Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Caritas Polska: mniejsza pomoc w ramach programu „Rodzina rodzinie”

2018-06-21 14:14

lk / Warszawa (KAI)

Caritas Polska

Polacy do tej pory przekazali Syryjczykom w ramach programu „Rodzina rodzinie” ponad 30 mln zł, ale zainteresowanie udzielaniem wsparcia ostatnio maleje - alarmuje Caritas Polska. W ubiegłym miesiącu z 8,7 tys. syryjskich rodzin objętych programem pomoc otrzymało tylko 4,5 tys. W skrajnym ubóstwie, czyli za mniej niż 1,9 dol. dziennie, żyje 69 proc. mieszkańców Syrii.

W czwartek Caritas Polska przedstawiła zebrane z międzynarodowych instytucji aktualne dane na temat bieżących problemów dotykających mieszkańców Syrii, a w szczególności miasta Aleppo.

Z danych zebranych przez Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej i lokalną organizację humanitarną Hope Center z Aleppo wynika, że od 2011 r. w Syrii zginęło 400 tys. ludzi.

Szacowana liczba uchodźców wewnętrznych w tym kraju to 6,1 mln osób. Z kraju uciekło zaś 5,5 mln ludzi (są zarejestrowani jako uchodźcy poza Syrią), z czego aż 5,3 mln żyje w krajach ościennych.

Reklama

Na obszarach bezpośrednio dotkniętych działaniami wojennymi żyje 8,2 mln ludzi. Bardzo trudno dotrzeć do nich z pomocą.

Dane międzynarodowe wskazują na pilną potrzebę niesienia pomocy Syryjczykom przede wszystkim w takich obszarach jak wsparcie żywnościowe i materialne, zdrowie, ale też mieszkalnictwo i edukacja dzieci.

Aż 69 proc. Syryjczyków żyje w skrajnym ubóstwie, czyli za mniej niż 1,9 dol. dziennie, 57,7 proc. ludzi pozostaje bez pracy, a 2,1 mln dzieci wciąż nie chodzi do szkoły. – Obecne pokolenie dzieci nazywane jest pokoleniem straconym ze względu na życie poza edukacją – wskazywała Sylwia Hazboun, koordynator projektów zagranicznych Caritas Polska.

W wyniku bombardowań setki syryjskich domów zmieniły się w ruiny. Zamieszkują je nadal ludzie, których nie stać na wynajem nowego lokum. Ci, których domy ocalały, mają problemy z wodą, prądem i ogrzewaniem. Inni szukają schronienia w ośrodkach i obozach dla uchodźców. Do wody pitnej dostępu nie ma 35 proc. społeczeństwa, a głód sięga 10,5 mln osób. Ceny żywności wzrosły o 800 proc.

Sytuacja uległa nieco poprawie, gdy w grudniu 2016 siły rządowe odzyskały Aleppo, a dżihadyści z ISIS zaczęli tracić coraz więcej terytoriów. Wcześniej w tym roku do walk dołączyła na północy Turcja, ale skupiła się niemal wyłącznie na atakowaniu mniejszości kurdyjskiej, która zamieszkuje częściowo także Syrię i walczy o niepodległość swoich terytoriów.

Abp Joseph Tobji z Kościoła maronickiego w Aleppo podkreślił w Warszawie, że cenę za trwający konflikt ponoszą zwykli ludzie. Chrześcijanie cierpieli i cierpią nadal, ponosząc konsekwencje ekonomiczne i społeczne, zmagając się z nimi w kraju i na emigracji – mówił duchowny.

Ogromną tragedią dla całego społeczeństwa i Kościoła nazwał emigrację z kraju w trakcie wojny dwóch trzecich chrześcijan, zwłaszcza młodych ludzi. Panuje wielkie bezrobocie, brakuje rąk do pracy, zwłaszcza fizycznej. Ludzie z technicznym i zawodowym wykształceniem wyjechali z kraju. Ceny rosną w zastraszającym tempie, na czym cierpią zwłaszcza rodziny, które aby przeżyć, potrzebują ok. 300 dol. miesięcznie.

Za jeden z głównych powodów ciężkiej sytuacji gospodarczej abp Tobji uznał międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na syryjski reżim i co roku przedłużane. - Te sankcje zabijają tak samo jak broń – przyznał maronicki duchowny.

Oprócz programu „Rodzina rodzinie” abp Tobji wskazał na inne projekty realizowane w Syrii przez Caritas Polska. Jednym z nich jest projekt wsparcia powrotu do przedsiębiorczości. Zaznaczył, że Kościół maronicki prosi o pomoc dla syryjskiego narodu nie po to, aby go uzależnić od finansowego wsparcia z zewnątrz, ale aby dać mu nadzieję na godne życie.

Ks. Marcin Iżycki stwierdził, że jest zszokowany danymi przedstawionymi w międzynarodowych raportach. - 8 mln osób pozostaje bez pomocy humanitarnej, codziennie musi się zmagać z najbardziej podstawowymi problemami: jak przeżyć kolejny dzień, co zjeść, w co się ubrać, jak ogrzać swój dom czy to, co zostało w miejscu zamieszkania. To jest naprawdę tragiczne – przyznał.

Duchowny przypomniał, że Caritas Polska pomaga Syrii od początku konfliktu wojennego. Program „Rodzina rodzinie” jest uznawany za unikalny na skalę światową, a jednocześnie bardzo prosty w swym założeniu. Polega na zadeklarowaniu pomocy finansowej dla konkretnej potrzebującej rodziny przez 6 miesięcy.

Przystępujący do programu sam wybiera kwotę, jaką chce wesprzeć rodzinę w Syrii, i którą będzie wpłacał na wskazane konto. Taką deklarację może złożyć też osoba indywidualna, parafia, diecezja, wspólnota czy firma. Szczegóły programu dostępne są na stronie http://rodzinarodzinie.caritas.pl/

Do tej pory Polacy przekazali w ramach „Rodzina rodzinie” ponad 30 mln zł. Program połączył prawie 20 tys. polskich darczyńców z 8,7 tys. syryjskich rodzin. Zainteresowanie wsparciem Syrii jednak maleje – poinformowała Sylwia Hazboun. – Nie wszystkie rodziny, które otrzymywały pomoc przez pierwsze pół roku czy rok, otrzymuje ją nadal.

W ub. miesiącu ze środków przekazanych w ramach deklaracji udało się skierować pomoc finansową tylko 4570 rodzin, spadek wsparcia wynosi zatem 50 proc. – Musimy odmawiać pomocy ludziom – przyznała koordynatorka. Ks. Marcin Iżycki zapewnił jednak, że Caritas Polska nie spocznie w udzielaniu pomocy mieszkańcom Aleppo.

Od stycznia br. pomoc humanitarna świadczona jest m.in. za pośrednictwem Hope Center - ośrodka monitorującego z siedzibą w Aleppo. Caritas Polska wspiera jego funkcjonowanie. Zatrudniono 13 osób, które na co dzień koordynują i monitorują działania kościelnej organizacji charytatywnej w Syrii.

Safir Salim, jeden z pracowników Hope Center powiedział, że wielu ludzi żyje dziś w Aleppo nie tylko w nędzy, ale i w samotności. Ich bliscy albo zginęli, albo wyjechali. Cierpią zwłaszcza starsi, niezdolni do ubiegania się o podstawowe środki do przeżycia jak woda i jedzenie.

Poinformował, że dzięki współpracy z Caritas Polska on i jego rówieśnicy, którzy pozostali w mieście, starają się rewitalizować okoliczne tereny, zwłaszcza świetlice i place zabaw. Do pomocy w ramach programu „Rodzina rodzinie” trudno jest dotrzeć, tym bardziej zatem czują się odpowiedzialni za jej sprawiedliwe rozdzielanie.

Tagi:
pomoc apel

PKWP: apel o modlitwę całego świata w intencji Asii Bibi

2018-10-11 14:17

PKWP / Pakistan (KAI)

Aasiya Noreen Bibi, znana jako Asia Bibi, matka pięciorga dzieci z Ittana Wali, wioski w centralnym Pakistanie, przebywa w więzieniu od dziewięciu lat. Skazana została z powodu (rzekomo bluźnierczego) komentarza na temat Mahometa, założyciela islamu. W grudniu 2010 roku została uznana za winną oraz skazana na wyrok śmierci.

www.christiansinpaan.com

Jej sprawa została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy w Pakistanie 8 października 2018 roku, ale sąd ogłosił, że odroczył ostateczne orzeczenie. Jeśli wyrok śmierci zostanie podtrzymany, zostanie ona pierwszą kobietą straconą w Pakistanie za bluźnierstwo.

Papieskie Stowarzyszenie Pomocy Kościołowi w Potrzebie informuje, że w przeszłości musiało zachować ostrożność, informując o stanie sprawy Asii Bibi, ponieważ istniała realna obawa, że nagłośnienie jej historii może przynieść więcej szkód niż pożytku. Zważywszy na ekstremalną sytuację i ostatni etap procesu, zdecydowało, że jest dobre i konieczne, aby zjednoczyć się na modlitwie o uwolnienie Asii.

Thair Khalil Sindhu, były minister ds. praw człowieka i spraw mniejszości pakistańskiej w prowincji Pendżab oraz członek kolegium obronnego Asii Bibi, podczas procesu apelacyjnego powiedział: "Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd odroczył ogłoszenie wyroku, ponieważ zamierza uniewinnić Asię. Chcemy mieć nadzieję, że intencją jest zorganizowanie bezpiecznego miejsca dla Asii i przeniesienie jej tam z wiezienia Multan, w którym obecnie przebywa. Musimy pamiętać, że fundamentaliści wciąż są gotowi ją zabić".

- Podkreśliliśmy, że dowody przeciwko tej kobiecie są niewystarczające. Sprawa opiera się na oskarżeniu o bluźnierstwo podniesione przez lokalnego imama, który nie był świadkiem sporu między Asią a jej muzułmańskimi koleżankami, podczas którego Asia rzekomo miała popełnić bluźnierstwo. Ponadto zwróciliśmy uwagę sędziów na fakt, że szef policji w Ittan Wali, czyli w pobliżu miejsca zdarzenia, nie podjął wystarczających kroków, aby zweryfikować te zarzuty - mówił z kolei Saif ul-Malook, prawnik Asii Bibi, na zakończenie decydującego przesłuchania w sprawie Asii przeciwko państwu pakistańskiemu.

Dominikanin James Channan oświadczył: "Mamy nadzieję, że dzięki ciągłej modlitwie, która jest wznoszona w intencji Asii, ona w końcu zostanie uwolniona. Modlę się, aby Asia została wypuszczona na wolność i mogła spotkać się z jej rodziną, która od lat żyje w bólu i udręce. Jeśli Asia Bibi zostanie uwolniona, będzie to wielkim ukojeniem także dla wszystkich tych, którzy na całym świecie są zaangażowani w jej sprawę, modlą się za nią, aby ta niewinna kobieta w końcu doświadczyła sprawiedliwości".

- Chcemy pamiętać także o wszystkich, którzy zostali zabici z powodu wsparcia udzielonego Asii Bibi: m.in. o byłym gubernatorze prowincji Pendżab, Salmanie Taseerze i Shahbazie Bhattim, federalnym ministrze ds mniejszości. Miejmy nadzieję, że ich wysiłki nie były podejmowane na próżno - dodał dominikanin.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje do podjęcia wszelkich działań mających na celu modlitwę za Asię Bibi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: prof. Bogdan Chazan laureatem Nagrody im. Jerzego Ciesielskiego

2019-02-15 19:37

led / Kraków (KAI)

Prof. Bogdan Chazan, znany ginekolog i położnik, został tegorocznym laureatem Nagrody im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego. Redakcja Tygodnika Rodzin Katolickich "Źródło" i fundacja "Źródło" przyznaje wyróżnienia osobom, które w szczególny sposób zasłużyły się w działalności na rzecz umacniania rodzin. Nagrodę wręczono dziś na Politechnice Krakowskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Ogłoszenie postanowienia Kapituły nastąpiło w sali senackiej Politechniki Krakowskiej, której absolwentem i pracownikiem był sługa Boży Jerzy Ciesielski.

Abp Marek Jędraszewski powiedział podczas uroczystości, że człowiek nie może zapominać, że jego życie jest oddaniem czci Bogu. Zwracał uwagę, że jako ludzie jesteśmy stróżami życia drugiego człowieka. - Jeżeli czuję odpowiedzialność za los drugiego, to dopiero wtedy jestem prawdziwie człowiekiem - mówił.

Metropolita krakowski podkreślił, że współczesna kultura wymusza na człowieku postawę obojętności, a to dzieje się już na przestrzeni języka i słów, które określają go jako „zlepek komórek”, „zygotę”, czy „płód”.

Zwracając się do laureata, arcybiskup podziękował mu za bycie świadkiem życia. – Sfera obojętności na los drugiego człowieka poszerza się. Dlatego dziękuję Panu za to, że uczy nas Pan nieobojętności, a dla wielu środowisk jest Pan wyrzutem sumienia - powiedział abp Jędraszewski.

Prof. Chazan podkreślił, że przyjmuje nagrodę również w imieniu wszystkich młodych pracowników medycznych – lekarzy, pielęgniarek i położnych, którzy niestrudzenie walczą o ludzkie życie, przypłacając to wieloma trudnościami i przykrościami. Dodał, że na dyrektorów szpitali i na ordynatorów oddziałów spadła odpowiedzialność za dobre imię placówek, w których pomaga się chorym i broni się każdego życia.

– Po co lekarzowi sumienie? Po to, aby w codziennej pracy wyraźnie odróżnić dobro od zła. Po to, aby widzieć problemy takie, jakie w rzeczywistości są. Aby skutecznie wybronić się przed zniewalającym działaniem i zawieraniem kompromisów, godzących w wolność sumienia - mówił prof. Chazan.

Profesor przypomniał, że przedmiotem troski lekarza powinno być również sumienie pacjenta. Podał przykład rodziców starających się o dzieci, na których często wywiera się wpływ, proponując im niezgodne z sumieniem metody leczenia niepłodności. Zauważył, że zmieniła się relacja lekarza z pacjentem, która w dzisiejszych czasach bardziej przypomina kontrakt.

Prof. Bogdan Chazan to ginekolog i położnik, obrońca życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci, a także promotor zmian w polskim położnictwie, ukierunkowanych na potrzeby rodziny. Przez wiele lat pracował w Instytucie Matki i Dziecka, a w latach 2004-2014 kierował ginekologiczno-położniczym Szpitalem Specjalistycznym im. św. Rodziny w Warszawie.

Był członkiem Rządowej Rady Ludnościowej i członkiem Komitetu Nauk Demograficznych PAN. Przewodniczył radzie ginekologów katolickich MaterCare International. Jest zastępcą prezesa Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich i konsultantem w dziedzinie położnictwa i ginekologii w Województwie Świętokrzyskim, a także dyrektorem medycznym Centrum Zdrowia Rodziny Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

W uroczystości uczestniczyła żona Jerzego Ciesielskiego - Danuta, której złożono życzenia z okazji 90-tych urodzin.

Nagroda im. Jerzego Ciesielskiego przyznawana jest od 1997 roku przez redakcję i czytelników tygodnika "Źródło" co roku na początku stycznia, w rocznicę powstania pisma. Redakcja przyznaje wyróżnienie osobom, które swoim zaangażowaniem zawodowym, działalnością społeczną i osobistym świadectwem wyrażają szacunek dla wartości życia. Wśród laureatów nagrody są m. in. Wanda Półtawska, prof. Gabriel Turowski, Czesław Ryszka i Marek Jurek.

Jerzy Ciesielski, inżynier budownictwa i profesor Politechniki Krakowskiej, żył w latach 1929-1970. Działał aktywnie w krakowskim duszpasterstwie akademickim, gdzie zaprzyjaźnił się z Karolem Wojtyłą. Zginął wraz z dwójką swych dzieci w katastrofie statku na Nilu w Chartumie (Sudan), gdzie też pracował jako tzw. visiting professor. Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1985 r. W styczniu 2014 r. papież Franciszek uznał heroiczność cnót sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel: Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości

2019-02-16 18:15

xpb/Toruń

- Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości - powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. dziękczynnej za 85 lat istnienia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Msza św. sprawowana w kaplicy toruńskiego seminarium była centralnym wydarzeniem trzydniowych obrad Zarządów Diecezjalnych KSM, które zakończą się w niedzielę 17 lutego. W Eucharystii uczestniczył także bp Marek Solarczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. KSM.

ks. Paweł Borowski

Drugi dzień obrad rozpoczął się wspólną modlitwą i podsumowaniem projektów realizowanych przez Stowarzyszenie m.in. akcji „Polak z sercem”. Przed południem odbyła się także konferencja prasowa, podczas której nastąpiła prezentacja projektu „Środowisko Młodzieży”, Platformy KSM i prac nad nowelizacją statutu KSM. Bp Marek Solarczyk podzielił się swoimi spostrzeżeniami związanymi z zadaniami stawianymi młodzieży przez papieża Franciszka podczas ostatnich Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Minister środowiska Sławomir Mazurek wyraził radość z owocnej współpracy KSM w ramach projektu „Środowisko Młodzieży”.

Kolejnym punktem obrad było seminarium „Środowiska Młodzieży”, podczas którego zebrani wysłuchali dwóch wykładów: ks. dra Marcina Szczodrego na temat ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej oraz ministra Sławomira Mazurka na temat budowania środowiska młodzieżowego wokół zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

Centralnym punktem drugiego dnia obrad była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. W homilii bp Śmigiel przypomniał, że Bóg pragnie dokonywać wielkich znaków w naszym życiu, ale potrzebuje naszych dłoni, naszego zaangażowania, naszej wiary i ufności w Jego moc. – Tam gdzie ma się dokonać cud, znak potrzeba wysiłku człowieka, ale nic się nie dokona bez Pana Boga. To Bóg jest Tym, który inicjuje, który sprawia cud i który jest potrzebny do tego, byśmy mogli rozpoznać znak – mówił.

- Jeśli dziś dotykają nas problemy, a może nawet kryzysy, myślę tu o Kościele, to są to w gruncie rzeczy kryzysy wiary w Boga i zaufania do Pana Jezusa. Wszystkie inne sprawy są konsekwencją kryzysu wiary – mówił bp Śmigiel.

Biskup toruński nawiązując do ewangelicznej perykopy o rozmnożeniu chleba zaznaczył, że Chrystus przychodzi, by zaspokoić głód każdego człowieka. Nie chodzi tylko o głód cielesny, ale o głód Boga. – My wszyscy, ja również, jesteśmy głodni Pana Boga, chcemy nieustannie karmić się Panem Bogiem, Jego słowem. Chcemy otrzymywać od Niego sens naszego życia, chcemy przyjmować Eucharystię do naszego serca, bo to jest Chleb na życie wieczne – dodał. Podkreślił także, że nawet ci, którzy Boga nie uznają noszą w sobie ten głód. – Świat współczesny, nawet jeśli neguje Boga, to w jakimś sensie jest głodny Boga. Neguje ideę Boga, ale chce prawdy, miłości, chce sensu. Jeśli będziemy świadkami Jezusa Chrystusa, dobrymi synami i córkami Kościoła to jestem przekonany, że jesteśmy w stanie przekonać świat współczesny do Boga i zaspokoić jego głód – zaznaczył bp Śmigiel.

ks. Paweł Borowski

- Słowo i Eucharystia są podstawą chrześcijańskiego życia. Niech Eucharystia będzie jak najczęstszą praktyką waszego życia duchowego. Bez Eucharystii trudno znaleźć sens życia – podkreślił. Wskazał, że na bazie Słowa i Eucharystii tworzy się wspólnota miłości. – Jeśli chcemy, żeby w Kościele dokonywały się znaki, żeby w naszym życiu były one obecne, to potrzebujemy wiary, a wiara przyjdzie wtedy, gdy otworzymy się na Słowo Pana, otworzymy się na łaskę i będziemy karmić się Chlebem Eucharystii, by w konsekwencji zacząć dzielić się miłością – zakończył bp Śmigiel.

Zwieńczeniem drugiego dnia obrad będzie gra miejska, której celem jest przybliżenie postaci św. Stanisława Kostki i Mikołaja Kopernika.

Obrady zakończą się w niedzielę 17 lutego konferencją formacyjną, którą wygłosi ks. dr Andrzej Lubowicki, asystent generalny KSM oraz Eucharystią sprawowaną w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem