Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Francja: upamiętniono 2. rocznicę śmierci ks. Jacquesa Hamela

2018-07-26 17:26

st (KAI) / Saint-Étienne-du-Rouvray

laCroix
Ks. Jacques Hamel

Arcybiskup Rouen, Dominique Lebrun przewodniczył dziś w Saint-Étienne-du-Rouvray (Normandia) Mszy św. w drugą rocznicę tragicznej śmierci ks. Jacquesa Hamela. 85-letni kapłan został zamordowany brutalnie przez dwóch islamistów podczas sprawowania Mszy św. w swoim kościele. Ponad rok temu rozpoczął się proces beatyfikacyjny francuskiego duchownego.

Abp Lebrun podkreślił, że ks. Hamel promieniował swoim przykładem, przykładem sługi wiernego i dyskretnego, w sercu rodziny, swojej parafii, w sercu tego miasta". Następnie zapytał: „Czy wystarczająco przyjęliśmy to, co chciał przekazać Jacques Hamel?”. Jak poinformował postulator sprawy kanonizacyjnej, ks. Paul Vigouroux znaleziono setki homilii napisanych przez księdza Hamela, „krótkich, uporządkowanych, niestrudzenie wyjaśniających Ewangelię”. Około 9.55, po rozdaniu Komunii św., jak donosi dziennik La Croix, abp Lebrun poprosił o chwilę milczenia, bowiem jak twierdzą świadkowie w tym momencie Mszy św. nastąpiła przed dwoma laty tragedia. We Mszy św. wzięła też udział siostra zamordowanego kapłana. Po uroczystości, o godz. 10.30, na placu Saint-Étienne-du-Rouvray miała miejsce „republikańska ceremonia pokoju i braterstwa”.


Przed dwoma laty - 26 lipca 2016 w Rouen na północy Francji - zginął śmiercią męczeńską w wieku 86 lat ks. Jacques Hamel. Został brutalnie zamordowany podczas odprawiania Mszy św. w miejscowym kościele Saint-Etienne-du-Rouvray przez dwóch terrorystów, związanych z tzw. Państwem Islamskim. W drugą rocznicę tego tragicznego wydarzenia w diecezji Rouen odbędą się uroczystości zarówno państwowe, jak i kościelne dla uczczenia mężnego kapłana-męczennika.

W "republikańskiej ceremonii na rzecz pokoju i braterstwa" weźmie udział m.in. Jacqueline Gourault - minister spraw wewnętrznych Francji, natomiast program obchodów religijnych przewiduje odmówienie różańca i krótki milczący marsz, a to wszystko poprzedzone Mszą św., którą odprawił arcybiskup Rouen - Dominique Lebrun. Rozpoczęła się ona o godz. 9, a więc dokładnie wtedy, gdy sprawował ją ks. Hamel.

Reklama

Dwa lata temu sędziwego kapłana - męczennika wspomniał Franciszek w czasie poświęconej mu liturgii 14 września 2016 w kaplicy Domu św. Marty. Przybyli na nią liczni pielgrzymi francuscy z Normandii, wśród nich krewni zamordowanego oraz abp Lebrun, który koncelebrował Eucharystię razem z papieżem.

Główny celebrans określił wówczas ks. Hamela jako "człowieka łagodnego, dobrego, który budował braterstwo". Przypomniał, że był on męczennikiem chrześcijańskim, których jest tak wielu w Kościele dzisiejszym. Są oni "mordowani, torturowani, więzieni, duszeni, gdyż nie chcą wyrzec się Jezusa Chrystusa". Tworzą oni "łańcuch" łączący dawne czasy z ks. Hamelem dzisiaj - dodał Ojciec Święty.

Wspomniał wówczas o "diabelskim okrucieństwie, które należy się zaprzeć", wyrażając życzenie, aby wszystkie wyznania oświadczyły, że “zabijanie w imię Boga jest czymś szatańskim”. Agresor ma wiele imion, ale w istocie jest jeden - podkreślił papież.

Zezwolił on, aby rozpocząć proces beatyfikacyjny tego kapłana, nie czekając na pięć lat, jakie - w myśl przepisów kanonicznych - winny upłynąć od śmierci danej osoby. I taki proces rozpoczęto 13 kwietnia ub.r.

Chaldejski kapłan ks. Rebwar Audisz Basa z Iraku, który był świadkiem zabójstw duchownych w swym kraju ojczystym, powiedział w Radiu Watykańskim, wspominając kapłana francuskiego, że "nienawiść nie zwyciężyła i nigdy nie zwycięży". Zapewnił, że od swych rodaków - chrześcijan nauczył się, że "miłość zwycięża, a my jesteśmy dla życia, nie dla śmierci". "Męczennicy są uczciwymi osobami, kroczącymi drogą Pana i gotowymi oddać życia za brata" - tłumaczył dalej ksiądz z Iraku.

Przypomniał, że greckie słowo "martyria" (czyli męczeństwo) oznacza w oryginale "świadectwo" i dodał, że wielu chrześcijan traci codziennie życie, często w milczeniu i przy międzynarodowej obojętności. Dzieje się tak w Iraku, Pakistanie, na Filipinach, w krajach afrykańskich. W tym kontekście zaznaczył, że mniejszość chrześcijańska w jego kraju mogła przetrwać tylko "dzięki solidarności papieskiej, gdyby nie ona, chrześcijan już by tam nie było".

A nawiązując do słów Ojca Świętego sprzed dwóch lat ks. Basa podkreślił, że przyczyną prześladowań jest deologia nienawiści i nieakceptowania. Organizacje terrorystyczne mogą nazywać się Państwo Islamskie lub Boko Haram, ale mają one wspólny mianownik. Kapłan przytoczył też inne słowa Franciszka, iż wielu wykorzystuje religię i imię Boga do propagowania zamierzeń osobistych, korupcji czy własnych planów politycznych, on sam natomiast uznał za bardzo ważną walkę o przestrzeganie praw człowieka także samych muzułmanów.

Tagi:
rocznica

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dziś 70. rocznica śmierci kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski

2018-10-22 08:57

tk, ksas / Warszawa (KAI)

Dziś, 22 października przypada 70. rocznica śmierci kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski. W maju br. papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności jego cnót. Do beatyfikacji potrzebny jest uznany przez Kościół cud dokonany za wstawiennictwem Augusta Hlonda.

Archiwum

August Hlond urodził się 5 lipca 1881 r. na pograniczu Brzęczkowic i Mysłowic. Od szóstego roku życia uczęszczał do szkoły ludowej w Brzezince. Jako chłopiec wraz ze starszym bratem Ignacym udali się do Turynu. W 1897 r. August złożył śluby zakonne w zgromadzeniu księży salezjanów. Podjął studia na Uniwersytecie Gregoriańskim, które ukończył doktoratem z filozofii w 1900 r. Po powrocie do Polski, do święceń kapłańskich pełnił obowiązki wychowawcy i nauczyciela, dyrygenta chóru i sekretarza dyrektora zakładu salezjańskiego w Oświęcimiu.

W 1905 r. otrzymał z rąk bp. Anatola Nowaka święcenia kapłańskie, a następnie objął stanowisko kapelana w zakładzie Lubomirskiego w Krakowie. Przeniesiony do Przemyśla, przez dwa lata pełnił funkcję dyrektora placówki salezjańskiej. Następnie w 1909 r. został przeniesiony do Wiednia, gdzie przez ponad dziesięć lat był prowincjałem nowo utworzonej prowincji, obejmującej Austrię, Węgry i cześć Niemiec. 7 listopada 1922 r. otrzymał nominację na administratora apostolskiego dla Górnego Śląska - górnośląskiej części diecezji wrocławskiej, która przypadła Polsce po plebiscycie.

28 października 1925 r. papież zatwierdził nową organizację terytorialną Kościoła w Polsce. Jedną z nowych diecezji była katowicka. Ks. Hlond został jej pierwszym biskupem. Kierował Kościołem na Śląsku tylko cztery lata (listopad 1922 - czerwiec 1926). 24 czerwca 1926 r. został mianowany przez Piusa XI arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim – prymasem Polski. W trakcie krótkich rządów w śląskim Kościele położył podwaliny pod sprawnie funkcjonujący zarząd diecezją: kurię, kapitułę, sąd biskupi. Zadecydował o miejscu utworzeniu seminarium duchownego z siedzibą w Krakowie. Założył "Gościa Niedzielnego". W dziedzinie duszpasterstwa przyczynił się do stopniowej polonizacji duszpasterstwa przez utworzenie własnych central dla bractw i stowarzyszeń katolickich.

Po utworzeniu w końcu 1925 r. diecezji katowickiej został mianowany, a 3 stycznia 1926 r. konsekrowany na biskupa. 24 czerwca 1926 r. mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, prymasem Polski przez papieża Piusa XI, a 20 czerwca 1927 r. kreowany kardynałem.

Jako prymas wiele wysiłku włożył w organizację Akcji Katolickiej, z centralą w Poznaniu, powstałej w 1930 r. Brał również udział w licznych międzynarodowych kongresach eucharystycznych oraz zorganizował w 1927 r. międzynarodowy kongres misyjny w Poznaniu. W 1932 r. wraz z ks. Ignacym Posadzym założył Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej.

W 1939 r. opuścił wraz z rządem Polskę, udając się początkowo do Rumunii. 19 września 1939 r. przybył do Watykanu. Działał tu na rzecz sprawy polskiej poprzez przemówienia w watykańskim radiu, udzielając wywiadów prasie oraz wykorzystując swoje wpływy osobiste. W związku z przygotowaniami Włoch do wojny z Francją musiał opuścić Rzym.

Od 9 czerwca 1940 do 6 kwietnia 1943 r. przebywał w Lourdes, gdzie informował przywódców Zachodu o sytuacji w okupowanej Polsce. Zmuszony przez rząd Vichy, przeniósł się do opactwa w Hautecombe koło Aix-les-Bains. 3 lutego 1944 r. został aresztowany przez gestapo i internowany w Paryżu, a potem kolejno w klasztorach w Bar-le-Duc i Wiedenbrück (w Westfalii).

Po wyzwoleniu przez wojska amerykańskie udał się do Rzymu, skąd 20 lipca 1945 r. wrócił do Poznania. Pierwszymi decyzjami, jakie podjął po powrocie do kraju, była reorganizacja Kościoła na Ziemiach Północnych i Zachodnich, włączonych do Polski. 4 marca 1946 r. z jego inspiracji Papież Pius XII rozwiązał istniejącą od 1821 r. unię personalną metropolii poznańsko-gnieźnieńskiej i utworzył nową warszawsko-gnieźnieńską, stawiając kard. Hlonda na jej czele.

Kardynał zmarł 22 października 1948 r. w Warszawie. Został pochowany w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie.

Proces beatyfikacyjny kard. Hlonda toczy się od 9 stycznia 1992 roku. Jego postulatorem jest z urzędu postulator generalny salezjanów, ks. Pierluigi Cameroni, zaś wicepostulatorem chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł.

15 maja 2018 r. pozytywną opinię na temat heroiczności cnót i życia Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda wyraziła w Watykanie Komisja Kardynałów i Biskupów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kilka dni później, 21 maja, papież ogłosił dekret o heroiczności cnót kard. Hlonda.

Tym samym formalny etap procesu beatyfikacyjnego został zakończony. Słudze Bożemu przysługuje odtąd tytuł „Czcigodny Sługa Boży”. Obecnie do beatyfikacji niezbędny jest już tylko uznany przez Kościół cud dokonany za wstawiennictwem Augusta Hlonda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bez kard. Hlonda i kard. Wyszyńskiego nie byłoby papieża Polaka

2018-10-22 14:42

BP KEP / Warszawa (KAI)

Św. Jan Paweł II, którego dziś wspominamy, powiedział, że bez kard. Wyszyńskiego nie byłoby papieża Polaka. Wiemy też, że to na prośbę kard. Augusta Hlonda, prymasem Polski po jego śmierci został ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński – przypomniał rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik w kontekście przypadających dziś (22 października) rocznic: 40. rocznicy inauguracji pontyfikatu św. Jana Pawła II i 70. rocznicy śmierci kard. Augusta Hlonda.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu Polski podkreślił, że 22 października to jedna z najważniejszych dat w historii Polski. Tego dnia rozpoczął swój pontyfikat Jan Paweł II, na pamiątkę czego wspominamy go dziś w Liturgii Kościoła. Również 22 października zmarł kard. August Hlond, prymas Polski w latach 1926-1948. „Wiemy, jak bardzo te osoby w perspektywie czasu wpłynęły na historię naszego narodu, Europy i świata” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Przytoczył też słowa abp. Damiana Zimonia, metropolity katowickiego w latach 1985–2011, a obecnie arcybiskupa seniora, który powiedział: „Gdyby nie było kard. Hlonda, nie byłoby kard. Wyszyńskiego. Gdyby nie było Wyszyńskiego, nie byłoby papieża Polaka”.

Jak wyjaśnił rzecznik Episkopatu, kard. August Hlond przed swoją śmiercią poprosił Stolicę Apostolską, aby jego następcą został ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński. Dzień po inauguracji swojego pontyfikatu Jan Paweł II powiedział zaś do Prymasa Tysiąclecia: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża-Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem