Reklama

Jestem od poczęcia

Spór o gdański model równości

2018-06-14 14:18

Antoni Szymański Senator RP

torbakhopper/ Foter CC-BY ND

Mimo coraz silniej wyrażanego sprzeciwu prorodzinnych środowisk obywatelskich, część gdańskich urzędników forsuje uchwalenie dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania”. Dokument w obecnym kształcie zawiera kontrowersyjne zapisy godzące w prawa rodziców.

Deklarowanym celem dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania” jest wyznaczanie kierunków dla wieloletniej polityki społecznej władz Gdańska w aspekcie równościowym. Obejmuje on zagadnienia takie jak równe traktowanie obywateli pod względem płci, wieku, pochodzenia etnicznego, wyznawanej religii i światopoglądu, niepełnosprawności oraz tzw. orientacji seksualnej.

Jak łatwo się domyślić najwięcej kontrowersji wzbudza ostatni z wymienionych obszarów. Dokument zawiera diagnozę aktualnej sytuacji, opartą na dość wąskiej bazie badawczej. Większość tez wyprowadzona jest z domniemań, szacunków (min. zawyżona liczba obywateli homoseksualnych), pojedynczych relacji oraz presupozycji ideologicznych. Z ustaleń wynika, że miasto Gdańsk nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa i równego traktowania osobom z grupy tzw. LGBT (lesbijkom, gejom, osobom biseksualnym i transpłciowym). W związku z tym rekomenduje się podjęcie wzmożonych działań edukacyjnych, mających zmienić zaistniałą sytuację.

Reklama

Autorzy dokumentu rekomendują: opracowanie i wdrożenie w szkołach zajęć dostarczających rzetelną wiedzę o osobach LGBT+ oraz podnoszących kompetencje rodziców, nauczycieli/ek, uczniów i uczennic m.in. w zakresie przeciwdziałania przemocy i reagowania na przemoc, które to zajęcia będą uwzględniały wiedzę o przemocy motywowanej uprzedzeniami, w szczególności ze względu na płeć, orientację seksualną oraz tożsamość płciową (rekomendacja 38). W innym miejscu dokument postuluje przygotowanie personelu szkolnego w zakresie praw i wsparcia transpłciowych dzieci i młodzieży oraz dzieci LGB (np. poprzez warsztaty i szkolenia w zakresie wsparcia dzieci i młodzieży LGBT+) (rekomendacja 39).

Tego typu postulaty niepokoją coraz liczniejszych grupę rodziców, środowisk obywatelskich i religijnych. Jak twierdzi jeden z liderów protestów Krzysztof Kęsicki mała grupka osób z UM Gdańska wraz z mniejszościami seksualnymi chce przeprowadzić w naszym mieście tęczową rewolucję spod znaku LGBT. Jacek Barzowski członek Rady ds. Rodziny przy Marszałku Województwa Pomorskiego potwierdza: Jako Ojciec i mąż z niepokojem obserwuję jak pod hasłami „równościowymi” planuje się dewastację rodzin, wprowadza się cenzurę wypowiedzi i zakazy manifestowania oraz planuje się wprowadzenie modeli edukacji „równościowej”, które w znaczny sposób mają ograniczyć władze rodzicielską, a dodatkowo zaburzają prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży.

Środowiska skupiające się wokół hasła „Odpowiedzialny Gdańsk” organizują pikiety, protesty, wydają oświadczenia (por. www.odpowiedzialnygdansk.pl) . Najnowszą aktywnością był udział w gorącej dyskusji, która odbyła się 12 czerwca 2018 r. podczas obrad Komisji Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia Rady Miasta Gdańska. Mieszkańcy zadawali radnym trudne pytania i starali się wyrazić swój niepokój. Chodzi głównie o obawę przed podważeniem praw rodzicielskich, które wszak zagwarantowane są przez liczne ustalenia międzynarodowe (min. Deklaracja Praw Człowieka z 1948r. Art. 26 ust.3, Protokół nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw człowieka i podstawowych wolności z 1952r.; Deklaracja Praw Dziecka z 1959; Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966r. Art. 18 ust. 4; Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966r. Art. 13 ust. 3; Karta Fundamentalnych Praw Unii Europejskiej z 2000r. Art. 14 ust. 3 i inne). Rodzice nie chcieliby, aby w szkole do której uczęszcza ich dziecko promowana była ideologia godząca w rodzinę, relatywizująca wartości i rozmywająca tożsamość instytucji małżeństwa.

Trudno powiedzieć jakie będą losy dokumentu. Zapewne jego autorzy będą dążyć, by został on uchwalony przez Radę Miasta w obecnym kształcie jeszcze w bieżącej kadencji. Czy działania środowisk upominających się o prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami odniosą skutek? Jakkolwiek się sprawy potoczą, należy z satysfakcją odnotować, że zainteresowanie tematem a także liczba środowisk włączonych w czynną troskę o gdańskie rodziny rośnie. I co ciekawe podejmowane wysiłki mają charakter ponadwyznaniowy, co podkreślam gdyż wszelkie porozumienia ponad podziałami uważam za szczególnie cenne. Zakończę słowami listu otwartego, wystosowanego do prezydenta miasta Pawła Adamowicza przez gdańskich pastorów:

Wyrażając sprzeciw wobec działań promujących rozwiązłość i stawiających znak równości pomiędzy nią, a przymierzem małżeńskim pragniemy jednocześnie wyrazić przekonanie, że prywatne sprawy powinny pozostać w prywatnych miejscach. (…) Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. Nie chcemy dołączać do niechlubnych miast z historii, w których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnego i cywilizacyjnego upadku.

Mając to na uwadze będę z uwagą śledził dalsze losy sporu o gdański model równości.

Tagi:
komentarz LGBT

Ordo Iuris w sprawie łódzkiego drukarza

2018-06-15 07:47

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego w sprawie drukarza, który odmówił usług organizacji LGBT

Fotolia.com

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego, utrzymując wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie Adama J. – drukarza, który odmówił wydruku materiałów promocyjnych organizacji promującej homoseksualizm. Prawnicy Ordo Iuris zapowiadają odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zbierane są także podpisy pod petycją dotyczącą prawa do sprzeciwu sumienia.

Petycja dostępna na

Historia Adama J. nasuwa pewne analogie ze sprawą słynnego już cukiernika z USA, Jacka Phillipsa, który w 2012 r. odmówił wykonania tortu dla pary homoseksualistów, a którego prawo do sprzeciwu sumienia potwierdził Sąd Najwyższy USA. Niestety, Sąd Najwyższy RP, uznając Adama J. za winnego stwarza niebezpieczny precedens, który stawia pod znakiem zapytania wolność przedsiębiorczości w Polsce.

Długa droga polskiego drukarza do Sądu Najwyższego RP rozpoczęła się 31 marca 2017 r., gdy Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego niewykonania usług na zlecenie Fundacji LGBT Business Forum z Warszawy, ale odstąpił od wymierzenia kary (powołując się na art. 138 kodeksu wykroczeń). Prawnicy Ordo Iuris – broniący drukarza – wnieśli apelację. Niestety Sąd Okręgowy w Łodzi (sąd drugiej instancji) utrzymał wyrok, nie uwzględniając wszystkich wywiedzionych apelacji (obrońcy, prokuratora, ale także oskarżyciela posiłkowego). 14 września 2017 r. Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi. Została ona poparta w pisemnym stanowisku przez prawników Instytutu Ordo Iuris oraz uzupełniona o argumenty wskazujące na nierozpoznanie szeregu zarzutów zawartych w apelacjach. Obrońca obwinionego podkreślił ponadto wadliwą interpretację art. 138 kodeksu wykroczeń, zakładającą, że samo zaoferowanie usług na rynku zobowiązuje przedsiębiorcę do ich świadczenia każdemu podmiotowi – w tym innemu przedsiębiorcy.

Jak podkreśla Ordo Iuris, Sąd Najwyższy dopuścił do niebezpiecznego precedensu: wykładnia art. 138 Kodeksu Wykroczeń, którą zastosował Sąd Okręgowy w Łodzi jest niezwykle groźna dla wolności działalności gospodarczej i wolności sumienia, zagwarantowanych w artykułach 20, 22, oraz 53 ust. 1 Konstytucji RP.

- Wyrok Sądu Najwyższego przyjmujemy z ogromnym rozczarowaniem. Szczególnie, że Polska zawsze stała na straży wolności, tymczasem przy sprzeciwie sumienia, czyli niezbywalnym prawie uchylenia się od propagowania postaw czy postulatów, które naruszają fundamentalne wartości, został postawiony znak zapytania - komentuje obrońca oskarżonego adw. Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. – Sąd Najwyższy nie stanął dzisiaj po stronie obywateli, jak zrobił to chociażby ostatnio Sąd Najwyższy USA. Zakwestionował obowiązywanie w Polsce swobody kontraktowania i wolności działalności gospodarczej. Czekamy obecnie na rozpatrzenie naszej skargi konstytucyjnej wniesionej w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadamy także odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

- Z kolei pozytywnym rozstrzygnięciem w tej sprawie jest to, że Sąd Najwyższy podkreślił, iż wolność sumienia, przekonania religijne oraz wyznawane wartości mogą stanowić uzasadnioną odmowę świadczenia usługi w rozumieniu art. 138 Kodeksu wykroczeń nawet z naruszeniem zasady równego traktowania – dodał adw. Bartosz Lewandowski.

Instytut Ordo Iuris już wcześniej postulował usunięcie z kodeksu wykroczeń art. 138, który jest jednym z tzw. komunistycznych reliktów w polskim prawodawstwie. Przepis pochodzi z początku lat 70-tych i miał zwalczać spekulacje na rynku, od 1990 r. pozostawał martwy, a obecnie zaczął być wykorzystywany przez środowiska LGBT jako instrument nacisku i łamania sumienia przedsiębiorców, zmuszanych do wykonywania usług korzystnych dla tych organizacji.

Dla zapewnienia wolności sumienia niezbędne jest wykreślenie art. 135 i 138 Kodeksu wykroczeń, komunistycznych reliktów. Dzisiaj wykorzystywane są wobec pracowników i przedsiębiorców, którzy nie chcą uczestniczyć w promowaniu ideologii gender i politycznych postulatów grup LGBT. Petycję w tej sprawie przygotowało Centrum Życia i Rodziny oraz Instytut Ordo Iuris (petycja skierowana do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji).

Informacja prasowa oraz linki do petycji na: https://www.ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/sad-najwyzszy-oddalil-kasacje-prokuratora-generalnego-w-sprawie-drukarza-ktory

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Skautki Europy zakończyły rok formacyjny

2018-06-23 17:03

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Wrocławskie Skautki spotkały się w kościele p.w. Najświętszego Serca Jezusowego przy pl. Grunwaldzkim. Rozesłanie poprzedziła Msza św., którą sprawowało trzech kapłanów: ks. Grzegorz Dłużniak SDB, ks. Grzegorz Tabaka i ks. Jan Adamarczuk. Ks. Dłużniak zachęcał w homilii, aby chodzić w świetle i czuwać, by ciemność nie zawładnęła sercem i umysłem. Podpowiadał w jaki sposób zadbać o to, by wakacje nie stały się urlopem od Pana Boga.

Kościół salezjanów wypełniły błękity (od koszul harcerek) i granaty (od beretów). Trzy sztandary asystowały w czasie sprawowania Eucharystii. Tradycyjnie w uroczystym zakończeniu roku wzięli udział rodzice, zwłaszcza wilczków, najmłodszych w formacji skautowej dziewcząt.

Po Mszy św. żeński Hufiec spotkał się na placu przed budynkiem Politechniki. Hufcowa, Dorota Wieliczko, w nawiązaniu do homilii ks. Grzegorza, zachęciła dziewczęta, by w czasie letnich obozów skautowych były nie tylko dobrymi harcerkami, ale prawdziwymi świadkami Ewangelii, by treści, którym, ślubują, składając przysięgę na sztandar, były obecne w każdym obozowisku. Symbolem rozesłania były świece, które otrzymały drużynowe i akele z rąk ks. Tabaki.

W lipcu Skautki Europy wyjadą na obozy letnie, które każdego roku odbywają się w innych miejscach, nie tylko Dolnego Śląska, ale też Polski. Harcerki spędzają czas obozu w lesie (a nie w SPA). Tam w spartańskich warunkach kształtują swoje charaktery. Dzielnym dziewczętom życzymy radosnego odpoczynku i dobrej pogody.

Zobacz zdjęcia: Zakończenie roku we wrocławskim Hufcu żeńskim Skautów Europy






CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolicy na ulicy

2018-06-23 22:20

Agata Iwanek

Agata Iwanek

Dzisiaj na placu przy pomniku bpa Bolesława Kominka ewangelizatorzy odważnie, wobec całego miasta wyznawali swoją wiarę. Nie zabrakło śpiewu – koncertował ks. Jakub Bartczak oraz zespół N.O.E. Nie zabrakło tańca – na scenie zagościła Diakonia Uwielbienia Tańcem z Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”. Nie zabrakło słowa – wybrzmiało wiele świadectw, które poniosły się echem po Odrze. Nie zabrakło także dzielenia się talentami – przy stoiskach można było własnoręcznie upleść swój różaniec! W sercu najstarszej części Wrocławia można było znaleźć także księży, który posługiwali z sakramentem pokuty i pojednania. Dzisiejsze wydarzenia uwieńczyła Eucharystia w Kościele św. Jana Chrzciciela. Po mszy wyruszyła procesja na Runek z Najświętszym Sakramentem, ale ten dzień nie dobiegł jeszcze końca. Obecnie w Katedrze św. Jana Chrzciciela odbywa się adoracja. Słuchy głoszą, że może potrwać do samego rana!

Dlaczego dzisiejszy deszcz nie odstraszył tych, którzy zgromadzili się na Ostrowie Tumskim? Ponieważ są ochrzczeni ogniem!

Zobacz zdjęcia: Katolicy na ulicy




CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem