Reklama

Rokitno

Biskup zainaugurował Rok Jubileuszowy

2018-06-21 18:03

Kamil Krasowski

Karolina Krasowska
Bp Tadeusz Lityński zainaugurował w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Maryjny Rok Jubileuszowy

Bp Tadeusz Lityński ogłosił w całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Maryjny Rok Jubileuszowy. Jest on związany z przypadającą w przyszłym roku 350. rocznicą umieszczenia w kościele parafialnym w Rokitnie obrazu Matki Bożej nazwanej później rokitniańską i potrwa do 18 czerwca 2019 r.

Rok Jubileuszowy został zainaugurowany 18 czerwca w uroczystość Patronki diecezji w czasie Mszy św. w rokitniańskiej Bazylice. Liturgię zakończyło papieskie błogosławieństwo, do którego papież Franciszek upoważnił biskupa zielonogórsko-gorzowskiego w dniu rozpoczęcia i zakończenia Maryjnego Roku Jubileuszowego. – Na rozpoczęcie tego Roku jest udzielone specjalne papieskie błogosławieństwo, tak jakby Ojciec Święty Franciszek był tutaj w Rokitnie i rozpoczynał ten Rok Jubileuszowy.

Łączą się z tym specjalne łaski, które otrzymują wszyscy, którzy uczestniczą dzisiaj w tym wydarzeniu czy to bezpośrednio w Rokitnie czy przez transmisję w mediach – powiedział ksiądz biskup. Pasterz diecezji zwrócił uwagę na bogactwo odpustu, który można uzyskać pod zwykłymi warunkami. – To jest ten wielki, nieprzebrany skarb, który otrzymujemy tutaj, dla tego miejsca, co się łączy także z drogą nawrócenia, z pewnym wysiłkiem duchowym, który jest potrzebny do podjęcia. Wydaje się, że jest to też taka wielka naprawa naszej wspólnoty Kościoła diecezjalnego, bo ta świętość wchodzi mocniej w nasze życie przez wstawienniczą modlitwę Maryi, ale także przez to, co jest przypisane dzięki tym przywilejom, które otrzymaliśmy od Ojca Świętego – dodał bp. Lityński.

Tagi:
rok

Jubileuszowy rok św. o. Pio

2018-01-23 13:32

rl (KAI) / Warszawa

Spotkania grup modlitewnych, czuwania, kongresy oraz pielgrzymki - to tylko niektóre wydarzenia Roku Jubileuszowego 100-lecia otrzymania stygmatów przez św. o. Pio oraz 50-lecia jego śmierci. Organizatorem ogólnopolskich wydarzeń - na ich hasło wybrano słowa „Do nieba z ojcem Pio” - jest Prowincja Krakowska Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Patronat honorowy objął abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP.

GRAZIAKO/Niedziela

O szczegółach obchodów, a te odbywać się będą w całej Polsce, informowano dziś w Warszawie podczas spotkania z dziennikarzami w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Wydarzenia Roku Jubileuszowego mają być okazją do świętowania dla osób, które zetknęły się już z postacią św. o. Pio, ale również wyjściem do tych, którzy stygmatyka nie znają.

Ogólnopolskie obchody 100-lecia otrzymania stygmatów przez św. o. Pio oraz 50-lecia jego śmierci potrwają do 8 grudnia. W tym czasie odbędzie się m.in. czuwanie z o. Pio w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, które zaplanowano na 16 i 17 czerwca. Podczas czuwania wierni będą mogli zobaczyć relikwie związane ze stygmatykiem. Będzie to rękawiczka, którą o. Pio zakrywał dłonie oraz chusta, która osłaniała zraniony bok. Podczas czuwania liturgii przewodniczył będzie kard. Stanisław Dziwisz.

BP KEP

Od 20 do 22 września na Jasnej Górze odbywać się będzie Jubileuszowy Kongres Grup Modlitwy Ojca Pio. Na spotkanie - będzie ono miało charakter formacyjny - zaproszeni są przede wszystkim liderzy grup. Podobny kongres, pod koniec września, odbędzie się także w Gdańsku. W kolejne dni (do 23 września) na Jasnej Górze odbędzie się czuwanie z Maryją i o. Pio.

W dniach od 10 do 13 października odbędzie się pielgrzymka do San Giovanni Rotondo - miejsca, w którym posługiwał o. Pio. Rozpocznie się ona od spotkania z papieżem Franciszkiem w Rzymie podczas środowej audiencji ogólnej. Organizatorzy zarezerwowali ok. 5 tys. wejściówek. W San Giovanni Rotondo sprawowane będą Msze św. w języku polskim, odbędzie się konferencja związana z o. Pio, sprawowane będzie również nabożeństwo Drogi Krzyżowej.

- O. Pio to jeden z najpopularniejszych świętych - mówił dziś w Warszawie br. Roman Rusek, kapucyn, krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio. Jak zauważył, Święty był człowiekiem wielkiej modlitwy, która poparta była cierpieniem. Cierpienie to - podkreślił br. Rusek - o. Pio ofiarowywał za tych, którzy do niego przychodzili. Stygmaty otrzymał 20 września 1918 roku. Nosił je aż do swojej śmierci 23 września 1968 roku.

To z jego inicjatywy powstały Grupy Modlitwy - dziś noszą one imię ojca Pio. Na całym świecie takich wspólnot jest ponad 3,4 tys., w Polsce 363. Jednym z wielkich dzieł Świętego jest także „Dom Ulgi w Cierpieniu”, który o. Pio otworzył w 1956 roku.

BP KEP

O. Pio został beatyfikowany w 1999 roku, a kanonizowany w roku 2002. Obie uroczystości odbyły się pod przewodnictwem św. Jana Pawła II.

Honorowy patronat nad Rokiem Jubileuszowym 100-lecia otrzymania stygmatów przez św. o. Pio oraz 50-lecia jego śmierci objął abp Stanisław Gadecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Patronatu udzieliły również: Konferencja Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce oraz Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Odpust na Hubach w Roku Św. Stanisława Kostki

2018-09-19 18:29

Agata Iwanek

Agata Iwanek
Relikwie św. Stanisława kostki w parafii Patrona na wrocławskich Hubach

„Dzisiejsze czasy, współczesne media pokazują nam ludzi sukcesu, autorytety i kiedy przeżywamy tak piękną uroczystość, jak wspomnienie patrona własnej świątyni, to uświadamiamy sobie, że również Kościół daje nam wzory do naśladowania”. – mówił ksiądz Bartosz – „W prefacji słyszymy: przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli zbawienie”. Ksiądz pytał o to, czy Stanisław Kostka, patron polskiej młodzieży, może być wzorem do naśladowania. W wieku 17 lat uciekł z domu, działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny... Nie ma co, świetny wzór. Typowy nastolatek, który jak zwykle miał własnym plan na życie… Ale co to był za plan! Uciekł, ponieważ miał silne pragnie serca – zostać zakonnikiem. Działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny, ponieważ ci zabraniali mu wstąpić na drogę zakonną. Parafianie mogą być dumni, że patronuje im tak wspaniały święty. Nic dziwnego, że został patronem dzieci i młodzieży. Miał ufność dziecka Bożego i determinację nastolatka, a to właśnie te cechy doprowadziły go do świętości. Stanisław zmarł w wieku 18 lat. Ksiądz Bartosz podkreślał, że „młodość była świadectwem jego doskonałości”. Świętość nie jest więc luksusem przysługującym tylko tym, którym zaczęła siwieć już broda. Stanisław Kostka osiągnął doskonałość przez dojrzałą duchowość w bardzo młodym wieku - podkreślał kaznodzieja licznie zebranym w świątyni parafianom.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem