Reklama

Kultura w sztuce – sztuka w kulturze

2018-06-22 16:50

Anna Przewoźnik

Anna Przewoźnik

22 czerwca br. w siedzibie Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych „Konduktorownia” w Częstochowie pracownicy Instytutu Sztuk Pięknych UJD zorganizowali I Międzynarodową Konferencję i Wystawę: „Kultura w sztuce, sztuka w kulturze – naukowe aspekty procesu twórczego”.

W wydarzeniu uczestniczyło pięć Ośrodków Uniwersyteckich z Polski i cztery ośrodki z zagranicy: Kazachstanu, Słowacji, Czech i Chorwacji. Jak zaznacza dr Jakub Jakubowski z Wydziału Sztuki Uniwersytetu im. Jana Długosza w Częstochowie „zależało nam– przede wszystkim, by podkreślić wagę naukowej strony procesu twórczego, stąd taki tytuł konferencji. Kształcimy często do sztuki, ale najważniejsze jest kształcenie do kultury, bo kulturę tworzą wszyscy, sztukę nie. To jest ta różnica. Bardzo istotne jest, by ten aspekt był szczególnie podkreślony podczas naszej konferencji.

Zobacz także: Międzynarodowa konferencja i wystawa

Katarzyna Handzlik z Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie uważa iż takie spotkania są bardzo ważne - Możemy wspólnie poszerzać swoje horyzonty, ważne są rozmowy o tym jaka jest rola w społeczeństwie w kształceniu odbiorcy, widza, w kształceniu tych, którzy potem dalej będą nieśli ten kaganek sztuki, że będą rozumieli, że sztuka jest czymś szalenie ważnym, czymś co nas głęboko rozwija i odgrywa niebagatelna rolę w naszym życiu.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Kultura w sztuce – sztuka w kulturze

Konferencji towarzyszyło otwarcie wystawy pod takim samym tytułem: „Kultura w sztuce, sztuka w kulturze” – prezentowane są na niej prace nauczycieli akademickich oraz studentów. Wystawa potrwa do 10 lipca.

Tagi:
Częstochowa wystawa konferencja

Częstochowa: Uniwersytet z widokiem na świat czyli Dzień Otwarty na UJD

2019-03-22 16:48

Magda Nowak

Dzień Otwarty Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie odbył się 22 marca ciesząc się dużym zainteresowaniem wśród młodzieży.

Magda Nowak/Niedziela

– Pierwszy raz Dzień Otwarty odbył się pod nazwą uniwersytetu i już się okazuje, że to był strzał w dziesiątkę. Mnóstwo ludzi praktycznie z całego regionu częstochowskiego i nie tylko. Odwiedziły nas grupy m.in. z: Piotrkowa Trybunalskiego, Kamienicy Polskiej, Koniecpola, Kłobucka, Krzepic, Radomska, Kluczborka i Wielunia – relacjonuje Marek Makowski z Biura Promocji Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza.

Aby w atrakcyjny sposób pokazać młodym świat nauki odkrywany w murach uniwersytetu, pracownicy uczelni przygotowali program artystyczny zatytułowany „Uniwersytet z widokiem na świat”. Była to jednocześnie próba odpowiedzi na pytania, jaki powinien być uniwersytet, jakie niesie ze sobą wartości i co można zyskać studiując w nim. Program składał się z trzech modułów, które w ciekawy sposób prowadziły widza przez dziedziny naukowe m.in. historii, muzyki, fizyki i sportu opierając się w dużej mierze na najstarszej polskiej pieśni religijnej „Bogurodzica”. Scenariusz przygotował, a także całość wyreżyserował prof. dr hab. Adam Regiewicz. – Program spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem przez widzów – podkreśla Marek Makowski.

Równoległe na kampusie uniwersyteckim odbywały się rożnego rodzaju warsztaty, pokazy, prelekcje, eksperymenty i koncerty. Studenci i pracownicy UJD przygotowali także stoiska z informacjami o kierunkach studiów. Przy jednym z nich dobrze prezentował się... rzymski legionista, a stolik obok siedziała urocza dziewczyna w rosyjskim stroju ludowym. Nie zabrakło również akcentów dalekiego Wschodu: Chin i Japonii. – A wszystko w miłej, kulturalnej i naukowej atmosferze – dodaje Marek Makowski.

Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie powstał z przekształcenia Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie 1 czerwca 2018 r. W rok akademicki 2018/2019 wszedł z blisko 50 kierunkami kształcenia (oferując studia I i II stopnia, studia jednolite magisterskie, w tym również studia inżynierskie). Uczelnia oferuje studia III stopnia w dyscyplinach: chemia, fizyka, historia, językoznawstwo i literaturoznawstwo. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie proponuje kandydatom i studentom blisko 35 studiów podyplomowych oraz liczne kursy i szkolenia.

Uczelnia poleca również nowości edukacyjne. Pierwsza z nich to kierunki fizyka i chemia wykładane w języku angielskim. Druga to studia dualne, dzięki którym można jednocześnie studiować i odbywać staże dające możliwość finansowego rozwoju na kierunkach: innowacyjne technologie i nowoczesne materiały (studia inżynierskie), język niemiecki w obrocie gospodarczym oraz muzyka w przestrzeni publicznej.

– Warto studiować na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie, bo to bardzo dobra uczelnia, bo to uczelnia gwarantująca nie tylko zatrudnienie po studiach, ale bardzo szeroki, wszechstronny rozwój w trakcie studiów. Towarzyszy nauce miła, serdeczna atmosfera. A poza tym atutów jest tak dużo, że warto odwiedzić naszą stronę i tam znaleźć informacje choćby o kołach naukowych, stypendiach, programie Erasmus umożliwiającym wyjazdy zagraniczny, i o tym, ilu języków rzadkich można się u nas uczyć bezpłatnie, jeśli się jest naszym studentem. Słowem, jesteśmy naprawdę fajną uczelnią – podsumowuje Marek Makowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niepełnosprawni mistrzowie kuchni

2019-03-22 17:23

Paweł Trawka

Wspaniałe zapachy unosiły się w pracowni – kuchni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Podopieczni Caritas rywalizowali w umiejętnościach kulinarnych i zmierzyli się ze swoimi niepełnosprawnościami. Wszystko odbyło się w profesjonalnej pracowni gospodarstwa domowego, z której na co dzień korzystają podopieczni Warsztatu.

Archiwum wrocławskiej Caritas
Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Pod pilnym okiem terapeutów i jury ośmiu kucharzy przygotowywało potrawy, nie tylko dbając o ich smak, ale również o bezpieczeństwo, estetykę podania i czystość miejsca pracy. Nie zabrakło momentów, w których potrzebna była pomoc kolegów, ale i opiekunów. - To ważne, aby nie bać się poprosić o pomoc, gdy sami nie potrafimy sobie z czymś poradzić - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, kierownik Warsztatu. Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie. - O werdykcie decydowały niuanse - tłumaczy Justyna Kądziela-Doktor, członek jury, a na co dzień kierownik internatu w Dobroszycach. Na oczach komisji piekły się i gotowały przeróżne potrawy. Stopień trudność ich przygotowania dostosowany był do możliwości poszczególnych uczestników. Była sałatka na przystawkę i wiosenna zupa kalafiorowa, nie zabrakło głównych dań, ale specjalnością uczestników konkursu okazały się desery: sałatka owocowa, ciasto z leśnymi przysmakami i wielkanocna babka. - Taki konkurs to szansa nie tylko na sprawdzenie zdobytych umiejętności, ale na jeszcze większe zmotywowanie do dalszej pracy i tak naprawdę zdobywania kwalifikacji zawodowych - opowiada kierownik dobroszyckiego WTZ-u. - Nasi już byli podopieczni z powodzeniem podejmują pracę, np. w pizzerii, a osoby niepełnosprawne mogą obsługiwać klientów np. w kawiarniach - dodaje.

Pracownia gospodarstwa domowego to najnowsza część Warsztatu, która została odnowiona i częściowo wyposażona dzięki pracownikom firmy GKN Oleśnica i projektowi „GeKoN”. W zajęciach Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Archidiecezji Wrocławskiej w Dobroszycach i Sycowie uczestniczy 67 osób z niepełnosprawnościami. WTZ wyposażony jest w 14 pracowni, w których podopieczni nabywają umiejętności i kompetencje potrzebne do samodzielnego życia i zdobycia stanowiska pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem