Reklama

Obchody rocznicy krwawych konfliktów polsko-ukraińskich w Polsce i na Ukrainie

2018-07-10 09:45

kg (KAI/RISU) / Wrocław/Przemyśl/Gończy Bród

Archiwum

W niedzielę 8 lipca wierni greckokatoliccy w Polsce i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w wsi Gończy Bród na Wołyniu uczcili pamięć ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego w 75. rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Od dwóch lat 11 lipca, na mocy uchwały Sejmu z 22 lipca 2016, jest obchodzony Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej w czasie II wojny światowej. W tym roku dzień ten upamiętniono m.in. uroczystościami kościelnymi w niedzielę 8 lipca.

W katedrze greckokatolickiej we Wrocławiu, po liturgii, która rozpoczęła się o godz. 10, miejscowy biskup Włodzimierz Juszczak przewodniczył nabożeństwu żałobnemu – panachydzie – za poległych Polaków i Ukraińców, którzy zginęli, jak to określiła strona ukraińska, «we wzajemnych konfliktach polsko-ukraińskich». Biskup wrocławsko-gdański z proboszczem ks. Andrijem Mychałyszynem i jego wikariuszami księżmi Jewhenem Suchym i Iwanem Jadłowskim, modlili się przede wszystkim za tych, którzy zginęli w latach II wojny światowej i wkrótce po jej zakończeniu. W obrzędach wzięli udział tamtejsi wierni, którzy licznie wypełnili świątynię.

Podobne modlitwy i nabożeństwa odprawiono we wszystkich cerkwiach greckokatolickiej archidiecezji przemysko-warszawskiej i diecezji wrocławsko-gdańskiej. Podobnie jak w poprzednich latach biskupi tych jednostek kościelnych polecili podległym im kapłanom odprawienie w minioną niedzielę nabożeństw wypominkowych.

Wszystkie te uroczystości odbyły się zgodnie z życzeniem zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego arcybiskupa większego kijowsko-halickiego Światosława Szewczuka oraz arcybiskupa przemysko-warszawskiego Eugeniusza Popowicza. Ten drugi sprawował panachydę za wszystkie ofiary konfliktów polsko-ukraińskich w katedrze św. Jana Chrzciciela w Przemyślu po liturgii niedzielnej.

Reklama

Na Ukrainie pamięć miejscowych mieszkańców – ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego z lat 1943-44 – uczcił 8 bm. prezydent Petro Poroszenko w wiosce Gończy Bród w rejonie kowelskim w obwodzie wołyńskim.

«Chcę, aby dzisiaj cała Ukraina i cały świat usłyszał, że tragedia Gończego Brodu, podobnie jak cała tragedia wołyńska, jest bolesną i pouczającą lekcją historyczną dla obu narodów: ukraińskiego i polskiego» – oświadczył szef państwa. Wyjaśnił, że przybył tu bezpośrednio po odwiedzinach i odsłonięciu pomnika ofiar ukraińskich w Sahrynie na Chełmszczyźnie, dodając, że na jego wizytę na tej ziemi czekano tam wiele lat. «Jest to bardzo symboliczne i znaczące, że szanujemy i pamiętamy o każdym niewinnie zabitym» – podkreślił Poroszenko.

W Sahrynie w marcu 1944 oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich wymordowały, w ramach odwetu za wcześniejsze zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na Polakach i chcąc zapobiec planowanym nowym atakom ze strony UPA, kilkuset mieszkańców tej i kilku sąsiednich wsi. Od 2014 stoi tam pomnik ku czci ofiar tej tragedii, ustawiony przez miejscowych Ukraińców za zgodą władz polskich.

Prezydent zwrócił uwagę, że oba kraje i narody mają «wspólną europejską teraźniejszość i przyszłość» i dodał, że «Ukraińcy i Polacy historycznie wspólnie bronili Europy chrześcijańskiej pod Wiedniem i pod Chocimiem, nieraz bronili się przed agresją Moskowii i nie tylko bronili się, ale też zwyciężali w tej walce».

Zdaniem mówcy «tragiczne karty naszej historii, zwłaszcza krwawy konflikt z lat 1943-44, winny być przestrogą, a współczesne pokolenia Ukraińców i Polaków «nie mają prawa uzależniać dnia dzisiejszego i przyszłości od przeszłości». Poroszenko podkreślił, że na sprzecznościach między obu narodami zawsze wygrywa «ten trzeci – ani nie Ukrainiec, ani nie Polak», ale ten, «kto dopuszcza się obecnie agresji przeciw naszemu państwu ze Wschodu, kto zagarnia ziemie ukraińskie, dokonuje bezprawnej aneksji Krymu, kto wewnątrz kraju dąży do prowadzenia wojny hybrydowej». Czyni zaś to po to, «aby rozbić nasz naród oraz skłócić narody ukraiński i polski» – podkreślił z mocą szef państwa. Wezwał, aby nigdy nie dać szansy na zwycięstwo temu wrogowi.

Prezydent przypomniał ponadto, że w latach II wojny światowej zasadą «dziel i rządź» na okupowanych przez siebie ziemiach ukraińskich kierowała się także administracja nazistowska. Rządzący tam komisarz Rzeszy Erich Koch prowadził politykę rozdmuchiwania i rozpalania konfliktu ukraińsko-polskiego – zauważył mówca i w tym kontekście nawiązał do wydarzeń w Gończym Brodzie, których ofiarami były dziesiątki ludzi, i to nie tylko miejscowych mieszkańców. Nikomu z nich nie dano szansy uratowania się – podkreślił szef państwa.

Na zakończenie podziękował wszystkim uczestnikom, którzy «strzegą pamięci o poległych rodzicach i rodakach».

Zebrani uczcili chwilą ciszy pamięć wszystkich ofiar konfliktu ukraińsko-polskiego z lat czterdziestych XX wieku po obu stronach, a prezydent złożył kwiaty pod pomnikiem poległych. Kompania reprezentacyjna wojska złożyła kwiaty z szarfą o barwach narodowych Ukrainy i z napisem «Od narodu ukraińskiego».

Z inicjatywą wprowadzenia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian wystąpili w 2013, w związku z 70. rocznicą Rzezi Wołyńskiej, posłowie klubów PiS, PSL, SLD i Solidarnej Polski oraz środowiska kresowe. 7 lipca 2016 Senat w „Uchwale w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej w latach 1939–1945” wezwał Sejm, aby ustanowił taki dzień 11 lipca – na pamiątkę tzw. „Krwawej niedzieli” 1943 roku, podczas której na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach.

W uchwale z 22 lipca 2016 Sejm RP oddał hołd ofiarom mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej (Polakach, Żydach, Ormianach, Czechach i przedstawicielach innych mniejszości narodowych), dokonywanych w latach 1943-45 przez nacjonalistów ukraińskich z OUN, UPA, SS-Galizien i innych formacji, oraz wyraził wdzięczność tzw. „Sprawiedliwym Ukraińcom”, którzy odmawiali udziału w mordach i ratowali Polaków. Sejm wyraził również uznanie dla żołnierzy Armii Krajowej, Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich, którzy podjęli bohaterską walkę w obronie zagrożonej atakami ludności cywilnej. Narodowy Dzień Pamięci jest obchodzony od 2017 roku.

Tagi:
rocznica rzeź wołyńska

Wołanie o pojednanie

2018-08-08 10:23

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 32/2018, str. IV

Chełmskie uroczystości upamiętniające 75. rocznicę krwawej niedzieli na Wołyniu odbyły się z inspiracji Stowarzyszenia „Pamięć i Nadzieja”

Tadeusz Boniecki
Uroczystości przy Pomniku Wołyńskim w Chełmie

Na skwer 27. Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej, na którym od 9 lat stoi Pomnik Wołyński, przyszło kilkaset osób, aby oddać hołd ofiarom ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Uroczystość z udziałem kompanii honorowej Wojska Polskiego rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło. Na wstępie Stanisław Senkowski, prezes Stowarzyszenia „Pamięć i Nadzieja”, nawiązał do tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Krwawa niedziela w lipcu 1943 r. była apogeum ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów i eksterminacji ludności polskiej na terenach wschodnich województw dawnej Rzeczypospolitej.

Zbrodnia Kainowa

W okolicznościowej homilii bp Mieczysław Cisło podkreślił, że z Golgotą Chrystusa łączymy Golgotę Polaków na Kresach, gdzie dokonywało się ludobójstwo. – Kolejny raz składamy ich ofiarę na ołtarzu, ku zmartwychwstaniu. Tak jak Golgota Jezusa zakończyła się zmartwychwstaniem, modlimy się, aby ofiara pomordowanych rodaków miała swój finał w zwycięstwie, w zmartwychwstaniu, w wydobyciu z mogił ich imion i nazwisk. Modlimy się także, aby ta ofiara zaowocowała pojednaniem w duchu prawdy z bratnim narodem ukraińskim – mówił Ksiądz Biskup. W refleksji nt. człowieczeństwa Pasterz podkreślał, że człowiek jest istotą zawieszoną pomiędzy heroizmem a bestialstwem. – Człowieka stać na heroizm i najwyższe poświęcenie w ratowaniu życia drugiego, w obronie prawdy. Jednak kiedy zadziałają siły grzechu i zwyciężają skłonności, które zniewalają człowieka aż do zezwierzęcenia, łatwo zostać bestią – mówił. W odniesieniu do rzezi wołyńskiej Ksiądz Biskup podkreślał, że pamięć o tamtych wydarzeniach pielęgnowana jest nie dla zemsty i odwetu, lecz ku przestrodze. – Zbrodnia wołyńska to zbrodnia Kainowa przeciw sąsiedzkiemu bratu. Ofiary Wołynia wołają o pamięć, ale też o pojednanie między naszymi bratnimi narodami, o budowanie wzajemnych relacji poprzez prawdę, przebaczenie i pojednanie – podkreślał.

Dęby pamięci

Podczas uroczystości bp Mieczysław Cisło poświęcił dwa dęby, zasadzone na skwerze. Jedno drzewo upamiętnia Polaków na Kresach Wschodnich zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów i nosi imię Dębu Wołyńskiego. Drugie drzewko dedykowane jest pamięci Zygmunta Rumla, komendanta 8. Okręgu Wołyń Batalionów Chłopskich, który próbował podjąć rozmowy z UPA, aby zaprzestali mordowania Polaków. Jednak sam został przez banderowców brutalnie zamordowany w trakcie spotkania.

Kolejnym punktem uroczystości było wręczenie medalu Pro Patria. Jest to odznaczenie przyznawane przez kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Medal otrzymała Teodora Zgliniecka, chełmska pielęgniarka, która uratowała się z rzezi, jakiej dokonano na Polakach w kościele w Kisielinie 11 lipca 1943 r. Drugą osobą odznaczoną była Helena Ciszak, której udało się przeżyć mordy w Ihrowicy w Wigilię Bożego Narodzenia 1944 r.

Bolesne wspomnienia

Teodora Zgliniecka: – Miałam wtedy 6 lat. Razem z ojcem i dziadkami pojechaliśmy na Mszę św. do Kisielina. Nagle ukraińscy banderowcy okrążyli kościół, zrobiło się zamieszanie, ludzie rzucili się do ucieczki. Ojciec, ze mną na rękach, spojrzał przez okno. Wtedy padł strzał i tata leżał w kałuży krwi. Mnie ktoś wziął na ręce i zaniósł na górę kościoła. Tam spotkałam babcię. Wszystko w okolicy się paliło. Do budynku, w którym się ukryliśmy, wlatywały granaty. Odrzucaliśmy je, zanim zdążyły wybuchnąć. Niektórzy z atakujących podstawiali też drabiny, więc zrzucaliśmy cegły, modląc się, żeby to się już skończyło. Dopiero nad ranem grupa ocalałych zaczęła opuszczać schronienie. Na tym jednak ataki się nie skończyły. Kiedy moja babcia została zamordowana, uciekałyśmy wraz z matką. Pomoc otrzymałyśmy w Kowlu. Do dziś pamiętam smak chleba, który dostałyśmy w Polskim Czerwonym Krzyżu. Stamtąd uciekłyśmy ukryte w pociągu przez kolejarzy. Wciąż trudno mi pogodzić się z tym, że spokojne życie mojej rodziny i moje dzieciństwo zostało stracone. To były dla mnie tragiczne czasy, które pamiętam do dziś. Dzięki temu że przeżyłam, mogę świadczyć o tej dramatycznej historii.

Helena Ciszak: – W 1944 r. miałam zaledwie 7 lat, ale dokładnie pamiętam przebieg tamtej Wigilii. Jedliśmy już wigilijną kolację w naszym domu w Ihrowicy, gdy za oknem pojawiła się łuna. Mama powiedziała, że pewnie gdzieś się pali. Nagle przyszła do nas ukraińska sąsiadka. – Paulina, uciekajcie! Mordują Polaków! – krzyknęła. Mama zaczęła płakać. Ukrainka natychmiast przeprowadziła naszą całą rodzinę: mamę Paulinę, mnie i mojego 2-letniego braciszka do siebie do domu. Mamę ukryła za piecem, a nas ułożyła między własnymi dziećmi. W taki sposób przetrwaliśmy. Po nocy mama wyszła z ukrycia, szła przez wieś i widziała spalone domy, ciała zamordowanych, płacz ludzi. Poszła też do proboszcza w Ihrowicy ks. Stanisława Szczepankiewicza, bo myślała, że żyje i poradzi, co robić. A tam straszny widok. Ksiądz ma głowę odrąbaną siekierą, jego matka, brat i siostra też zabici. W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia wyjechaliśmy do Tarnopola. Stamtąd w towarowym pociągu przyjechaliśmy z mamą na Lubelszczyznę. Ten tragiczny czas mam dzisiaj przed oczyma. Dopiero po 60 latach od mordu, na cmentarzu w Ihrowicy został postawiony pomnik upamiętniający 92 osoby zamordowane przez Ukraińców. W każdym narodzie są ludzie źli i dobrzy. O tym świadczy moja historia. Ukraińcy spalili mi wieś, zamordowali krewnych i sąsiadów, ale jednocześnie to Ukrainka uratowała mnie przed straszliwą śmiercią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rozpoczyna się 380. zebranie plenarne Konferencji Episkopatu

2018-09-25 11:33

BP KEP, mp / Płock (KAI)

Duszpasterstwo młodzieży, duszpasterstwo rodzin i prewencja nadużyć wobec małoletnich to główne tematy najbliższych obrad biskupów. 380. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski odbędzie się 25 i 26 września w Płocku w związku z obchodzonym w tym roku jubileuszem 450. rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki, który urodził się w Rostkowie na terenie diecezji płockiej.

BP KEP
W sali plenarnej Sekretariatu KEP

Główną kwestią poruszaną podczas rozpoczynającego się dziś o godz. 11 w Płocku zebrania plenarnego będzie duszpasterstwo młodzieży w Polsce przed XV Zgromadzeniem Plenarnym Biskupów. Odbędzie się ono od 3 do 28 października w Rzymie pod hasłem „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Jak poinformował bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, zarówno miejsce, jak i tematyka najbliższych obrad biskupów związane są z postacią św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży.

O młodzieży podczas obrad będzie mówił m.in. bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Zaprezentuje on tematy wystąpień przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski na synodzie biskupów. Wykład wprowadzający biskupów w tematykę młodzieży wygłosi ks. dr Jarosław Kwiatkowski, wykładowca WSD w Płocku. „Będziemy mieli możliwość zapoznania się z postacią św. Stanisława Kostki, jako Polaka, Mazowszanina, jako młodego człowieka rozeznającego powołanie” – powiedział bp Miziński, zapowiadając go. Kwestia młodych będzie poruszana też przez ks. prof. Krzysztofa Pawlinę, który podzieli się refleksją zatytułowaną „W służbie młodzieży”.

Jak podkreślił bp Miziński, duszpasterstwo młodzieży w Polsce będzie omawiane w trzech wymiarach, o których mówi Ojciec Święty Franciszek, a mianowicie: rozpoznać, ocenić i działać. Dodaje, że biskupi będą poruszać również kwestię zaangażowania Kościoła w Polsce związanego ze Światowymi Dniami Młodzieży w wymiarze diecezji oraz w wymiarze centralnym poprzez Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM.

Drugim tematem zebrania plenarnego będzie duszpasterstwo rodzin omawiane w kontekście Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie w Irlandii, które miało miejsce od 22 do 26 sierpnia. Jego doświadczeniem podzieli się z biskupami bp Wiesław Śmigiel – nowy przewodniczący Rady ds. Rodziny oraz ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

Kolejnym tematem, jaki będzie podejmowany na najbliższym zebraniu jest prewencja nadużyć seksualnych wobec małoletnich. Tę kwestię będzie referował prymas Polski abp Wojciech Polak jako przewodniczący Komisji Duchowieństwa. Odniesie się on m.in. do pracy Centrum Ochrony Dziecka i koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży o. Adama Żaka SJ. „Temat ten będzie poruszony w wymiarze oceny działań prewencyjnych Kościoła w Polsce i szukania nowych dróg rozwiązań, zarówno w relacji do osób duchownych, jak i do ofiar przestępstw” – powiedział Sekretarz Generalny Episkopatu. Podkreślił, że troska o ofiary jest zarówno dla Ojca Świętego Franciszka, jak i dla Kościoła w Polsce priorytetem.

Podczas 380. Zebrania Plenarnego Episkopatu biskupi omówią również inne kwestie związane z naturalnym rytmem obrad. Dokonają wyborów do gremiów KEP, podejmą też m.in. sprawy liturgiczne i duszpasterstwa Polonii.

Rozpoczynające się spotkanie – jak powiedział bp Miziński – wpisuje się też w całoroczny cykl obchodów związanych ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości, a także 50-leciem Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski. „Mamy więc wiele radosnych okoliczności do przeżycia i oceny czasu, który minął oraz snucia planów na przyszłość” – podkreślił.

„Wierzę, że najbliższe zebranie plenarne przyniesie błogosławione owoce w formie różnych propozycji, rozwiązań i konkretnych działań, które przyczynią się do tego, że Kościół będzie mógł być dalej, jeszcze bardziej świadkiem obecności Boga wśród nas i Ewangelii, która staje się życiem każdego z nas i całej wspólnoty Kościoła” – powiedział bp Miziński. W imieniu biskupów zwrócił się do wszystkich wiernych z prośbą o modlitwę w intencji owocnych obrad zebrania plenarnego w Płocku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Blisko 4 mln pielgrzymów odwiedziło sanktuarium

2018-09-25 20:30

mz (KAI/VDF/SF) / Fatima

Prawie 4 mln pielgrzymów z całego świata odwiedziło sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie między styczniem a lipcem br. Jak poinformowała rzecznik prasowa sanktuarium Carmo Rodeia, do tej portugalskiej miejscowości wciąż napływa duża ilość wiernych, choć ich grono jest mniejsze w porównaniu z minionym roku.

Kushnirov Avraham/pl.fotolia.com

Władze sanktuarium wskazują, że w stosunku do ostatnich lat w Roku Jubileuszowym, obchodzonym w 2017 r., nastąpił znaczący wzrost liczby pielgrzymów w Fatimie. Dodatkowym impulsem dla pielgrzymów była wizyta papieża Franciszka w sanktuarium, do której doszło 12 i 13 maja. Papieżowi podczas tego wydarzenia towarzyszyło ponad 1,5 mln wiernych.

Ze statystyk sanktuarium wynika, że od 1 stycznia do 31 lipca tego roku Fatimę odwiedziło łącznie 3,7 mln pielgrzymów. W takim samym okresie ub.r. było tam 5,4 mln wiernych. - Po obchodzonym w 2017 r. Roku Jubileuszowym liczba pielgrzymów docierających do Fatimy ustabilizowała się na poziomie zbliżonym do wcześniejszych lat – poinformowała Carmo Rodeia.

Przedstawicielka sanktuarium wyjaśniła, że w dalszym ciągu wśród narodowości najliczniej odwiedzających Fatimę dominują Portugalczycy, zaś wśród obcokrajowców: Hiszpanie, Włosi oraz Polacy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem