Reklama

Kalendarze 2019

Tour de France w Lourdes, kolarze w Grocie Objawień

2018-07-27 18:14

vaticannews / Lourdes (KAI)

GRAZIAKO

Rzadkich pielgrzymów gościło dziś sanktuarium maryjne w Lourdes: uczestników i kibiców Tour de France. Dzisiejszy 200-kilometrowy etap rozpoczął się bowiem w tym maryjnym mieście. Nie było to po raz pierwszy. Tour de France co kilka lat gości w Lourdes, tym razem jednak tak zwane miasteczko startowe znajdowało się zaledwie kilkadziesiąt metrów od sanktuarium. Dzięki temu – jak podaje francuska telewizja France 3 – wielu kolarzy mogło się pomodlić w Grocie Objawień.

Specjalny program dla nich i wszystkich miłośników kolarstwa przygotowano już wczoraj. Jak co wieczór po sanktuarium przeszła procesja ze świecami. Tym razem wyjątkowo można było na nią przyjść z rowerem. Na zakończenie procesji miejscowy biskup Nicolas Brouwet błogosławił rowery i kolarzy.

Dziś rano natomiast odprawił on dla uczestników Tour de France specjalną Mszę w Grocie Objawień.

Reklama

"Może się to wydawać dziwne, kiedy widzimy Tour de France tu w sanktuarium – mówił na rozpoczęcie Eucharystii bp Brouwet. – Te dwie rzeczywistości są dobrze znane w świecie, cieszą się dużą popularnością, a jednak nie często się spotykają. Dzisiejszy dzień to ich spotkanie. Przyjmujemy się i uczymy się nawzajem odkrywać. W istocie sport ma dużo wspólnego z życiem chrześcijańskim. Nasze sanktuarium jest otwarte na wszystkich. Cieszymy się z tego spotkania, zawierzamy je Panu Bogu i modlimy się w sposób szczególny za tych, którzy tu przybyli, aby dotknęła ich łaska Boża. A wszystkich kolarzy zawierzamy Maryi Królowej Pokoju".

Tagi:
Lourdes Francja kolarstwo

W Rzymskim kościele Francuzów

2018-08-01 10:29

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 31/2018, str. 16-17

Włodzimierz Rędzioch

Od najwcześniejszych wieków chrześcijaństwa Rzym był celem pielgrzymek – do grobów apostolskich przybywali wierni ze wszystkich zakątków świata. Z wizytą „ad limina Apostolorum” – „do progów (grobów) apostolskich” – przybywali do Rzymu biskupi i mnisi, królowie i prości ludzie. Z czasem w mieście zaczęły powstawać hospicja dla pielgrzymów różnych nacji oraz kościoły narodowe. Od końca XVI wieku w Wiecznym Mieście działa polski kościół św. Stanisława, który powstał z inicjatywy kard. Stanisława Hozjusza.

Do Rzymu przybywało m.in. bardzo wielu Francuzów. To z myślą o pielgrzymach zza Alp w 1478 r. papież Sykstus IV przyznał Bractwu Francuskiemu rozległy teren w samym centrum miasta, między placem Navona a Panteonem. W tym właśnie miejscu czterdzieści lat później, w 1518 r., kard. Giulio de’ Medici, przyszły papież Klemens VII, położył kamień węgielny pod kościół. W połowie XVI wieku Giacomo della Porta wzniósł obecną fasadę, a następnie budowę kościoła kontynuował inny znakomity architekt – Domenico Fontana. Świątynia została poświęcona w 1589 r., po czym przez wiele następnych lat były wykonywane dekoracje wnętrza. W latach 1597 – 1602 w kościele pracował znany już wtedy w Rzymie malarz Michelangelo Merisi, który przeszedł do historii jako Caravaggio. Artysta namalował trzy obrazy w kaplicy Contarellich: „Powołanie św. Mateusza”, „Św. Mateusz i anioł” oraz „Męczeństwo św. Mateusza”. W kościele Francuzów pracował następnie inny wielki artysta – Domenichino, który w 1617 r. ozdobił freskami wnętrze kaplicy św. Cecylii. Na ołtarzu kaplicy umieszczono obraz „Św. Cecylia” wykonany przez Guida Reniego – jest to kopia oryginału Rafaela Santiego. W 1749 r. odnowiono wnętrze kościoła według projektu francuskiego architekta Antoine’a Dérizet – wykonano wówczas wspaniałą stiukową dekorację.

Kościół pw. św. Ludwika służy wspólnocie Francuzów mieszkających w Rzymie oraz katolikom francuskojęzycznym, głównie studentom i dyplomatom, jak również pielgrzymom odwiedzającym Wieczne Miasto. Rok 2018 obchodzony jest tutaj jako rok jubileuszowy, aby upamiętnić 500-lecie rozpoczęcia budowy. Ta wspaniała świątynia jest jednym z rzymskich kościołów muzeów, które są odwiedzane przez tłumy turystów przybywających tu, by podziwiać obrazy Caravaggia w kaplicy Contarellich. Jak informuje ksiądz rektor François Bousquet, kościół odwiedza rocznie 650 tys. turystów, czyli ok. 2 tys. dziennie. A z turystami bywa różnie – jedni traktują wizytę jako przeżycie duchowe, inni zachowują się gorzej niż w muzeum. Dla pracujących tu księży największym wyzwaniem jest to, jak „zamienić” turystów w pielgrzymów.

Wśród ludzi odwiedzających przez lata kościół pw. św. Ludwika Króla Francji był szczególny gość – kard. Jorge Mario Bergoglio. Przyszły papież przychodził tutaj, by kontemplować obraz Caravaggia „Powołanie św. Mateusza”. Papież wyznał, że utożsamiał się z postacią celnika, a jego motto biskupie i papieskie – „Miserando atque eligendo” (Spojrzał na niego z miłością i go wybrał) – jest poniekąd „komentarzem” do sceny przedstawionej przez włoskiego malarza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek u Świętej Marty: pamiętajmy skąd powołał nas Pan

2018-09-21 12:10

st (KAI) / Watykan

Zawsze pamiętajmy, skąd powołał nas Bóg – powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież nawiązał do powołania św. Mateusza (Mt 9,9-13), apostoła i ewangelisty, którego święto liturgiczne obchodzi dzisiaj Kościół.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Franciszek przypomniał, że celnik Mateusz był człowiekiem skorumpowanym, który za pieniądze zdradzał swoją ojczyznę. Dodał, że ktoś mógłby powiedzieć, iż Pan Jezus niewłaściwie dobierał sobie uczniów, biorąc ich z miejsc najbardziej pogardzanych i wielu grzeszników czynił apostołami.

„Także w życiu Kościoła wielu chrześcijan, wielu świętych, zostało wybranych spośród najniższych. Tę świadomość powinniśmy mieć my, chrześcijanie - skąd zostaliśmy wybrani. Musi ona przenikać całe życie, musimy pamięć o naszych grzechach i o tym, że Pan okazał nam miłosierdzie, odpuścił mi grzechy i wybrał mnie, abym był chrześcijaninem, apostołem” – powiedział Ojciec Święty.

Następnie papież podkreślił, że Mateusz otrzymawszy od Pana powołanie nie ubierał się w luksusowe szaty, nie zaczął się wynosić, mówiąc innym: jestem księciem apostołów, ja tutaj rządzę. „Nie! Przez całe życie pracował dla Ewangelii”.

„Kiedy apostoł zapomina o swoim pochodzeniu i zaczyna robić karierę, odchodzi od Pana i staje się funkcjonariuszem, który być może czyni wiele dobra, ale nie jest apostołem. Nie będzie potrafił przekazywać Jezusa. Będzie porządkował plany duszpasterskie, wiele innych rzeczy; ale w końcu będzie karierowiczem. Karierowiczem królestwa Bożego, ponieważ zapomniał skąd został wybrany” – stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty podkreślił znaczenie pamięci o naszym pochodzeniu, która musi towarzyszyć życiu apostoła i każdego chrześcijanina. Przestrzegł przed szukaniem jedynie wad innych osób i ich obmawianiem. Wskazał na konieczność oskarżania samych siebie, aby nie pozostać w pół drogi, czy co gorsza nie stać się obłudnikiem, jak to się stało z uczonymi w Piśmie gdy widzieli, że Pan Jezus siadał do stołu z celnikami i grzesznikami. Wszak do swoich oskarżycieli powiedział „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. „Boże miłosierdzie szuka wszystkich, przebacza wszystkim. Tylko prosi, byś powiedział: «Pomóż mi Panie». Tylko to” – zaznaczył Franciszek.

Papież podkreślił, że zrozumienie Bożego miłosierdzia jest tajemnicą.

„Największą, najpiękniejszą tajemnicą jest serce Boga. Jeśli chcesz dostać się do serca Boga, obierz ścieżkę miłosierdzia i pozwól się potraktować miłosiernie” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: meczet w byłym kościele w Hamburgu

2018-09-21 23:10

ts (KAI/KNA) / Hamburg

W Hamburgu, w przebudowanym kościele, zostanie w najbliższych dniach otwarty meczet. Będzie to pierwszy przypadek, kiedy była świątynia ewangelicka Niemiec zmieni swoją funkcję na dom modlitwy muzułmanów. Projekt, o którym informowano już w 2013 roku, wywołał w Niemczech poruszenie.

BOŻENA SZTAJNER

Zbudowany w 1961 roku w dzielnicy Horn luterański kościół Kapernaumkirche był do niedawna drugim największym tego typu obiektem w mieście. W 2002 został zdesakralizowany i sprzedany prywatnemu przedsiębiorcy. W 2012 wykupiła go uważana za umiarkowaną wspólnota islamska Al-Nour.

Przebudowa trwała niemal sześć lat, a termin otwarcia, przewidywany początkowo na październik 2013, wielokrotnie przesuwano, podała niemiecka agencja katolicka KNA. Wspólnota twierdzi, że koszt przebudowy w wysokości ok. 5 mln dolarów sfinansowano ze składek, natomiast 1,1 mln euro podarował rząd Kuwejtu. Krzyż na wieży kościelnej zastąpił napis „Allah”.

Oczekuje się, że w oficjalnym otwarciu 26 września wezmą udział liczni przedstawiciele życia politycznego i wspólnot religijnych. Ze względu na naprawę szkód wyrządzonych przez wodę wspólnota wprowadzi się do obiektu prawdopodobnie pod koniec roku. Na piątkowe modlitwy w meczecie Al-Nour przybywa regularnie ok. 2,5 tys. muzułmanów. Modły odbywają się w garażach podziemnych w dzielnicy Sankt Georg. Miejsce to pozostanie nadal ośrodkiem modlitewnych spotkań, zapowiedział przewodniczący wspólnoty Daniel Abdin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem