Reklama

Australia: batalia o sakrament spowiedzi

2018-06-14 10:46

vaticannews / Canberra (KAI)

diibdiib1/pixabay.com

Australijskie władze przyjęły 7 czerwca prawo penalizujące księży na terytorium należącym do stołecznej Canberry, jeżeli ci nie będą chcieli złamać tajemnicy spowiedzi w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych. Nowa legislacja budzi wiele wątpliwości szczególnie wśród tamtejszego episkopatu.

W Australii toczy się batalia o sakrament spowiedzi. Od marca przyszłego roku na Terytorium Stołecznym wejdzie w życie prawo, na którego podstawie księża mogą zostać postawieni przed sądem za podtrzymywanie tajemnicy spowiedzi w sprawach odnoszących się do nadużyć seksualnych.

Prawo to jest niedojrzałe i nierozsądne, powodowane najwyraźniej chęcią karania Kościoła katolickiego bez właściwego zbadania następstw tej decyzji – powiedział abp Mark Coleridge, przewodniczący Konferencji Episkopatu Australii. Metropolita Brisbane obawia się także, że nowe prawo może spowodować efekt domina i sprowokować podobną legislację w innych stanach.

Reklama

Hierarcha zwraca uwagę, że prawo jest skonstruowane na hipotetycznym wyobrażeniu o spowiedzi, które nie rozumie rzeczywistości tego sakramentu jako uprzywilejowanego spotkania między penitentem i Bogiem.

Z kolei abp Goulburn Christopher Prowse stwierdza, że władze depczą wolność religijną, stawiając siebie jako ekspertów w sprawie spowiedzi, nie poprawiając zarazem bezpieczeństwa dzieci. Czy osoba dopuszczająca się nadużyć seksualnych wyspowiadałaby się księdzu, wiedząc, że ten zgłosi ją na policję? – pyta abp Prowse. Wskazuje, że jeżeli tajemnica spowiedzi zostanie zniesiona, automatycznie zniknie ta możliwość, iż osoba, która w czasie spowiedzi zostanie przekonana do dobrowolnego zgłoszenia się na policję naprawdę to uczyni.

Tagi:
spowiedź

Sakrament pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia

2019-03-08 17:18

rm / Radom (KAI)

Sakrament pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia - pisze biskup Henryk Tomasik w liście pasterskim na Wielki Post. Ordynariusz radomski przypomina, że najważniejszym warunkiem sakramentu pokuty jest żal za grzechy. W liście czytamy, że "sakrament ten daje człowiekowi szansę całkowitej odnowy serca".

diibdiib1/pixabay.com

- Ważne jest jednak dobre przygotowanie i spełnienie wszystkich warunków sakramentu pokuty. My, duszpasterze, bolejemy nad takim widokiem: bezpośrednio z ulicy przychodzi osoba do konfesjonału bez modlitwy i przygotowania. Natychmiast po spowiedzi odchodzi i - bez chwili dziękczynienia - wychodzi z kościoła. Konieczne jest naprawdę poważne potraktowanie tego sakramentu - apeluje biskup.

Bp Tomasik przypomina, że przy grzechach ciężkich trzeba określić ilość tych wykroczeń. - Grzechem ciężkim jest np. zdrada małżeńska, opuszczanie niedzielnej lub świątecznej Mszy Świętej bez uzasadnionej przyczyny, oszczerstwo polegające na przypisaniu drugiej osobie poważnego zła, którego ona nie popełniła, duża krzywda materialna wyrządzona drugiemu człowiekowi - pisze ordynariusz radomski.

Poniżej prezentujemy w całości List Pasterski na I Niedzielę Wielkiego Postu 2019 roku "Sakrament Pokuty – darem Bożego Miłosierdzia"

Ewangelia I Niedzieli Wielkiego Postu ukazuje nam Chrystusa, który zwyciężył szatana i uczy nas, jak pokonywać pokusę oddalającą człowieka od Pana Boga. Chrystus podaje nam dzisiaj trzy ważne zasady życia moralnego: „Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,4), „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”(Łk 4,8), „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12).

Natchniony autor I Czytania wprowadza nas w tajemnicę wyzwolenia człowieka przez Pana Boga z kraju niewoli - którym był Egipt – do nowej rzeczywistości obfitującej w dary Stwórcy: „Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów” (Pwt 26,7-8).

Jezus Chrystus objawia miłosierdzie Ojca Niebieskiego i kontynuuje misję wyzwalania człowieka. „Umiłowawszy swoich do końca ich umiłował” (J 13,1) i oddał swoje życie za zbawienie świata. Jednak nie zbawi nas bez naszej zgody. Bardzo prosto mówi o tym Św. Augustyn: „Pan Bóg stworzył ciebie bez ciebie, nie zbawi jednak ciebie bez ciebie”. Konieczne jest nasze świadome przyjęcie Bożej propozycji i odważna współpraca z Bożą łaską: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej do zbawienia” (Rz 10,9-10) – mówi do nas dzisiaj Święty Paweł w II Czytaniu.

Wielki Post to czas pogłębionej refleksji o Miłosiernym Bogu i potrzebie przemiany naszego życia. Otwieramy nasze umysły i serca, aby sam Bóg kształtował nas samych i nasze życie. Służą temu w szczególny sposób rekolekcje wielkopostne. Za ich zorganizowanie wyrażam wdzięczność wszystkim duszpasterzom. Dziękuję rekolekcjonistom za przybliżanie wiernym Bożego słowa i ukazywanie zasad prawdziwego życia chrześcijańskiego. Szczególnie pragnę podziękować spowiednikom za ofiarną posługę w konfesjonale.

Zachęcam Was, Drodzy Siostry i Bracia, do dobrego korzystania z tej łaski, którą są rekolekcje. Zapraszam do licznego uczestnictwa w nabożeństwach Drogi Krzyżowej oraz Gorzkich Żali. Rozważanie Męki Pańskiej pomaga nam głębiej przeżywać prawdę o miłości Boga do człowieka. Wielki Post jest czasem odkrywania niezwykle ważnej prawdy: „Bóg mnie kocha i na tę miłość pragnę odpowiedzieć moją miłością”.

Bardzo proszę rodziców o to, aby w duchu odpowiedzialności za chrześcijańskie wychowanie zatroszczyli się o dobry udział dzieci i młodzieży w rekolekcjach. Jednocześnie dziękuję katechetom i nauczycielom za pomoc w ich przeprowadzeniu.

Jezus Chrystus wzywa nas wszystkich: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Zbawiciel świata, zatroskany o zbawienie człowieka, ustanowił Sakrament Pokuty.

W dniu Zmartwychwstania przyszedł Chrystus do Apostołów i obdarował ich nową misją: „«Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» (J 20, 21-23). Sakrament Pokuty, obok Sakramentu Namaszczenia Chorych, zaliczany jest do Sakramentów Uzdrowienia. „Nazywa się go sakramentem nawrócenia … sakramentem pokuty … sakramentem spowiedzi … sakramentem przebaczenia … sakramentem pojednania” – uczy nas Katechizm Kościoła Katolickiego (1423,1424).

Sakrament Pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia. Sakrament ten daje człowiekowi szansę całkowitej odnowy serca. Po dobrze przygotowanym i przyjętym Sakramencie Pokuty dusza człowieka staje się tak czysta, jak dusza dziecka bezpośrednio po Chrzcie Świętym.

Ważne jest jednak dobre przygotowanie i spełnienie wszystkich warunków Sakramentu Pokuty. My, duszpasterze, bolejemy nad takim widokiem: Bezpośrednio z ulicy przychodzi osoba do konfesjonału bez modlitwy i przygotowania. Natychmiast po spowiedzi odchodzi i - bez chwili dziękczynienia - wychodzi z kościoła. Konieczne jest naprawdę poważne potraktowanie tego Sakramentu.

Przed przystąpieniem do Sakramentu Pokuty potrzebna jest modlitwa o dar dobrej spowiedzi i pomoc w spełnieniu wszystkich warunków Sakramentu Pokuty. Niezmienna jest nauka Kościoła, która określa warunki, jakie powinien spełnić chrześcijanin, aby uzyskany sakrament był ważny i przynosił korzyści dla jego duszy. Tymi warunkami są:

a. Rachunek sumienia.

b. Żal za grzechy.

c. Mocne postanowienie poprawy.

d. Szczera spowiedź.

e. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Rachunek sumienia to refleksja nad tym, co dobrego czynimy w naszym życiu, jakie dobro zaniedbaliśmy, a jakie zło popełniliśmy słowem, czynem lub postawą. Podczas rachunku sumienia zastanawiamy się nad tym, czy dochowaliśmy wierności Panu Bogu postępując zgodnie z Jego przykazaniami. Stawiamy sobie pytanie o naszą wierność przyjętym zobowiązaniom. Oceniamy poziom naszej miłości Boga i człowieka. Dobry rachunek sumienia rozpoczyna się wówczas, gdy w ciszy przeżyjemy prawdę o wielkości i świętości Pana Boga oraz Jego miłości do człowieka.

Najważniejszym warunkiem Sakramentu pokuty jest żal za grzechy. Jest to „ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości” – uczy nas Katechizm Kościoła Katolickiego (1451). Żal za grzechy ma charakter niedoskonały wówczas, gdy wypływa z lęku przed karą doczesną lub wieczną. Doskonały żal za grzechy rodzi się z miłości do Pana Boga. Święty Franciszek, który był bardzo pogodnym człowiekiem, niekiedy płakał. Na pytanie o przyczynę płaczu odpowiadał: „Bo Miłość nie jest kochana”. To wzór żalu z miłości do Pana Boga.

Wzorem takiego żalu jest modlitwa Dawida, który, świadomy swoich wykroczeń, błagał Pana Boga: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,

w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość!

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego!

Uznaję bowiem moją nieprawość,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps 51[50], 3-6).

Bardzo ciekawym symbolem żalu doskonałego jest postawa M. K. Gandhiego wobec swego ojca. Jako młody chłopiec dokonał kradzieży, aby spłacić młodzieńcze długi. Potem przyszła refleksja. W swojej autobiografii napisał: „Przysiągłem, że nigdy więcej nic nie ukradnę, poza tym postanowiłem, że przyznam się ojcu do wszystkiego. Nie miałem jednak odwagi przemówić do niego - nie dlatego, abym się bał, że mnie zbije. Nie przypominam sobie, by ojciec kiedykolwiek uderzył które z dzieci. Powstrzymywała mnie obawa, przed bólem, jaki mogę mu sprawić. … Spisałem wszystko na świstku papieru i sam mu go podałem. Nie tylko przyznałem się do winy, lecz prosiłem o wymierzenie mi odpowiedniej kary za nią, a skończyłem, zaklinając ojca, by za moje przewinienie nie nałożył kary na siebie. Jednocześnie przysiągłem, że nigdy więcej nie popełnię żadnej kradzieży.

…Wręczyłem mu kartkę i usiadłem naprzeciw niego. Ojciec przeczytał, a po policzkach spłynęły mu perliste łzy, które spadły na papier i zamoczyły go. Ojciec przymknął oczy; rozmyślał ściskając w ręce kartkę. Następnie usiadł na łóżku, by jeszcze raz ją przeczytać, i znów położył się. Mnie również łzy ciekły po twarzy. Widziałem, jak ojciec cierpi. …Bo szczere przyznanie się do winy, któremu towarzyszy obietnica, iż nigdy więcej nie popełni się czegoś podobnego, jeżeli się ją składa komuś, kto ma prawo ją przyjąć, jest najczystsza formą skruchy” (M.K. Gandhi, Autobiografia, Warszawa 1969, s. 42-43).

To, co przeżył Gandhi wobec rodzonego ojca jest pięknym symbolem żalu doskonałego.

Żal doskonały jest tak ważny, że w chwilach niebezpieczeństwa śmierci przy braku spowiednika zastępuje cały Sakrament Pokuty.

Z prawdziwego żalu za grzechy wynika mocne postanowienie poprawy. Jest to decyzja zerwania z grzechem i podjęcie wysiłku pracy nad sobą, aby być bardziej wiernym Chrystusowi.

Szczera spowiedź – to kolejny warunek dobrze przeżytego Sakramentu Pokuty. Szczerą spowiedź rozpoczynamy pozdrowieniem Jezusa Chrystusa: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Wykonujemy znak Krzyża: „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Określamy swój stan (osoba wolna, zamężna, wiek) oraz czas który minął od ostatniej spowiedzi. Informujemy o wypełnieniu wyznaczonej pokuty. Następnie wyznajemy nasze winy. Przy grzechach ciężkich określamy ilość tych wykroczeń. Grzechem ciężkim jest np. zdrada małżeńska, opuszczanie niedzielnej lub świątecznej Mszy Świętej bez uzasadnionej przyczyny, oszczerstwo polegające na przypisaniu drugiej osobie poważnego zła, którego ona nie popełniła, duża krzywda materialna wyrządzona drugiemu człowiekowi.

Ogromną pomocą w przygotowaniu rachunku sumienia i szczerej spowiedzi jest modlitewnik. Nie rezygnujmy z niego przygotowując się do Sakramentu Pokuty. Pamiętajmy: nasze winy wyznajemy Panu Bogu. Spowiednik jest tylko narzędziem w rękach Chrystusa. Spowiednika obowiązuje tak wielka tajemnica, że nie może zdradzić treści spowiedzi nawet wówczas, gdyby groziła mu śmierć. Są jednak takie sytuacje, gdy spowiednik nie ma prawa udzielić rozgrzeszenia. Zależy to nie od jego woli. Wynika to z nauki Kościoła. Niektóre grzechy są zastrzeżone Stolicy Apostolskiej. Wówczas, wspólnie ze spowiednikiem, szukamy rozwiązania trudnych problemów.

Po uzyskaniu rozgrzeszenia nie zapominajmy o dziękczynieniu, które złożymy Panu Bogu za ten Sakrament, za Boże Miłosierdzie i Ofiarę Chrystusa. Pomocą może być dla nas modlitewnik dostosowany do poziomu naszego życia religijnego.

Po dobrej spowiedzi pozostaje nam zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Minimum tego zadośćuczynienia – to wykonanie pokuty wyznaczonej przez spowiednika. To także obowiązek naprawienia krzywdy wyrządzonej człowiekowi, np. odwołanie oszczerstwa, oddanie należności, wynagrodzenie za szkodę materialną. Zadośćuczynieniem jest także modlitwa, dobre czyny, nowe znaki naszej wierności Panu Bogu, a także trudne sytuacje i doświadczenia życiowe przyjęte w duchu wynagrodzenia.

Sakrament Pokuty jest wielkim darem Miłosierdzia Bożego. Z wiarą i wdzięcznością przyjmijmy ten dar. Wykorzystajmy dobrze czas rekolekcji. Nie odkładajmy spowiedzi na ostatnie godziny przed świętami.

Do każdego pokutującego chrześcijanina, który wypełnił wszystkie warunki Sakramentu Pokuty Chrystus mówi tak, jak do osób ukazywanych przez Ewangelię: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mk 2,5); „Twoje grzechy są odpuszczone … Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,50; „I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” ( J 8,11).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Barbarin: „domniemanie niewinności” powodem decyzji papieża

2019-03-19 20:57

pb / Lyon (KAI)

„Domniemanie niewinności” było powodem papieskiej odmowy przyjęcia dymisji, jaką kard. Philippe Barbarin złożył na ręce Franciszka. Poinformował o tym sam arcybiskup Lyonu w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej archidiecezji liońskiej.

YouTube.com

Prymas Galii został 7 marca skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji. Jego adwokaci złożyli apelację od wyroku.

W swym komunikacie kard. Barbarin potwierdził, że 18 marca złożył swą „misję w ręce Ojca Świętego”. - Odwołując się do domniemania niewinności, [papież] nie chciał przyjąć tej dymisji. Pozostawił mi swobodę podjęcia decyzji, która wydałaby mi się dzisiaj najlepsza dla życia diecezji liońskiej. Zgodnie z jego sugestią i ponieważ Kościół w Lyonie cierpi od trzech lat, postanowiłem na pewien czas usunąć się i pozostawić kierowanie diecezją wikariuszowi generalnemu-moderatorowi ks. Yves’owi Baumgartenowi. Ta decyzja wchodzi w życie z dniem dzisiejszym - napisał 19 marca prymas Galii.

Zdziwienie tym „niecodziennym” obrotem sprawy wyraził przewodniczący Konferencji Biskupów Francji abp Georges Pontier. Nie spodziewał się on scenariusza „pośredniego między dwoma przewidywalnymi scenariuszami”, czyli przyjęciem dymisji lub jej odrzuceniem i dalszym kierowaniem archidiecezją przez kard. Barbarina.

Metropolita Marsylii przypuszcza, że taka decyzja jest wynikiem „konfliktu między dwoma wymogami”: „poszanowaniem toku wymiaru sprawiedliwości” i „troski o dobro diecezji liońskiej”. Jego zdaniem przyjęcie dymisji kard. Barbarina „nie wydało się papieżowi właściwe, gdyż nie zakończył się proces cywilny”. Franciszek „nie chciał sprawiać wrażenia, że skazuje kardynała, gdy nie rozstrzygnął o tym jeszcze wymiar sprawiedliwości”, dodał abp Pontier w rozmowie z agencją AFP, odnosząc się do złożonej apelacji od wyroku z 7 marca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem