Reklama

Bez wody, bez prądu, bez… problemów? Daliśmy radę!

2018-08-10 07:27

Agata Kowalska, KSM Częstochowa

Agata Kowalska

KSM: Bez wody, bez prądu, bez… problemów? Daliśmy radę!

Między 24 a 27 lipca, spędziliśmy cudowny czas na Turbaczu. Zdecydowanie za krótki! Rekolekcje głosił dla nas wspaniały człowiek – kapelan Gorców ojciec Kazimierz. Codzienne Eucharystie odbywały się albo w kaplicy na Turbaczu albo na plenerowych ołtarzach – na jednym z nich, wówczas ks. Karol Wojtyła, odprawił pierwszy raz Mszę Świętą twarzą zwrócony do wiernych! Chociaż nie mógł… powiedział wtedy – za 50 lat tak będzie w całym kościele.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje KSM

Słuchaliśmy Słowa Bożego, modliliśmy się, wędrowaliśmy po górach. We wspaniałych okolicznościach przyrody wsłuchiwaliśmy się w głos Pana… A kiedy wracaliśmy do bacówki, w której mieszkaliśmy – trzeba było samemu zrobić obiad, pozmywać naczynia w miskach (a żeby to zrobić, najpierw iść do źródła po wodę)… Kiedy przyszła pora kąpieli, grzaliśmy wodę w czajnikach, żeby potem można było umyć się… na dworze, też w misce :) Jednak było pięknie! My, ludzie dzisiejszych czasów, jesteśmy bardzo nastawieni na wygodę. Musi być lekko, łatwo i przyjemnie. A prawdziwe życie tak nie wygląda… Choć wydawało się, że będzie nam trudno, to jednak czas wszystko zweryfikował. Poradziliśmy sobie świetnie, ba! Chcieliśmy więcej.

Reklama

Ojcu Kazimierzowi – ogromnie DZIĘKUJEMY za serce, za głoszone rekolekcje, za gościnę!

Tagi:
rekolekcje KSM

Jubileuszowe Rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej

2018-10-05 17:10

mir/R.Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze trwają trzydniowe rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej (JRR), które organizowane są przed Odpustem Matki Bożej Różańcowej przypadającym w niedzielę, 7 października. Wtedy to odbędą się też główne obchody 50. rocznicy istnienia tej wspólnoty, która powstała jako odpowiedź na apel Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego o jak najpowszechniejsze odmawianie w Polsce różańca.

Zdzisław Sowiński

Konferencje głosi paulin o. Zbigniew Ptak, który zwraca uwagę na to, by pogłębiona modlitwa różańcowa prowadziła do Eucharystii, która jest w centrum życia chrześcijańskiego.

- Kiedy tak na prawdę Pan Jezus będzie działał przez ciebie? – pytał rekolekcjonista i podkreślił, że dzieje się to nie wtedy, kiedy będziemy „odmawiać w ciągu dnia 15 różańców”, ale wtedy, kiedy „nasze życie będzie Eucharystią, kiedy będziemy eucharystyczni”.

W związku z synodem poświęconym młodzieży, w czasie tegorocznych rekolekcji szczególnie wybrzmiewa modlitwa za młode pokolenie.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa powstała w okresie odnowy religijnej w czasie obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski, staraniem paulina o. Bronisława Matyszczyka. Prawnie została zatwierdzona z błogosławieństwem Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jej członkowie modlą się w intencjach Ojca Świętego, Ojczyzny, pokoju i o nawrócenie grzeszników.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa ma charakter religijny, duchowy, dlatego nie jest związana z żadną organizacją społeczną. Jest prywatnym stowarzyszeniem wiernych i jako kościelna wspólnota religijna budowana jest na żywej wierze w oparciu o szczególny kult błogosławionej Bogarodzicy Maryi - tak mówi statut JRR, który określa również cele, obowiązki i przywileje członków Rodziny.

Wspólnoty Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej powstały niemal na całym świecie. Są obecne z codzienną modlitwą różańcową w obu Amerykach: Północnej i Południowej, w Australii i Europie, gdzie najsilniejsze grupy działają m.in. w: Szwecji, Niemczech, Austrii, na Ukrainie, Łotwie i Litwie.

Apostolstwo modlitwy różańcowej na Jasnej Górze bierze swój początek od Bractwa Różańcowego z 1610 r. Do Bractwa należeli wierni różnych stanów np. w 1739 r. liczyło ono ok. 19, 5 tys. osób. Miało ono swoje miejsce na Jasnej Górze – ołtarz różańcowy i przynależny do niego kielich mszalny (przechowywany do dzisiaj w Skarbcu Jasnogórskim). Co miesiąc odprawiano Mszę św. za zmarłych z tej wspólnoty. Członkowie Bractwa uczestniczyli w procesjach Eucharystycznych, nosili własną chorągiew różańcową.

Przeor Jasnej Góry o. Augustyn Kordecki wyraził zgodę na to, aby odmawianie Różańca weszło do porządku nabożeństw na Jasnej Górze od 1672 r. Bractwo to zapoczątkowało lokalną pobożność różańcową, która przenosiła się na teren Rzeczypospolitej. Jej podtrzymanie i rozwijanie w następnych wiekach przerodziło się w tradycję.

Inspiracją do odnowy apostolstwa modlitwy różańcowej na Jasnej Górze stało się po wiekach wezwanie Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który zatroskany o losy Kościoła i współczesnego człowieka, a zarazem uwrażliwiony na znaki czasu, skierował do Polaków apel: - Modlitwą różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, aby stały się murem obronnym Kościoła Chrystusowego pod opieką Zwycięskiej Pani Jasnogórskiej. To milenijne wezwanie podjął paulin z Jasnej Góry o. Bronisław Matyszczyk i w nawiązaniu do wiekowej tradycji odrodził na Jasnej Górze nurt modlitwy różańcowej. Założył Jasnogórską Rodzinę Różańcową i powierzył ją opiece świętych Aniołów Stróżów.

W Uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, 26 sierpnia 1970 r., Jasnogórska Rodzina Różańcowa otrzymała błogosławieństwo pasterskie, a 5 sierpnia 1974 r. została prawnie ustanowiona i zatwierdzona przez Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Już wcześniej – 6 stycznia 1968 r. - Wspólnota Różańca Świętego działająca na terenie Jasnej Góry dokonała zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski. Początek dały trzy „Róże”.

Po dziesięciu latach, na koniec 1976 r., wspólnota liczyła 2350 064 osoby (wg zapisów w Księgach).

Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, jako protektor i patron Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej przekazywał o. Matyszczykowi wskazówki do działania. Materiały do pracy apostolskiej pochodziły z Instytutu Prymasowskiego. 5 maja 1977 r. podczas spotkania z władzami Jasnej Góry kard. Wyszyński poprosił, aby paulini czuwali, by nie zaprzepaścić tej akcji, która zdaniem Prymasa była bardzo aktualna.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa, podobnie jak wspomniane historyczne Bractwo Różańcowe, starała się o jak najwyższe zatwierdzenie w Kościele. Przełomowym wydarzeniem było podpisanie Statutu Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej przez Jana Pawła II 4 czerwca 1997 r. na Jasnej Górze.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa podejmuje działania natury duchowej i materialnej, które służą Jasnogórskiemu Sanktuarium. W latach 2003/2004 wspólnota Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej ufundowała 3 Stacje Różańcowe oraz „alejkę” na placu przed Szczytem Jasnej Góry. Wniosła także swój wkład w renowację Kaplicy Różańcowej.

Przyjęcie do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej dokonuje się bezpośrednio w sekretariacie na Jasnej Górze w Częstochowie, lub drogą korespondencyjną. Siedzibą Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej jest Sanktuarium, przy ul. Kordeckiego 2.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za prawdę

2018-10-13 18:09

Artur Stelmasiak

Środowiska LGBT zaatakowały Kaję Godek. Straszą żądaniem kosztownych przeprosin, które mogłyby uniemożliwić jej dalszą działalność pro-life. - Nie zamierzam ulegać temu terrorowi. Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy - mówi "Niedzieli" Kaja Godek.

Artur Stelmasiak

Od kilku dni lewicowe media rozpisują się na temat pozwu sądowego mniejszości seksualnych przeciwko Kai Godek, przedstawicielce obywatelskiego komitetu zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję. Według doniesień prasowych, środowiska LGBT żądają przeprosin za słowa, które wypowiedziała w maju, komentując aborcyjne referendum w Irlandii oraz otwartą homoseksualną postawę premiera tego kraju. - Jeżeli tam premierem jest zadeklarowany „gej”, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją, jeżeli premier Irlandii deklaruje w mediach, że ma partnera seksualnego, to jest dla mnie straszne, że taki kraj określa się mianem katolickiego - mówiła Kaja Godek na antenie Polsat News.

Po kilku miesiącach o tej wypowiedzi przypomnieli sobie działacze LGBT w Polsce i straszą sądem działaczkę pro-life. - Sprawę znam tylko z mediów, bo żadnego pozwu nie otrzymałam. Trudno więc mi się odnieść do tego, co szeroko komentowane jest przez dziennikarzy - mówi Kaja Godek.

Sprawa wygląda jednak na poważną, bo środowiska homoseksualne otwarcie mówią, że kilka dni temu złożyły pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Zdaniem Godek, aktywistom LGBT chodzi przede wszystkim o jej aktywność na rzecz obrony życia. Nie od dziś wiadomo, że homoseksualiści oraz środowiska proaborcyjne na całym świecie stanowią jednolity front, który ma zmienić mentalność, obyczaje i stanowione prawo. Tak było w Irlandii i np. w Argentynie, gdzie aborcjoniści kolejny raz przegrali. - Osoby, które będą wskazywać na mechanizmy w Irlandii i przestrzegać przed powtórzeniem tamtych schematów w naszym kraju, będą brutalnie atakowane i niszczone. Powinniśmy patrzeć na to, co stało się na Zielonej Wyspie i działać dokładnie przeciwnie do tego, co dyktują nam środowiska lewicowe wspierane przez międzynarodowe organizacje. Dlatego całą akcję traktuję jako zemstę środowiska LGBT za mówienie prawdy i moje skuteczne działanie - podkreśla Kaja Godek.

Podobno pozew zawiera żądanie emisji przeprosin na antenie Polsatu News w formie 30-sekundowego spotu emitowanego 50 razy. Koszt takich emisji może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. - To sposób na wykończenie finansowo mnie osobiście i całej Fundacji Życie i Rodzina - mówi Godek. - Już dziś oświadczam, że nie będę przepraszać za mówienie prawdy i dalej będą stawać w obronie ludzkiego życia i rodziny. Wolę iść do więzienia, niż zrobić to, czego chcą ode mnie homoaktywisci.

Jeżeli dojdzie do rozprawy w sądzie, to już dziś można powiedzieć, że proces ma charakter propagandowo-ideologiczny. Przecież pozew najpierw trafił do proaborcyjnych mediów, a dopiero później do sądu. Inicjatorom chodzi więc o sterroryzowanie środowisk pro-life.

Prawnicy na razie uspakajają. W świetle polskiego prawa nie może się ktoś poczuć obrażony słowami opisującym sytuację w Irlandii. - To tylko trroling prawniczy środowisk LGBT. Kaja Godek może spać spokojnie. Akcja skazana na porażkę, bo dobra osobiste narusza się tylko indywidualnie - napisał na twitterze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Gdyby tego typu działania mogły przynieść jakiś efekt w polskim orzecznictwie, to również katolicy mogliby się zbiorowo bronić przed szykanami. - Ordo Iuris już dawno pozwałoby w imieniu 38 mln katolików za film "Kler" - dodaje Kwaśniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Gądecki z Synodu: nie rezygnować z młodzieńczego idealizmu

2018-10-16 21:14

BP KEP / Watykan (KAI)

Edukacja do wartości, formacja młodych liderów, imigracja i ideał chrześcijański – to niektóre tematy podejmowane w czasie sesji przedpołudniowej 16 października na Synodzie Biskupów w podsumowaniu abp. Stanisława Gądeckiego.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Podczas sesji przedpołudniowej omawiano trzecią część Instrumentum laboris. Po relacji wprowadzającej w ostatnią część dokumentu roboczego zaprezentowano relacje uczestników odnoszące się do tematów podejmowanych w tej części. Wystąpienia nawiązywały do potrzeby młodych liderów, potrzeby formacji młodych animatorów, a także zwrócono uwagę na zainteresowania polityczne młodych, które również powinno być uwzględnione.

Wystąpienia nawiązywały również do kwestii imigracji. „Wiele mówiono o tym, aby być blisko młodych ludzi przybywających do naszych krajów z Afryki, aby Kościół przyjmował ich z miłością. Także, aby przy tej okazji praktykować dialog z muzułmanami” – zauważył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski.

W czasie sesji pojawiły się również głosy dotyczące edukacji młodych ludzi. „Nie tylko w kwestii przekazywania wiadomości, ile w sensie edukacji do wartości. Zwracano również uwagę na wartość katechezy powiązanej z lectio divina, z rekolekcjami, dla młodzieży parafialnej” – powiedział abp Gądecki.

Wskazywano również na to, że sami młodzi są najskuteczniejszymi świadkami wobec innych młodych. Przypomniano istotną rolę pobożności ludowej, która pomaga w przeżywaniu religijności. Poruszono także kwestię wolontariatu, zwłaszcza na płaszczyźnie międzynarodowej.

Zwrócono uwagę na potrzebę jasności przekazu wiary. „Postulowano, aby Kościół przedstawiał ideał chrześcijański, a nie tylko zanurzał się w trudnościach. Ażeby nie rezygnować z młodzieżowego idealizmu, bo on pociąga młodzież najbardziej” – podsumował abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem