Reklama

Warszawa: w niedzielę początek 30. Międzynarodowej Parafiady

2018-07-04 20:47

pgo, parafiada.pl / Warszawa (KAI)

Archiwum akcji "STOP seksualizacji naszych dzieci"

30. Międzynarodowa Parafiada Dzieci i Młodzieży ruszy w niedzielę 8 lipca. Przez kolejny tydzień najmłodsi z Polski i zagranicy zmierzą się w 13 dyscyplinach sportowych, konkursach plastycznych, wokalnych i konkursach wiedzy, a także wezmą udział w przeglądzie małych form teatralnych.

Jubileuszowa 30. Międzynarodowa Parafiada Dzieci i Młodzieży rozpocznie się Mszą św. w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży w Warszawie. Eucharystii będzie przewodniczył bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców. Na ceremonii otwarcia na fortach siekierkowskich zagra zespół Full Power Spirit.

W otwarciu weźmie także udział Orkiestra Reprezentacyjna Komendy Głównej Policji, która zaprezentuje program choreograficzno – muzyczny ujęty w musztrze paradnej. – Będzie ona również towarzyszyła parafiadowiczom w drodze na Mszę św. otwarcia. We wtorek z kolei zostanie rozegrany mecz pomiędzy reprezentacją Policji i reprezentacją Parafiady na Arenie Ursynów – mówi o. Jacek Wolan, rzecznik Parafiady. Jak dodaje, tego dnia wieczorem odbędzie się również modlitwa o pokój prowadzona przez kapelana Parafiady i gościa z Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, ks. kan. mjra dra Ireneusza Birusia.

Przez tydzień - od 8 do 14 lipca - Miasteczkiem Parafiadowym stanie się Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. Zamieszka tam prawie 1500 uczestników z 7 państw, którzy wezmą udział w turniejach. – Przyjadą drużyny z Białorusi, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Rosji i Niemiec – mówi o. Wolan. 11 i 12 lipca Parafiada będzie również na terenie Akademia Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego.

Reklama

Uczestnicy Parafiady zmierzą się w 13 dyscyplinach sportowych. – Co roku pytamy uczestników, czy chcą wprowadzenia nowych dyscyplin. Mamy od nich sygnały, że obecnie zaproponowane dyscypliny są w obrębie ich zainteresowań, więc w tym roku nie przewidujemy nowości – zaznacza rzecznik Parafiady.

W roku 100. rocznicy odzyskanie przez Polskę niepodległości nie zabraknie jednak akcentów patriotycznych. Podczas Obozów Parafiadowych, które gromadzą środowiska polonijne, animatorzy przybliżają sylwetki Ojców Niepodległości, a na wycieczkach przewodnicy zwracają szczególną uwagę na historię danego miejsca i bohaterów związanych z walką o niepodległość.

- Na samej Parafiadzie ruszy gra „Wyścig Niepodległości”. Łączy ona wykorzystanie wiedzy dotyczącej odzyskania przez Polskę niepodległości z fabułą opartą na grze w kapsle – tłumaczy o. Wolan. Akcentami patriotycznym będą również konkursy wiedzy historycznej „Za wolność naszą i waszą” oraz plastyczny „Życie w słoiku” – nawiązujący do życia Ireny Sendlerowej, odznaczonej medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. – W tym roku przegląd małych form teatralnych skupi się wokół tematu niepodległej z perspektywy naszej małej ojczyzny – dodaje.

Logotyp jubileuszowej Parafiady nawiązuje do trzech okręgów flagi olimpijskiej: niebieski to Europa, czarny – Afryka, żółty – Azja. Układają się one w liczbę „30” symbolizującą ponad 30 tys. uczestników, którzy przez 30 lat wzięli udział w Parafiadzie. – Z kolei biało-czerwona kropka to nawiązanie do 100. rocznicy odzyskania niepodległości – mówi o. Wolan. Jak dodaje, przecinające się krzywe wyznaczają trzy spłaszczone figury symbolizujące parafiadową triadę: stadion-teatr-świątynia.

Parafiadę zakończy Msza św. 13 lipca w Świątynia Bożej Opatrzności – przy grobie o. Józefa Jońca, twórcy ruchu parafiadowego.

Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Prezydent RP Andrzej Duda.

Pierwsza Parafiada zorganizowana w 1989 r. przez Zakon Pijarów według pomysłu o. Józefa Jońca odbyła się w Krakowie. Program oparty na greckiej triadzie stadion-teatr-świątynia obejmował: rozgrywki sportowe: turniej piłki nożnej, tenisa stołowego, biegi na dystansie 100, 400 i 1000 m, szachy, warcaby, gry i zabawy; kulturalny blok artystyczny, filmowy i turystyczny szlakami Krakowa oraz codzienną Eucharystię, modlitwę, a także konkursy wiedzy historycznej, religijnej i biblijnej.

W 1992 r. Parafiada po raz pierwszy odbyła się w Warszawie przy obecnym Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na Siekierkach. Włączona została w obchody 350-lecia przybycia pijarów do Polski. Wtedy po raz pierwszy przybyła reprezentacja z Białorusi, a impreza zyskała charakter międzynarodowy.

Trzy lata później Parafiada Dzieci i Młodzieży przeniesiona została na teren Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego, gdzie do tej pory rozgrywane są konkurencje lekkiej atletyki. Od 2006 r. Parafiada odbywa się obiektach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego na warszawskim Ursynowie.

W 1997 r. ruch parafiadowy przekroczył granice Polski – wtedy to odbyła się I Parafiada Dzieci i Młodzieży Archidiecezji Wileńskiej w Landwarowie na Litwie. Rok później na X Międzynarodową Parafiadę Dzieci i Młodzieży przybyła rekordowa liczba 34 reprezentacji z 19 krajów.

Tagi:
parafiada

Wystartowała jubileuszowa Parafiada

2018-07-09 07:22

Łukasz Krzysztofka

W Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na warszawskich Siekierkach uroczyście zainaugurowano Jubileuszową 30. Parafiadę Dzieci i Młodzieży. Półtora tysiąca uczestników z siedmiu krajów przez tydzień będzie rywalizować z sobą na polu sportowym, intelektualnym i artystycznym.

Łukasz Krzysztofka

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa sportowców. - Parafiada to doskonały czas, by zweryfikować siebie samego i zobaczyć jakim jestem. Aby zweryfikować siebie potrzeba jakiegoś wzoru, światła. Tym światłem jest Jezus – mówił w homilii bp Florczyk, podkreślając, że tylko w świetle Jezusa można dobrze spojrzeć na drogi własnego życia. - Od Niego bije blask, światło, w Nim wszystko jest widoczne w naszym życiu. Jezus jest Światłością świata i ogniem – dodał biskup.

Odnosząc się do zapalanego parafiadowego znicza, który zapłonął na wzór znicza olimpijskiego, bp Florczyk zachęcał, aby stał się wezwaniem do świętości i pięknego życia. – Znicz będzie płonął przy Paschale, świecy, która symbolizuje Chrystusa. Potrzebna nam jest ta świadomość i o tym będzie nam przypominać ten znicz, że biegniemy, gramy, toczymy zawody przed Nim i że On nas mobilizuje do czegoś więcej – do wzajemnej miłości, szacunku i wiary.

Zobacz zdjęcia: Wystartowała jubileuszowa Parafiada

List do uczestników Parafiady nadesłała Stolica Apostolska. Słowo, odczytane przez senatora prof. Jana Żaryna, skierował także marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W tegorocznej Parafiadzie uczestniczą młodzi z Białorusi, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Rosji, Niemiec i oczywiście z Polski. W sumie 56 reprezentacji zagranicznych i 31 krajowych.

Tegoroczna Parafiada ma szczególny wymiar także ze względu na 100-lecie odzyskania niepodległości. - Przygotowaliśmy grę plenerową „Wyścig niepodległości” – to połączenie konkursów wiedzowych ze starą, znaną grą w kapsle. Atrakcją będzie również mecz piłki nożnej halowej między reprezentacją policji i Parafiady - mówi o. Jacek Wolan SchP, rzecznik prasowy Parafiady. Tygodniowa impreza stwarza też możliwość formacji duchowej, nad którą czuwają ojcowie pijarzy.

S. Jadwiga Pawelska ze Zgromadzenia Sióstr Pallotynek przyjechała z Żytomierszczyzny na Ukrainie, mając pod opieką trzydzieścioro dzieci. W podróży spędzili prawie 19 godzin, co jednak w żaden sposób nie osłabiło ich entuzjazmu. - Pierwszy raz przyjechałam tu z dziećmi pięć lat temu i bardzo im sie podobało to, że mogły zdobywać nagrody, spotkać się z innymi kolegami z Polski. Przy tej okazji podszkoliły się z języka polskiego – opowiada.

Na rozpoczęciu Parafiady wystąpiła Orkiestra Reprezentacyjna Komendy Głównej Policji. Po Mszy św. na placu przed kościołem zaprezentowała program choreograficzno – muzyczny ujęty w musztrze paradnej.

Inaugurację zakończył koncert zespołu „Full Power Spirit” - polskiej grupy muzycznej, wpisującej się w nurt muzyki chrześcijańskiej, tworzącej swoje aranżacje głównie w stylu hip-hop.

Logotyp tegorocznej Parafiady nawiązuje do trzech okręgów flagi olimpijskiej: niebieski oznacza Europę, czarny – Afrykę, żółty – Azję. Krzywe tworzą cyfrę, która oznacza Jubileuszową 30. Międzynarodową Parafiadę Dzieci i Młodzieży. Przez 30 lat w Parafiadzie wzięło udział ponad 30 tysięcy uczestników z trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki. Przecinające się krzywe wyznaczają trzy spłaszczone figury, które odsyłają do parafiadowej triady: stadion-teatr- świątynia i do idei integralnego wychowania przez sport, kulturę i wiarę. Z kolei te spłaszczone figury mają trójboczną część wspólną, która symbolizuje młodego człowieka i jego trzy aspekty: ciało, umysł i serce.

Centralnym punktem tegorocznej Parafiady będą obchody Jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, stąd biało-czerwona kropka.

Inicjatorem Parafiady był śp. o. Józef Joniec SchP, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Drugi tydzień Synodu w Watykanie

2018-10-14 15:14

tom, pb, vaticannews, BP KEP (KAI) / Watykan

"Wiara" i "rozeznanie powołania" to główne motywy debaty drugiego etapu rozpoczętego 3 października w Watykanie XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Jego temat brzmi: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Drugi tydzień obrad Synodu podczas kongregacji generalnych i dyskusji w 14 kręgach językowych (tzw. "circolo minores") był poświęcony refleksji nad drugą częścią dokumentu roboczego "Instrumentum laboris" pt. "Interpretacja. Wiara i rozeznanie powołania". Synod potrwa do 28 października.

Tama66/pixabay.com

Rozpoczynając kongregację relator generalny brazylijski kardynał Sergio da Rocha podsumował pierwszy etap obrad i wygłosił krótkie wprowadzenie do refleksji nad drugą częścią dokumentu.

Antropologiczne warunki rozeznawania

Jednym z ważnych wystąpień była prezentacja antropologicznych warunków, jakie powinny towarzyszyć rozeznawaniu powołania wśród młodych ludzi. Przede wszystkim młody człowiek musi mieć poczucie bezpieczeństwa, następnie powinien mieć zabezpieczone potrzeby materialne, jak odżywianie i ubranie. Trzeci warunek to potrzeba przynależności do jakiejś wspólnoty, poczucie, że człowiek nie jest samotny ze swoimi problemami, może podzielić się nimi ze swoimi rówieśnikami. Następnie młody człowiek musi mieć szacunek dla siebie samego, kierować się właściwą teologią ciała, która dotyczy całej sfery seksualności. Kolejnymi warunkami jest odpowiednia wiedza młodego człowieka, co pomaga rozumieć mu pojęcia i orientację w świecie a także estetyka, wprowadzanie w świat wartości i duchowości poprzez kontakt z pięknem i kulturą oraz autorealizacja. Wskazano też na wagę wstępnego rozeznania.

Rozeznawanie

W czasie synodalnych obrad podkreślano, że towarzyszenie młodemu człowiekowi ma służyć temu, by mógł on w wolności kształtować swoje sumienie i potem odpowiedzialnie decydować o sobie. Zwrócono uwagę m.in. na to, że rozeznawanie to nie jest technika psychologiczna, ale rzeczywistość duchowa. Zdolność rozeznawania jest darem od Ducha Świętego, a proces towarzyszenia ma „prowadzić ostatecznie do tego, by człowiek, któremu pomagamy, doświadczył spotkania z Panem Jezusem w Duchu Świętym, nie zaś tylko otrzymał odpowiedź psychologiczną”.

Jak zaznaczył abp Grzegorz Ryś, rozeznawanie ma się dokonywać i najlepiej się dokonuje we wspólnocie. Wspólnota bowiem jest „sprawdzianem świętości człowieka”. Niektórzy z ojców synodalnych mówili nawet o tym, że nie ma czegoś takiego jak świętość indywidualna, prywatna, ale zawsze funkcjonuje ona w jakiejś społeczności. Abp Ryś zaznaczył, aby jednak wspólnota mogła pomóc w dobrym rozeznaniu, powinna mieć jakiś cel poza sobą. Takim celem może być na przykład wyjście do ubogich. „Wtedy we wspólnym działaniu pokazują się charyzmaty i powołania poszczególnych osób” - powiedział metropolita łódzki.

O totalitaryzmie postmodernistycznym

O totalitaryzmie postmodernistycznym, który zabija duszę a nie ciało młodego człowieka - mówił abp Stanisław Gądecki. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, totalitaryzm ten stanowi też przeszkodę dla samych wyborów powołaniowych młodzieży.

Abp Gądecki przypomniał, że obecne czasy są zdefiniowane jako epoka postmodernistyczna albo nazywana jest też epoką ponowoczesną, w której nie można już stworzyć jakiejś wizji globalnej. Świat wydaje się pokawałkowany na części i w tych cząstkach trudno znaleźć jakieś fundamenty etyczne, ludzkie czy religijne. Nasze czasy są silnie naznaczone relatywizmem, który dotyka przede wszystkim dusz młodych ludzi.

Zdaniem przewodniczącego KEP, mamy do czynienia z niebezpieczeństwem totalitaryzmu ukrytego, który determinuje kontekst życia i dojrzewania młodego człowieka. Jest on inny od totalitaryzmów XX w., nie odwołuje się do przemocy, jak komunizm czy nazizm, ale okazuje się być o wiele bardziej efektywny. "Nie zabija ciał młodych, ale ich dusze" - zaznaczył arcybiskup.

Według metropolity poznańskiego, jest to natomiast totalitaryzm zakamuflowany. Polega na tym, że poprzez bezpośrednią lub pośrednią komunikację medialną młodzi ludzie są poddani oddziaływaniu siłom, które nimi kierują. "Wykluczenie opinii, które nie pasują do obowiązującego społecznego dyskursu, nie odbywa się poprzez gwałt i przemoc, ale poprzez moc pieniądza, propagandy i ośmieszenia" - zauważył arcybiskup i przypomniał, że najważniejszym punktem obrony przeciwko totalitaryzmowi postnowoczesnemu jest rodzina.

Przewodniczący KEP zwrócił uwagę, że ideologie XX w. praktycznie chciały stworzyć nowego człowieka i nowy świat zrywając radykalnie z przeszłością, co jest kluczem do powstania schematów myślowych charakterystycznych dla współczesnego młodego człowieka i przykładem myślenia przedtotalitarnego. Najnowsze badanie wskazują wyraźnie, że taki sposób myślenia bardzo dobrze oddają zmiany dotyczące pojmowania małżeństwa i rodziny, gdzie wśród młodych istnieje ogromna skłonność do redefiniowania tych pojęć. "W tej sytuacji rolą Kościoła jest ochrona młodych, aby nie ulegli pokusie totalitaryzmu ponowoczesności, który potrafi prezentować się w sposób bardzo atrakcyjny, udając, że chce bronić ludzkiej wolności" - zaznaczył abp Gądecki.

Rodzina

W swym życiu młody człowiek najbardziej potrzebuje dobrej rodziny – zaznaczył abp David Macaire z Francji. Z kolei abp Gądecki przypomniał, że „rodzina jest instytucją, która przypomina Kościół". "Kościół jak rodzina musi cały czas towarzyszyć swoim dzieciom. Tak jak nie ma powołania, które by było równe drugiemu, wszystkie są różne, tak też rodzice w stosunku do swoich dzieci każdego dnia muszą się pytać, co zrobić, żeby je dobrze wychować, żeby doprowadzić je do pełni życia, do której zmierza wiara” – podkreślił abp Gądecki.

Na rolę rodziny w życiu i rozeznawaniu przez młodych powołania zwrócił również uwagę abp Grzegorz Ryś, który przywołał fakt, iż według deklarowanych przez polską młodzież wartości, to właśnie rodzina jest najważniejsza. „Młodzi cenią rodzinę samą w sobie i jeśli im się pomoże zrozumieć wartość rodziny, to od niej wychodząc można poprowadzić ich do wiary, do Pana Boga, który jest Stwórcą rodziny. Chcemy młodych prowadzić nie tylko do przeżywania młodości, ale do odkrywania Jezusa Chrystusa. Żeby do Niego dojść trzeba się najpierw z nimi spotkać w tych miejscach, które są dla nich istotne. Takimi miejscami są przyjaźń, praca, wolność, a rodzina z nich jest na pierwszym miejscu” – zaznaczył abp Ryś.

Życie sakramentalne

Wskazywano na wartość życia sakramentalnego na etapie rozeznawania: sakramentu Eucharystii, pokuty i szczególnie wśród młodych sakramentu bierzmowania jako momentu odnajdywania przez młodych swojego miejsca w Kościele. Na ten temat mówił m.in. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylewski na Białorusi. Zwracano uwagę, że w dokumencie roboczym nie pojawia się w nim ani razu sakrament bierzmowania, który jest sakramentem Ducha Świętego, a przecież to On jest Tym, który odmładza Kościół. Nie ma w nim prawie nic na temat sakramentu Eucharystii, a młodzież wykazuje wrażliwość na sakramenty, na natchnienia Ducha Świętego.

Wielu ojców synodalnych zwracało uwagę na potrzebę nowej Pięćdziesiątnicy. Bp Marek Solarczyk powiedział, w sytuacji młodych ludzi szczególnie ważny jest sakrament bierzmowania. „Jest on momentem, kiedy młodzi ludzie, odkrywając swoje miejsce we wspólnocie Kościoła, z mocą Ducha Świętego chcą być misjonarzami, świadkami Bożych tajemnic dla innych” - zaznaczył. Za bardzo ważną w kwestii warunków towarzyszących rozeznawaniu powołania uznano wielką wartość ma życie duchowe i sakrament pokuty. "Są one wezwaniem dla rozeznających i pomagających rozeznawać, by byli ludźmi wiary. Jest to również droga człowieka, który staje wobec pytania o to, jaka jest wola Pana Boga wobec jego życia” – powiedział bp Solarczyk.

Nauczyć modlitwy

Według abp. Swiatosława Szewczuka, Kościół powinien uczyć współczesnego młodego człowieka modlić się. "Przypominam sobie, że niektórzy ojcowie synodalni mówili kilka dni temu o potrzebie modlitwy za młodzież. Chciałbym dodać: musimy modlić się nie tylko za młodzież, ale także z młodzieżą. Widzimy, że ta potrzeba bardzo wzrasta wśród młodych ludzi" - powiedział zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK).

Nawiązał do badań przeprowadzonych we wszystkich diecezjach UKGK na Ukrainie i w diasporze, których celem była pomoc Kościołowi w zrozumieniu, kto i jak powinien nauczyć młodzież modlić się. "Odkryliśmy nieoczekiwaną i niepokojącą nas rzeczywistość. Całe pokolenia młodych dorastały nie widząc nigdy, jak ich rodzice się modlą. Niektórzy respondenci odpowiedzieli też, że uczestniczyli w nabożeństwach, ale nigdy nie widzieli samotnie modlącego się księdza. Większość młodych ludzi odpowiedziała, że nauczyła się modlić od swoich rówieśników podczas pielgrzymek. Znaczna część respondentów stwierdziła, że dzisiaj jest ich niewiele takich osób, które mogłyby nauczyć ich modlitwy. Dlatego poprosiliśmy nasze klasztory i biskupów, aby otworzyli swoje domy i tworzyli szkoły, aby modlili się za młodzież" - powiedział zwierzchnik UKGK.

Na piękno wspólnej modlitwy, która przyciąga młodzież wskazał brat Alois, przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé. „Tak, piękno przyciąga młodych, ale piękno proste. Nie elitarna estetyka dla nielicznych, lecz piękno dostępne dla wszystkich, to które wypływa z udziału we wspólnej modlitwie, w liturgii” - powiedział br. Alois.

Z kolei przedstawiciel Albanii zaznaczył, że w jego kraju skutecznymi okazały się dwie drogi dotarcia do młodzieży: droga modlitwy i dotykania cierpienia. Zwrócił uwagę, że młodzi bardzo chętni otwierają się na adorację eucharystyczną oraz kontakty z ludźmi cierpiącymi. Być świadkiem wiary

Jeden z ojców synodalnych z Ameryki Łacińskiej nawiązał do myśli Piusa XII o "Kościele wojującym". Jego zdaniem, młodego człowieka przede wszystkim należy przygotować do bycia świadkiem wiary, a bycie takim wiąże się z nieuchronnym stawianiem czoła nieustannym przeciwnościom. Zastrzegł, że to wojownicze nastawienie w kształtowaniu osobowości może ulec wynaturzeniu i przybrać postać walki z Kościołem. Niemniej jednak "bojowe" nastawienie może i powinno być częścią procesu kształtowania się powołania.

Powołania kapłańskie

Synod zajął się też powołaniami. Mówiąc o kryzysie, który przeżywa dziś na tym polu Kościół, pomocniczy biskup Bertrand Lacombe z Bordeaux zauważył, że liczba i jakość powołań w sposób bezpośredni zależy od jakości duszpasterstwa młodzieży. "Wiadomo, że kwestia powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego zależy bezpośrednio od tego, czy w Kościele będą młodzi chrześcijanie, którzy są szczęśliwi i są dumni ze swej przynależności do Kościoła. Trzeba więc rozwijać obecność Kościoła wśród młodych, towarzyszyć zarówno poszczególnym jednostkom, jak i całym grupom, aby mogli zakosztować Ewangelii, aby mogli przeżywać swą wiarę w grupach, do których należą, czy to w skautingu, czy w służbie ołtarza" - powiedział bp Lacombe.

O większą rolę kobiet

Dużym echem odbiło się wystąpienie kard. Reinharda Marxa z Niemiec, który domagał się większej roli kobiet w Kościele, „równości płci”, co pomoże przełamać „zamknięte kręgi klerykalne”. W tym kontekście padło też pytanie o brak na tym zgromadzeniu przedstawicieli środowisk LGBT, dlaczego synod jest względem nich tak mało inkluzywny. Bp Robert Barron z USA podkreślił, że inkluzywność nie jest pojęciem kościelnym. Kościół względem wszystkich bez wyjątku głosi miłość Boga, ale i potrzebę nawrócenia – powiedział amerykański biskup.

Jak odpowiedzieć na pragnienie sprawiedliwości?

Uczestnicy synodu wskazywali również gniew młodych ludzi w obliczu niesprawiedliwości, dyskryminacji społecznej, otwartego podejścia do wszystkich, bez wykluczenia ze względu na płeć, rasę czy religię fundamentalizmem religijnym i korupcji. Wskazywano na dramat wielu migrantów, utraty korzeni kulturowych, które dotyka tak wielu młodych ludzi w krajach półkuli południowej, a którzy dla Kościoła są głosem najsłabszych. Zwrócono też uwagę, że zbyt mało mówi się w Kościele o młodych chorych, o ich potrzebach, aby ich nie wykluczać, gdyż niosą oni z sobą inne istotne wartości, w pewnym stopniu odmienne od młodych cieszących się zdrowiem fizycznym.

Zwróćmy uwagę na różnice

Bp Stanisław Dziuba z Republiki Południowej Afryki, polski paulin pracujący na Czarnym Lądzie od 1991 r. zauważył, że Północ z trudem wsłuchuje się w głos Południa, gdzie dziś mieszka przecież większość młodzieży świata. Zwrócił uwagę na to, aby synod brał pod uwagę różnice życia ludzi, szczególnie te różnice kultury afrykańskiej, która jest otwarta na Boga, na bliskość, na relacje międzyludzkie i rodzinne. Wskazywał też na relację współodpowiedzialności lokalnej wspólnoty. W Afryce cała wioska jest odpowiedzialna za wychowanie dzieci i młodzieży, starsi sami dają przykład, jak również czuwają nad tym, by młodzież szła w dobrym kierunku. To relacja współodpowiedzialności powinna być obecna szczególnie w wymiarze parafialnym Kościoła, gdzie młodzież żyje, uczy się, pracuje, świętuje.

Kościół "matczyną wspólnotą"

Obecnie młodzież oczekuje od Kościoła, aby nie był "zimną i kostyczną instytucją", która broni się przed atakami świata, zajmuje się ochroną swojego dobrego imienia, ale ma on być przede wszystkim matczyną wspólnotą, która wspiera, towarzyszy i jest oazą człowieczeństwa - uważa abp Światosław Szewczuk. "W niej młodzież ma czuć się akceptowana, nie osądzana, nie odrzucana. Musimy znaleźć w sobie odwagę, aby w ten sposób towarzyszyć młodzieży" - powiedział zwierzchnik UKGK.

Zwrócił uwagę, że obecnie na świecie prawie wszystkie instytucje państwowe, społeczne, czy kościelne są ostro krytykowane. "Dla mnie istotnym pytaniem jest, na ile Kościół możemy nazwać instytucją, zinstytucjonalizowaną strukturą, a na ile jest on wspólnotą żywych ludzi wierzących w Boga, praktykujących wiarę i skupionych wokół Eucharystii. Oczywiście wspólnota spełnia różne posługi, ale nie mogą one z niej robić skostniałej i bezdusznej instytucji, jak dalece ma ona mieć strukturę instytucjonalną, na ile ma być instytucją w świeckim rozumieniu tego pojęcia a na ile ludzką wspólnotą" - zaznaczył abp Szewczuk i dodał: "Młodzież pragnie przede wszystkim Kościoła jako wspólnoty!".

Posługa misyjna na progu dorosłości

Przedstawiciel Kościoła we Francji bp Laurent Percerou zaproponował, by w Kościele ustanowić dla młodych oficjalną posługę misyjną na progu dorosłości. "Dla Kościoła byłaby to poważna pomoc w duszpasterstwie, bo są miejsca, do których młodzi docierają najlepiej. Natomiast dla młodych misjonarzy byłaby to okazja do dopełnienia swej formacji w wierze – powiedział bp Percerou.

Skandal nadużyć

Zdaniem bp. Roberta Barrona z USA, podczas synodu bardzo dobrze poradzono sobie ze skandalami nadużyć. Już na samym początku synodu jasno i odważnie potraktowano ten temat, dzięki temu teraz nie ciąży on na obradach. "Praktycznie we wszystkich małych grupach była mowa o skandalu nadużyć. A to oznacza, że również w dokumencie końcowym problem ten będzie musiał zostać potraktowany obszernie i bardzo poważnie – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami abp Charles Scicluna, szef kolegium ds. rozpatrywania odwołań w sprawach najcięższych przestępstw w Kongregacji Nauki Wiary. Właśnie młodzi, a nie tyle dzieci, są w zdecydowanej większości ofiarami nadużyć. Z drugiej strony towarzyszący nadużyciom skandal podważa zaufanie młodych do Kościoła. Abp Scicluna zauważył, że Synod pokazuje, jak wielkie są oczekiwania na skuteczne zażegnanie tego kryzysu. Oczekuje się, że również sami biskupi będą odpowiadać za swe zaniedbania nie tylko przed Bogiem i własnym sumieniem, lecz również przed Ludem Bożym – powiedział maltański arcybiskup.

Wybrano autorów dokumentu końcowego

Na początku drugiego etapu wybrano pięciu członków komisji, która przygotuje dokument końcowy synodu. Każdy z nich reprezentuje inny kontynent: Afrykę watykański kard. Peter Turkson, Europę abp Bruno Forte z Włoch, obie Ameryki kard. Carlos Aguiar Retes z Meksyku, Azję kard. Oswald Gracias z Indii, a Oceanię abp Andrew Comensoli z Australii. Ponadto w skład komisji wchodzą relator generalny kard. Sérgio da Rocha z Brazylii, sekretarz generalny synodu kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarze specjalni tego zgromadzenia synodalnego ks. Giacomo Costa SJ i ks. Rossano Sala SDB oraz trzech ojców synodalnych z nominacji papieskiej abp Światosław Szewczuk z Ukrainy, ks. Alexandre Awi Mello z Watykanu oraz ks. Eduardo Gonzalo Redondo z Kuby. Wszystko są to osoby blisko związane z obecnym pontyfikatem, co może mieć szczególne znaczenie, gdyby Franciszek zechciał skorzystać z możliwości, którą daje ogłoszona niedawno konstytucja apostolska o Synodzie Biskupów, i włączył dokument końcowy synodu do nauczania papieskiego.

Dary od polskiej młodzieży

Polscy biskupi przekazali Ojcu Świętemu Positio do beatyfikacji ks. Franciszka Blachnickiego oraz dary od młodzieży z naszego kraju: tzw. "pakiet lednicki" i koszulki olimpijczyków z orłem na białym tle i numerami 1 i 10, które noszą atakujący oraz włoskie i angielskie wydanie książki abp. Grzegorza Rysia o 10 zasadach dla życia kapłańskiego oraz książkę "The Guidebook to Effective Prevention of Youth Problems” pod redakcją dr psychologii Szymona Grzelaka z rekomendacją prof. Philipa Zimbardo, wydaną przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej. Jak mówi redaktor, ta publikacja naukowa pokazuje jak skutecznie wspierać młodzież i zapobiegać ryzykownym zachowaniom młodych.

Obrady XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów nt. "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania" trwają w Watykanie w od 3 do 28 października. Kościół w Polsce reprezentują podczas tego spotkania: abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i wiceprzewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki i przewodniczący Rady KEP ds. Nowej Ewangelizacji, bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

CBOS: pamięć o Janie Pawle II – żywa, ale...

2018-10-15 13:55

CBOS, tk / Warszawa (KAI)

Mimo że upłynęło już ponad trzynaście lat od śmierci Jana Pawła II, pamięć o nim jest wśród Polaków wciąż żywa. Uważa tak aż 96% Polaków – podaje Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Dla ogromnej większości badanych papież pozostaje ważnym autorytetem moralnym, niemniej 40 proc. badanych uważa, że większość Polaków nie uwzględnia jego nauczania w codziennym życiu.

blvdone/pl.fotolia.com

Wyraźnie rzadziej niż przekonanie dotyczące pamięci o Janie Pawle II wyrażana jest opinia świadcząca o znajomości papieskiego nauczania. Wprawdzie dominuje pogląd, że Polacy w większości znają treść nauczania Jana Pawła II (71% wskazań), jednak wątpliwości co do tego nie ma tylko 15 procent badanych.

W jeszcze mniejszym stopniu Polacy są przeświadczeni, że nauczanie Jana Pawła II znajduje zastosowanie w życiu Polaków. W tej kwestii odpowiedzi są dość mocno podzielone. Ponad dwie piąte respondentów (45%, tyle samo co przed trzema laty) uważa, że większość Polaków kieruje się w swoim życiu wskazaniami Jana Pawła II, w tym co dwunasty (8% ogółu) jest o tym stanowczo przekonany. Przeciwną opinię wyraża 39% ankietowanych (od roku 2015 spadek o 5 punktów procentowych).

Prawie trzy czwarte badanych (72%) przyznaje, że zna treść papieskiego nauczania, w tym jednak tylko 16% stwierdza to w sposób zdecydowany. Od śmierci Jana Pawła II do roku 2010 odsetek respondentów, którzy twierdzili, że znają treść jego przesłania, systematycznie malał. W tym samym czasie ponad dwukrotnie wzrosła liczba osób, które deklarowały, że nie znają papieskiego nauczania (z 17% do 39%). Jednak przy okazji beatyfikacji, a następnie kanonizacji papieża Polaka omawiany trend spadkowy uległ dość radykalnemu wyhamowaniu, a nawet odwróceniu.

Co prawda obecnie odsetek osób deklarujących znajomość papieskiego nauczania jest nadal nieco niższy niż tuż po śmierci Jana Pawła II, ale pozostaje wyraźnie wyższy niż w roku 2010. W porównaniu z badaniem sprzed trzech lat minimalnie zmniejszył się odsetek respondentów przyznających, że nie wiedzą, czego nauczał Jan Paweł II (z 27% do 25%), a zarazem wzrósł odsetek tych, którzy deklarują znajomość nauczania papieża (z 70% do 72%).

Osoby, które – we własnej ocenie – kierują się w życiu wskazaniami Jana Pawła II, stanowią obecnie ponad dwie trzecie ogółu badanych (69%). Natomiast 39% respondentów uważa, że większość Polaków postępuje niezgodnie z nauczaniem papieża .

Niezmiennie, dla ogromnej większości dorosłych Polaków (92%, od roku 2015 spadek o 3 punkty procentowe) Jan Paweł II pozostaje ważnym wzorem postępowania, w tym dwie trzecie (65% ogółu) nie ma co do tego wątpliwości. Wprawdzie uczestnictwo w praktykach religijnych w pewnym stopniu oddziałuje na uznawanie papieża Polaka za autorytet moralny, jednak nawet osoby w ogóle niepraktykujące w większości (71%) dostrzegają w nim wzór postępowania

Jan Paweł II pozostaje autorytetem moralnym dla 99% osób określających się jako wierzące i postępujące zgodnie z nauczaniem Kościoła, dla 90% wierzących na swój własny sposób, a także dla 56% respondentów określających się jako niezdecydowani lub niewierzący.

Mimo że od śmierci Jana Pawła II minęło już ponad trzynaście lat, duchowa więź rodaków z papieżem jest, jak wynika z deklaracji, wciąż żywa. Aż 89% badanych twierdzi, że w ciągu minionego roku przynajmniej raz wspominało papieża lub rozmawiało o nim, w tym jedna trzecia (32%) często lub bardzo często. Z kolei trzy piąte respondentów (60%) przyznaje, że w modlitwie prosiło Jana Pawła II o pomoc w jakiejś konkretnej sprawie, w tym 21% modliło się o wstawiennictwo papieża wielokrotnie.

Patrząc z dłuższej perspektywy można powiedzieć, że pamięć o papieżu i modlitwa do niego są w polskim społeczeństwie niezmiennie dość powszechne – podsumowuje CBOS. Daje się jednak zauważyć, że w ostatnich latach nieco zmniejszył się odsetek badanych przyznających, że wspominają papieża i rozmawiają o nim.

Z kolei odsetek tych, którzy w modlitwie proszą Jana Pawła II o pomoc w jakiejś konkretnej sprawie, utrzymuje się od czasu beatyfikacji, a następnie kanonizacji papieża na stałym poziomie –wyższym niż w latach 2006–2010.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 6–13 września 2018 roku na liczącej 1023 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem