Reklama

Kongres 60 milionów

Robert Lewandowski na 5 milionach znaczków

2018-06-14 14:21

Poczta Polska

14 czerwca br. Poczta Polska wprowadza znaczek obiegowy o nominale 6 zł. Znaczki przedstawiające naszego najlepszego obecnie piłkarza będzie można kupić w każdej placówce pocztowej.

Inauguracja mistrzostw świta w Rosji zbiegła się z piłkarską emisją Poczty Polskiej. Najnowszy znaczek został poświęcony Robertowi Lewandowskiemu, największej gwieździe i zarazem kapitanowi polskiej reprezentacji – tej, która walczy w mundialu o tytuł najlepszej drużyny globu.

Projektantem emisji jest Bożydar Grozdew, który umieścił na znaczku wizerunek piłkarza opatrzony jego inicjałami z numerem boiskowym: RL9. Lewy od kilku lat zaliczany jest do grona najlepszych napastników na świecie. Jest idolem młodych piłkarzy i kibiców. Oni wierzą, że Robert Lewandowski może zdobyć koronę króla strzelców turnieju, a nasza reprezentacja ma największą od wielu lat szansę na sukces. Polska reprezentacja rozegra w Rosji co najmniej trzy mecze: z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Pierwszy mecz biało-czerwoni rozegrają 19 czerwca br.

Reklama

– Poczta już w okresie międzywojennym upamiętniała na znaczkach polskich sportowców takich jak Halina Konopacka, czy Janusz Kusociński. Kontynuujemy tę tradycję i wydajemy znaczki nie tylko z okazji ważnych imprez sportowych i sukcesów polskich zawodników, ale także pokazujemy wybitne osobowości polskiego sportu. Robert Lewandowski to nie tylko doskonały napastnik, to także wzór aktywności sportowej dla dzieci i młodzieży. Dlatego dzisiaj wprowadzamy do obiegu znaczek z jego podobizną – mówi Tomasz Dąbrowski, członek Zarządu Poczty Polskiej. – Blisko 80 tysięcy pocztowców trzyma kciuki za Roberta Lewandowskiego i całą naszą reprezentację. Wierzymy, że rozpoczynający się dziś w Rosji mundial, przyniesie nam wszystkim wiele emocji, a naszym piłkarzom umożliwi spełnienie sportowych marzeń – dodaje Tomasz Dąbrowski.

Mundial w Rosji zakończy się 15 lipca br. Łącznie w ramach MŚ 2018 odbędą się sześćdziesiąt cztery spotkania, rozegrane na 12 stadionach jedenastu miast.

Robert Lewandowski największe sukcesy piłkarskie osiągnął w niemieckich klubach: w Borussii Dortmund i Bayernie Monachium. Na ostatnich mistrzostwach Europy z reprezentacją Polski grał w ćwierćfinale przeciwko późniejszemu tryumfatorowi imprezy – Portugalii. Piłkarz swoją karierę rozpoczął w 1997 r. w warszawskim klubie sportowym Varsovia.

To i inne wydawnictwa Poczty Polskiej można nabyć w placówkach Poczty Polskiej i sklepie internetowym: www.filatelistyka.poczta-polska.pl

Tagi:
znaczek Lewandowski

Poczta Polska wprowadza znaczek emisji „50. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Świętolipskiej”

2018-08-10 14:47

PoczPol, dg / Warszawa (KAI)

Podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce 11 sierpnia zaprezentowany zostanie nowy znaczek wydany przez Pocztę Polską dla upamiętnienia koronacji obrazu Maryi czczonego w tym sanktuarium. Tego dnia znaczek o wartości 2,60 zł, w nakładzie 120 000 sztuk zostanie wprowadzony do obiegu.


Artysta plastyk Bożydar Grozdew umieścił na znaczku wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej. Obraz przedstawia Matkę Bożą trzymającą na rękach małego Jezusa i anioły nakładające na głowę Maryi złotą koronę. Scena koronacji odbywa się na tle lipowego drzewa, na którym w XIV wieku, jak głosi legenda, objawiła się Matka Boża.

Cieszący się niesłabnącym kultem od XVII wieku obraz stanowi kopię wizerunku Matki Bożej Salus Populi Romani (Zbawienie Ludu Rzymskiego) z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Został namalowany w 1640 r. przez malarza Bartłomieja Pensa, Belga mieszkającego w Elblągu. Ubrana w czerwoną suknię i błękitny płaszcz Maryja, trzyma na rękach małego Jezusa, który uważnie i z miłością spogląda wzwyż, unosząc jednocześnie prawą dłoń w geście nauczania i błogosławieństwa, w lewej zaś trzyma księgę. W latach 1640–1658 w sanktuarium odnotowano ok. 600 cudownie wysłuchanych próśb o uzdrowienie.

W 1719 r. obraz został ozdobiony srebrną sukienką, wykonaną przez złotnika Samuela Gräwe z Królewca. Najwyższą jednak formą uznania była koronacja koronami papieskimi 11 sierpnia 1968 r. Dokonał jej prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a w uroczystości brali też udział ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła i biskup warmiński Józef Drzazga.

Sanktuarium w Świętej Lipce to miejsce szczególne dla katolików i prawosławnych, którzy już od XIV w. w tym miejscu otaczali szczególnym kultem Maryję. Od XVI wieku miejsce było ważne również dla ewangelików.

„Złoty wiek” Świętej Lipki rozpoczął się wraz z przybyciem jezuitów w 1631 r. Umieszczony przez nich w kościele obraz szybko zasłynął licznymi łaskami. Odżyły tradycje pielgrzymkowe; przybywali Polacy z różnych stron kraju, zwłaszcza z Mazur, Warmii i Kurpi. Kult Matki Jedności Chrześcijan w sanktuarium nazywanym „Perłą Baroku”, podkreśla również nadany kościołowi w 1983 r. tytuł bazyliki mniejszej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Procesja Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej

2018-08-18 09:29

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. To wy jesteście skarbem Kalwarii - mówił do pielgrzymów prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM podczas uroczystej Procesji Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Nieszporami Maryjnymi o godz. 15.00 przy Domku Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęła się Procesja Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, którą poprowadził abp Salvatore Pennacchio nuncjusz apostolski w Polsce. Kazanie wygłosił tarnowski biskup pomocniczy Leszek Leszkiewicz. Następnie odbyła się Msza św. przy Kościele Grobu Matki Bożej, podczas której homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski.

Kustosz Sanktuarium Maryjno - Pasyjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej o. Konrad Cholewa OFM przywitał asysty, orkiestry dęte oraz wszystkich pielgrzymów.

- Dziękuję za wasze pielgrzymowanie, za wasze otwarte dla Kalwarii serca, za wierność temu świętemu miejscu, ale przede wszystkim za wierność Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce - mówił.

Szczególnie podziękowanie skierował w stronę rodziców za to, że przyprowadzili swoje dzieci. Zwracając się do metropolity krakowskiego, mówił:

- Dziękuję, że Kalwaria nie jest Ci obojętna. Dziękuję, że możemy zawsze liczyć na Twoją życzliwość i wsparcie zarówno my bernardyni jak i przybywający i modlący się tutaj wierni.

W kazaniu wygłoszonym przy Domku Matki Bożej bp Leszek Leszkiewicz mówił, że warto sobie uświadomić, iż Maryja tutaj na ziemi prowadziła takie samo życie codzienne, jakie my prowadzimy.

- Maryja umiała jednak dostrzec, że na drogach codziennego życia jest obecny Pan Bóg, obecna Jego łaska, Jego błogosławieństwo. (...) Były w życiu Maryi wielkie wydarzenia, ale była także zwykła, szara codzienność. Maryja i w tych wielkich i małych sprawach umiała dostrzec wielkie, potężne działanie Pana Boga i zgodziła się na to działanie - mówił.

Przypomniał także, że zbawienie dokonuje się w naszej codzienności, a nie poprzez wielkie wydarzenia.

- Nie czekajmy na wielkie wydarzenia, ale bardzo mozolnie, podejmując wysiłek dzień po dniu, dostrzegajmy, że tam gdzie toczy się nasze życie Bóg daje nam potrzebne łaski, a Maryja wyprasza nam dobra duchowe, żebyśmy doszli do zbawienia.

Biskup, zwracając się do rodzin, powiedział, że prawdziwa i widoczna miłość małżonków to nic innego jak współdziałanie z łaską Pana Boga i odkrywanie w codzienności, że Bóg jest między nami. Zachęcił także, byśmy w domach zaczęli świadomie wracać do tradycji, również tej wyrażanej poprzez pobożność ludową. Prosił, by nie zapominać o tradycjach związanych z rokiem kalendarzowym, by nie wstydzić się błogosławieństwa, by wreszcie opowiadać dzieciom historię Jezusa.

Na zakończenie bp Leszkiewicz podkreślił, że dziś diabeł w sposób szczególny atakuje Kościół poprzez atak na rodzinę. Wskazał na trzy rzeczywistości, które pozwolą nam bronić się przed tymi „ukłuciami" diabła. Pierwsza to nieustanne pamiętanie o codziennym pacierzu, a przynajmniej raz w tygodniu o modlitwie z całą rodziną. Po drugie zachęcał, by zadbać o to, aby w naszych domach nie brakło świętych obrazów. Trzecią rzeczywistość, na jaką wskazał stanowi potrzeba ciągłego pogłębiania prawdy o niedzieli jako dniu świętym. Podkreślił, że dziś, kiedy mamy wolne niedziele bywa tak, że nie wiemy, co z tym czasem zrobić. A dla chrześcijanina udział w niedzielnej Eucharystii to przywilej i konieczność. Apelował także, by w niedziele rodziny spotykały się przy stole na wspólnym posiłku.

Nuncjusz apostolski, rozpoczynając Eucharystię, podkreślił, że Chrystus, odchodząc do nieba zadbał o nas, dając nam swoją Matkę. W imieniu Ojca św. Franciszka poprosił także o modlitwę za niego.

Abp Marek Jędraszewski na początku homilii odwołał się do czytanych przed chwilą słów z Apokalipsy św. Jana o tym, że w Nowym Jeruzalem Bóg otrze z ludzkich oczu wszelką łzę, że nie będzie już śmierci ani żałoby ani krzyku ani trudu.

- Bo taki jest los człowieka na ziemi, gdzie jakże często jego oczy przeniknięte są łzami i gdzie ciągle boryka się z wizją nieuchronnej śmierci a wraz z nią przychodzi żałoba, krzyk rozpaczy i codzienny trud. Taka jest historia człowieka. W tę historię wszedł całkowicie Jednorodzony Syn Boży Jezus Chrystus.

Hierarcha podkreślił, że Chrystus także tego wszystkiego doświadczał: przeszedł przez ból konania, doświadczył dramatycznego osamotnienia i śmierci. Umarł, wstąpił do otchłani, ale trzeciego dnia zmartwychwstał.

- W tę ludzką drogę, którą Jezus Chrystus wziął na siebie wpisała się historia życia Jego Przenajświętszej Matki. Także przeszła przez ból. Także doświadczyła, co znaczy przebite mieczem boleści serce.

Metropolita przypomniał, że Jan Paweł II pisał o bólu Maryi w encyklice „Redemptoris Mater". Przywołał także słowa pieśni „Stabat Mater". Podkreślił wreszcie, że Maryja nie tylko przeszła przez śmierć swego Syna, ale także przez własną śmierć. Mówił o tym m.in. polski papież w katechezie pt. „Zaśnięcie Matki Boskiej' z 1997 roku. Jan Paweł II mocno zaakcentował tam fakt, że „aby uczestniczyć w Chrystusowym zmartwychwstaniu Maryja musiała przede wszystkim podzielić Jego śmierć." Ale śmierć Maryi, na co zwrócił uwagę arcybiskup, bardzo różniła się od śmierci Chrystusa: On odchodził wzgardzony, wyszydzony, na drzewie hańby.

- Tymczasem Jego Matka już korzysta z owoców zbawczego dzieła swego Syna - podkreślił metropolita.

Hierarcha wyjaśnił, że tradycja chrześcijańska, tradycja wschodnia szczególnie, mówi nam, że śmierć Maryi była zaśnięciem, a nie dramatycznym konaniem jak w przypadku Chrystusa. Matka Boża chciała, by w tej chwili był przy Niej Syn i Apostołowie i tak też się stało. Wtedy także miała po raz kolejny wyśpiewać Magnificat.

- Według tej tradycji, jakże pięknej i przejmującej, Pan Jezus wziął Jej duszę na rękę i zaniósł tam, gdzie przeżywa całą chwałę swego zmartwychwstania Ona, która zasnęła w Panu. Mogła radować się już tym, że Jej dusza jest razem z ukochanym Synem.

Ciało Maryi, według tej samej tradycji wschodniej, zostało złożone w rodzinnym grobie i dopiero trzeciego dnia wskrzeszone i wzięte do nieba.

Metropolita przypomniał, że na mocy chrztu św. jesteśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i chcemy podążać za przykładem Maryi, by tak jak Ona dojść do nieba, gdzie będziemy na wieki wychwalać Boski Majestat.

- To są nasze najświętsze pragnienia, to są nasze najbardziej fundamentalne nadzieje. Wszystko przeminie, a ci, którzy są złączeni z Chrystusem, będą cieszyli się wieczną szczęśliwością - mówił.

Na zakończenie homilii abp Marek Jędraszewski słowami znanej modlitwy błagał Matkę Bożą: „Zdrowaś Mario, Święta Mario módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen."

Po uroczystościach prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM dziękował nuncjuszowi apostolskiemu arcybiskupowi Salvatore Pennacchio za jego obecność, wspólny trud pielgrzymowania i otwartość, by poznawać polską kulturę i religijność.

- Proszę Cię, abyś gdy spotkasz Ojca św. przekazał mu czego dzisiaj doświadczyłeś. Że widziałeś wiarę, widziałeś młodość, widziałeś oddanie Bogu, widziałeś nadzieję - mówił.

Prowincjał dziękował także arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu i biskupowi Leszkowi Leszkiewiczowi za ich obecność i wygłoszone słowa. Dziękował kapłanom, osobom konsekrowanym i wszystkim pielgrzymom.

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. Dzięki wam Kalwaria jest miejscem świętym. To wy jesteście skarbem Kalwarii.

Nuncjusz wyznał, że wiara, którą dziś zobaczył w Kalwarii głęboko poruszyła jego serce. Zapewnił, że przy pierwszym spotkaniu z Ojcem św. Franciszkiem opowie mu o polskiej wierze, którą papież zna już ze Światowych Dni Młodzieży. Dodał, że wielokrotnie czytał u Jana Pawła II, którego jest duchowym synem, o Kalwarii Zebrzydowskiej i było dla niego wzruszającym doświadczeniem móc tu być i widzieć wszystko na własne oczy.

Na zakończenie uroczystości abp Salvatore Pennacchio udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa.

W tegorocznej procesji Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej wzięło udział 130 asyst, kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów. Uroczystości zakończyły się złożeniem Najświętszej Marii Panny do grobu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

2018-08-18 17:28

vaticannews / San José (KAI)

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.


Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem