatkowo otrzymała także 3 opinie z inicjatywy wydających je podmiotów. O utrzymanie w polskim prawie możliwości zabijania niepełnosprawnych dzieci zaapelowały Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Amnesty International oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Wymienionych organizacji nie trzeba chyba przedstawiać. Gdy na oczach całego świata w szpitalu w Liverpoolu odmawiano ratowania życia dwuletniego Alfiego, Amnesty International pisało: Rozumiemy emocje związane ze sprawą Alfiego Evansa. Rozumiemy, że dla rodziców jest to tragiczna sytuacja i decyzja sądu może być dla nich nie do zaakceptowania. Nie mamy jednak możliwości zaangażowania się, nie mamy wglądu w sytuację chłopca i nie znamy wszystkich okoliczności. Ciekawe, że gdy decydują się losy ustawy ratującej życie chorych dzieci w Polsce, Amnesty uznało, że ma wystarczający wgląd w sytuację i zna okoliczności na tyle, że z własnej inicjatywy włączy się w nakłanianie polityków do głosowania przeciw życiu…

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny to z kolei organizacja latami dotowana przez koncerny produkujące sprzęt do aborcji i dostarczające „usługę” przerywania ciąży poza granicami Polski. Pokazał to proces, jaki Joannie Najfeld wytoczyła ówczesna prezes tej organizacji Wanda Nowicka. Sąd zbadał przepływy finansowe Federacji i stwierdził, że można mówić, że Nowicka jest na liście płac przemysłu aborcyjnego.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka to także znany lobbysta na rzecz zabijania nienarodzonych dzieci. W ubiegłym roku posunęła się nawet do tego, aby pod pretekstem przymuszenia polskiego rządu do wykonywania jednego z wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE – donieść na Polskę do Rady Europy, że niewystarczająco ułatwia matkom zabicie ich poczętych dzieci.

W piśmie przesłanym z Sejmu brak jakiejkolwiek wzmianki o opinii wydanej przez Instytut Ordo Iuris i dostarczonej w trakcie posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka 19 marca br.

Brak także informacji o opinii samej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z tego samego dnia – opinii pozytywnej.

Brak też wzmianki o opinii zewnętrznej wydanej na prośbę Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej przez Sędziego Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich – która w trakcie sporządzania odpowiedzi, mogła jeszcze do Sejmu nie dotrzeć. Jest to opinia jednoznacznie pozytywna i przynaglająca do uchylenia możliwości zabijania niepełnosprawnych dzieci.

Na koniec trzeba podkreślić, że komisja nie wyznaczyła żadnego terminu, do którego mają wpłynąć opinie na temat projektu. Co więcej, nie wyznaczyła również terminu podjęcia prac nad zakazem aborcji. Wygląda na to, że tłumaczenie iż musimy czekać aż kolejne osoby i instytucje wydadzą opinie, jest elementem gry na czas. Komisji zależy na tym, by mieć wygodną wymówkę usprawiedliwiającą przedłużającą się bierność w sprawie aborcji i sprawiać wrażenie, że coś się dzieje.

Zakaz zabijania dzieci winien być normą w cywilizowanym państwie. Samo dopuszczanie aborcji eugenicznej urąga godności osób niepełnosprawnych. Przynosimy do sejmu setki tysięcy podpisów, grubo ponad najlepszy dotychczasowy wynik. Ludzie są zniecierpliwieni tym, że wciąż nic się nie zmienia, że partia, która miała być za życiem, stawia kolejne przeszkody na drodze do zakazu zabijania polskich obywateli. Mnożą się opinie, ekspertyzy i dyskusje nad tym, czy można w Polsce przestać zabijać chore dzieci. Mijają tygodnie. Tymczasem średnio co 8 godzin w którymś ze szpitali ginie mały człowiek, bo był mniej zdrowy i sprawny niż większość. Odpowiedzialność za tę śmierć ponoszą politycy, którzy mając wszelkie niezbędne narzędzia i niemając zupełnie żadnych przeszkód – nie wykorzystują danego im przez obywateli mandatu, aby uchwalić lepsze prawo i ochronić bezbronne maleństwa.

W trakcie ostatniego posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Rodziny PRZECIW podjęciu prac nad projektem #ZatrzymajAborcję, a tym samym za dalszym zabijaniem dzieci w polskich szpitalach, głosowali:

Bożena Borys-Szopa (PiS)

Grzegorz Matusiak (złożył kontrwniosek o nierozpatrywanie projektu!) (PiS)

Joanna Augustynowska (PO)

Joanna Borowiak (PiS)

Barbara Chrobak (Kukiz’15)

Anita Czerwińska (PiS)

Leszek Dobrzyński (PiS)

Antoni Duda (PiS)

Joanna Frydrych (PO)

Magdalena Kochan (PO)

Ewa Kołodziej (PO)

Ewa Kozanecka (PiS)

Anna Krupka (PiS)

Bernadeta Krynicka (PiS)

Rajmund Miller (PO)

Marzena Okła-Drewnowicz (PO)

Sławomir Piechota (PO)

Monika Rosa (Nowoczesna)

Urszula Rusecka (PiS)

Anna Schmidt-Rodziewicz (PiS)

Agnieszka Ścigaj (Kukiz’15)

Janusz Śniadek (PiS)

Jacek Świat (PiS)

Ewa Tomaszewska (PiS)

Robert Warwas (PiS)

Tagi:
zabobon Zatrzymaj aborcję

Przedstawiciele "Zatrzymaj aborcję" chcą spotkania z władzami klubu PiS

2018-07-12 10:13

lk / Warszawa (KAI)

Przedstawiciele Fundacji Rodzina i Życie, którzy tworzą Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", wystosowali pisemną prośbę o spotkanie z szefem klubu parlamentarnego PiS Ryszardem Terleckim oraz z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Chcą rozmawiać o "perspektywach współpracy w ramach inicjatywy". - Czekamy na odpowiedź i owocne spotkanie - informują na swoim profilu na Twitterze.

Zffoto/fotolia.com

Niedawno w łonie sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny powstała nadzwyczajna podkomisja, która ma się zająć stricte samym projektem.

Zdaniem wnioskodawców z Komitetu "Zatrzymaj aborcję", jest to jednak wybieg zmierzający do spowolnienia prac nad inicjatywą zmierzającą do likwidacji dopuszczalności aborcji ze względu na podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia nienarodzonego dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Prośba o spotkanie z parlamentarnym kierownictwem PiS zbiega się z najnowszymi doniesieniami medialnymi na temat prac Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Bliskie miałoby być bowiem orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzeniu niezgodności tzw. przesłanki eugenicznej z Konstytucją RP.

Informację taką podał portal Onet, ale służby prasowe Trybunału Konstytucyjnego nie potwierdzają na razie tych spekulacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

W służbie Bogu i Ojczyźnie

2018-08-08 10:23

Anną Majowicz
Edycja wrocławska 32/2018, str. V

15 sierpnia obchodzimy dwa ważne święta – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz Święto Wojska Polskiego, które ustanowiono na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, stoczonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Czy można połączyć służbę Bogu ze służbą wojskową? Okazuje się, że tak! W rozmowie z Anną Majowicz udowadnia to ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu

Anna Majowicz
Ks. por. Maksymilian Jezierski

Anna Majowicz: – Kiedy obudziła się w Księdzu miłość do służby wojskowej?

Ks. kpt. Maksymilian Jezierski: – Jako młody chłopak byłem ministrantem i lektorem w parafii garnizonowej w Rzeszowie. Z wielką fascynacją patrzyłem na podhalańczyków – żołnierzy, których ubiór jest bardzo oryginalny (piękny płaszcz i kapelusz z piórkiem). Obserwowałem ich posługę w trakcie uroczystości religijnopatriotycznych, przyglądałem się ich ćwiczeniom, ponieważ często przechodzili ulicami miasta na poligon. Już wtedy w głowie pojawił się pomysł na służbę wojskową, ale w pierwszej fazie nie został zrealizowany, ponieważ w klasie maturalnej poczułem powołanie do bycia księdzem. Kiedy proboszcz mojej parafii dowiedział się, że chcę iść do seminarium, zaproponował seminarium wojskowe, gdzie mogłem połączyć to wychowanie w duchu wojskowym z powołaniem. Na każdych wakacjach podczas studiów w Warszawie brałem udział w różnych praktykach i poznawałem specyfikę pracy duszpasterskiej posługi kapelana w różnych garnizonach w Polsce, poczynając od Poznania poprzez Kraków, Wrocław, aż po Warszawę. Jeździłem na obozy z dziećmi z rodzin wojskowych. Co roku uczestniczyłem w pielgrzymce wojskowej i powiem szczerze, gdy pierwszy raz wziąłem udział w takich praktykach – a byłem po pierwszym roku seminarium wojskowego – już wiedziałem, że jest to droga, którą pragnę kroczyć.

– Wspomniał Ksiądz o wojskowej pielgrzymce. Jaka jest jej specyfika?


– Wyruszamy z Warszawy w ramach WAPM (Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna) i tworzymy grupę, tzw. armię, w barwach: zielono-brązowo-czarnych. Każda z grup ma inny kolor, to nasz symbol rozpoznawczy. Pielgrzymka związana jest z pewną praktyką wojskową, bo poza modlitwą i śpiewem odbywają się także konferencje, jest w tym wszystkim duch wojskowo-patriotyczny. Śpiewamy również pieśni patriotyczne, które są zapalające do tego, aby się nie poddawać i iść dalej. Wiele osób (zwłaszcza te, które pamiętają odległe czasy) wzrusza się na widok modlącego się wojska, żołnierzy, którzy nie wstydzą się swojej wiary.
Jestem bardzo dumny, ponieważ w tym roku razem ze mną na pielgrzymkę wyrusza 50 osób z Akademii Wojsk Lądowych z Wrocławia. To duża delegacja, zwłaszcza mając porównanie z rokiem ubiegłym, gdzie była nas tylko trzynastka. Jak się okazało, szczęśliwa.

– Jak rozwiązać problemy natury etyczno-wojskowej? Kiedy mamy wojnę, a patrioci zabijają wrogów w obronie Ojczyzny. Jakie stanowisko zajmuje ksiądz porucznik?

– Takie problemy omawiamy właśnie m.in. podczas konferencji na wojskowej pielgrzymce. Ksiądz nie używa broni, na co doskonały przykład dał ks. Ignacy Skorupka, który szedł z krzyżem na czele wojsk i dodawał im otuchy. Zadaniem kapelana w czasie wojny, jak i pokoju jest dbanie o morale żołnierzy, o to, by się nie poddawali i nie tracili ducha. Natomiast jeśli mowa o żołnierzach, to przecież powtarzając słowa przysięgi wojskowej, przyrzekają, że krwi własnej ani życia nie szczędzić będą w obronie Rzeczypospolitej. Na koniec dodają: „tak mi dopomóż Bóg”. Żołnierze w ostateczności używają broni po to, by bronić wartości, które są dla nas najważniejsze – Boga, Honoru i Ojczyzny.

– Czy wojskowa musztra sprawdza się w wychowywaniu młodzieży akademickiej?

– Spotkałem we Wrocławiu wielu wspaniałych młodych ludzi, studentów wojskowych, którzy w przyszłości będą oficerami Wojska Polskiego i tak naprawdę to oni będą tworzyć nowy wizerunek naszej armii. Powiem szczerze, kiedy patrzę na tych młodych podchorążych, przyszłych oficerów, którzy angażują się w Duszpasterstwo Akademickie Nieśmiertelni (założyliśmy je dwa lata temu), którzy chętnie biorą udział w różnych akcjach wolontariatu hospicyjnego, którzy chodzą do ludzi chorych, odwiedzają kombatantów, to widzę w tych ludziach ogromny potencjał i chęć pomagania innym. Mało tego, oni czerpią z tego wielką radość. Nasz rektor komendant, gen. bryg. dr hab. inż. prof. nadzw. AWL Dariusz Skorupka często powtarza: „Maksymilian to jest właśnie to, o co mi chodzi, dlatego, że żołnierz z jednej strony powinien być zahartowany w boju, a z drugiej strony powinien być człowiekiem i tego człowieczeństwa nigdy nie stracić”. Takiego właśnie człowieczeństwa ci młodzi oficerowie uczą się właśnie przez Duszpasterstwo Akademickie Nieśmiertelni i kontakt z ludźmi potrzebującymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: dyrektorzy szkół katolickich o wychowaniu patriotycznym

2018-08-21 15:55

it / Częstochowa (KAI)

Wychowanie młodego pokolenia w duchu miłości Ojczyzny ma wielkie znaczenie dla przyszłości narodu - przypominają na Jasnej Górze dyrektorzy szkół katolickich. Ogólnopolska konferencja stanowi przygotowanie do rozpoczynającego się już wkrótce nowego roku szkolnego i jest okazją do omówienia różnych zagadnień związanych przede wszystkim z reformą oświaty.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Wciąż wzrasta zainteresowanie placówkami katolickimi i chociaż w kraju mamy niż demograficzny, w szkołach katolickich uczniów przybywa. To stanowi spore wyzwanie przede wszystkim organizacyjne, zwłaszcza dla podstawówek, których jest ponad 260, ale jest także okazją, by mówić o wartościach i wychowywać w duchu chrześcijańskim, większą liczbę młodych. - Chodzi także o kształtowanie postaw patriotycznych - zauważa s. Maksymiliana Wojnar z Zarządu Rady Szkół Katolickich.

- Nie da się mówić o wartościach patriotycznych i wychowywać do patriotyzmu bez kultury, która jest chrześcijańska - przekonuje s. Maksymiliana. Dodaje, że „odeszliśmy daleko od patriotyzmu w tym co widzimy i chcemy przeprowadzić przez te trudne czasy dzieci i młodzież, ich rodziców, tak ażeby się trzymali wartości kulturowych, tradycyjnych, rodziny”.

W tym celu Rada Szkół Katolickich organizuje w tym roku Ogólnopolski Konkurs „Ludzie wiary i ludzie Kościoła w służbie Niepodległej. Walka - Budowa - Obrona”. Konkurs odbędzie się w roku szkolnym 2018/2019. Do udziału w nim zaproszeni są uczniowie klas VII i VIII szkół podstawowych gimnazjaliści (w roku 2017/2018 – klasy II) oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.

Głównym celem Konkursu jest głębsze poznanie przez młodzież postaci zasłużonych dla polskiej niepodległości, które nie będą w roku 2018 bohaterami „pierwszego planu”, ale których dzieło życia - w dziedzinie polityki, duszpasterstwa, sztuki lub gospodarki, inspirowane wiarą, zasługuje na upamiętnienie.

- Chcemy włączyć się w formację duszpasterską i pomóc Kościołowi i rodzicom w wychowywaniu - dodaje przedstawicielka Zarządu. - Jesteśmy ciągle na etapie toczenia się reformy oświaty. Reformy generalnie są bardzo kłopotliwe, burzą pewien porządek. Jesteśmy w połowie tej reformy, bo za rok nas czeka jeszcze reforma liceów i techników. Mamy pogląd na to co pozostało zrobione i co nas czeka i uważamy, że najważniejszą sprawą dla szkół katolickich jest obrona, tu i teraz w Polsce, tożsamości, charakteru szkoły katolickiej w nauczycielach, w dyrektorach – zauważa s. Maksymiliana.

Jeśli chodzi o reformę oświatową to sporym wyzwaniem w szkołach katolickich jest wchodzące od 1 września obowiązkowe ocenianie nauczycieli według określonych kryteriów i wskaźników.

Nieco łatwiejszym wydaje się wsparcie kształcenia matematycznego w szkołach podstawowych. - Dzisiaj rozpoczynamy informacyjny program dla dyrektorów dobrego uczenia matematyki w klasach początkowych 1-3. Chcemy wesprzeć tę trudną dziedzinę edukacji, która w Polsce kuleje, ponieważ matematyka nie jest potrzebna tylko do liczenia pieniędzy, ale uczy krytycznego myślenia – powiedziała s. Maksymiliana.

Jak dodał ks. Zenon Latawiec, Dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu i Przewodniczący Rady Szkół Katolickich „nauka matematyki nie ogranicza się wyłącznie do cyfr”. - Nieumiejętność myślenia praktycznego, przyczynowo - skutkowego u dzieci i młodzieży bardzo często zbiera swoje tragiczne żniwo poprzez brak roztropności, o czym słyszymy często, chociażby w czasie wakacji - powiedział ks. Latawiec.

Konferencja dyrektorów przed inauguracją nowego roku szkolnego zawsze rozpoczyna także nowy rok pracy formacyjnej. S. Anna Telus, dyrektor szkoły katolickiej prowadzonej przez Zgromadzenie Sióstr Prezentek w Rzeszowie podkreśla, że „przykłady pociągają, dlatego im więcej będziemy mieć nauczycieli dbających o własną formację duchową, tym lepszych wykształcimy uczniów”.

Rada Szkół Katolickich zachęca szkoły, by włączyły się w „Wielki różaniec milenijny”. To inicjatywa modlitewna, której pomysłodawcami są przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców, mająca na celu przygotowanie do obchodów Podwójnego Milenium - dwóch tysięcy lat Odkupienia ludzkości przez Jezusa Chrystusa w 2033 r. - W poczuciu odpowiedzialności za przyszłość chrześcijaństwa w Polsce i na świecie, na wzór Wielkiej Nowenny przed Jubileuszem Milenium Chrztu Polski, dla większej chwały Boga przed Jubileuszem Podwójnego Milenium Odkupienia w obliczu nowych wyzwań, przed którymi staje chrześcijaństwo zapraszamy do podjęcia tej inicjatywy - czytamy m.in. w zaproszeniu.

- Dzisiaj rok 2033 wydaje się odległy, ale jeżeli przyłożymy do czasu dzielącego nas od tej daty pespektywę Maryjną, wyrażoną cząstkami Tajemnic Różańcowych, to okaże się, że przygotowania warto rozpocząć wkrótce. Różaniec, nazywany przez Jana Pawła II streszczeniem Ewangelii, jak żadna inna modlitwa pomaga kontemplować tajemnicę drogi Bożego Miłosierdzia, która wiodła od Zwiastowania i zaprowadziła Jezusa na Golgotę a potem przez Zmartwychwstanie udzieliła ludzkości najobfitszych łask” – napisali dalej przedstawiciele Rady Szkół.

Wszystkie szkoły katolickie w Polsce zrzeszone są w Radzie i pozostają pod opieką Konferencji Episkopatu Polski. Rada została powołana w 1994 r. należą do niej szkoły katolickie prowadzone przez kościelne osoby prawne oraz szkoły, które zostały uznane za katolickie dekretem biskupa diecezjalnego i są prowadzone przez inne osoby prawne lub fizyczne.

RSK posiada osobowość prawną kościelną i cywilną. Działa w oparciu o Statut. Pracami Rady kieruje Zarząd, na czele którego stoi Przewodniczący. Kandydatura przewodniczącego jest każdorazowo zatwierdzana przez Konferencję Episkopatu Polski. Rada Szkół Katolickich wspiera szkoły oraz ich organa założycielskie w zachowaniu katolickiej tożsamości i rozwijaniu działalności. Do jej zadań należą m.in. organizowanie formacji i dokształcania nauczycieli i wychowawców oraz udzielanie im pomocy prawnej; koordynowanie współpracy między szkołami katolickimi w zakresie wychowania i nauczania, w tym doskonalenia programów wychowawczo-dydaktycznych; wspieranie rozwoju szkół katolickich i świadczenie pomocy w tym zakresie diecezjom, parafiom, zakonom i stowarzyszeniom.

Rada Szkół Katolickich organizuje corocznie Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich, Forum Młodzieży, konferencje, szkolenia i kursy dla dyrektorów szkół i nauczycieli, a także konferencje dla przedstawicieli organów prowadzących szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem