Reklama

Franciszek spotkał się z ministrantami i odpowiedział na ich pytania

2018-07-31 20:31

tłum. st (KAI) / Watykan

vatican.va

Na pięć pytań zadanych przez młodych odpowiedział Franciszek spotykając się z ponad 60 tys. ministrantów i ministrantek z 18 krajów przybyłych z pielgrzymką do Wiecznego Miasta. Wydarzenie to odbywa się pod hasłem: „Szukaj pokoju, idź za nim!” i zostało zorganizowane już po raz 12 przez międzynarodowe stowarzyszenie Coetus Internationalis Ministrantium (CIM).

Oto słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy ministranci, dobry wieczór!

Cieszę się, widząc was zgromadzonych tak licznie tutaj, na placu Świętego Piotra, przyozdobionym kolorami waszych flag. Z radością widziałem, że przychodziliście już tutaj od południa. Jesteście dzielni, przy tym słońcu. Przekazaliście mi symbole waszej pielgrzymki: serdecznie dziękuję! Jestem pielgrzymem wraz z wami, który przybywacie z wielu krajów świata. Jesteśmy zjednoczeni w wierze w Jezusa Chrystusa, idziemy razem z Tym, który jest naszym pokojem. Dziękuję waszemu przewodniczącemu, biskupowi Nemetowi za skierowane do mnie pozdrowienie w waszym imieniu. Prosił mnie, abym wam dodał otuchy. A teraz słowo należy do was.

Reklama

[Pierwsze pytanie po francusku]

Ojcze Święty, jako ministranci, a także jako ludzie wierzący obdarzamy siebie nawzajem pokojem, przekazując podczas Mszy świętej znak pokoju. W jaki sposób możemy przyczynić się, aby ten pokój wyszedł poza mury naszych kościołów i budować pokój w naszych rodzinach, w naszych krajach i na świecie?

Odpowiedź 1

Dziękuję! Powiedziałeś bardzo dobrze: pokój i Msza św. łączą się ze sobą. Przed znakiem pokoju prosimy Pana, aby obdarzył pokojem i jednością wspólnotę Kościoła. Pokój jest Jego darem, przemieniającym nas abyśmy, jako członkowie Jego ciała mogli doświadczyć tych samych uczuć jak Jezus, mogli myśleć tak, jak On myśli, kochać tak, jak On miłuje. A pod koniec Mszy św. jesteśmy posyłani słowami: „Idźcie w pokoju”. Konkretne zaangażowanie na rzecz pokoju jest dowodem na to, że naprawdę jesteśmy uczniami Jezusa. Poszukiwanie pokoju zaczyna się od małych rzeczy. Na przykład w domu, po kłótni między braćmi: czy zamykam się, udając obrażonego, czy próbuję zrobić krok w kierunku drugiego? Czy jestem gotów w każdej sytuacji zadać sobie pytanie: „Co Jezus zrobiłby na moim miejscu?”. Jeśli to uczynimy i spróbujemy stanowczo wprowadzić to w życie, to wniesiemy pokój Chrystusa w życie codzienne i będziemy budowniczymi i narzędziami pokoju.

[Drugie pytanie w języku portugalskim]

Ojcze Święty, jesteśmy ministrantami, służymy Panu Bogu przy ołtarzu i kontemplujemy Go w Eucharystii. W jaki sposób możemy przeżywać duchową kontemplację na wzór Marii i praktyczną posługę na wzór Marty w konkretny sposób, starając się rozpoznać, czego chce od nas Jezus?

Odpowiedź 2

Jako ministranci rzeczywiście przeżywacie trochę doświadczenia Marty i Marii. To piękne, jeśli oprócz waszych dyżurów w służbie liturgicznej, potraficie z jednej strony angażować się w życie parafialne, a z drugiej przebywać w milczeniu w obecności Pana. Jedno i drugie. W ten sposób, w tym przeplataniu się działania i kontemplacji rozpoznajemy również plan Boga wobec nas: widzimy, jakie są talenty i zainteresowania, jakie Bóg umieszcza w naszym sercu i jak je rozwijać; ale przede wszystkim stajemy pokornie przed Bogiem, takimi jakimi jesteśmy, nie udając, nie przebierając się za kogoś innego, z naszymi zaletami i ograniczeniami, pytając, jak najlepiej możemy służyć Jemu i bliźnim. I nie bójcie się prosić o dobrą radę, kiedy zadajecie sobie pytanie, jak możecie służyć Bogu i ludziom, którzy potrzebują pomocy na świecie. Pamiętajcie, że im więcej dajecie innym, tym bardziej sami otrzymujecie i będziecie szczęśliwi!

[Trzecie pytanie w języku angielskim]

Ojcze Święty, będąc ministrantami, zasmuca nas, gdy widzimy niewielu rówieśników, którzy uczestniczą we Mszy świętej i życiu parafialnym. Kościół, w niektórych krajach, szybko traci z różnych powodów wielu młodych ludzi. W jaki sposób my i nasze wspólnoty możemy dotrzeć do tych ludzi i sprowadzić ich z powrotem do Chrystusa i do rodziny Kościoła?

Odpowiedź 3 Dzisiaj wy, jako młodzi możecie być apostołami, którzy potrafią przyciągnąć innych do Jezusa. Dzieje się tak, jeśli wy sami jesteście pełni entuzjazmu dla Niego, jeśli Go spotkaliście, poznali osobiście i jako pierwsi zostaliście „zdobyci” przez Niego. Dlatego mówię wam: starajcie się poznawać i kochać coraz bardziej Pana Jezusa, spotkając Go na modlitwie, we Mszy św., czytając Ewangelię, w obliczach dzieci i ubogich. I starajcie się być bezinteresownymi przyjaciółmi tych, którzy są wokół was, aby promień światła Jezusa mógł do nich dotrzeć za pośrednictwem waszego serca w Nim rozmiłowanego.

Najmilsi chłopcy i dziewczęta! Nie trzeba wielu słów, ważniejsze są fakty, bliskość, posługiwanie. Młodzi ludzie - tak jak wszyscy inni - potrzebują przyjaciół, którzy dają dobry przykład, którzy nie udają, nie oczekują czegoś w zamian. I w ten pozwalacie odczuć, jak piękna jest wspólnota wierzących, ponieważ Pan mieszka pośród nich, jak pięknie przynależeć do rodziny Kościoła.

[Czwarte pytanie w języku niemieckim]

Ojcze Święty, wielu ludzi twierdzi, że w swoim życiu nie potrzebują Boga, religii i Kościoła. Dlaczego ktoś powinien zdecydować się właśnie na wiarę katolicką? Co jest w niej najważniejsze? I dlaczego wiara jest dla Ciebie tak ważna?

Odpowiedź 4

Zrozumiałem. Wiara jest istotna, wiara sprawia, że żyję. Powiedziałbym, że wiara jest jak powietrze, którym oddychamy. Przy każdym oddechu nie myślimy, jak bardzo potrzebne jest powietrze, ale kiedy go brakuje lub nie jest czyste, zdajemy sobie sprawę, jak bardzo jest ważne! Wiara pomaga nam zrozumieć sens życia: jest ktoś, kto nas nieskończenie kocha, a tym kimś jest Bóg. On nas nieskończenie miłuje. Możemy rozpoznać Boga jako naszego Stwórcę i Zbawiciela; miłować Boga i przyjąć nasze życie jako Jego dar. Bóg chce nawiązać z nami życiodajną relację. Pragnie stworzyć relacje, a my jesteśmy wezwani do czynienia tego samego. Nie możemy wierzyć w Boga i sądzić, że jesteśmy jedynakami! Jednym Synem – „jedynakiem” Boga – jest Jezus. Jedynym, ponieważ jest Bogiem. Ale między ludźmi nie ma jedynaków. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Jesteśmy powołani, aby tworzyć rodzinę Boga, to znaczy Kościół, wspólnotę braci i sióstr w Chrystusie - jesteśmy „rodziną Bożą”, jak mówi święty Paweł (Ef 2, 19). I w tej rodzinie Kościoła Pan karmi swoje dzieci swoim słowem i sakramentami.

[Piąte pytanie po węgiersku]

Ojcze Święty, nasza posługa ministrantów jest piękna, bardzo nam się podoba. Chcemy służyć Panu i bliźniemu. Ale czynienie dobra nie zawsze jest łatwe, nie jesteśmy jeszcze świętymi. W jaki sposób możemy przełożyć naszą posługę w codziennym życiu na konkretne uczynki miłosierdzia i na drogę ku świętości?

Odpowiedź 5

Tak, potrzeba wysiłku, aby zawsze czynić dobro i stawać się świętymi ... Droga do świętości nie jest leniuchów. Konieczny jest trud. Widzę, że wy, ministranci angażujecie się w tę drogę. Pan Jezus dał nam prosty program, by podążać drogą ku świętości: przykazanie miłości Boga i bliźniego. Starajmy się być dobrze zakorzenionymi w przyjaźni z Bogiem, wdzięcznymi za Jego miłość i pragnącymi służyć Jemu we wszystkim. W ten sposób możemy jedynie dzielić dar Jego miłości z innymi. I aby skonkretyzować przykazanie miłości, Jezus wskazał nam uczynki miłosierdzia. Chętnie zapytał bym was, czy wszyscy wiecie jakie są uczynki miłosierdzia? Jestem pewien, że wasi biskupi ich was nauczyli, ale czy je dobrze znacie? Gdybyście ich nie znali, to jakże je można wypełniać? To ważne: dzieła miłosierdzia są drogą wymagającą, ale w zasięgu wszystkich. By wypełniać uczynki miłosierdzia nie trzeba iść na uniwersytet i uzyskać dyplom. Wszyscy możemy wypełniać uczynki miłosierdzia. Wystarczy, że każdy z nas zacznie zadawać sobie pytanie: „Co mogę uczynić dzisiaj, aby zaspokoić potrzeby mojego bliźniego?”. I nie ma znaczenia, czy jest on przyjacielem czy obcym, rodakiem czy obcokrajowcem. Jest bliźnim. Wierzcie mi, czyniąc to, możecie stać się prawdziwie świętymi, mężczyznami i kobietami, którzy przemieniają świat, żyjąc miłością Chrystusa. To prawda, nie jest to łatwe. Wymaga trudu, ale jak już powiedziałem droga do świętości nie jest leniuchów.

Dziękuję za tę rozmowę!


Oto słowa Franciszka w tłumaczeniu na język polski:

„Wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31): tak św. Paweł nas zachęca w usłyszanym przed chwilą w czytaniu. Służenie chwale Boga we wszystkim, co czynimy jest decydującym kryterium naszych działań, najpełniejszą syntezą tego, co znaczy żyć przyjaźnią z Jezusem. Jest wskazówką, która nas prowadzi, gdy nie jesteśmy pewni, co jest należy czynić; pomaga nam rozpoznać głos Boga w nas, który przemawia do nas w sumieniu, abyśmy mogli rozpoznać Jego wolę. Chwała Boga jest igłą kompasu naszego sumienia.

Święty Paweł również mówi nam o innym kryterium: starać się we wszystkim przypodobać wszystkim, aby mogli osiągnąć zbawienie. Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, mamy te same pragnienia, marzenia i ideały. Czasem ktoś jest zawiedziony i to my możemy rozpalić na nowo światło, przekazać trochę dobrego humoru. W ten sposób łatwiej żyć zgodzie i świadczyć w codziennym życiu miłość Boga i radość wiary. Od naszej konsekwencji życiowej zależy czy nasi bracia rozpoznają Jezusa Chrystusa, jedynego zbawiciela i nadzieję świata.

Być może zadajecie sobie pytanie: „Jak mogę to uczynić? Czy to nie jest nazbyt wzniosłe?”. To prawda, jest to wspaniała misja, ale jest możliwa. Dalej św. Paweł zachęca nas: „Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa” (1 Kor 11,1). Tak, możemy żyć tą misją naśladowania Jezusa, podobnie jak apostoł Paweł i wszyscy święci. Spójrzmy na świętych, którzy są żywą Ewangelią, ponieważ potrafili przełożyć orędzie Chrystusa na swoje życie. Dzisiejszy święty, Ignacy Loyola, który jako młody żołnierz myślał o swojej chwale, w odpowiednim momencie został przyciągnięty przez chwałę Boga i odkrył, że tam znajduje się centrum i sens życia. Bądźmy naśladowcami świętych; czyńmy wszystko dla chwały Bożej i dla zbawienia naszych braci. Ale zwróćcie uwagę: na tej drodze do świętości nie ma miejsca dla młodych leniuchów!

Tagi:
Franciszek

Reklama

Papież przyjął rezygnację kard. Ricardo Ezzati Andrello

2019-03-23 12:33

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty przyjął rezygnację złożoną przez 77. letniego kard. Ricardo Ezzati Andrello SDB i mianował administratorem apostolskim stołecznej archidiecezji Santiago de Chile liczącego niemal 74 lata dotychczasowego biskupa diecezji Copiapó, Celestino Aós Braco, OFM Cap.

Grzegorz Gałązka

Nowy rządca stołecznej archidiecezji urodził się 6 kwietnia 1945 r. w Artaiz, na terenie archidiecezji Pamplona w Hiszpanii. Pierwsze śluby zakonne w zakonie kapucynów złożył 15 sierpnia 1964 r., a profesję wieczystą 16 września 1967 r. Święcenia kapłańskie przyjął w Pampelunie 30 marca 1968 roku. Uzyskał licencjat kanoniczny z psychologii na Uniwersytecie w Barcelonie.

Po 15 pracy duszpasterskiej w Hiszpanii w 1983 roku został wysłany do Chile. 25 lipca 2014 r. papież Franciszek mianował go biskupem Copiapó. Sakrę biskupią przyjął 18 października 2014.

Pod adresem kardynała Ricardo Ezzati Andrello kierowano w ostatnim okresie oskarżenia o ukrywanie nadużyć seksualnych w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kanada: ksiądz dźgnięty nożem w czasie Mszy

2019-03-22 16:57

pb (KAI/radio-canada.ca) / Montreal

Rektor Oratorium św. Józefa w Montrealu ks. Claude Grou został dźgnięty nożem w czasie, gdy odprawiał Mszę św. w tej świątyni, znajdującej się na górującym nad miastem wzgórzu Mont-Royal. Poranna liturgia jest transmitowana przez telewizję i w internecie, więc świadkami zdarzenia było wielu telewidzów i internautów.

Senlay/pixabay.com

Około 8.30 nieznany mężczyzna podszedł do odprawiającego Mszę kapłana i zaatakował go nożem. Ochrona świątyni szybko obezwładniła napastnika i zatrzymała do czasu przyjazdu policji, która go aresztowała.

Duchowny został przewieziony do szpitala. Okazało się, że został lekko ranny. Jego stan jest stabilny.

Na razie nieznane są tożsamość i motywy napastnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sukces o kobiecym obliczu

2019-03-24 09:36

Beata Włoga

Pod takim tytułem w Częstochowie 23 marca br. już po raz 6. odbyło się sympozjum „Dar Bycia Dojrzałą Kobietą” organizowany przez Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej.

Beata Włoga/Niedziela

W tym roku gośćmi specjalnymi były- jak sugeruje hasło sympozjum, kobiety sukcesu: Dominika Figurska, aktorka i dziennikarka telewizyjna, dr Katarzyna Kwarecka z Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii oraz Małgorzata Nawrocka, pisarka, poetka, autorka licznych publikacji.

Zobacz zdjęcia: Sukces o kobiecym obliczu

Spotkanie miało miejsce w Wyższym Seminarium Duchownym, rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną przez bp. Andrzeja Przybylskiego w koncelebrze m.in. księży asystentów AK Radosława Rychlika i Jacka Michalczewskiego. Warto zaznaczyć, że w Eucharystii uczestniczyli także członkowie Akcji Katolickiej z całej Polski, z prezes KIAK Urszulą Furtak, którzy przeżywali w tym miejscu rekolekcje.

- Każdy rodzic robi wszystko, aby życie jego dzieci było piękne. Takim Ojcem jest względem nas Bóg – mówił w homilii bp Przybylski. Stworzył świat, z pięknem natury jako dar dla człowieka. Dziś płeć pokazuje się jako niewolę, mówi się o wyborze między byciem kobietą a mężczyzną. Wiele kobiet odrzuca dar macierzyństwa, zaprzeczając swojemu powołaniu. Przed Akcją Katolicką jak i przed każdym katolikiem stoi zadanie powracania do źródeł, ponieważ dziś toczy się wojna cywilizacyjna o koncepcję człowieka. Kto zaneguje plany Boże, zaneguje siebie i człowieczeństwo- podkreślił bp Andrzej.

Uczestników sympozjum przywitał prezes DIAK dr Artur Dąbrowski, a wiceprezes Renata Olczyk odczytała list od premier Beaty Szydło.

W wystąpieniach prelegentek przewijały się osobiste wątki. Każda z pań mówiła o wierze i relacji z Bogiem, która przenika życie zawodowe i determinuje ich wybory.

Dominika Figurska zapytana, czy pojęcie sukcesu nie kłóci się z pokorą, odpowiedziała, że ważne jest podejście do naszych osiągnięć. - Wszystko, co robię, robię na Bożą Chwałę. Za swój najważniejszy sukces uważa rodzinę, męża i piątkę dzieci, dziś mocno angażuje się w obronę życia i ochronę dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach.

Dr Katarzyna Kwarecka w swej pracy nie tylko poprawia urodę swych pacjentów, ale poświęca im czas i wspiera modlitwą. Największym jej sukcesem jest syn, pasją malarstwo. Jej obrazy można oglądać w klinice, którą prowadzi. Jako wolontariuszka opiekuje się dziećmi w ośrodku przedadopcyjnym.

Małgorzata Nawrocka zapewnia, że jej pisarstwo miało być krótką przygodą, a jest sposobem na życie. W swych działaniach zawsze kieruje się wolą Pana Boga i wsłuchuje się w Jego pragnienia. Rozpowszechnia wiedzę nt. zagrożeń, jakie niosą okultyzm i new age.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem