Reklama

Ukraina: nowy bokserski mistrz świata O. Usyk podziękował Bogu za zwycięstwo

2018-07-22 14:00

kg (KAI/RISU) / Moskwa

wikipedia.org

Pochodzący z Symferopola na Krymie Ukrainiec Ołeksandr Usyk, który 21 lipca zdobył w Moskwie tytuł mistrza świata w boksie czterech federacji, podziękował Jezusowi za swe zwycięstwo. "Boże, Jezus Chryste, dziękuję za tę siłę, którą mnie obdarzyłeś, za to, że doprowadziłeś mnie tutaj" - powiedział w krótkim wywiadzie zaraz po walce 31-letni nowy mistrz w kategorii junior ciężkiej (do 90,7 kg) po pokonaniu Rosjanina Murata Gassijewa.

Finał tzw. Światowej Superserii Вokserskiej (WBSS) na moskiewskim krytym stadionie "Olimpijskij" wywołał wielkie zainteresowanie, gromadząc blisko 20-tysięczną widownię. Stawką tego pojedynku było zdobycia przez zwycięzcę tytułu mistrz świata czterech federacji boksu zawodowego - WBC, WBO, IBF і WBА a także pasa czasopisma "The Ring". Obaj zawodnicy mieli dotychczas po dwa tytuły dwóch federacji: Usyk - dwóch pierwszych a jego niespełna 25-letni przeciwnik - dwóch pozostałych.

Symferopolanin wygrał jednogłośnie: 120:108, 119:109, 119:109, stając się pierwszym Ukraińcem, który wywalczył wszystkie cztery tytuły. Jest jednocześnie czwartym w historii pięściarzem, któremu udała się ta sztuka; przed nim dokonali tego Amerykanie Bеrnard Hopkins, Terence Crawford i Jermain Taylor.

Reklama

Dla podkreślenia swej ukraińskości Usyk wszedł na ring w stolicy Rosji przy dźwiękach ukraińskiej pieśni "Bracia", w której śpiewa się m.in.: "Nie damy swego kraju nikomu, raczej zginiemy w boju".

Na filmie wideo, nakręconym w celach reklamowych, Ukrainiec zapewnił, że przed walką zawsze modli się na ringu. W czasie pojedynku każdą z 12 rund rozpoczynał od uczynienia znaku krzyża, a po walce - jak wspomniano - publicznie podziękował Jezusowi za "obdarzenia go siłą i za doprowadzenie go tutaj".

Tagi:
Ukraina boks

Reklama

Wilder dalej mistrzem

2018-12-04 07:25

Grzegorz Sowa

Amerykanin Deontay Wilder pozostał mistrzem świata federacji WBC w wadze ciężkiej po remisie z Brytyjczykiem Tysonem Furym na gali bokserskiej w Los Angeles. Sędziowie punktowali 115:111, 110:114 i 113:113. Obaj bokserzy na zawodowym ringu jeszcze nie przegrali.

snow0810 / Foter.com / CC BY-SA

Jeszcze rok temu mało kto się spodziewał, iż brytyjski bokser Tyson Fury opentany nałogami i imprezowym stylem życia wróci na ring i to w takim stylu. Pogromca Władimira Kliczki postanowił zmienić swoje życie i udowodnić sportowemu światu, że nigdy nie jest za późno na porzucenie zgubnych nałogów.

Po ciosach Wildera jego mierzący 206 cm i ważący 116,3 kg przeciwnik był liczony w dziewiątej i dwunastej rundzie, ale Amerykanin nie potrafił zakończyć walki przed czasem.

Jak pokazały statystyki ciosów, Wilder był aktywniejszy, ale to uderzenia Brytyjczyka częściej dochodziły celu, były silniejsze i to on wydawał się mieć przewagę do momentu nokdaunu w dziewiątej rundzie. Fury szybko się jednak otrząsnął i znowu miał przewagę, ale w 12. rundzie ponownie znalazł się na deskach. Tym razem miał większe problemy, lecz dzięki wielkiemu hartowi ducha dotrwał do końcowego gongu.

Wilder miał otrzymać za ten pojedynek 14 mln dolarów, a Fury - 10.

33-letni Amerykanin, brązowy medalista olimpijski z Pekinu (2008), który w 2016 roku znokautował Artura Szpilkę, w sobotę dopiero po raz drugi w swej karierze musiał walczyć w pełnym dystansie 12 rund.

Trzy lata młodszy Fury w 28 walkach także nie znalazł jeszcze pogromcy. Z 27 wygranych 19 odniósł przez nokaut. Brytyjczyk zasłynął pokonaniem w listopadzie 2015 roku Władimira Kliczki. Najpierw jednak zrezygnował z pasa mistrza świata IBF, gdyż odmówił walki z Rosjaninem Wiaczesławem Głazkowem, a pasy WBO i WBA stracił, ponieważ z powodu kłopotów z alkoholem, narkotykami i depresją zrezygnował z rewanżu z Ukraińcem. W tym roku wrócił na ring po ponad dwóch latach przerwy, prezentując wysoką formę.

Korespondencja z USA

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce 25. Targi Wydawców Katolickich

2019-03-18 17:19

SWK, tk / Warszawa (KAI)

Blisko 170 wystawców z całego kraju zapowiedziało udział w jubileuszowych 25. Targach Wydawców Katolickich. Podczas wydarzenia, które potrwa warszawskich Arkadach Kubickiego od 4 do 7 kwietnia, zaprezentowanych zostanie ponad 12 tysięcy publikacji.

Andrzej Tarwid
XXIV Targi Wydawców Katolickich w Warszawie odwiedziło ponad 30 tys. osób

Od wielu lat wydarzenie przyciągają tysiące miłośników książek oraz spotkań o charakterze nie tylko religijnym. Ubiegłoroczna edycja może poszczycić się rekordową frekwencją przekraczającą liczbę ponad 35 tys. odwiedzających.

- Cieszy fakt, że święto dobrych książek, jakim co roku są nasze targi, przyciąga coraz większą liczbę wydawców. Z kolei jakość oferty przekłada się na znakomitą frekwencje odwiedzających – mówi ks. Roman Szpakowski sdb, prezes zarządu Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. Jak co roku, w programie nie zabraknie licznych pokazów filmowych i wystaw.

Odbędą się liczne spotkania ze znanymi osobami. Jerzy Stuhr, legenda polskiego kina oraz ks. Andrzej Luter, przyjaciel artystów i krytyk filmowy, będą rozmawiać o swojej wspólnej książce „Myśmy się uodpornili”, w której odsłaniają sposoby na to jak uodpornić się na świat.

Ojciec Adam Żak, koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu, autor książki „Wierzchołek góry lodowej” wraz z o. Jackiem Prusakiem, psychoterapeutą, psychologiem i publicystą „Tygodnika Powszechnego” będą rozmawiać o stanowisku Kościoła wobec pedofilii.

Odwiedzający będą także mieli okazję spotkać się też z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, w związku z wydaniem książki „Ścieżki grozy. Ze wspomnień prokuratora do spraw zabójstw”. To pierwszy tom dzieła, w którym autor wspomina swoją zawodową karierę aż do momentu, w którym powierzono mu prowadzenie śledztwa w sprawie zabójstwa bł. Ks. Jerzego Popiełuszki.

Swój udział w targach i chęć spotkania z czytelnikami potwierdzili też m.in. prof. Andrzej Nowak, prof. Wojciech Roszkowski, Jan Pospieszalski, Grzegorz Górny, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Magdalena Ogórek, s. Małgorzata Chmielewska i wielu innych.

Targi Wydawców Katolickich to wydarzenie kierowane do całych rodzin. Po raz kolejny zorganizowana zostanie między innymi Akademia rodzinnego czytania, która w przyjazny dzieciom i dorosłym sposób promuje ideę wspólnej, rodzinnej lektury książek.

Tradycyjnie kluczowym akcentem targów jest Nagroda Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS, która w tym roku wręczona zostanie po raz 21. Wyróżnienie przyznawane jest w kilkunastu kategoriach. Do tegorocznej edycji zgłoszono ponad 350 tytułów.

Nagrodzie FENIKS, towarzyszy także Nagroda Małego FENIKSA, która przyznawana jest instytucjom i osobo szczególnie zasłużonym na polu promocji książki religijnej w mediach. Gala wręczenia Nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2018 będzie w sobotę 6 kwietnia w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej 13/15.

Szczegółowe informacje oraz kalendarium spotkań będą na bieżąco uzupełniane pod adresem www.swk.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak: największa Twoja porażka może być życiodajna

2019-03-19 14:33

luk / Kraków (KAI)

Od niedzieli w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie trwa wydarzenie pod hasłem „Rekolekcje dla zrozpaczonych”. Prowadzi je znany kaznodzieja, o. Adam Szustak OP.

Archiwum ASK SD
Konferencja z o. Adamem Szustakiem z cyklu „Sympatia Miłość Małżeństwo” na Uniwersytecie Warszawskim, maj 2018 r.

Od dwóch dni dominikanin tłumaczy wiernym, że tylko z Bogiem mogą przetrwać trudne momenty w życiu i że dzięki Jego mocy są w stanie wyjść nawet „z grobu swojej codzienności”. W niedzielę w swoich naukach odniósł się do obecności Mojżesza i Eliasza przy Przemienieniu Pana Jezusa.

Tłumaczył, że prorocy rozmawiali wtedy z Jezusem o Jego śmierci. Zakonnik podkreślił, że obie postaci z jednej strony doświadczyły czegoś strasznie trudnego w życiu - że można próbować coś całe życie osiągnąć i może się to nie udać i że można być w takiej sytuacji, że człowiek nie ma już siły, by pokonywać codzienność. Ale z drugiej strony poszli do nieba i ludzie są przekonani, że „śmierć ich nie dotknęła”.

- To samo wydarzy się z Jezusem. Doświadczy strasznej śmierci, ale ta śmierć Go nie zabije. On wyjdzie ze spotkania z nią żywy! Św. Grzegorz z Nysy pisze o tym, że Mojżesz i Eliasz mieli nauczyć Chrystusa jak się umiera, gdy ma się doświadczenie, gdy coś nie wyszło. I uargumentował to tym, że Bóg nic nie wie o śmierci, bo jest przecież samym życiem - głosił.

O. Szustak mówił przy tym, że tak po ludzku przecież Jezus przegrał i musiał mieć takie doświadczenie na krzyżu. - Skazali Go niesprawiedliwie, wszyscy Go zostawili, był umęczony straszliwie i wydawało się, że nic nie zostało z Jego dzieła. Był nawet przekonany, że Bóg Go opuścił… Był na samym dnie, ale Mojżesz i Eliasz wytłumaczyli Mu, że to nie musi być koniec - uwypuklił.

Następnie, zwracając się do zebranych, ocenił, że pewnie każdy z nich ma poczucie rzeczy, które się kompletnie rozwaliły, rozpadły i nic się nie da się już z nimi zrobić. - Patrzycie wstecz i zastanawiacie się o co chodzi w tym waszym życiu? Ten fragment ewangeliczny wiele nas uczy. Mojżesz jest symbolem tego, że z porażki może powstać coś niezwykłego. Eliasz - że nawet z doświadczenia samego dna, Bóg może wyprowadzić niezwykłe rzeczy. A Jezus z największej porażki wyprowadził największe dobro i zbawienie dla całego świata - wyjaśnił.

Dodał, że nie ma takiej ścieżki i opcji w życiu, że człowiek uniknie trudnych doświadczeń. - Ale jest inna opcja - mimo, że są te straszne rzeczy, to nie muszą one być niszczące i krzywdzące. A wręcz mogą być życiodajne. I tego uczą nas Mojżesz, Eliasz i Jezus - podkreślił.

Z kolei w poniedziałek zakonnik nawiązał do wskrzeszenia przez Jezusa syna wdowy z Nain. Na tej podstawie wyjaśniał zebranym jak Bóg patrzy na każdego człowieka.

- W polskim tłumaczeniu brzmi to tak, że On tą wdowę zobaczył i użalił się, ale w oryginale jest tam napisane, że „odkręciła mu się nerka”. To oznacza, że Jezus w sobie przeżył jej ból. I tak widzi Cię Bóg - pamiętaj o tym, kiedy przychodzi Ci do głowy pytanie: „Czy Pan Bóg naprawdę wie, co się u mnie wydarza?” - powiedział.

Dodał przy tym, że Jezus przeżywa z każdym człowiekiem jego cierpienia. - Bóg każde Twoje trudy doświadcza w sobie. I co więcej, zabiera te nieszczęścia. Jakby tego było mało, On czeka, abyś powiedział Mu, żeby wziął te twoje problemy na siebie. Masz prawo bezczelnie o to Boga poprosić, bo zbawienie polega na tym, że Bóg chce zabrać twoją winę - nauczał dominikanin, wskazując, że to właśnie jest istota zbawienia świata i Boska sprawiedliwość.

Nauk o. Szustaka w ramach "Rekolekcji dla zrozpaczonych" w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie będzie można wysłuchać jeszcze dzisiaj i jutro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem