Reklama

Abp Skworc: kto miłuje, jest w służbie dobra

2018-06-18 18:29

ks. sk / Katowice (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Wiktor Skworc przewodniczył Eucharystii na zakończenie roku formacyjnego w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym. Alumnów zachęcał, aby w codzienności kierowali się przykazaniem miłości i codziennie rozważali słowo Boże.

W poniedziałek rano metropolita katowicki spotkał się na Eucharystii z alumnami śląskiego seminarium. W ten sposób zakończył on rok formacyjny. Podczas Mszy św. dziękował także kapłanom, którzy kończą swoją posługę w seminarium.

W homilii metropolita katowicki zachęcał alumnów do codziennego rozważania słowa Bożego. – Niech ono będzie dla was światłem na wakacyjnych ścieżkach (…). Przyjmijcie to Boże słowo z wdzięcznością – mówił w seminaryjnej kaplicy.

Odnosząc się do liturgii słowa hierarcha zachęcił alumnów, by żyli według nauczania Chrystusa. - Jezus skrócił wszystkie normy Starego Testamentu do jednego przykazania - do przykazania miłości Boga i bliźniego: "będziesz miłował" – powiedział.

Reklama

- Kto miłuje, ten nie czyni zła, ten pragnie dobra, jest w służbie dobra, potrafi postawić kres każdej nienawiści. To jest to nowe prawo, prawo, którego jesteśmy świadkami i którym chcemy się kierować w naszej codzienności.

Podczas Mszy św. podziękowano także za dotychczasową posługę ks. Krzysztofowi Tomalikowi, ojcu duchownemu, który zostanie proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie-Batorym oraz ks. Ryszardowi Skowronkowi, który obejmie parafię św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Żorach.

Alumni wyjeżdżający na wakacje w ich trakcie podejmą różne posługi związane z pomocą w organizacji rekolekcji, jak również będą posługiwali przy parafiach oraz jako wolontariusze w szpitalach. Część z nich we wrześniu odbędzie staż katechetyczny.

Tagi:
abp Wiktor Skworc

Abp Skworc do bp. Olszowskiego: bądź człowiekiem modlitwy

2018-09-12 17:18

ks.sk / Katowice (KAI)

Ks. prałat Grzegorz Olszowski przyjął w środę, w uroczystość Matki Bożej Piekarskiej, święcenia biskupie z rąk metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca. Współkonsekratorami byli abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce oraz abp senior Damian Zimoń. Uroczysta Msza św. odprawiona została w południe w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Publikujemy treść homilii:

Mocą łaski Bożej!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; konsekracja bp. Grzegorza Olszowskiego;

2018.09. 12; uroczystość MB Piekarskiej.

W bulli nominacyjnej, odczytanej na początku tej uroczystości, papież Franciszek napisał m.in. następujące słowa.

„Na zakończenie, umiłowany Synu, z przekonaniem, że towarzyszą tobie i wstawiają się za tobą Najświętsza Maryja Panna, Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, oraz święci Grzegorz Wielki, Wojciech i Antoni Padewski, życzymy tobie obfitych darów Ducha Świętego i jednocześnie zachęcamy ciebie do zaangażowania wszystkich twoich sił w wypełnianiu posługi wiary, abyś był dobrym Pasterzem dusz, „który stara się tak żyć, by również pragnące serca bliźnich zdołał nawodnić strumieniami nauki” (Św. Grzegorz Wielki, Reguła pasterska, I,10).

Idźmy zatem na duchowe spotkanie z tymi, którzy – jak pisze papież – towarzyszą i wstawiają się za biskupem Grzegorzem.

1.W uroczystość MB Piekarskiej duchowo pielgrzymujemy do Piekar Śląskich. To w tym miejscu zadomowiła się Gospodyni Śląska, czczona tam przez wieki jako Lekarka. W wieku XX, kiedy uzdrowienia potrzebowały relacje między pracą a kapitałem; między państwowym pracodawcą a pracobiorcą, Boża Lekarka zyskała inny – jakże szlachetny tytuł – Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. I jeśli dziś – biskupie nominacie Grzegorzu – w Jej uroczystość przyjmujesz biskupie świecenia, to równocześnie czynisz się pomocnikiem Maryi, sługą sprawiedliwości i miłości społecznej.

Ich deficyt w życiu polityczno-społecznym jest nadal odczuwalny, stąd potrzeba stałego wysiłku całego Kościoła i jego pasterzy; trzeba zmagania o większą sprawiedliwość i większą miłość – w myśl słów Chrystusa, który powiedział apostołom: „jeśli wasza sprawiedliwość, wasza miłość nie będzie większa od sprawiedliwości i miłości faryzeuszy – nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.

Po łacinie owo „więcej niż…” brzmi „plus quam” i nie chodzi tu jedynie o zaspokojenie ludzkich potrzeb, które się im należy, by mogli godnie żyć na ziemi, o owo „plus” tak często dziś używane w polityce socjalnej. Chodzi o zaspokojenie serc, by kiedyś mogły spocząć w Bożym pokoju bez końca.

Tak działając będziesz trwał w gronie tych, którzy pełnią wolę Ojca, który jest w niebie. Tą wolą jest ostatecznie zbawienie dusz. Zgodnie z wybranym hasłem – chcesz działać na chwałę Boga Ojca, stając się bratem Jezusa Chrystusa w posłudze, modlitwie, cierpieniu, kenozie, poniżeniu, w geście podejmowania codziennego krzyża biskupiej posługi – aby owce miały życie w całej obfitości.

Przed Tobą tę wolę Ojca pełniły nieprzeliczone rzesze chrześcijan. To dążenie ich ożywiało, ono też było w Chrystusie Jezusie, jak stwierdza św. Paweł w Liście do Filipian. Byli wśród nich wielcy i mali święci, kanonizowani i święci znani tylko Bogu.

2.W bulli papież wymienia chronologicznie: św. Grzegorz Wielki, św. Wojciech, św. Antoni. Każdy z nich ma nam i Tobie wiele do powiedzenia. Z ich „podpowiedzi” możesz zestawić własną regułę pasterską, według której będziesz pełnił swój pasterski urząd. Zanim dokonasz owej syntezy – może po latach posługiwania – zajrzyjmy niejako na starcie Twojej pasterskiej pracy, do reguły pasterskiej św. Grzegorza Wielkiego. W napisanym w IV wieku dziele, które nie straciło na aktualności, radzi On, jak powinno wyglądać życie pasterza: w jaki sposób dobrze żyjący pasterz powinien uczyć i napominać podwładnych, w jaki sposób nauczyciel, który wszystko wykonał należycie, ma powrócić do siebie, aby ani jego życie, ani nauczanie nie napełniało go pychą?

Po przywołaniu tytułów poszczególnych części z „Księgi Reguły pasterskiej” nasuwa się jedna konkretna rada. Zdaniem św. Grzegorza – wielka powinna być różnorodność w sztuce głoszenia nauki. Ponad 30 razy stwierdza, że trzeba głosić „inaczej”, mając na uwadze poszczególne kategorie słuchaczy:

Inaczej bowiem należy pouczać mężczyzn, inaczej kobiety.

Inaczej młodzieńców, inaczej starców,

Inaczej ubogich, inaczej zamożnych,

Inaczej pogodnych, inaczej smutnych,

Inaczej podwładnych, inaczej przełożonych,

Inaczej mądrych tego świata, inaczej głupich,

Inaczej bezwstydnych, inaczej skromnych,

Inaczej szczerych, inaczej fałszywych,

Inaczej leniwych, inaczej gwałtownych,

Inaczej łagodnych, inaczej popędliwych.

Te słuszne rady św. Grzegorza mogą być realizowane przy jednym założeniu, po spełnieniu jednego warunku: pasterz powinien znać owce; znać ich zapach – jak mówi papież Franciszek. Zanim więc zaczniesz głosić, ucz się drogi Bracie owiec, poznaj ich zapach, to znaczy, czym żyją, jakie mają radości i nadzieje, a jakie smutki i trwogi.

3. Z kolei św. Wojciech przemawia do Ciebie bardziej misyjnym czynem, niż słowem. Wzorem św. Pawła, który w Troadzie miał widzenie: „jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!” (Dz 16,9).

Św. Wojciech przeprawił się z czeskiej Pragi do Prusów, aby ostatecznie ponieść tam śmierć męczeńską.

Misyjne „przeprawianie się” trwa, bo Kościół jest z natury misyjny; z natury misyjny winien być również każdy biskup mający na względzie potrzeby Kościoła ad intra i ad extra. Biskup, który zna misyjną naturę swej posługi, czuje się posłany, aby iść i głosić, powinien animować dzieło misyjne w Kościele.

Twoim obowiązkiem jest również misyjne działanie, „przeprawienie się” na misyjne szlaki przecinające wzdłuż i wszerz także naszą diecezję, wiodące na jej duchowe peryferie, pola ludzkich bitew, gdzie znajdują się zranieni wewnętrznie mieszkańcy tej ziemi. Opatruj ich rany pasterską miłością, samarytańskim winem i oliwą miłosierdzia, współczucia, bliskości i czułości. A jeśli zajdzie potrzeba, noś na swych ramionach zagubionych, na półumarłych, aby nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz. Pamiętaj, że sam jesteś niesiony w Bożych rękach, niech ta świadomość ożywia Twoją pasterską miłość.

Idź także na współczesne areopagi kultury i subkultury. Im więcej ludzi będzie nam – chrześcijanom, katolikom mówiło – nie jesteśmy waszymi braćmi, tym bardziej my – pouczeni przez św. Augustyna – winniśmy mówić: jesteście, wszak jesteśmy dziećmi jednego Boga, do którego możemy wołać: Ojcze.

Do przyjmowania takiej postawy i takiego działania potrzeba misyjnego ducha i odwagi, owych „w porę i nie w porę”. W reakcji na misyjny, pasterski czyn zdarza się nieraz krytyczne biczowanie. Bywa, że i przez „swoich”, a wtedy zadawane razy są bardzo bolesne. Na szczęście, na „razy” z zewnątrz i „ościenie” wewnątrz, sam Pan podaje nam – jak św. Pawłowi – jedną odpowiedź: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”( 2 Kor 12,9).

Trzecią postacią w Twoim herbie jest św. Antoni. Wielkie jest bogactwo duchowych pouczeń zawartych w jego „Kazaniach”, dlatego papież Pius XII w 1946 roku ogłosił Antoniego Doktorem Kościoła nadając mu tytuł „Doctor Evangelicus”, gdyż z pism franciszkanina przebija nowość i piękno Ewangelii. Możemy czytać je z pożytkiem dla ducha.

W swoich pismach mówi on m.in. o modlitwie jako związku miłości, która popycha człowieka do miłej rozmowy z Panem, przynosząc niewypowiedzianą radość, która łagodnie ogarnia modlącego się.

Antoni przypomina, że modlitwa potrzebuje atmosfery ciszy, która nie pokrywa się z oderwaniem od zewnętrznego hałasu, ale jest doznaniem wewnętrznym, mającym na celu usunięcie przeszkód w skupieniu się, spowodowanych przez troski duszy.

Bracie Grzegorzu – ufnie otwieraj się na Boga, przedstawiaj Mu potrzeby owiec, lecz nade wszystko ucz się postawy adoracji, by Twoja posługa nie zasłaniała Boga, lecz prowadziła owce do Niego!

Jako biskup bądź człowiekiem modlitwy i czyń z modlitwy instrument Twojego pasterskiego oddziaływania. Wiele już razy mówiłem o potrzebie wspólnotowej modlitwy kapłanów za tych, którym posługujemy, co nazywam „duszpasterstwem na kolanach”.

Zasada powinna być taka – im więcej trudności i przeciwności, tym więcej modlitwy. A w czasie modlitwy wieczornej – komplety – składaj swe troski na Pana!

Pamiętaj, nikt z nas nie dysponuje czarodziejską różdżką, by uleczyć wszystko, choć takie bywają oczekiwania; mamy jednak niezwykle skuteczne narzędzie: modlitwę. Trzeba prosić Boga o łaskę uleczenia powierzonych naszej duszpasterskiej trosce. Jeśli zachodzi taka konieczność, trzeba się modlić odważnie – jak Hiob, który krzyk zbolałej duszy umiał pogodzić z ufnością i pokorą, z wyczekiwaniem w milczeniu na głos Boga.

Unikaj potępionej przez Jezusa postawy faryzeuszów, którzy wiele czynili, żeby się ludziom podobać. To nie jest nasza rola ani nasze zadanie. Mamy głosić Ewangelię – Dobrą Nowinę – mamy rozeznawać duchy w myśl zasad podanych nam w dokumencie „Iuvenescit Ecclesia”.

W Twoim herbie – św. Grzegorz Wielki przedstawiony jest przez znak Księgi i symbol Ducha Świętego. Znamy rolę Ducha Świętego w Kościele. On jest jego architektem, dawcą i sprawcą jedności. Duch Święty gromadzi Kościół w jedno. To będzie także Twoje zadanie – czynić wszystko Ku chwale Boga Ojca, aby On w Duchu Świętym przez Jezusa – był wszystkim we wszystkich.

4. Za chwilę zostaniesz obleczony w biskupie „szaty” – niech będą zewnętrznym znakiem owego procesu przemiany, o którym mówił św. Paweł II czytaniu: „wybrańcy Boży (…) obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość i cierpliwość, (…) i wybaczajcie sobie nawzajem. Nade wszystko zaś przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości”.

Bracie Grzegorzu!

Mocą łaski Bożej – przy wsparciu Twoich świętych patronów wskazanych w bulli i herbie – niech się dokona w Tobie to duchowe przyobleczenie na chwalę Boga Ojca i dla pożytku tych, do których On posyła Cię dzisiaj jako biskupa, pasterza dusz i mojego pomocnika. Niech się stanie. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Rzymie trwa kongres mariologiczny o objawieniach

2018-09-19 17:54

vaticannews / Rzym (KAI)

W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres o objawieniach. Prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej zwraca uwagę, że w ostatnim czasie Kościół na nowo docenia objawienia. Choć nie są one konieczne do zbawienia, to jednak są to dary Boga, którymi nie powinno się gardzić.

Grażyna Kołek/Niedziela

Objawienia potwierdzają, że Bóg nas nie opuścił, jest obecny pośród swego ludu i tę bliskość okazuje również w sposób nadprzyrodzony, najczęściej za pośrednictwem Matki, którą jest Maryja – uważa o. Stefano Cecchin OFM, prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej. W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres na temat objawień maryjnych. Jak zauważa o. Cecchin Kościół odkrywa dziś na nowo wartość objawień. W okresie posoborowym w niektórych środowiskach katolickich zostały one zepchnięte na dalszy plan, pod pretekstem, że należy powrócić do prawdziwego, biblijnego wizerunku Matki Bożej. Dziś, jak podkreśla włoski franciszkanin, Kościół pełniej docenia doświadczenia mistyczne, widzi w nich specyficzny wkład Ludu Bożego. Stąd inicjatywa, by w Rzymie powstał ośrodek, który będzie się zajmował badaniem objawień.

O. Cecchin apeluje też o większy szacunek względem objawień, zwłaszcza w wypadku, gdy Kościół nie uznał ich jednoznacznie za fałszywe. W przypadku Medjugorie, na przykład stała periodyczność domniemanych przesłań nie jest niczym podejrzanym – podkreśla włoski mariolog. W innych, zatwierdzonych przez Kościół objawieniach, jak na przykład w Fatimie, Maryja też wyznaczała widzącym datę kolejnego spotkania – mówi o. Cecchin. O. Cecchin: objawienia darem Boga, nie wolno nimi gardzić.

"Myślę, że nasze serca powinny być trochę bardziej otwarte na te objawienia Boga – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Cecchin. – Objawienia, które dokonują się w bardzo różny sposób, z uwzględnieniem też różnych kultur. Proszę zauważyć, i jest to bardzo piękne, że Maryja objawia się w różnych miejscach, w różny sposób. Ma inną karnację skóry, inną postawę, używa innego języka, dialektu. Zawsze dostosowuje się do danego ludu. Dlatego również i my, jako Kościół katolicki powinniśmy uszanować tę rzeczywistość Boga, który udziela nam tych darów. Oczywiście jeśli nie chcesz tego daru, możesz go nie przyjąć. Te dary nie są konieczne dla zbawienia. Ale zawsze są to dary, które Bóg nam daje. Nie powinno się nimi gardzić".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież Franciszek spotkał się z Bono - liderem U2

2018-09-20 13:34

ts / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się wczoraj z liderem irlandzkiego zespołu U2, Bono. Przybył on do Watykanu, aby udzielić wsparcia dla założonej przez papieża fundacji „Scholas Occurrentes” na rzecz dostępu do edukacji - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Prywatne spotkanie Ojca Świętego z 58-letnim Paulem Davidem Hewsonem odbyło się w Domu Św. Marty. O szczegółach spotkania nie poinformowano.

Vatican Media

Pytany przez dziennikarzy Bono powiedział, że Franciszka bardzo boli sprawa nadużyć seksualnych w Kościele katolickim. Ze swojej strony miał powiedzieć papieżowi, że w jego ojczystej Irlandii odnosi się wrażenie, iż sprawcy są lepiej chronieni niż ofiary. „Dostrzegłem ból na jego twarzy” - mówił dziennikarzom lider U2 dodając, że „ten problem stanowi dla niego wielki ciężar”..

Innym tematem rozmowy była ekologia, ale najważniejszym – współpraca między założoną przez Bono fundacją One działającej na rzecz dostępu do edukacji w krajach rozwijających się oraz istniejącą od 2014 roku papieską „Scholas Occurentes”. Ma ona swoje oddziały na każdym kontynencie: trzy w Ameryce Łacińskiej, dwa w Europie oraz po jednym w Ameryce Północnej i Afryce. W tym kontekście Bono zwrócił m.in., uwagę, że w Afryce część dziewcząt nie może uczęszczać do szkół ze względu na płeć. Rozmowa na temat współpracy z papieską fundacją była bardzo owocna, to jest „miłość od pierwszego wejrzenia”- podsumował krótko Bono.

Lider U2 nie po raz pierwszy spotkał się z głową Kościoła katolickiego. W 1999 r. przyjął go na audiencji Jan Paweł II, a w 2009 r.- uczestniczył w spotkaniu papieża Benedykta XVI z artystami w Kaplicy Sykstyńskiej.

Informując o spotkaniu papieża z Bono niemiecka agencja katolicka KNA zwraca uwagę, że w rozmowie w Domu Świętej Marty nie mogło zabraknąć tematu muzycznego. W 2016 roku gitarzysta U2, 57-letni The Edge (57) zaimprowizował koncert w Kaplicy Sykstyńskiej. Pod freskami Michała Anioła muzyk wykonał utwory Leonarda Cohena oraz własnego zespołu. Koncertu wysłuchało kilkudziesięciu uczestników kongresu medycznego w Watykanie, którego uczestnikiem był The Edge. Fragmenty tego nieoczekiwanego koncertu fani U2 umieścili w Internecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem