Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Wyjazd do Koszęcina na Święto Zespołu Śląsk

2018-06-13 06:59

Archiwum Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”
Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” tańczy i śpiewa na całym świecie

Zapraszamy do udziału w wyjazdach do Koszęcina organizowanych przez Regionalny Ośrodek Kultury w Częstochowie na Święto Zespołu Śląsk.

Autokar w dniach 30 czerwca i 1 lipca br. odjedzie o godz. 15.00

sprzed budynku Ośrodka, ul. Ogińskiego 13a.

Koszt przejazdu: 20 zł os/dzień (w sobotę i niedzielę / bez noclegu)

Reklama

Dodatkowe informacje pod numerem telefonu 34 324 46 51 lub w sekretariacie ROK

Program wyjazdów

Miejsce: Zespół Pałacowo-Parkowy w Koszęcinie-siedziba Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im Stanisława Hadyny w Koszęcinie, ul. Zamkowa 3

Termin: 30 czerwca 2018 r. (sobota)

Proponowany plan

16:00 Narodowy Zespół Piesi i Tańca Ukrainy „Vieriovka”

18:00 Zwiedzanie kompleksu Pałacowo-Parkowego z przewodnikiem

- zapoznanie się z historią Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny w Koszęcinie,

- zwiedzanie zabytkowych wnętrz pałacowych, w których prezentowane są pamiątki, nagrody, plakaty oraz zdjęcia archiwalne

- zwiedzanie kaplicy i wieży pałacowej

- możliwość wejścia na taras widokowy (wejście uzależnione jest od warunków atmosferycznych)

18:00 Gang Marcela

19:30 Kabaret Rak

21:00 Bule Cafe

Termin: 01 lipca 2018 r. (niedziela)

Proponowany plan

16:00 Zwiedzanie kompleksu Pałacowo-Parkowego z przewodnikiem

- zapoznanie się z historią Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny w Koszęcinie,

- zwiedzanie zabytkowych wnętrz pałacowych, w których prezentowane są pamiątki, nagrody, plakaty oraz zdjęcia archiwalne

- zwiedzanie kaplicy i wieży pałacowej

- możliwość wejścia na taras widokowy (wejście uzależnione jest od warunków atmosferycznych)

16:00 Frele

18:30 Kabaret Młodych Panów

20:00 Koncert galowy z okazji Jubileuszu 65-lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Dodatkowe atrakcje:

Sobota, 17:30 finał Wojewódzkiego Konkursu Malarskiego w ramach Jubileuszu 65-lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

15:00 Akcja krwiodawstwa Stoisko PCK Pokazy ratownictwa medycznego

Wesołe miasteczko Aleja rękodzielników Stoiska edukacyjne

Stoisko Wojsk Obrony Terytorialnej (sobota, niedziela)

*organizator zastrzega sobie możliwość zmian w programie

*bezpłatne parkingi będą dostępne pry sklepie Ekspres Market przy ul. Ligonia w Koszęcinie

Informacje dodatkowe:

1. Zwiedzanie kompleksu pałacowo-parkowego odbywa się wyłącznie z przewodnikiem.

2. Wszystkie działania prowadzone przez artystów i pedagogów Zespołu „Śląsk” odbywają się w języku polskim.

3. Program wycieczki może ulec zmianie w zależności od planu pracy artystycznej i organizacyjnej Zespołu.

4. Udział w zajęciach i wydarzeniach organizowanych przez Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny jest równoznaczny z wyrażeniem zgody na rejestrację fotograficzną i wykorzystanie zdjęć na potrzeby Zespołu „Śląsk”.

5. Istnieje możliwość kupienia we własnym zakresie posiłku – podczas trwania Święta Śląska.

Tagi:
Śląsk zespół

Koncert jubileuszowy na 50-lecie zespołu Fioretti

2018-07-28 20:34

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

W piątkowy wieczór w Kalwarii Pacławskiej przed uczestnikami 31. Franciszkańskiego Spotkania Młodych wystąpił zespół Fioretti z Krakowa, który świętuje jubileusz 50-lecia swojej działalności.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Na scenie zagrali i zaśpiewali nie tylko obecni jego członkowie, ale też bracia, którzy tworzyli go wcześniej. Podczas koncertu jubileuszowego nie zabrakło zarówno nowych utworów Fioretti jak i znanych piosenek, które zapisały się już w historii zespołu.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Koncert franciszkańskiego zespołu, działającego przy klasztorze w Krakowie, był wydarzeniem, które w Kalwarii Pacławskiej zgromadziło przede wszystkim liczną rzeszę uczestników 31. Franciszkńskiego Spotkania Młodych, jakie w tym roku odbywało się w dniach od 22 do 28 lipca pod hasłem "Tchnienie". Oprócz młodych ludzi, przebywających na kalwaryjskim wzgórzu, w piątkowy wieczór nie zabrakło także sympatyków grupy, którzy przyjechali specjanie na kocert, by wspólnie świętować jubileusz 50-lecia działalności Fioretti.

Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 20:00 przy Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej obok namiotu, w którym przez cały tydzień młodzież spotykała się na konferencjach z zaproszonymi w ramach Franciszkńskiego Spotkania Młodych gośćmi, którzy dzielili się z nią swoimi doświadczeniami i świadectwami. Na scenie zespół wystąpił w obecnym składzie, jaki tworzą bracia: Arkadiusz Góra, Piotr Kantorski, Wojciech Bürger i Sylwester Kurzyna, a także wcześniejsi soliści grupy, którzy nadal wspierają Fioretti oraz wpisują się bardzo wyraźnie w jej historię. Przed liczną publicznością zaśpiewał między innymi o. Marcin Drąg OMConv - dyrektor Franciszkńskiego Spotkania Młodych - który wykonał lubiany i oczekiwany przez wszystkich utwór "Namioty". Sposród wcześniejszych solistów, na scenie piosenki wykonywali także o. Łukasz Gora OFMConv czy o. Arkadiusz Żelechowski.

Do wspólnego śpiewu i tańca publiczność porwały utwory znane, będące niemalże wizytówką zespołu, jak na przykład: "Braciszkowie skrzydlaci", "Póki mamy czas", "Rozpal mnie", "Namioty" czy "Miriam". Oprócz szybszych, sprzyjających dobrej zabawie piosenek, podczas jubileuszowego koncertu zespołu Fioretti można było usłyszeć również te o charakterze bardziej łagodnym, wprowadzające w piękny nastrój modlitwy uwielbieniowej.

W czasie koncertu, członkowie grupy otrzymali jubileuszowy upominek w postaci dużej płyty muzycznej z podpisami: "Złoty Jubileusz Zespołu Fioretti" i "Bogu niech będą dźwięki!".

Koncert zespołu Fioretti był przedostatnim z głównych punktów programu tegorocznego Franciszkańskiego Spotkania Młodych, toteż na koniec miały miejsce oficjalne podziękowania dla całego zespołu zaangażowanego w przygotowanie i przebieg wydarzenia na kalwaryjskim wzgórzu.

Początki franciszkańskiego zespołu Fioretti sięgają 1968 r., kiedy powstawały grupy muzyczne wzorowane na modnych wówczas The Beatles czy The Rolling Stones. Zespół sformował się w Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach, natomiast już rok później, w 1969 przeniósł się do Krakowa, gdzie działa do dziś. Pierwszy koncert w Krakowie bracia zagrali jesienią 1970 r.

Nazwa zespołu Fioretti wzięła się od słów ówczesnego gwardiana klasztoru w Łodzi, o. Klemensa Śliwińskiego, który powiedział do braci: „Wy będziecie nazywać się Fioretti" czyli kwiatki św. Franciszka.

Fioretti to zespół seminaryjny, którego skład co kilka lat ulega zmianom, związanym z zakończeniem nauki w seminarium braci, tworzących grupę. Nowi członkowie podążają z duchem czasu, przez co muzyka zespołu zmienia się i wpasowuje w aktualne formy. Koncerty zespołu mają wymiar ewangelizacyjny, a przesłaniem tworzonej przez Fioretti muzyki zawsze jest Pokój i Dobro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Zioła, kwiaty, kłosy i owoce Matce Boskiej Zielnej

Jan Teofil Siciński
Niedziela Ogólnopolska 33/2003

Dagmara Zalewska

...O! wy kwiaty mej młodości, prosto z łąki zioła,
Co na Matkę Boską Zielną znoszą do kościoła
I stawiają Częstochowskiej, by podniosła rączkę,
Nad firletkę, macierzankę i nad srebrną drżączkę,
Nad rozchodnik i lawendę, nad rutę i miętę,
Bo to wszystko przecież Boże, bo to wszystko święte
Jak stajenka betlejemska z prostym polskim bydłem.
Więc zrównane są te zioła z mirrą i kadzidłem.
(Jan Lechoń, "Rymy częstochowskie")

5 sierpnia Kościół katolicki obchodzi wielką uroczystość - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, nazywane też dawniej świętem Zaśnięcia Bogurodzicy - bardziej swojsko świętem Matki Boskiej Zielnej.
Zaczęto je obchodzić na Wschodzie za cesarza Maurycego (582- 602), ale w całym cesarstwie stało się obowiązujące dopiero pod panowaniem Manuela Komnena (1143-80). W tym dniu już prawdopodobnie w końcu X wieku znany był zwyczaj święcenia ziół polnych i łąkowych oraz owoców z sadów i lasów, wywodzący się z wczesnochrześcijańskiej legendy o tym, jak Apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty. Na tę pamiątkę po dzień dzisiejszy niesione są do kościoła zioła, kwiaty, zboża i owoce, a dzieje się to w myśl starego powiedzenia: "Każdy kwiatek w ten dzień woła: weź mnie z sobą do kościoła".
We wspaniałej scenerii pełnego lata i bogactwa ojczystej przyrody lud święci uroczystość swej Królowej. W naszym kraju obchodzona jest ona w sposób szczególny i wyjątkowy. Przypada w okresie, kiedy ponownie na łąkach rośliny kwitną różnobarwnymi kwiatami. Owe piękności rodzimej flory zdobią brzegi lasów i borów, doliny rzek i strumieni, potoków i stawów, zbocza i pagórki, przydroża i miedze, zarośla i upłazy.
Mimo że od dawna, uczęszczając do szkoły średniej i wyższej, a następnie mieszkając poza miejscem urodzenia, przebywałem poza moim domem rodzinnym, to prawie zawsze święto Matki Boskiej Zielnej i następny dzień - odpust św. Rocha spędzałem w swej rodzinnej parafii w Widawie, w diecezji łódzkiej i obecnie archidiecezji, w ziemi sieradzkiej.
Do kościoła jeździło się zawsze do Widawy, a także chodziło się z bliższych miejscowości. Nadal czynią to dorośli, młodzież i dzieci z Rogóźna, Podgórza, Świerczowa, Dębiny, Woli Kleszczowej, Dąbrowy, Grabówia, Zborowa, Kątów, Zawad, Chrustów i innych miejscowości. Chodzili na to jedyne w swojej wymowie święto moi dziadkowie, rodzice, krewni i znajomi, a także uczestniczą w nim młodsze pokolenia - Ania i Bartek, Mateusz, Szymek i Marcel oraz Łukasz i Marta. Widawski kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, interesującym barokowym wystrojem i polichromią, jeszcze bardziej w tym dniu ubogacają kolorowe wiązanki kwiatów, ziół, owoców i warzyw oraz unoszące się w powietrzu roślinne aromaty i zapachy. Ileż tam kolorów i woni... Przecież przynoszone są kwiaty najpiękniejsze, kłosy najdorodniejsze, owoce najsmaczniejsze i zioła najurodziwsze - polskie, ojczyste, które zrodziła nasza matka ziemia. Te cuda, perły i klejnoty ojczystej flory bez większych kłopotów i przy niewielkim nakładzie pracy dają się ułożyć w małe arcydzieła sztuki bukieciarskiej. W miasteczku, jakim jest Widawa, i w pobliskich wsiach możliwość zdobycia roślin o wyjątkowej urodzie do tych barwnych kompozycji jest wręcz nieograniczona, gdyż prawie wszystkie są "pod ręką".
W naszej wiązance obowiązkowo winna znajdować się trawa łąkowa, której kłoski sercowate nazywane są tutaj serduszkami Matki Boskiej. Chodziło się po nią wcześniej lub zbierało przy okazji pobytu na Podgórskim lub Gliniankach, gdzie występowała na ugorkach lub w sąsiedztwie rowów odwadniających. Również kłosy i wiechy zbóż - najczęściej żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa - zbierało się trochę wcześniej. Uzupełniały je rośliny zielne zbierane na polach, murawach, łąkach, miedzach, podwórkach itp. Musiały to być zioła odznaczające się czymś szczególnym: kolorem, kształtem, zapachem... Wzięciem cieszyły się błękitne chabry, bławatki, różowe kąkole, tobołki polne, wesołe cieciorki, kropkowane dziurawce, wątłe maki, poszarpane firletki, pachnące mięty, lecznicze serdeczniki, ożankowe przetaczniki, białe pyleńce, szorstkie żywokosty, kropkowane goździki, niebieskie niezapominajki, piaskowe macierzanki, ostre rozchodniki i setki innych roślin z bogatego zielnika polskiej flory, których nie sposób tutaj wymienić. Wreszcie - rośliny ozdobne, jak: żółte słoneczniki, żółto-białe złocienie, barwne petunie, wytworne gipsówki, lekarskie nagietki, okazałe rudbekie, ogrodowe warszawianki, wyniosłe aksamitki, kędzierzawe malwy i inne piękności z ogrodowych grządek.
Nieodzownymi składnikami bukietów pozostają warzywa oraz owoce z sadów. Prawie wszystkie rośliny i ich części mogą być składnikami wiązanek, a zależy to jedynie od zamysłu twórczego osoby tworzącej. Gałązki i pędy, kwiaty i kwiatostany, nasiona i owoce, części kminku i lubczyku, a nawet korzenie marchwi i pietruszki bywają wkładane do tych małych dzieł sztuki na to wyjątkowe święto. Dobrze jest wybierać rośliny z olejkami eterycznymi i aromatycznym zapachem. Wzbogacają one odczucia zmysłu powonienia i czynią pełniejszym rezultat naszych dokonań. O ileż uboższe byłyby bez nich te spontanicznie i z potrzeby serca tworzone kompozycje zbożowo-kwiatowo-owocowo-warzywne.
15 sierpnia zapełniają się kościoły wiernymi, którzy przynoszą barwne wiązanki, mniejsze lub większe, ale zawsze strojne i wonne. I tak jest w Widawie nad Niecieczą. Każdego roku podczas uroczystej Sumy odbywa się tu wyjątkowe misterium, w którym ważną rolę odgrywają wspaniałe dzieła natury uformowane przez dzieci, młodzież i starszych, wyjątkowej urody wiązanki.
Pamiętam jeszcze pierwsze lata powojenne, jak starsze kobiety w sieradzkich strojach ludowych z tymi małymi dziełami sztuki szły na Sumę do widawskiego kościoła. Kolory ubrań uzupełniały kolory kwiatów i ziół. Dziś nie widać już tradycyjnych regionalnych strojów, ale wciąż żywe są dawne zwyczaje i jak pierwej babcie z wnukami, osoby w sile wieku i młodzież najpiękniejsze kwiaty, owoce i zioła przynoszą do poświęcenia.
Najbardziej wzrusza widok kruchych i delikatnych staruszek oraz małych dzieci, które z dużym przejęciem i radością niosą swe dzieła sztuki na tę uroczystość o wyjątkowym charakterze. To taki rodzaj prezentacji możliwości twórczych i dokonań artystycznych, pokaz i wystawa, a może i cichy konkurs na najładniejsze wiązanki i bukiety związane z tym jednym z najpiękniejszych świąt w roku. W święcie tym nie tylko wypowiada się oficjalny kult liturgiczny Kościoła, ale wszystko, co najpiękniejsze w naturze przyrody i człowieka. Przyniesione do kościoła, pod koniec Mszy św. błogosławi kapłan, by służyło ludziom i zwierzętom w różnych okolicznościach życia.
W mojej rodzinnej miejscowości ziarno z kłosów zostawia się do siewu, ale również podaje zwierzętom domowym. Zielną wiązankę wiesza się pod obrazem Matki Bożej lub w oknie, by chroniła od piorunów, ognia, chorób, zarazy, powodzi, klęski, wojny i innych przeciwności losu. W wielu domach przetrwała tradycja przybierania obrazu Matki Bożej w taki sposób, by zasuszone kwiaty tworzyły wielobarwne, pachnące obramowanie - jakby kwietną ramę.
W tym dniu gorącego lata nie ma odpustu w Widawie, jak to ma miejsce w Częstochowie na Jasnej Górze i w Kalwarii Zebrzydowskiej, i innych miejscowościach, ale w tym i w następnym odpustowym dniu (św. Rocha) wierni licznie uczestniczą w kościelnych uroczystościach parafialnych.
"Od Zielnej Maryi Panny przychodzą mgły i chłód poranny"... a za rok znów przyniesiemy do kościoła świeże, niewiarygodnie piękne wiązanki i bukiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Józef Czyżewski - pomorski bohater naszej niepodległości

2018-08-14 13:17

Antoni Szymański

W tym roku polska obchodzi jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości. Nie byłaby ona możliwa gdyby nie lokalni bohaterowie działający na rzecz jej odzyskania. Taką osobą był Józef Czyżewskiego – gdańszczan, który niewątpliwie dokonał wiele na rzecz prowadzenia akcji oświatowej i patriotycznej wśród zamieszkujących w Gdańsku Polaków.

Archiwum prywatne
Antoni Szymański Senator IX Kadencji

Był polskim wydawcą, drukarzem, ale przede wszystkim aktywnym działaczem narodowym. Wykorzystując swoją działalność i rozwożąc własne wyroby po całym terytorium Pomorza, prowadził jednocześnie działalność narodową – nawiązywał kontakty, sprzedawał polskie gazety i książki. Był wydawcą „Kuriera Gdańskiego (od 1884 r.), który ukazywał się trzy razy w tygodniu. Jego następcą był „Tygodnik Gdański” (od 1885 r.). Dodatkiem do tych pism była „Gazeta Świąteczna”. W 1891 r. Czyżewski był współzałożycielem „Gazety Gdańskiej”. Już w końcu XIX wieku gazeta zyskała sporą popularność i stała się najpoczytniejszym polskojęzycznym czasopismem w północnej części Prus Zachodnich. Poruszała przede wszystkim tematy związane z polskim odrodzeniem narodowym na ziemiach dawnego zaboru pruskiego. Łączność z czytelnikami zapewniała redakcji sieć agencji rozsianych po całym regionie, zajmujących się zarówno kolportażem, jak i nadsyłaniem tematów i materiałów. Józef Czyżewski w 1908 przez pewien czas drukował pismo „Gryf” wydawane przez Aleksandra Majkowskiego kaszubskiego pisarza i założyciela Ruchu Młodokaszubskiego. Józef Czyżewski wraz z rodziną prowadził nowoczesną drukarnię, hurtownię papieru i toreb papierowych, wydawał też Kurier Polski wraz z dodatkiem „Pomorze”. Warto wspomnieć, że drukarnię podporządkował realizacji celów narodowych, a jego wszyscy synowie i córki pracowali w drukarni. Jego córka Maria Czyżewska-Lniska była pierwszą kobietą mistrzynią drukarstwa w Europie. Syn Mieczysław, który po Józefie przejął wydawnictwo i drukarnię został zamordowany w Wielki Piątek 22 marca 1940 r. w lesie przy niemieckim obozie koncentracyjnym KL Stutthoff.

Czyżewski był jednym z głównych animatorów polskiego życia w Gdańsku i na Pomorzu Wschodnim na przełomie XIX i XX wieku. W 1884 r. zainicjował on powstanie Towarzystwa Ludowego Jedność, mającego prowadzić działalność oświatową i patriotyczną wśród Polaków zamieszkujących w Gdańsku. W 1904 r. Towarzystwo przekształciło się w Związek Polskich Towarzystw Ludowych. Dwa lata później współuczestniczył w powstaniu w Gdańsku Zjednoczenia Zawodowego Polskiego organizacji związkowej - centrali polskich związków zawodowych. Zjednoczenie Zawodowe Polskie promowało rozwój spółdzielczości, a od połowy lat 30. korporacjonizm głównie rzemieślniczy.

W latach 1918-1920, kiedy powstawała Niepodległa Polska, Józef Czyżewski włączył się w akcję agitacyjną na terenie Pomorza Gdańskiego jeżdżąc po okolicznych wioskach i nawołując do walki w imię obrony polskich interesów narodowych. Brał też czynny udział w ochotniczej akcji werbunkowej Polaków gdańskich do armii polskiej, w wyniku, której zgłosiło się ok. 500 osób z Gdańska i okolic. Przy ul. Kotwiczników 6 w Gdańsku, gdzie mieściła się drukarnia Czyżewskich, koncentrował się gdański ruch niepodległościowy i sztab gdańskiego oddziału powstańczego wchodzącego w skład Organizacji Wojskowej Pomorza. Pod drukarnią znajdowały się magazyny broni powstańczej. Józef Czyżewski przeznaczył także swoje środki finansowe na zakup tej broni. Przygotowywane powstanie zbrojne miało być połączone z przyjazdem gen. Hallera do Gdańska, a jego celem rozbrojenie pruskiej załogi i opanowanie miasta. Plan ten nie uzyskał jednak aprobaty.

W grudniu 1918 r. drukarnia Czyżewskich została napadnięta i zniszczona przez bojówkę niemiecką ze Stahlheimu, która wydała tajny wyrok śmierci na rodzinę Czyżewskich. Obrabowano także dom i sklep, poturbowano personel i usiłowano zamordować całą rodzinę, która cudem ocalała. Mimo tego rodzina Czyżewskich nie załamała się i odbudowała w ciągu 6 miesięcy drukarnię i przystąpiła na nowo do pracy, a Józef Czyżewski działał nadal aktywnie w polskim ruchu narodowym, wszedł w skład Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu oraz polskiej Rady Ludowej w Gdańsku. W kwietniu 1919 na zjeździe w Gdańsku zakładał Polskie Stronnictwo Ludowe – Pomorze. Po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska należał do założycieli i czołowych działaczy Gminy Polskiej oraz Macierzy Szkolnej. W 1928 r. został honorowym prezesem Gminy Polskiej.

Od władz Polskich otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Medal Niepodległości oraz Order papieski Pro Ecclesia et Pontifice nadany mu przez biskupa gdańskiego Edwarda O’Rourke. Józef Czyżewski był osobą zasłużoną i szanowaną przez najważniejsze gremia i osoby w II RP. O sprawach Polaków na Pomorzu, germanizacji w okresie zaborów osobiście rozmawiał m.in. z marszałkiem Józefa Piłsudskim i prezydentem RP Ignacym Mościckim w Belwederze.

Pogrzeb Józefa Czyżewskiego w październiku 1935 r. na cmentarzu św. Mikołaja we Wrzeszczu stał się największą manifestacją patriotyczną Polaków przed wybuchem II wojny światowej. Dziś jego prochy spoczywają na gdańskim Cmentarzu Centralnym Srebrzysko.

W roku jubileuszu odzyskania niepodległości Polski warto przypominać o postaciach, które do odzyskania wolności ojczyzny się przyczyniły, a postać Józefa Czyżewskiego do nich niewątpliwie należy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem