Reklama

W Warszawie pożegnano Irenę Szewińską, lekkoatletkę i mistrzynię olimpijską

2018-07-05 17:44

kos / Warszawa (KAI)

Jakub Szymczuk

W Warszawie z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego odbył się pogrzeb Ireny Szewińskiej, sportsmenki i multimedalistki olimpijskiej. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. celebrowaną w katedrze polowej WP przez bp. Mariana Florczyka, biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej i delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców. Po Mszy św. trumna z ciałem Ireny Szewińskiej została złożona w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.


Zobacz zdjęcia: Pożegnano Irenę Szewińską

Trumna z ciałem Ireny Szewińskiej została okryta biało-czerwoną flagą. Przed nią umieszczone zostały odznaczenia, m.in. Order Orła Białego, który otrzymała w 2016 r. Przed Mszą św. wartę honorową przy trumnie Ireny Szewińskiej wystawili m.in. ministrowie Kancelarii Prezydenta, przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Związków Sportowych, Towarzystwa Olimpijczyków Polskich, Komisji Sportu Kobiet PKOl. Liturgię słowa odczytali Anita Włodarczyk i Tomasz Majewski, lekkoatleci, mistrzowie olimpijscy w pchnięciu kulą.

W homilii bp Florczyk podkreślił, że Irena Szewińska podjęła w swoim życiu „walkę z czasem”. – Przeciwniczką dla niej nie była konkurentka, przeciwniczka z toru, ale czas. Pokonywała czas, a więc jakąś miarę ustaloną dla większości. To właśnie w czas wpisane jest życie każdego z nas, każdego człowieka – powiedział. Dodał, że właśnie „w czas wpisane są zwycięstwo i porażka, miłość i nienawiść, łzy i radość”.

Bp Florczyk powiedział, że „72 lata to jak 72 okrążenia biegu jej życia”. – Życie pani Ireny jej zawody na arenie ziemi dobiegły końca. Czas ziemski jej już nie obowiązuje, jest już w innym czasie i przestrzeni. Tam jest czas miłości, a nie współzawodnictwa – powiedział. Hierarcha dodał, że każdy z nas w niebie „zapisuje księgę rekordów naszego życia”.

Reklama

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców zwrócił uwagę, że w czasie dekorowania polskich sportowców Irenie Szewińskiej towarzyszyło zawsze ogromne wzruszenie, co miał okazję obserwować podczas ostatniej, zimowej olimpiady w Soczi. – Przy tonie Mazurka Dąbrowskiego, wraz z panią Ireną staliśmy dumni, ze łzami w oczach, ze ściśniętym ze wzruszenia gardłem. Byliśmy związani wzajemną miłością, dumą i świadomością, że to oni, medaliści i my Polacy, wszyscy jesteśmy razem. Czuliśmy więź jedności i braterstwa – powiedział.

Bp Florczyk powiedział, że dla Ireny Szewińskiej hymn narodowy był wezwaniem do sukcesu, do niesienia dobrego imienia Polski na cały świat. – Kiedyś sama z dumą stała na podium i zapewne czuła przy sobie życzliwość całej Polski i świata. Swoimi osiągnięciami budowała radość i nadzieję w polskich duszach. Opuściła bieżnię pełna blasku lśniących medali, ale nadal z wielką godnością reprezentowała nasz kraj na świecie. Piękny jest ten rozdział księgi życia Pani Ireny – powiedział.

Kaznodzieja zachęcił do modlitwy w intencji wielkiej Damy Polskiego Sportu. – Odeszła wielka sportsmenka, odszedł piękny człowiek, troskliwa matka, sławna Polka (…) Jestem przekonany, że księga jej życia będzie przez nas często otwierana i czytana, że będzie często wspominana – powiedział.

Eucharystię koncelebrowali bp Jan Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Polonii i Polaków za Granicą, ks. Edward Pleń, Kapelan Polskich Sportowców, kapelani Ordynariatu Polowego i duszpasterze sportowców. We Mszy św. uczestniczyli rodzina i przyjaciele Ireny Szewińskiej. Obecny był prezydent Andrzej Duda z małżonką, premier Mateusz Morawiecki, Witold Bańka – minister sportu, Thomas Bach – szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i Sebastian Coe – szef Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, a także delegacje kilku europejskich komitetów olimpijskich, prezesi Związków Sportowych, młodzież szkolna, sportowcy kilku pokoleń oraz wierni kibice zmagań lekkoatletycznych.

– Irena Szewińska była królową królowej sportów – powiedział prezydent Andrzej Duda. Prezydent przypomniał liczne sukcesy lekkoatletki: „Pierwszy sportowiec świata w plebiscycie dziennikarzy z całego świata w 1974 roku, 7 medali olimpijskich, 12 rekordów świata, 10 medali mistrzostw Europy – dla Polski” – wymieniał. Zwrócił uwagę, że w „w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości żegnamy sportowca stulecia”.

Andrzej Duda podkreślił, że Irena Szewińska „miała wspaniałe życie”. – Miała talent, który został odkryty. Na szczęście dla nas i dla Polski. Jesteśmy dumni z jej wspaniałego życia. I jesteśmy jej za to życie wdzięczni – powiedział. Prezydent wyraził nadzieję, że lekkoatletka będzie dla kolejnych pokoleń sportowców wielkim przykładem. Po Mszy św. trumna z ciałem Ireny Szewińskiej została złożona w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Irena Szewińska (z domu Kirszenstein) urodziła się 24 maja 1946 r. w Leningradzie. Była polską lekkoatletką specjalizującą się w biegach sprinterskich i skoku w dal, a po zakończeniu kariery działaczką krajowych i międzynarodowych organizacji sportowych.

Należała do najbardziej utytułowanych polskich sportowców i najwybitniejszych lekkoatletek w historii: stawała na podium na czterech kolejnych igrzyskach olimpijskich. Była siedmiokrotną medalistką igrzysk olimpijskich (3 medale złote, 2 srebrne i 2 brązowe) oraz dziesięciokrotną medalistką mistrzostw Europy (10 medali na otwartym stadionie i 3 w hali). Wielokrotną reprezentantką Polski w meczach międzypaństwowych i Pucharze Europy. W latach 1965–1979 zdobyła 24 medale mistrzostw Polski w biegu na 100 metrów, 200 metrów, 400 metrów, w sztafecie 4 × 100 metrów oraz w skoku w dal.

Czterokrotnie była wybierana na najlepszego sportowca Polski w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i czterokrotnie zajmowała drugie miejsce. W 1974 agencja prasowa United Press International wybrała ją najlepszą sportsmenką na świecie. Została też uhonorowana tytułem najlepszego polskiego sportowca XX w.

Od kilku lat zmagała się z chorobą nowotworową. W 2016 r. otrzymała najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego. Zmarła 29 czerwca szpitalu przy ul. Szaserów w wieku 72 lat.

Tagi:
pogrzeb

Kraków: rozpoczęły się dwudniowe uroczystości pogrzebowe ks. infułata Janusza Bielańskiego

2018-11-07 18:49

md / Kraków (KAI)

Kochałeś tę katedrę i zamkniętą w niej historię, ducha narodu, chwałę świętych i błogosławionych, pamięć o władcach i bohaterach. Byłeś ich wiernym stróżem i pokornym sługą - mówił kard. Stanisław Dziwisz rozpoczynając Mszę św. w intencji zmarłego w sobotę wieloletniego proboszcza katedry na Wawelu. W czwartek ciało kapłana zostanie odprowadzone na cmentarz Salwatorski.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się od wprowadzenia trumny z ciałem ks. infułata Janusza Bielańskiego do katedry na Wawelu. Towarzyszyło mu bicie dzwonu Zygmunta.

W Mszy pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza uczestniczyli rocznikowi koledzy zmarłego kapłana, biskupi krakowscy, członkowie Kapituły Katedralnej, której był członkiem, licznie zgromadzone duchowieństwo, pracownicy katedry i Zamku Królewskiego oraz wielu krakowian.

Rozpoczynając Mszę kard. Dziwisz podkreślał, że wawelski proboszcz zjednał sobie szacunek i wdzięczność odwiedzających katedrę przez posługę przy ołtarzu i w konfesjonale. „Kochali cię krakowianie, a zwłaszcza ci, których wspierałeś. Byłeś niestrudzonym jałmużnikiem dla ubogich” - dodał.

Hierarcha zapewniał ponadto o zaufaniu krakowskich biskupów, jakim obdarzany był zmarły kapłan. „Solidaryzowali się z tobą zwłaszcza wtedy, kiedy niesłusznie i bezpodstawnie cię oskarżano. Twoje cierpienie znosiłeś z pokorą, przebaczając krzywdzącym cię” - mówił, nawiązując do wydarzeń z roku 2006 i 2007, kiedy to na fali oskarżeń o współpracę duchownych ze służbami PRL proboszcz katedry złożył rezygnację z pełnionej funkcji i przeszedł na emeryturę, stanowczo zaprzeczając podejrzeniom, jakoby był tajnym współpracownikiem.

W osobistym słowie do seminaryjnego kolegi kard. Dziwisz wspominał ich wspólną drogę do kapłaństwa i późniejsze lata. „Łączyłeś, a nie dzieliłeś. Budowałeś jedność w Kościele krakowskim” - podkreślił.

Homilię wygłosił ks. prof. Jacek Urban. „Wiara i miłość mocno określają życie ks. infułata i są jego dla nas przesłaniem, jego testamentem” - mówił dyrektor Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej i wieloletni współpracownik zmarłego księdza. „Nie wystarczy wierzyć, trzeba jeszcze miłować. Bo dopiero ten, kto kocha, przechodzi ze śmierci do życia” – stwierdził.

Przypomniał życiową drogę legendarnego proboszcza wawelskiego, który został wyświęcony na kapłana przez bp. Karola Wojtyłę w 1963 roku wraz z kard. Stanisławem Dziwiszem, biskupami Janem Zającem i Tadeuszem Rakoczym oraz infułatami Janem Maciejem Dyduchem i Jakubem Gilem. Mówił o jego pracy wikariusza i proboszcza oraz duszpasterza jednego z czterech rejonów duszpasterskich w Nowej Hucie, gdzie przeżył okres „Solidarności” i trudny czas stanu wojennego.

W 1983 roku kard. Franciszek Macharski powołał ks. Bielańskiego na proboszcza parafii katedralnej. „Stanął przed niezwykłym zadaniem. Być duszpasterzem i kustoszem najważniejszego kościoła nie tylko w diecezji, ale i w Polsce. Być opiekunem miejsca, w którym tak namacalnie czuje się tętno czasu i ojczystej historii” – mówił ks. Urban, przywołując najważniejsze wydarzenia z tych czasów, wizyty papieża Jana Pawła II, cesarzy, królów, prezydentów i premierów.

„Dbał o katedrę. W ciągu lat jego proboszczowania wszystkie kaplice i ołtarze katedry zostały poddane konserwacji. Czuwał nad uroczystością pogrzebu generała Władysława Sikorskiego i złożenia jego trumny w przygotowanym już wcześniej sarkofagu. Był przy relikwiach św. Jadwigi królowej na krakowskich Błoniach, w dniu jej kanonizacji, walnie się do niej przyczyniając” – wspominał kaznodzieja.

„Rzadko mówił o uczuciach. Kiedyś je ujawnił. Wtedy, gdy złożył rezygnację z probostwa, o katedrze powiedział: katedra dla mnie to cały świat, całe moje życie, serce moje” – wyjawił ks. Urban, dodając, że jako emerytowany proboszcz ks. Bielański nadal służył w katedrze jako spowiednik i często się w niej modlił.

„Miał w sobie jakieś ciepło. Budził zaufanie. Miał jakiś niezwykły talent dobrego kontaktu. Potrafił przyciągać i przyciągał. Znał swoje ograniczenia, ale też kapitalny użytek czynił z tego, co od Boga otrzymał jako dar, jako łaskę, to, że rozbrajał wzrokiem, uśmiechem, gestem, inteligencją. Niewielu posiada taki dar” – podkreślił dyrektor wawelskiego archiwum.

„Wypełniłeś wszystko do końca. Dwa miesiące temu, w przeddzień wyjazdu do Domu Księży Chorych w Swoszowicach, poddając się woli Bożej powiedziałeś: Trzeba wszystko przeżyć do końca. I przeżyłeś. A kiedy słabość i wysoka temperatura trawiła twoją głowę, powtarzałeś bezustannie „dziękuję, dziękuję wszystkim, błogosławię i proszę o błogosławieństwo”. 80 lat wierności Bogu, Maryi, Ewangelii i Kościołowi” – podsumował kaznodzieja.

W czwartek o 12.00 Mszy św. pogrzebowej w katedrze przewodniczył będzie abp Marek Jędraszewski, a bp Jan Zając wygłosi homilię. Po nabożeństwie ciało zmarłego kapłana zostanie odprowadzone do grobowca rodzinnego na cmentarzu Salwatorskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Pakistanu: Asia Bibi i jej rodzina są bezpieczni

2018-11-14 18:35

vaticannews / Islamabad (KAI)

Premier Pakistanu zapewnił, że Asia Bibi i jej rodzina czują się dobrze i są bezpieczni. Poinformował o tym przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który rozmawiał z Imranem Khanem. Tymczasem rządy Niemiec i Kanady wyraziły gotowość przyjęcia niezłomnej chrześcijanki. Azylu jednoznacznie odmówiła Wielka Brytania.

www.christianisinpakistan.com

Asia Bibi, która została oczyszczona z zarzutu bluźnierstwa przeciwko Mahometowi wciąż nie może opuścić Pakistanu. W kraju trwają protesty islamskich fundamentalistów, którzy domagają się rewizji procesu i jej przykładnego ukarania. „To jest bardzo delikatna sprawa i wymaga dużej dyplomacji” – podkreśla Joseph Nadeem, przyjaciel rodziny i szef fundacji, która od początku niosła wsparcie Asii Bibi. Podkreśla, że cała rodzina znalazła schronienie w bezpiecznym miejscu. „Po latach rozłąki cieszą się swoją obecnością i modlą o szczęśliwe zakończenie całej sprawy” – mówi Nadeem.

Rządy Niemiec i Kanady wyraziły gotowość przyjęcia u siebie niezłomnej chrześcijanki. Ministerstwa spraw zagranicznych tych krajów potwierdziły, że prowadzą w tym celu rozmowy z pakistańskimi władzami. „Więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ sytuacja jest bardzo delikatna” – stwardził premier Justin Trudeau dodając, że Kanada jest bardzo gościnnym krajem. Tymczasem władze Wielkiej Brytanii, jednego z krajów, w którym o azyl prosił mąż Asii Bibi, w kategoryczny sposób wykluczyły możliwość udzielenia im jakiejkolwiek formy ochrony czy gościnności. Motywują to obawą przed rewoltą islamistów na swoim terytorium i atakami fundamentalistów na brytyjskie ambasady w świecie.

„Stanowisko premier Theresy May jest żenujące, godne ubolewania i szokujące” – podkreśla Abraham Mathai kierujący stowarzyszeniem broniącym wolności religijnej. Zauważa on, że decyzja władz brytyjskich jednoznacznie pokazuje, że dokonała się maksymalna radykalizacja tego kraju, który ulega naciskom islamskich ekstremistów, a odmawia azylu prześladowanej za wiarę chrześcijance.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Watykan: ambasada Polski zorganizowała konferencję nt. stulecia niepodległości Polski i innych państw europejskich

2018-11-14 19:44

kg (KAI) / Watykan

Rok 1918, gdy zakończyła się I wojna światowa i rozpadł się dotychczasowy układ polityczny w Europie, sprzyjał nie tylko odzyskaniu niepodległości przez Polskę, ale także powstaniu wielu innych niezależnych państw na naszym kontynencie. Mówiono o tym na konferencji międzynarodowej, zorganizowanej 14 listopada z okazji stulecia naszej niepodległości przez ambasadę Polski przy Stolicy Apostolskiej wraz z Papieskim Uniwersytetem Gregoriana, który gościł uczestników tego wydarzenia.

Grzegorz Gałązka

Po powitaniu obecnych oraz otwarciu spotkania przez ambasadora RP Janusza Kotańskiego i rektora uczelni o. prof. Nuno da Silva Gonçalvesa SJ, sekretarz Stolicy Apostolskiej ds. stosunków z państwami abp Paul R. Gallagher przedstawił watykańską perspektywę ruchu niepodległościowego w krajach Europy i w tym kontekście omówił politykę i rolę Kościoła katolickiego wobec narodów z dążeniami niepodległościowymi. Przypomniał, że Stolica Apostolska wspierała te procesy, choć nie zawsze było jasne, w jakim kierunku będą się one rozwijać.

Z kolei o. prof. Jan Mikrut SJ przypomniał pokrótce ówczesną sytuację międzynarodową w Europie i na świecie a amb. J. Kotański - polską drogę do niepodległości. Stosunkowo mało u nas znany temat odzyskania niepodległości przez Irlandię przedstawił pochodzący z tego kraju ks. prał. Joseph Murphy - szef Protokołu Dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej.

W drugiej części konferencji, poświęconej sprawom historycznym, dzieje swoich państw bądź regionów przedstawili ich ambasadorzy przy Stolicy Apostolskiej: Petras Zapolskas z Litwy mówił o tym, jak to było w wypadku jego kraju oraz Łotwy i Estonii, Tomaž Kunstelj ze Słowenii - o utworzeniu w owym czasie Jugosławii, Václav Kolaja za Czech i Marek Lisánsky ze Słowacji - o powstaniu w 1918 Czechosłowacji a Tetiana Iżewska z Ukrainy - o nieudanych próbach wybicia się na niepodległość jej ojczyzny i Białorusi. Wystąpienie ambasador Gruzji Tamary Grdzelidze, która z powodu choroby nie mogła przybyć osobiście na to spotkanie, odczytał szef polskiej placówki. Przedmiotem jej rozważań była (nieudana, jak się miało niebawem okazać) walka narodów Zakaukazia o niepodległość.

Myślą przewodnią wszystkich referatów i wystąpień była próba znalezienia odpowiedzi na pytanie:

dlaczego właśnie w roku 1918 tyle państw europejskich niepodległość odzyskało, jak Polska, Litwa, Finlandia i Irlandia (tzw. narody historyczne) lub stało się krajami wolnymi po raz pierwszy w swej historii na gruzach imperium rosyjskiego: Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Ukraina, Łotwa i Estonia lub Austro-Węgier: Czechosłowacja i Jugosławia w kilka lat później. Wskazywano, że wpłynęły na to nie tylko I wojna światowa a zwłaszcza jej zakończenie, ale także wcześniejsze o rok rewolucje w Rosji - marcowa i październikowa (bolszewicka).

Nałożyły się na również czynniki gospodarcze, związane z polityką międzynarodową prezydenta USA Woodrowa Wilsona, zapoczątkowany wówczas (choć jeszcze daleki od zakończenia) rozkład imperium brytyjskiego itd. Zastanawiano się ponadto nad tym, dlaczego jednym krajom, np. Polsce, Czechosłowacji czy nadbałtyckim, udało się zachować swą niepodległość przynajmniej do wybuchu II wojny światowej, inne zaś jak Ukraina, Białoruś czy na Zakaukaziu, szybko ją straciły.

Oczywiście najwięcej uwagi organizatorzy poświęcili setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, skupiając się na 4 aspektach: duchowym (religijnym)- w tym kontekście mówiono o roli Stolicy Apostolskiej w tym procesie, politycznym, zbrojnym (wojskowym) i artystycznym.

Spotkanie krótko podsumował i zamknął ambasador Kotański, po czym wyświetlono film o niepodległości Polski.

W krótkiej rozmowie z KAI szef polskiej placówki dyplomatycznej wyraził radość, że udało się zaprosić na to wydarzenie ambasadorów wszystkich zainteresowanych krajów a także wielu przedstawicieli zarówno tych państw, jak i Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem