Reklama

Franciszek: Jezus chce wyzwolić Kościół z pustego triumfalizmu

2018-06-29 10:42

st (KAI) / Watykan

Tama66/pixabay.com

O ścisłym powiązaniu w chwały i krzyża oraz pragnieniu Chrystusa, by w ten sposób wyzwolić Kościół z pustego triumfalizmu mówił Ojciec Święty podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej dziś przed bazyliką watykańską z okazji uroczystości świętych Piotra i Pawła. Uczestniczyło w niej 14 nowych kardynałów, w tym kard. Konrad Krajewski oraz 26 z 30 nowych arcybiskupów – w tym metropolita łódzki, abp Grzegorz Ryś.

Papież poświęcił paliusze, które mianowani w okresie minionego roku arcybiskupi-metropolici otrzymają podczas oddzielnych uroczystości w swoich stolicach biskupich. Na uroczystości była obecna także delegacja prawosławnego Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola.

Komentując czytany dziś fragment Ewangelii (Mt 16,13-19), w którym Jezus zapowiada, że przekaże Piotrowi klucze królestwa niebieskiego, Franciszek podkreślił słowa Księcia Apostołów, który pytany o to, za kogo uważają Jezusa uczniowie, odpowiedział: „Ty jesteś Mesjasz”. Słowa te - podkreślił Franciszek - przypominają, że Jezus namaszczał martwych, chorego, poranionego, pokutującego, Jezus "namaszcza nadzieję".

„W takim namaszczeniu każdy grzesznik, każdy przegrany, chory, poganin – tam gdzie się znajduje – mógł poczuć się umiłowanym członkiem rodziny Bożej” – przypomniał Ojciec Święty. Dodał, że my również „zostaliśmy przywróceni do życia, otoczeni troską, odnowieni, napełnieni nadzieją przez namaszczenie Świętego. Wszelkie jarzmo niewoli zostało złamane dzięki namaszczeniu (por. Iz 10,27). Nie godzi się nam utracić radości i pamięci o tym, że jesteśmy odkupieni, tej radości, która prowadzi nas do wyznania: «Ty jesteś Synem Boga żywego» (por. Mt 16,16)”.

Reklama

Papież zaznaczył, że po wyznaniu Piotra, Pan po raz pierwszy zapowiada uczniom swą mękę i zmartwychwstanie. A komentując tę zapowiedź stwierdził: „Ta miłosierna miłość wymaga, aby pójść do wszystkich zakątków życia, aby dotrzeć do wszystkich, nawet jeśli kosztowałoby to «dobre imię», wygodę, stanowisko..., męczeństwo”. Zauważył, że słowa Jezusa budzą w Piotrze sprzeciw, i w ten sposób staje się on przeszkodą na drodze Mesjasza, Jego wrogiem. „Podobnie jak Piotr, jako Kościół zawsze będziemy kuszeni przez te «podszepty» złego, które będą przeszkodą dla misji”.

Franciszek podkreślił, że uczestniczyć w namaszczeniu Chrystusa to mieć udział w Jego chwale, którą jest Jego krzyż. „Chwała i krzyż w Jezusie Chrystusie łączą się ze sobą i nie można ich od siebie oddzielić. Kiedy bowiem opuszcza się krzyż, nawet jeśli wkraczamy w olśniewający blask chwały, to będziemy się łudzili, bo nie będzie to chwałą Boga, ale szyderstwem przeciwnika” – przestrzegł papież. Jednocześnie zachęcił do rozpoznania „podszeptów” złego ducha, które uniemożliwiają nam rozpoznanie mocy czułości Boga.

„Nie oddzielając chwały od krzyża Jezus chce wyzwolić swoich uczniów, swój Kościół z pustego triumfalizmu: pozbawionego miłości, służby, współczucia, pozbawionego ludu. Chce wyzwolić od pewnej wyobraźni bez ograniczeń, która nie potrafi zakorzenić się w życiu wiernego ludu, lub – co gorsza – sądzi, że służba Panu wymaga wyzbycia się zakurzonych dróg historii.

Kontemplowanie i pójście za Chrystusem wymaga pozwolenia, aby serce otworzyło się na Ojca i na tych wszystkich, z którymi On sam zechciał się utożsamić” – powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że w ten sposób wyznajemy, że Jezus Chrystus jest Panem. Tę pieśń mamy śpiewać każdego dnia. „Z prostotą, pewnością i radością, wiedząc, że «Kościół (...) jaśnieje nie swoim światłem, ale Chrystusa. Blask swój otrzymuje od Słońca sprawiedliwości, tak że może powiedzieć: ‘już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus’ (Ga 2,20)»” – zakończył homilię Franciszek.




Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

Usłyszane przez nas czytania pozwalają nam nawiązać kontakt z tradycją apostolską, która „nie jest przekazem spraw lub słów, zbiorem martwych rzeczy. Tradycja jest żywą rzeką, która łączy nas z początkami, żywą rzeką, w której początki są stale obecne” (BENEDYKT XVI, Katecheza, 26 kwietnia 2006) i dają nam klucze królestwa niebieskiego (por. Mt 16,19). Odwieczna i zawsze nowa Tradycja, która ożywia i odświeża radość Ewangelii pozwala nam w ten sposób wyznawać ustami i sercem: „Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,11).

Cała Ewangelia chce odpowiedzieć na pytanie, które nosił w sercu lud Izraela, i które również dziś nieustannie nurtuje wiele osób spragnionych życia: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3). To pytanie Jezus podejmuje i stawia swoim uczniom: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Mt 16,15).

Piotr, zabierając głos przypisuje Jezusowi najwspanialszy tytuł, jakim mógłby go nazwać. „Ty jesteś Mesjasz” (por. Mt 16,16), to znaczy Namaszczony, Pomazaniec Boży. Dobrze wiedzieć, że to Ojciec poddał tę odpowiedź Piotrowi, który widział, jak Jezus „namaszczał” swój lud. Jezus, Namaszczony, który idzie od wioski do wioski z jedynym pragnieniem, aby zbawić i podnieść tych, którzy zostali uznani za straconych, „namaszcza” martwych (por. Mk 5,41-42; Łk 7,14-15), namaszcza chorego (por. Mk 6,13; Jk 5,14), namaszcza poranionego (por. Łk 10, 34) namaszcza pokutującego (por. Mt 6,17). Namaszcza nadzieję (por. Łk 7,38.46; 10,34; J 11,2; 12,3). W takim namaszczeniu każdy grzesznik, każdy przegrany, chory, poganin – tam gdzie się znajduje – mógł poczuć się umiłowanym członkiem rodziny Bożej. Swoimi gestami Jezus mówił do niego w sposób osobisty: należysz do mnie. Podobnie jak Piotr, możemy wyznać naszymi ustami i naszym sercem nie tylko to, co usłyszeliśmy, ale także konkretne doświadczenie naszego życia: zostaliśmy przywróceni do życia, otoczeni troską, odnowieni, napełnieni nadzieją przez namaszczenie Świętego. Wszelkie jarzmo niewoli zostało złamane dzięki namaszczeniu (por. Iz 10,27). Nie godzi się nam utracić radości i pamięci o tym, że jesteśmy odkupieni, tej radości, która prowadzi nas do wyznania: „Ty jesteś Synem Boga żywego” (por. Mt 16,16).

Ciekawe jest także dostrzeżenie dalszego ciągu tego fragmentu Ewangelii, w którym Piotr wyznaje wiarę: „Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 16,21). Namaszczony przez Boga niesie miłość i miłosierdzie Ojca aż po najbardziej skrajne konsekwencje. Ta miłosierna miłość wymaga, aby pójść do wszystkich zakątków życia, aby dotrzeć do wszystkich, nawet jeśli kosztowałoby to „dobre imię”, wygodę, stanowisko... męczeństwo.

W obliczu tej nieoczekiwanej zapowiedzi Piotr reaguje: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie” (Mt 16, 22) i natychmiast staje się przeszkodą na drodze Mesjasza. Będąc przekonanym, że broni praw Boga, nie zdając sobie z tego sprawy, staje się Jego wrogiem (Jezus nazywa go „szatanem”). Rozważanie życia Piotra i jego wyznania oznacza także uczenie się poznawania pokus, które będą towarzyszyły życiu ucznia. Podobnie jak Piotr, jako Kościół zawsze będziemy kuszeni przez te „podszepty” złego, które będą przeszkodą dla misji. I mówię „podszepty”, ponieważ diabeł kusi w ukryciu, by nie rozpoznano jego zamiaru, „zachowuje się jak uwodziciel, który chce pozostać w ukryciu i nie być ujawnionym” (IGNACY LOYOLA, Ćwiczenia duchowne, n. 326 ).

Natomiast uczestniczyć w namaszczeniu Chrystusa to mieć udział w Jego chwale, którą jest Jego krzyż: Ojcze, wsław Twojego Syna... „Ojcze, wsław Twoje imię!” (J 12,28). Chwała i krzyż w Jezusie Chrystusie łączą się ze sobą i nie można ich od siebie oddzielić. Kiedy bowiem opuszcza się krzyż, nawet jeśli wkraczamy w olśniewający blask chwały, to będziemy się łudzili, bo nie będzie to chwałą Boga, ale szyderstwem przeciwnika.

Nierzadko odczuwamy pokusę bycia chrześcijanami, zachowując rozsądny dystans od ran Pana. Jezus dotyka ludzkiej nędzy, zapraszając nas, byśmy byli z Nim i dotykali cierpiącego ciała innych osób. Wyznanie wiary naszymi ustami i naszym sercem wymaga – jak tego zażądał od Piotra – utożsamienia „podszeptów” złego ducha. Nauczenia się rozpoznawania i odkrywania tych „przykrywek” osobistych i wspólnotowych, które trzymają nas z dala od rzeczywistości ludzkiego dramatu; które uniemożliwiają nam nawiązanie kontaktu z konkretnym życiem innych, a w ostatecznym rachunku byśmy poznali rewolucyjną moc czułości Boga (por. Adhort, apost. Evangelii gaudium, 270).

Nie oddzielając chwały od krzyża Jezus chce wyzwolić swoich uczniów, swój Kościół, z pustego triumfalizmu: pozbawionego miłości, służby, współczucia, pozbawionego ludu. Chce wyzwolić od pewnej wyobraźni bez ograniczeń, która nie potrafi zakorzenić się w życiu wiernego ludu, lub – co gorsza – sądzi, że służba Panu wymaga wyzbycia się zakurzonych dróg historii. Kontemplowanie i pójście za Chrystusem wymaga pozwolenia, aby serce otworzyło się na Ojca i na tych wszystkich, z którymi On sam zechciał się utożsamić (por. ŚW. JAN PAWEŁ II, List ap. Novo millennio ineunte, 49), i to mając pewność, że On nie opuszcza swego ludu.

Drodzy bracia, nadal w milionach twarzy żywe jest pytanie: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3). Wyznajemy naszymi ustami i sercem: Jezus Chrystus jest Panem (por. Flp 2,11). To jest nasz cantus firmus [stały śpiew], do którego wznoszenia jesteśmy zapraszani każdego dnia. Z prostotą, pewnością i radością, wiedząc, że „Kościół (...) jaśnieje nie swoim światłem, ale Chrystusa. Blask swój otrzymuje od Słońca sprawiedliwości, tak że może powiedzieć: «już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus» (Ga 2,20)” (ŚW. AMBROŻY, Hexameron, IV, 8, 32).



OPIS

O ścisłym powiązaniu chwały i krzyża oraz pragnieniu Chrystusa, by w ten sposób wyzwolić Kościół z pustego triumfalizmu mówił Ojciec Święty podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej dziś przed bazyliką watykańską z okazji uroczystości świętych Piotra i Pawła. Uczestniczyło w niej 14 nowych kardynałów, w tym kard. Konrad Krajewski oraz 26 z 30 nowych arcybiskupów – w tym metropolita łódzki, abp Grzegorz Ryś.

Na początku Mszy św. kardynał-protodiakon Renato Martino przedstawił papieżowi nowych arcybiskupów-metropolitów, którzy proszą o wręczenie im paliuszy. Są one znakiem władzy, jaką każdy metropolita pozostający w jedności z Kościołem Rzymskim, sprawuje w swoim Kościele lokalnym. Paliusze te nałożą im następnie nuncjusze apostolscy w poszczególnych Kościołach metropolitalnych. Przysięgę wierności Ojcu Świętemu i jego następcom złożył w imieniu nowych metropolitów arcybiskup Miasta Meksyk, kard. Carlos Aguiar Retes. Następnie papież poświęcił paliusze.

Pierwsze czytanie liturgiczne (Dz 12,1-11) zgromadzeni usłyszeli po angielsku, drugie (2 Tm 4,6-9.17-1), zaś Ewangelię (Mt 16,13-19) po łacinie.

W homilii komentując czytany dziś fragment Ewangelii, w którym Pan Jezus zapowiada, że przekaże Piotrowi klucze królestwa niebieskiego, Franciszek podkreślił słowa Księcia Apostołów, który pytany o to, za kogo uważają Jezusa uczniowie odpowiedział: „Ty jesteś Mesjasz”. Słowa te przypominają, że Jezus namaszczał martwych, chorego, poranionego i pokutującego. „W takim namaszczeniu każdy grzesznik, każdy przegrany, chory, poganin – tam gdzie się znajduje – mógł poczuć się umiłowanym członkiem rodziny Bożej” – przypomniał Ojciec Święty.

Dodał, że my również „zostaliśmy przywróceni do życia, otoczeni troską, odnowieni, napełnieni nadzieją przez namaszczenie. Wszelkie jarzmo niewoli zostało złamane dzięki namaszczeniu (por. Iz 10,27). Nie godzi się nam utracić radości i pamięci o tym, że jesteśmy odkupieni, tej radości, która prowadzi nas do wyznania: «Ty jesteś Synem Boga żywego» (por. Mt 16,16)”.

Papież zaznaczył, że po wyznaniu Piotra, Pan po raz pierwszy zapowiada uczniom swą mękę i zmartwychwstanie. Komentując tę zapowiedź stwierdził: „Ta miłosierna miłość wymaga, aby pójść do wszystkich zakątków życia, aby dotrzeć do wszystkich, nawet jeśli kosztowałoby to «dobre imię», wygodę, stanowisko... męczeństwo”. Zauważył, że słowa Jezusa budzą w Piotrze sprzeciw, i w ten sposób staje się on przeszkodą na drodze Mesjasza, Jego wrogiem. „Podobnie jak Piotr, jako Kościół zawsze będziemy kuszeni przez te «podszepty» złego, które będą przeszkodą dla misji”.

Franciszek podkreślił, że uczestniczyć w namaszczeniu Chrystusa to mieć udział w Jego chwale, którą jest Jego krzyż. „Chwała i krzyż w Jezusie Chrystusie łączą się ze sobą i nie można ich od siebie oddzielić. Kiedy bowiem opuszcza się krzyż, nawet jeśli wkraczamy w olśniewający blask chwały, to będziemy się łudzili, bo nie będzie to chwałą Boga, ale szyderstwem przeciwnika” – przestrzegł papież. Jednocześnie zachęcił do rozpoznania „podszeptów” złego ducha, które uniemożliwiają nam rozpoznanie mocy czułości Boga.

„Nie oddzielając chwały od krzyża Jezus chce wyzwolić swoich uczniów, swój Kościół, z pustego triumfalizmu: pozbawionego miłości, służby, współczucia, pozbawionego ludu. Chce wyzwolić od pewnej wyobraźni bez ograniczeń, która nie potrafi zakorzenić się w życiu wiernego ludu, lub – co gorsza – sądzi, że służba Panu wymaga wyzbycia się zakurzonych dróg historii. Kontemplowanie i pójście za Chrystusem wymaga pozwolenia, aby serce otworzyło się na Ojca i na tych wszystkich, z którymi On sam zechciał się utożsamić” – powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że w ten sposób wyznajemy, że Jezus Chrystus jest Panem. Tę pieśń mamy śpiewać każdego dnia. „Z prostotą, pewnością i radością, wiedząc, że «Kościół (...) jaśnieje nie swoim światłem, ale Chrystusa. Blask swój otrzymuje od Słońca sprawiedliwości, tak że może powiedzieć: ‘już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus’ (Ga 2,20)»” – zakończył swoją homilię Franciszek.

W modlitwie wiernych pierwszą intencję: za Ojca Świętego i wszystkich biskupów Kościoła wypowiedziano po francusku. Proszono, aby Bóg zachował ich w wierze i miłości, upodabniając ich coraz bardziej do Chrystusa, Dobrego Pasterza. Drugą intencję – za rządzących i powierzone im narody – wzniesiono w języku aramejskim - aby Pan prowadził ich w poszukiwaniu prawdziwego dobra każdej osoby i budowaniu cywilizacji miłości. Trzecią prośbę – o powołania do kapłaństwa – wyrażono po portugalsku: aby Pan żniwa zawsze zapewniał Kościołowi godne sługi ołtarza i hojnych szafarzy Jego miłosierdzia. Kolejna intencja – o jedność Kościoła - zabrzmiała po chińsku. Proszono, aby Pan napełnił serca wszystkich ochrzczonych pragnieniem świętości i gotowością życia w braterstwie i jedności. Ostatnią intencję - za grzeszników i niewierzących – zaniesiono po japońsku. Proszono, aby Pan przyjął w swych ramionach wszystkich zagubionych, i stali jedną owczarnią pod kierunkiem jednego Pasterza.

Po zakończeniu Eucharystii papież wręczył osobiście paliusze 34 arcybiskupom metropolitom. Paliusz jest długim okrągłym pasem z białej wełny z wetkniętymi w niego sześcioma krzyżami i dwoma końcami opadającymi na plecy i piersi. Wełna do utkania tych przedmiotów pochodzi z dwóch baranków, które papieże przyjmują w liturgiczne wspomnienie św. Agnieszki – 21 stycznia w kaplicy Urbana VIII w Watykanie.

W gronie nowych arcybiskupów-metropolitów, którzy otrzymali dziś paliusze z rąk Ojca Świętego oprócz arcybiskupa łódzkiego był między innymi nowy arcybiskup Miasta Meksyk, kard. Carlos Aguiar Retes, Paryża - Michel Aupetit, czy były generał dominikanów, a obecnie arcybiskup metropolita Bahía Blanca Carlos Azpíroz Costa, OP. Ponadto były rektor Uniwersytetu Katolickiego Argentyny, a obecnie arcybiskup metropolita La Plata - Víctor Manuel Fernández.

Tagi:
Watykan Msza św. Franciszek

Po co nam księża?

2018-07-19 12:20

Salve TV

Czym jest Eucharystia? Co to znaczy, że "Kościół żyje dzięki Eucharystii"? W jaki sposób dobrze ją przeżyć? Czym jest realna obecność Chrystusa w Eucharystii? Po co nam księża?

RobertCheaib/pixabay.com

- Eucharystia kojarzy nam się z niedzielną Mszą św., natomiast jeżeli zapytamy, co dzieje się w niedzielę w Kościele, to ludzie na ogół mają świadomość, że odsyła nas to do Wielkiego Czwartku i Ostatniej Wieczerzy. To jest prawda, ale ukazuje tylko jeden aspekt Eucharystii - ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

- Eucharystia jest Ofiarą Chrystusa. Jeżeli patrzymy na to, co dzieje się na ołtarzu jako uczestniczenie w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa to oznacza, że w każdej Mszy św. uczestniczymy w jakimś dramacie, który ma szczęśliwe zakończenie - dodaje.

- W centrum Eucharystii stoi krzyż. To jest zupełnie inne doświadczenie, czy jest się na uczcie, czy jest się na Golgocie - podkreśla.

- Jeżeli nie ma kapłaństwa, to w konsekwencji nie ma i Eucharystii - zaznacza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Medal św. Jana Pawła II dla „Niedzieli” i dla Muzeum Monet

2018-07-21 20:24

AKW

W Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie odbyło się 21 lipca 2018 r. spotkanie z Ryszardem Zawadowskim, prezesem Zarządu Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II, które ma siedzibę w Rejowcu Fabrycznym. Spotkanie było okazją do wyrażenia podziękowań za współpracę i wręczenia Medali św. Jana Pawła II dla instytucji, które są szczególnie zaangażowane w działalność Stowarzyszenia. Medal ustanowiono w roku 40. rocznicy wyboru św. Jana Pawła II na Stolicę Piotrową w 13. rocznicę jego odejścia do Domu Pana, a także w perspektywie 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Medale otrzymali: red. Lidia Dudkiewicz - redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” oraz Krzysztof Witkowski - twórca i dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie. Dziennikarka „Niedzieli” red. Anna Wyszyńska otrzymała dyplom uznania za liczne publikacje dotyczące działalności Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II.

Anna Przewoźnik/Niedziela

Prezes Ryszard Zawadowski przedstawił stowarzyszenie, które początkowo gromadziło kolekcjonerów pamiątek materialnych związanych z Papieżem Polakiem, a już od wielu lat prowadzi również Społeczne Centrum Dokumentacji Pontyfikatu. Jak się okazuje, wspaniałą bazą informacyjną dla tego centrum jest „Niedziela”, informująca o szkołach i innych placówkach przyjmujących imię Jana Pawła II, o uroczystościach poświęconych Papieżowi Polakowi i innych inicjatywach. - Przypuszczam, że mamy największą w Polsce bazę danych o różnych formach upamiętnienia pontyfikatu Jana Pawła II. Ktoś, kto przyjdzie po nas będzie miał ogromny zbiór informacji – powiedział Ryszard Zawadowski.

Troską Stowarzyszanie jest, aby obecne w wielu domach pamiątki związane z św. Janem Pawłem II - zdjęcia, wycinki prasowe, bilety wstępu na spotkania z nim - nie uległy z czasem zniszczeniu. Dlatego Stowarzyszenie popularyzuje projekt „Teczki serdecznej pamięci” zachęcające, by rodziny gromadziły papieskie pamiątki w specjalnych teczkach. Członkowie Stowarzyszenia organizują w całej Polsce spotkania poświęcone pamięci Papieża oraz temu projektowi. – To bardzo ważne bo dzieci i młodzież, to są nasi spadkobiercy uczuć do Jana Pawła II oraz eksponatów, które gromadzimy – podkreślił prezes Stowarzyszenia, dodając, że w podobnych teczkach tematycznych można gromadzić inne pamiątki rodzinne, łącząc w ten sposób różne pokolenia. Ryszard Zawadowski podkreślił, że „Niedziela” jest „matką chrzestną” tego projektu.



Lidia Dudkiewicz dziękując za odznaczenie przypomniała o związkach „Niedzieli” z papieżem, poczynając od pierwszego numeru pisma, wznowionego w 1981 r. Powiadomiła, że w kręgu autorów „Niedzieli” byli również wybitni znawcy nauczania Jana Pawła II, a zarazem jego przyjaciele: ks. prof. Tadeusz Styczeń oraz kard. Stanisław Nagy. „Niedziela” jest nadal wierna osobie i nauczaniu św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem