Reklama

Brazylia i Argentyna walczy o życie nienarodzonych

2018-08-08 17:53

vaticannews / Brasilia, Buenos Aires (KAI)

fotolia.com

W Ameryce Południowej rozgrywa się decydująca walka w obronie życia nienarodzonych. W najbliższym czasie Najwyższy Trybunał Federalny Brazylii i senat Argentyny podejmą decyzję w sprawie liberalizacji w tych krajach aborcji. Tymczasem trwa tam nadzwyczajna modlitwa w intencji obrony życia, a wiele osób podejmuje w tej intencji post.

W Brazylii zakończyły się właśnie wysłuchania publiczne zorganizowane przez Najwyższy Trybunał Federalny w sprawie zmiany ustawy aborcyjnej. Obecnie jest ona dozwolona w przypadku gwałtu, zagrożenie życia matki i bezmózgowia dziecka. Nowa ustawa proponuje liberalizację aborcji do 12 tygodnia. Z kolei w Argentynie do 14 tygodnia ciąży. Proponowane zmiany poruszyły setki tysięcy ludzi, którzy w ciągu ostatnich tygodni wielokrotnie wychodzili na ulice, by wyrazić swoje poparcie dla życia.

W Buenos Aires ostatnia wielka manifestacja pro-life odbyła się w minioną sobotę. Wzięło w niej udział ponad 600 tys. Argentyńczyków. Marsz pod hasłem „Ratujmy dwa życia – matki i dziecka, które nosi w swym łonie” został zorganizowany przez Chrześcijański Sojusz Kościołów Ewangelickich (zrzesza on 15 tys. wspólnot ewangelickich w Argentynie). Uczestnicy nieśli w dłoniach figurki pokazujące dziecko w 14. tygodniu ciąży, a lekarze zdejmowali fartuchy, pokazując symbolicznie, że ich zadaniem jest leczenie a nie zabijanie nienarodzonych. Manifestacja połączyła ludzi różnych wyznań, a także opcji politycznych podobnie, jak wcześniejsze marsze organizowane przez Kościół katolicki. Uczestnicy podpisali deklaracje za ochroną życia, w której zaznaczają, że nie poprą nigdy żadnego polityka, który opowiedział się za aborcją.

Reklama

Członkowie latynoamerykańskich ruchów pro-life ujawniają ogromne naciski wywierane przez międzynarodowe lobby na rządy poszczególnych krajów w sprawie przyjęcia aborcji, a także niewyrażenia zgody na zalegalizowanie sprzeciwu sumienia. „Polityka pro-life dla wielu jest solą w oku i trwa bezwzględna walka o zastąpienie prawa do życia prawem do śmierci” – podkreśla prof. Gian Luigi Gigli, który przez wiele lat kierował Międzynarodową Federacją Stowarzyszeń Lekarzy Katolickich.

"Historyczny motyw proaborcyjnych nacisków ma swe korzenie w Konferencji w Kairze, na której kraje Ameryki Łacińskiej wraz ze Stolicą Apostolską dały zdecydowany odpór polityce przeciwnej życiu, która promowana była przez ONZ. Środowiska proaborcyjne nigdy nie przełknęły tej łyżki dziegciu i już od dawna wywierają naciski, by wyeliminować tę «anomalię pro-life» z areny międzynarodowej, tak jak to miało miejsce ostatnio w Irlandii – mówi Radiu Watykańskiemu prof. Gigli. – Trwają też naciski na odebranie lekarzom, pielęgniarkom i farmaceutom prawa do sprzeciwu sumienia. Finansują to wielkie koncerny aborcyjne. Próbują zaszczepić w społeczeństwie przekonanie, że obowiązkiem lekarza jest dokonywanie aborcji, a jeśli nie chce tego robić powinien wybrać inny zawód. Chce się ograniczyć dziedziny, w których decyduje sumienie. Jednak, gdy lekarz stanie się tylko biernym wykonawcą nakazów zagrożona jest sama demokracja".

Tagi:
aborcja nienarodzone dzieci Brazylia Argentyna

Abp Paglia o zapobieganiu aborcji: nie wystarczy prawo, potrzebna jest solidarność

2018-08-10 19:21

pb (KAI/VaticanInsider) / Watykan

- Nie wystarczy prawo, konieczna jest solidarność z kobietami w ciąży potrzebującymi pomocy - powiedział przewodniczący Papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia komentując odrzucenie przez argentyński Senat legalizacji aborcji. Jednym z podnoszonych argumentów za prawną dopuszczalnością były nielegalne aborcje.

TV Trwam

Zdaniem włoskiego hierarchy, „podziemne aborcje” są plagą, którą „absolutnie należy zwalczać”. Sposobem na to jest jednak nie legalizacja przerywania ciąży, lecz pomaganie kobietom najsłabszym, mającym wiele problemów i „często nie widzących innego wyjścia niż podziemna aborcja”.

- Nie wystarczy prawo, potrzebny jest zryw sumienia i solidarności - oświadczył były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny. - Aby zwalczyć plagę podziemnych aborcji, niezbędne jest twórcze zaangażowanie pełne miłości.

Za pozytywny abp Paglia uznał fakt, że znaczna liczba obywateli Argentyny, nie tylko wierzących, sprzeciwiła się legalizacji przerywania ciąży. Jednak w przypadku takiej sprawy jak aborcja, niezbędne jest nasilenie bliskości wobec kobiet, zwłaszcza najuboższych, i wobec „dziewcząt podejmujących dramatyczne decyzje”.

- Zadaniem Kościoła jest podwojenie miłości, bliskości, pomocy, bo decyzja o aborcji zawsze jest dramatem. Nie do nas należy zadanie natury legislacyjnej. Do nas należy miłość do wszystkich, aby także przeciwnicy zrozumieli, że w rzeczywistości wszyscy powinniśmy działać na rzecz życia i wsparcia kobiet, które przeżywają dramatyczne sytuacje, tak aby zawiesiły ewentualną decyzję [o aborcji] - podkreślił przewodniczący Papieskiej Akademii Życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: karmiąc się Eucharystią możemy dostroić się do Chrystusa

2018-08-19 13:04

tłum. st (KAI) / Watykan

Karmiąc się Eucharystią, możemy w pełni dostroić się do Chrystusa, do Jego uczuć, do Jego postawy – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (J 6, 51-58) wskazał, że Eucharystia nas kształtuje, abyśmy nie żyli tylko dla siebie, ale dla Pana i dla naszych braci.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Fragment Ewangelii dzisiejszej niedzieli (por. J 6, 51-58) wprowadza nas do drugiej części mowy Jezusa w synagodze w Kafarnaum, po nakarmieniu wielkiego tłumu pięcioma chlebami i dwoma rybami: jest to rozmnożenie chlebów. Przedstawia się On jako „chleb żywy, który zstąpił z nieba”, chleb, który daje życie wieczne, i dodaje: „Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życia świata” (w. 51). Ten fragment ma decydujące znaczenie i rzeczywiście wywołuje reakcję słuchaczy, którzy zaczynają sprzeczać się między sobą: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” (w. 52). Kiedy znak chleba dzielonego prowadzi do jego prawdziwego znaczenia, to znaczy do daru z siebie, aż po ofiarę, pojawia się niezrozumienie, pojawia się wręcz odrzucenie Tego, którego przed chwilą chcieli nieść w pochodzie triumfalnym. Przypomnijmy, że Jezus musiał się ukryć, ponieważ chcieli uczynić Go królem.

Jezus mówi dalej: „Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (w. 53). Tutaj obok ciała pojawia się także krew. Ciało i krew w języku biblijnym wyrażają konkretne człowieczeństwo. Ludzie i sami uczniowie rozumieją, że Jezus zaprasza ich do wejścia w komunię z Nim, do „zjedzenia” Go, Jego człowieczeństwa, by wraz z Nim dzielić dar życia dla świata. To coś innego niż triumfy i ułudy sukcesu! To właśnie ofiara Jezusa, który wydaje siebie za nas.

Ten chleb życia, sakrament Ciała i Krwi Chrystusa, jest nam darmo dany na stole Eucharystii. Wokół ołtarza znajdujemy to, co nas karmi i gasi nasze pragnienie duchowe dzisiaj i na wieki. Za każdym razem, gdy uczestniczymy we Mszy świętej, w pewnym sensie zapowiadamy niebo na ziemi, ponieważ z pokarmu eucharystycznego, Ciała i Krwi Jezusa, uczymy się, czym jest życie wieczne. Jest ono życiem dla Pana: „kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (w. 57). Eucharystia nas kształtuje, abyśmy nie żyli tylko dla siebie, ale dla Pana i dla naszych braci. Szczęście i wieczność życia zależą od naszej zdolności do uczynienia owocną miłości ewangelicznej, którą otrzymujemy w Eucharystii.

Dzisiaj Jezus, tak jak czynił to wówczas, powtarza każdemu z nas: „Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (w. 53). Bracia i siostry, nie chodzi o pokarm materialny, lecz o chleb żywy i ożywiający, który przekazuje samo życie Boga. Gdy przystępujemy do Komunii św. otrzymujemy samo życie Boga. Aby mieć to życie, trzeba karmić się Ewangelią i miłością braci. W obliczu zaproszenia Jezusa, aby karmić się Jego Ciałem i Krwią, moglibyśmy odczuwać potrzebę sprzeczania się i stawiania oporu, podobnie jak uczynili słuchacze dzisiejszej Ewangelii. Dzieje się tak, gdy trudno nam kształtować nasze życie według życia Jezusa, aby postępować zgodnie z Jego kryteriami, a nie według kryteriów świata. Karmiąc się tym pokarmem, możemy w pełni dostroić się do Chrystusa, do Jego uczuć, do Jego postawy. Jest to bardzo ważne: pójście na Mszę św. i przyjmowanie Komunii św. Przyjmowanie Komunii św. jest bowiem przyjmowaniem tego żyjącego Chrystusa, który przemienia nas wewnętrznie i przygotowuje nas na niebo.

Niech Maryja Panna wspiera nasze postanowienie czynienia komunii z Jezusem Chrystusem, karmiąc się Jego Eucharystią, aby z kolei stać się chlebem łamanym dla naszych braci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Bp Solarczyk: życie w komunii z Bogiem przemienia świat

2018-08-19 16:20

mag / Warszawa (KAI)

Życie w komunii z Bogiem przemienia świat – przekonywał wiernych bp Marek Solarczyk. Biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył Mszy św. w powstającym w Radzyminie sanktuarium św. Jana Pawła II z okazji pierwszej rocznicy koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

Nawiązując w homilii do orędzia Maryi sprzed 101 lat zachęcał wiernych do życia w jedności z Bogiem. – Jezus przeżywał głęboką komunię ze swoim Ojcem w Niebie a więzią tej jedności, tego życia miłości jest Duch Święty. Chrystus chce dziś ten dar ofiarować każdemu z nas, ponieważ tylko komunia z Nim daje człowiekowi prawdziwe życie – powiedział bp Solarczyk.

Zwrócił uwagę, że przez pierwsze tygodnie ludzkiego istnienia sercem dziecka jest sercem jego matki. - Niech zatem Bóg będzie nam tak bliski i dający życie, jak mama dająca życie swojemu dziecku – zachęcał kaznodzieja.

Zwrócił uwagę, że modlitwa, pokuta i nawrócenie, do których wzywała Maryja w Fatimie, to narzędzia mające pomóc człowiekowi odnowić lub pogłębić więź z Bogiem. - Maryja przypomniała nam, że jesteśmy wspólnotą a więc to co przeżywa jednostka ma również wpływ na innych. Niejednokrotnie stajemy wobec kogoś, w kim Boże życie osłabło. Niech wówczas nasze serce wiary wnieść w jego życie, w to wszystko, co on przeżywa tchnienie Boga – zaapelował bp Solarczyk.

Po Mszy św. odbył się nabożeństwo różańcowe. Ubiegłoroczną koronację figury Matki Bożej Fatimskiej poprzedził dziewięcioletnia nowenna w czasie które każdego roku powierzano Bogu przez ręce Maryi kolejne stany w Kościele, wspólnoty, diecezjalne środki przekazu, oraz dzieła charytatywne. W ten sposób parafia podjęła realizację Maryjnego orędzia chcąc przygotować się na 100-lecie objawień.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem